This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Szukam, szukam, no kiedyś były tabletki z hydrokortyzonem w domu, już nie ma.

Wapń i cholina chyba nie wpływają jakoś mocno pozytywnie, w sensie, brałem to ale dalej jest jakoś tak... nie tak. Nie jakieś skrajnie silne osłabienie, ale no, nie czuję tej energii.

Kurcze... witamina B5 by się przydała. W czystej formie. Ona potrafi dość mocno podnieść kortyzol we krwi. I też kosztuje jakieś śmieszne pieniądze. No ale mam ją po prostu w b complex. Inne witaminy z grupy B mogą tu namieszać, dlatego lepsza jest czysta.

Lukrecja miesza w systemie, no ale spróbuję z nią. Już parę razy to robiłem i nigdy nic konkretnego nie wyszło. Ewentualnie pregnenolon, ale to mniej pewne od hydrokortyzonu i dużo droższe.

Nie chce za mocno mieszać, obecnie testuję wysokie dawki E żeby sprawdzić, czy zadziałają jak w tych badaniach, co niedawno znalazłem, gdzie całkowicie wyleczyły nadczynność tarczycy. Testuję też A, tu po prostu chcę sprawdzić, czy nagle poprawi mi się nocne widzenie. Jak nagle dorzucę jakieś testy z kortyzolem, to wszystko może się ze sobą pomieszać. No ale znalezienie przyczyny tego wrażenia zmęczenia jest dla mnie najważniejsze, bo to najmocniej utrudnia mi życie.

W 2010 brałem sporo rzeczy, które podnoszą kortyzol, ale przede wszystkim witaminę C i żeńszeń. Brałem też obniżające. W 2020 brałem tylko takie, które go obniżają. No i osłabienie przy jego niskim poziomie wiąże się zazwyczaj z niskim ciśnieniem krwi. Innymi słowy, bardzo dużo rzeczy przeczy hipotezie niskiego kortyzolu jako przyczyny stanów osłabienia. Jedyne, co tak naprawdę za nią przemawia, to to, że stany osłabienia pojawiają się po suplementacji cynkiem.
Odpowiedz
...a wracając do cynku, jego suplementacja zmniejsza aktywność NMDA. Ale czy to może mieć jakiś poważny wpływ na funkcjonowanie?

szukam, szukam po wszelkiego rodzaju forach, gdzie może ktoś wpadł na to, czemu po cynku niektórzy czują się osłabieni. Nic nie znajduję, za wyjątkiem pojedynczych ciekawych hipotez, np jedna z nich jest taka, że cynk powoduje szybkie zużycie magnezu. No i właśnie, od kilku dni biorę dużo D3, która ten magnez też zużywa. Może to w tym kierunku idzie?

Mam wszystkie chyba możliwe objawy niskiego magnezu, od wielu lat. I to jest o wiele bardziej prawdopodobne, niż jakiś kortyzol czy co tam jeszcze wymyślam. Tutaj też dość dużą rolę może odegrać witamina E, która po pierwsze sama z siebie pozwala na jego przyswojenie (badania, gdzie jej suplementacja podniosła poziom magnezu wewnątrz komórek u pacjentów, bez suplementacji samym magnezem), po drugie jeśli jest coś z tarczycą, to jej wyciszenie też może być konieczne do tego, by mg się w ogóle w jakimkolwiek stopniu przyswajał.

No zobaczymy, póki co ciągle zapominam o magnezie, miałem kilka razy dziennie brać.
Odpowiedz
Ściągałem prochy odchudzające od Chińczyków i akurat dobrze trafiałem, bo paczki przychodziły i wszystko działało jak powinio. Indiamart to indyjski sklep. Całkiem spoko, jak się trafi na uczciwego sprzedawcę. A o to ciężko. Pajeety często nie wysyłają zamówień. Przynajmniej tyle wiem z Reddita, bo ja tam tylko przeglądam.
Odpowiedz
Jeszcze pytanie, czy to na pewno było to, co zamawiałeś. Z kortyzonem podejrzewam, że chodzi o coś do produkcji nie do końca legalnych rzeczy, więc tu już jest większe ryzyko przypału.

No i ani cynk, ani witamina A nie pomogły na skórę głowy. D3 też nie, ale to za wcześnie by było, żeby sprawdzić. W sumie... na A też za wcześnie. Obie uzupełniają się bardzo pomału. Tak czy tak, rzut dalej jest duży.

No to z innej bańki, końskie dawki NAC. Teraz biorę przeciwutleniacze, a to może mieć duże znaczenie, jeśli jest za dużo wolnych rodników, to glutation nie ma szans się wytworzyć i utrzymać. Reszta bez zmian.
Odpowiedz
DNP akurat specyficznie śmierdzi, jest łatwopalne, więc można to sprawdzić, no i barwi wszystko na żółto, szczególnie skórę. Nie można tego zmyć przez kilka dni. Efekty uboczne były książkowe, dzialanie pożądane również. Trzeba szukać sprawdzonych Chińczyków z wieloma komentarzami. Albo wysyłać do labów na testy.
Odpowiedz
W sumie... parę rzeczy przydałoby się zamówić, na przykład DCA, lepiej to mieć pod ręką, czy dla siebie, czy dla kogoś bliskiego. Ten "sprawdzony chińczyk" ma to może na stanie?

Zjadłem większą dawkę b complex i jest dużo lepiej z samopoczuciem. No i tak myślę, brałem wszystkie pojedyncze, oprócz B5. To mogło doprowadzić do spadku jej poziomu, witaminy z grupy B działają w synergii, ale to oznacza też, że organizm usuwa nadmiar synergicznie. Biorąc dziesiątki tysięcy procent zapotrzebowania B1 bez jednoczesnego uzupełniania pozostałych można doprowadzić do niedoboru. No OK, nie jestem na 100% pewien, czy to tak działa, czytałem to kiedyś. Niemniej jest taka opcja, że spadł poziom B5, kluczowej dla pracy nadnerczy.

Zajady mi się zrobiły, które zazwyczaj łączy się z niskim poziomem B6. I tu też jest taka paradoksalna zależność, że duże dawki B6 blokują niektóre enzymy w organizmie, doprowadzając do jej niedoboru, w sensie, szlaki metaboliczne są totalnie zapchane i pomimo jej bardzo dużego nadmiaru, nie może ona zostać wykorzystana. Tylko to zazwyczaj łączy się z nadmiarem zwykłej formy, nie p5p, którą brałem. No ale... kto wie? Rzuty zapalenia skóry głowy, które jest objawem niedoboru B6, też się ostatnio nasiliły. Może coś sobie popsułem poprzez nadmierną suplementację.

B complex, magnez, dużo cysteiny, obserwuję, czy coś się zmieni ze skórą głowy. Jeśli już coś ma tam zadziałać, to cysteina. Z osłabieniem jest ten problem, że pojawia się i znika, teraz jest dużo lepiej, ale czy to wynika z np podniesienia poziomu cysteiny, a co za tym idzie glutationu, z uzupełnienia B5, co odblokowało produkcję kortyzolu, czy po prostu zwyczajnie odpocząłem i przez to czuję się lepiej? Za cholerę tego nie ogarnę.
Odpowiedz
Ex ma po NAC objawy zbliżone do alergii, czerwoną skórę czy coś. No i zauważyłem już któryś raz, że mam podobnie, ale z o wiele mniejszym natężeniem. Zastanawiam się, czy to może wynikać z przeciążenia szlaków metabolicznych, na co mógłby pomóc molibden. Ona musiałaby sprawdzić, bo u niej to bardzo dobrze widać, nawet dałem jej molibden, ale nawet go nie rozrobiła z wodą.
Odpowiedz
No to zaraz przygotuję sobie węglan strontu. Ciągle nie można kupić taniego chlorku strontu, który na oko byłby znacznie lepszym suplementem. Może węglan zamieni się w chlorek przy reakcji z kwasem solnym w żołądku...

1 gram węglanu da odpowiednią dawkę dzienną samego strontu. Szkoda, że robię takie rzeczy dopiero gdy się przestraszę czegoś z zębami, zamiast codziennie, albo chociaż co kilka dni. Jakbym robił regularnie, to może oszczędziłbym na dentyście za te 2 zęby, co ostatnio robiłem.
Odpowiedz
Hmmm, a może znacznie niższe dawki byłyby nawet korzystniejsze? Dzienne spożycie strontu to 3-4 mg, a ja myślę o 600 mg w postaci suplementu. Może być tak, że nadmiar strontu jeszcze pogorszy sprawę.

No nic, pewnie i tak raz to wezmę i potem zapomnę.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):W sumie... parę rzeczy przydałoby się zamówić, na przykład DCA, lepiej to mieć pod ręką, czy dla siebie, czy dla kogoś bliskiego. Ten "sprawdzony chińczyk" ma to może na stanie?

Nie widzę w ofertach. Popytam. Głównie sterydy, środki odchudzające i na potencję. Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości