Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
01-11-2026, 05:22 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2026, 05:26 AM przez tomakin.)
...i jeszcze przed snem nażrę się czosnku. Już nie raz zauważyłem, że po nim jest spora poprawa, jakby związana z krążeniem. No i te badania, gdzie cofnął zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby, takie, od których robi się objaw Terry'ego na paznokciach.
W 2010 czosnek był już po poprawie ciśnienia krwi, ale przed poprawą wyników biegowych.
Bardzo prawdopodobna jest opcja, że duża poprawa jest wtedy, gdy pojawi się kilka w miarę dobrych czynników, niezbyt silnych, ale jednocześnie. Czosnek może być jednym z nich.
No i ogólnie jest zdrowy, powinienem go jeść.
A, czasem jem i o tym nie piszę, a kto wie, czy te poprawy stanu skóry głowy to nie był efekt czosnku? Postów o tym, że po czosnku znikło, jest na reddicie od cholery i jeszcze troszkę.
...jeszcze żebym wynalazł jakiś sposób jedzenia czosnku, ani tabletki, ani suszony nie działały tak, jak świeżo miażdżony, a z kolei jedzenie miażdżonego to udręka dla mnie i dla otoczenia.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
I kolejna próba, tryptofan, czy pojawi się po nim skakanie powieki.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Póki co czuję się dziś ogólnie dużo lepiej, więcej energii, ale to nie kwestia tryptofanu, bo jeszcze nie wziąłem, no chyba że wczorajszego. Ale stawiam, że to jednak efekt czosnku.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i to chyba nie tryptofan / serotonina / dopamina odpowiadały za skakanie powieki (no i innych mięśni, też lekkie palpitacje były). Wziąłem go dziś i jest cisza, spokój.
Powiedziałbym, że najbardziej prawdopodobna jest miedź, która jako jedyna pojawiła się jako coś "nowego".
No i lukrecja, która może mocno obniżyć poziom potasu i wywołać różne objawy związane z zaburzeniami elektrolitów, w tym palpitacje i fascykulacje. Zaraz się jej napiję i zobaczę, czy coś się stanie dziwnego. Jak co mam sporo potasu pod ręką w różnych formach, w tym pół kg bananów.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...po lukrecji też spokój, ale gotowałem akurat ziemniaki i do niej zjadłem.
No i wszystko wskazuje na nagły spadek wapnia, prawdopodobnie na skutek suplementacji miedzi. I jeśli to prawda, to oznacza, że miedzi musiało być za mało, jej nadmiar nie zmienia metabolizmu wapnia, jedynie niedobór i jego uzupełnienie.
No i jeszcze jedna opcja, witamina B complex. Ale to chyba pierwszy raz by było. Albo pierwszy raz zwróciłem uwagę. Mogłoby chodzić o B6, której nadmiar wywołuje dokładnie takie objawy, a zaburzony metabolizm B6 jest często spotykany, ludzie mają objawy niedoboru i jednocześnie nadmiaru, bo suplementy są źle metabolizowane i zapychają szlaki.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Iiiii znowu mi się pysk cieszy bez powodu. No nie ma opcji, tryptofan na pewno mocno poprawia mi samopoczucie.
Biorę drugą porcję i zobaczymy, czy pojawią się objawy jak wczoraj.
Sprawdzam ten tryptofan, bo kiedyś już zauważyłem identyczny objaw za każdym razem, jak albo biorę trypto, albo coś, co ma podnieść serotoninę, np wywar z dziurawca.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
njeeeet
Dziś trzeci dzień czosnku. No i na głowie znowu czysto. He, to chyba to było.
Paznokcie jakby barw nabrały, takie bardziej czerwone, bo zazwyczaj są trupiosine. Ale to może być od mrozu po prostu.
Objaw Terry'ego nie znika, a to byłby wyraźny znak, że krążenie się poprawa. No zobaczymy, czosnek jakoś po tygodniu powinien zacząć działać, może dwóch, jeśli przyjąć ile czasu minęło w 2010.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A dokładniej
21 maja - napisałem, że zaczynam jeść dużo czosnku
24 maja - brak poprawy wyników biegowych (nie poprawiło się krążenie na poziomie mięśni)
30 maja - jest lekka poprawa wyników
3 czerwca - zmiana koloru paznokci
6 czerwca - mega poprawa wyników biegowych
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Bardzo, ale to bardzo dużo wpisów ludzi o tym, że po covidzie znikły im obłączki.
No i to może być jakiś trop. Co takiego dzieje się po chorobie, że ci ludzie czują się gorzej? Albo, co można zrobić, by poczuli się lepiej?
No i znowu się NAD+ przewija. mamy takie badania:
https://www.thelancet.com/journals/eclin...ltext#fig3
gdzie suplementacja pomogła i to bardzo wyraźnie. Podobnie tutaj, dodali naltrekson
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10862402/
Mamy takie coś
https://www.preprints.org/manuscript/202411.2265
gdzie piszą, że long covid wiąże się z chronicznym niskim poziomem NAD+, dają link do badania, które to wykazało, klikam... słowa tam nie ma o NAD+. No szkoda, szukam czegoś, gdzie porównano chorych z grupą kontrolną, może znajdę...
O, to samo co wyżej, też linkują w tym samym miejscu, ale już do innego artykułu
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11768799/
...w którym też nie mierzono poziomu  I to ten sam co podałem wyżej.
No, to jeden z możliwych mechanizmów, drugi to chroniczne stany zapalne i stan nadmiernej aktywności immunologicznej, która wiąże się z kolei z niedostateczną odpornością w innych miejscach. Pewnie jeszcze sporo innych można znaleźć.
Czy ja coś w 2010 robiłem, co mogło podnieść NAD+? Czy robiłem w 2020? No nie bardzo. Jedynie b complex mogła się zdarzyć, którą co jakiś czas biorę w dużych dawkach i nigdy nie było efektów takich, jak wtedy. Czy robiłem coś, co mogło zmniejszać stany zapalne? No tu już bardziej. Ale to też robię regularnie.
Mogło się jakieś zioło trafić, warzywo, owoc, są takie, które bardzo mocno podnoszą poziom NAD+, bardzo mocno działają w kierunku zmiany metabolizmu organizmu, przykład to grapefruity, ale tego jest więcej. W 2020 był spory zestaw ale niezbyt mocnych rzeczy, w 2010 żeńszeń.
No nic, dalej biorę miedź, dalej biorę niacynę - pisałem, że biorę niacynę? Od kilku dni, chciałem sprawdzić, czy jakoś błyskawicznie nie zaleczy pękniętej wargi. Jeśli wielkość obłączka zależy od zdolności organizmu do podziału komórek (a bardzo dużo na to wskazuje), to taka pęknięta warga mocno się z tym wiąże, jako że ona też jest objawem takiego braku zdolności do podziału.
Czort wie, czy podziałało, niby z wargą trochę lepiej, ale też mróz zelżał, a to on w dużej mierze za to odpowiada.
|