This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Rozpuszczę tę nową B12 pod językiem, 5 tabletek w sumie dziś. I E też będę dalej brał, ona tez jest na liście podejrzanych, byłem niedawno pewien, że ona pomoże po dłuższym czasie dużych dawek.
Odpowiedz
No i dalej czysto na głowie. Coś poszło w bardzo dobrym kierunku.

Na wypadek, gdyby o B12 chodziło, dorzucę sporo kwasu foliowego. Było sporo wpisów na reddicie, gdzie po B12 obłączki wręcz znikały ludziom, a po dodaniu kwasu foliowego wracały, podobnie w tych badaniach, gdzie ludziom dawali specjalną formę B12, dodawali też dużo foliowego, by mogło to być wykorzystane. Jeszcze TMG dorzucę, bo też gdzieś chyba trochę tego mam, o ile jeszcze nadaje się do jedzenia.
Odpowiedz
O, na pewno nie żaden dziwny pierwiastek, co mam w butelkach, typu molibden czy lit. Nic z takich rzeczy nie brałem. Nie brałem żadnych ziół, z wyjątkiem jak zawsze męczennicy i melisy w postaci naparów, vilcacory i olejku z oregano, jeśli można go nazwać ziołem. No i forskoliny.

Jeśli teraz pojawią się obłączki, to będę mógł wyeliminować dużą część rzeczy, które wiecznie były w kręgu podejrzeń.

No i jeszcze dodam, że nie piłem od kilku dni olejku z wiesiołka, który niby miał być najlepszym lekiem na zapalenie skóry.

Co do witamin z grupy B, mało regularnie, ale biorę B5, a już bardziej regularnie benfo i B2.

Pojawiają się lekkie palpitacje czasami. I pamiętam, że jak miałem covid, po magnezie miałem mega silny ich atak, znikł zaraz po tym, jak wziąłem wapń. No i ogólnie powinienem razem z D3 brać wapń, bo ona go przesuwa do kości, potrafi usunąć cały z krwi, komórek nerwowych. Ale może też wywołać bardzo duży wzrost we krwi, wszystko zależy od tego, który mechanizm będzie dominował. No i mam rozkminę, bo boję się trochę tego wapnia, z uwagi na mój nadmiar wapnia w moczu, co jest groźne dla nerek. Ale mam też objawy jego niskiego poziomu w komórce nerwowej... eh. No zobaczymy jak będzie po małych dawkach, jak pojawi się częstomocz i zatwardzenia to będzie sygnał do bardzo silnej zmiany taktyki, eliminacja wapnia z diety, dużo wody, magnez, K2. Dorzucam też taurynę, bo ona również może mieć związek z palpitacjami. Jest ta zasada, że niekiedy rzeczy działają w połączeniu jedna z drugą, tauryny mi teoretycznie powinno mocno brakować, teoretycznie powinienem na nią dobrze reagować, w praktyce niewiele się dzieje. Może teraz, jak "coś" się odblokowało, dając w efekcie super samopoczucie i zanik zapalenia skóry, tauryna będzie wykorzystana jak trzeba.

No i pamiętać o cysteinie, pamiętać o cysteinie, pamiętać o cysteinie.
Odpowiedz
Się zaraz na śmierć zakicham, jakaś durna infekcja, bez gorączki ani nic, tylko z nosa leci jak z kranu, do tego serie po kilkanaście kichnięć. Tu już nie ma co zwalać na suple, po prostu ktoś mnie zaraził. Błyskawiczne to było, bo jeszcze sobie wczoraj wieczorem na długi spacer poszedłem po mrozie, potem długa kąpiel, zero objawów (no... dziwiłem się, że mocniej się spociłem, jak przy właśnie początkach infekcji), a w nocy już nie dało rady spać przez zatkany nos. Jeszcze ten problem, że jak leżę na boku, to mi do ucha spływa i robią się początki zapalenia ucha środkowego. Miedź sobie na wszelki wypadek wezmę, a tak poza tym leżę i staram się to wypocić.
Odpowiedz
Może COVID? Pewnie nie szczepiłeś się dawno.
Odpowiedz
Wiadomix ludzie pokroju Tomakina potrzebują dopłat i innych benekonfitur do szczepień, moim zdaniem przynajmniej tak z 50 PLN do jednej dawki przypominającej i tomakin jest w aptece i pobiera preparat  Cool Heil Hitla dla yugosława z lublińca
Odpowiedz
Ząb robiony gdzieś w 2022, którego nie zrobiłem na czas bo covid i dentyści nie przyjmowali, zaczyna coś boleć. W sensie, on zawsze był bardzo mocno wrażliwy, ale teraz mocniej daje. Prześwietlałem go indywidualnie 2 lata temu jakoś, czysto niby było. Teraz było robione panoramiczne, też niby nic szczególnego nie było. Ale czuję go, bardzo wrażliwy się zrobił na zimno i ciepło. Po cichu liczę na to, że może to połączenie tego przeziębienia plus konsekwencji witamin A i D3, wszystko mam teraz wrażliwsze na kontuzje, to może i nerwy zęba się odpaliły, ale na horyzoncie wizja kanałowego. Np trudno, pierwsze w życiu by było. I tak długo ze wszystkimi żywymi zębami dotrwalem, dobre geny miałem po stronie matki, po stronie ojca... no w tym wieku już dawno miał sztuczną szczękę, tyle że on sobie na to zapracował.

Stront miałem pić. No to chlup. I bor. Jego w ogóle powinno się bezwzględnie brać podczas suplementacji D3.

Katar minął, nos sobie do krwi prawie zdarłem od wycierania.
Odpowiedz
No i coś, co już pisałem, ale napiszę jeszcze raz, odnoszę wrażenie, że okresy oszołomienia zgrywają się z tym, gdy wezmę sodę, czy w ogóle jem dużo rzeczy "zasadowych". Dawno temu czytałem wypowiedź jakiejś weganki, że miała mega problemy właśnie przez to, że jej organizm był za bardzo zasadowy na tej diecie. Głównie szło o takie ciągłe oszołomienie, które przeszło, gdy się "zakwasiła".

To się bardzo mocno zgrywa z wapniem i magnezem, nadwrażliwość na wapń, którą mam, to w dużej mierze objawy zbytniej zasadowości, konkretnie tego:

https://en.wikipedia.org/wiki/Milk-alkali_syndrome

Przy czym tu opisano pełnoobjawowy z dużymi konsekwencjami, u mnie jest po prostu delikatny odjazd, ale mechanizm podobny, za dużo wapnia we krwi, za mocno zasadowe się wszystko robi.

Gdzieś tutaj może być rozwiązanie części problemów, jakby prześledzić, co konkretnie się wywala, gdy mam te objawy, to można by jakoś temu przeciwdziałać. Albo wyśledzić, gdzie jest coś walnięte, jeśli to jakiś np hormon, to dzięki analizie mechanizmu działania można domyśleć się, który. No ale to już kiedyś rozkminiałem i nic nie wyszło. Z rzeczy związany z suplami, może chodzić o D3, która reguluje poziom wapnia, a także magnez, który również to robi.
Odpowiedz
Dobra, udało się usunąć drugiego zęba mądrości Big Grin
Co ciekawe zrobiłem to nie-prywatnie, tylko czekoladki przyniosłem, zero bólu w obu przypadkach..
Odpowiedz
Tak głupie, że aż nie wiem, czy pisać, ale - mam jedną źrenicę większą od drugiej, co widać szczególnie mocno pod koniec dnia, gdy jestem zmęczony i zmienia się ciśnienie śródczaszkowe, a także gdy komórki nerwowe nie produkują impulsów jak trzeba, przez co mięśnie zwężające dostają inną dawkę.

No i chyba powinienem napisać, że miałem. Bo już nie mam. Gapiłem się wczoraj w lustro przed snem i nie wierzyłem w to, co widzę.

No ale może to tylko jeden taki przypadek, może przeziębienie jakoś na nerwy wpłynęło, na tej zasadzie, co na nerwy zęba (który przestał już boleć). Zobaczę, jak będzie dalej. Forskolina, benfotiamina, ta nowa B12. Pamiętać o nich, bo może coś bardzo dobrego się robi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 6 gości