This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Stan przedcukrzycowy
Odpowiedz
No to się kilka razy pod rząd mierzy, zobaczymy jutro pojutrze, ale nawet raz tak nie powinno wyjść. Nie biorę póki co ani metforminy, ani chromu ani nic takiego.
Odpowiedz
Chciałem sprawdzić, czy kolagen w większych dawkach nie pomoże na tę pękającą wargę. I co się okazało, wszystko wyrzuciłem. Fakt, że to były jakieś zaschnięte resztki jednego, przeterminowane o 5 lat drugiego. No ale akurat teraz mocno by się przydało, bo takie coś po prostu potrafi unaocznić, czy są problemy, jeśli w organizmie brakuje z jakiegoś powodu kolagenu (zazwyczaj problemy z syntezą), to tego nijak nie idzie sprawdzić. Chyba że te niedobory przesuną jakiś proces poza granicę, np właśnie doprowadzając do takiego trudno gojącego się pęknięcia wargi.

...kupiłem w biedronce Big Grin
Odpowiedz
106

No nie jest dobrze.
Odpowiedz
Pewnie stan przedcukrzycowy przyczyną braku obłączków.
Odpowiedz
Matula ma niezłą cukrzycę, a obłączki na miejscu, jak powinny być.

Silna cukrzyca owszem, wywoła zmiany na paznokciach takie, jak u mnie, ale musiałaby być naprawdę silna. I jestem pewien, że ona wywołuje te zmiany poprzez wywołanie jakiegoś stanu jako skutek uboczny. Jakiego? No właśnie. Jest coś, co wpływa na wzrost obłączków i na sporo innych rzeczy, takich jak np właśnie objaw Terry'ego.

Jakoś na początku przyszłego tygodnia powinny przyjść zioła. Jedną rzecz przynajmniej raz a dobrze wykluczę, tarczycę.

No i ile bym nie myślał, jedyne, co mi tu pozostaje po uwzględnieniu wszystkich rzeczy w oczywisty sposób nie zgadzających się z modelami, to równowaga współczulny / przywspólczulny, bądź w ogóle zagadnienia działania komórek nerwowych. Gdyby to był jakikolwiek problem z niedoborami pokarmowymi, z metabolizmem energetycznym komórek, czymkolwiek takim, ludzie z zaburzeniami krążenia czy starsi mieliby bardzo silny zanik obłączków. A nie mają.

No ewentuaaaaaaalnie kwasy tłuszczowe, nie ogólna ich ilość, ale też równowaga jednego w stosunku do drugiego. Bo to też może się zmieniać u pozornie zdrowej osoby, a być idealne u kogoś na skraju śmierci z chorób przewlekłych.

Może być jakiś niespotykany kwas tłuszczowy, produkowany przez florę jelitową, nieobecny w pożywieniu, niezbędny do prawidłowego działania komórek tworzących obłączek. Ot, tego typu historie
Odpowiedz
O, zapytam na forach ludzi z łojotokowym zapaleniem, czy mają obłączki. To da jasną odpowiedź na pytanie, czy to może mieć cokolwiek wspólnego z kwasami tłuszczowymi.
Odpowiedz
Bardzo dużo osób z zapaleniem i bez obłączków. Czy więcej niż wynikałoby ze średniej? Ciężko powiedzieć.

Tak czy tak uprażę sobie sezamu zaraz trochę.
Odpowiedz
No, stanowczo poniżej średniej, tylko że to fora internetowe, gdzie też są ludzie ze zdrowiem raczej poniżej przeciętnej.

Jeśli w łojotokowym zapaleniu zanikają obłączki, to już będzie można bardzo ładnie to zawęzić. Kwasy tłuszczowe lub wolne rodniki, chyba tylko te 2 rzeczy odróżniają osoby z ŁZS od zdrowych.
Odpowiedz
Co do wolnych rodników, to będę musiał się przyjrzeć, czy po miedzi zmienia się kolor włosów, to z miesiąc zejdzie jak nie lepiej. Jeśli się zmieni, to by oznaczało, że miałem głębokie niedobory, co mogło wpłynąć na zdolność obrony przed wolnymi rodnikami, bez miedzi nie ma możliwości produkcji jednej z ważniejszych substancji, która za to odpowiada.

Wolne rodniki tutaj idealnie wręcz pasują, nawet jest opis w prasie medycznej, gdzie po witaminie E wróciły. Ale tyle razy już testowałem wysokie dawki różnych przeciwutleniaczy, bez efektu.

Nawet jeśli to wolne rodniki, to musi to być jakoś bardziej skomplikowane. Albo ich wysoki poziom wpływa na jakiś proces, a ten proces dopiero odpowiada za wzrost obłączków, przez co wysoki lub niski poziom wolnych rodników może, ale nie musi wpływać na poziom obłączków, albo faktycznie to one odpowiadają, ale nie zrobiłem czegoś, co jest konieczne do prawidłowej z nimi walki, przykładowo może być tak, że dopiero uzupełnienie miedzi pozwoli organizmowi produkować dysmutazę nadtlenkową, czy jak to się pisze. Może być tak, że dopiero wyciszenie tarczycy pozwoli organizmowi na swobodną obronę przed rodnikami.

W 2010 na 99% nie piłem oleju ani z ogórecznika, ani z wiesiołka. Brałem przeciwutleniacze w dawce jak dla całej zagrody koni.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości