This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nie mam pamięci, mam ten preparat i przeczytałem skład, a nazwę teraz zapamiętałem, bo to jest też w składzie tego, co wstrzykiwali do dłoni tej babki, której odrosły obłączki.

Ze zmian, kolejne podejście do próby uzupełnienia cynku, tym razem w połączeniu z aktywną formą B6, P5P. Omega 6 nie przynoszą spodziewanej poprawy ze stanem skóry głowy, a najczęściej oprócz niedoboru omega 6, u pacjentów z takim zapaleniem wykrywa się niedobory właśnie cynku i B6, one też na forach ludziom najczęściej pomagały. W przeszłości nie było za dużych efektów, ale może po tych ostatnich rzeczach, które zrobiłem, coś się odblokowało? Uzupełniłem np kreatynę, co zwalnia grupy metylowe. Piracetam wzmacnia przywspółczulny, umożliwiając regenerację i przyswajanie. Tryptofan wreszcie może być niezbędny do przebiegu jakiejś reakcji.
Odpowiedz
A, kolejna zmiana, dorzucam sporo witaminy C. I muszę trochę dietę ogarnąć, a konkretnie powstrzymać się od picia coli. Glutamina co prawda chyba pomogła na jelita (albo samo się poprawiło), ale z kolei żołądek się odezwał. A to już w badaniach dość wyraźnie łączy się z niedoborem witaminy C. Tu np

https://www.jstage.jst.go.jp/article/jns...f/-char/en

norma witaminy C jest pomiędzy 4,7 a 17,8, średnia u pacjentów 4,85. Szkoda, że nie porównali z grupą kontrolną. No i te badania, gdzie jej suplementacja doprowadzała do dosłownie usunięcia helicobacter z organizmu.

B6 też wesoło, norma 6-40, średni poziom 6,6. B1 dość nisko, ale nie aż tak tragicznie jak B6 i C. B12 i kwas foliowy zaskakująco wysoko. Czyli to nie ogólne niedobory wszystkiego, tylko niedobory kilku konkretnych rzeczy doprowadzały do ciężkiej choroby wrzodowej. Właśnie, na ile doprowadzały, na ile z niej wynikały?

D3 i magnez są jednymi z najważniejszych tutaj rzeczy, no ale przynajmniej D3 powinienem mieć wysoki poziom.

Ale może tu też jest jakaś zależność, o której nie wiem? Może niektóre z tych rzeczy, co ostatnio robiłem, mają związek z D3? Moje problemy zdrowotne zaczęły się od bardzo silnego niedoboru tej witaminy. Jej uzupełnianie tez nie dawało spodziewanych rezultatów. Może jest jakaś reakcja, typu niedobór tryptofanu uniemożliwia jej przyswajanie, albo coś podobnego?

Jest taka hipoteza, że sporo problemów może wynikać z trwałego przestawienia receptorów tej witaminy i konieczny jest "reset". Altmedowa, ale nie tak do końca głupia. U mnie było połączenie niedoboru D3 i wystawienia na duże ilości zarodników pleśni w powietrzu. Jedno i drugie przestawia układ odpornościowy, coś mogło zostać wybite z równowagi, w ten sposób zresztą pojawiają się choroby autoimmunologiczne, wykazano, że niski poziom D3 w młodości mocno zwiększa ryzyko ich pojawienia się w dorosłym życiu.

Tak czy tak, ogólnie jest bardzo dobrze, nawet udało się całą noc spać, pomimo problemów z żołądkiem. Cały czas mam większą "klarowność" myśli, cały czas czuję, że mam sporo energii. Niektóre rzeczy z tych, co niedawno zacząłem robić, bardzo dobrze na mnie działają, na pewno piracetam, na pewno kreatyna, na pewno tryptofan. Coś w organizmie naprawiłem i bardzo dobrze by było, gdyby udało się pójść za ciosem i poprawić inne rzeczy.

Łojotokowe zapalenie skóry głowy to jedna z nich. Nie chodzi o to, że jest to brzydkie i przeszkadza, ale bardziej o fakt, że to objaw rozregulowania czegoś w organizmie. Teoretycznie powinna pomóc mieszanka omega 6, cynku i B6. Nie pomagała. No to zobaczymy teraz, jak odczuwam korzyści z tych innych rzeczy, może coś się odblokowało.

Druga rzecz to zmiany na paznokciach, a konkretnie brak obłączków i prążki. Może teraz, jak jest tak duża poprawa samopoczucia, co oznacza, że coś w organizmie naprawiłem, zadziała któraś z tych rzeczy, które testowałem bez efektów w przeszłości? Może i tu się coś odblokuje?
Odpowiedz
...o, kolejny postęp na siłowni. Jeszcze więcej razy się podciągnąłem na drążku, co prawda dalej wstyd, bo tylko 8 podchwytem, ale kilka miesięcy temu to było nieosiągalne. Cztery czyste były nieosiągalne. Z treningu na trening lepiej, aż zastanawiam się, czy to efekt ćwiczeń, czy może suple, które mają poprawić ukrwienie, poprawiają je, ale nie tylko w mózgu, może więcej krwi dochodzi do mięśni.

Z błękitem dziś przerwa, z uwagi na te problemy z bebechami, może to nie żołądek ale np trzustka, albo drogi żółciowe, coś, co mogło źle zareagować na ten nowy suplement.
Odpowiedz
O, hipoglikemia. No, udało mi się złapać w środku ataku, zmierzyć cukier, jest za niski, 68, hipoglikemia to spadek poniżej 70. Trochę nie chce mi się wierzyć, że tak niewielki spadek daje takie objawy. No ale pływam, dosłownie i w przenośni - jednocześnie odjeżdża mi peron i leje się ze mnie ciurkiem.

Kiedyś już tak miałem i pomógł chrom, wracam do niego.
Odpowiedz
...tak myślę, że chyba wyjaśniła się też część objawów, te dni gdy jestem mega zmęczony. Cukier wywalony w kosmos. I to raczej nie cukrzycowe, bo takie ataki hipoglikemii miałem odkąd pamiętam, długo przed tym, zanim zaczęły się jakiekolwiek problemy zdrowotne.

Bezsenność też może brać się z zaburzeń poziomu cukru. No i jeszcze ostatnio zauważyłem, że czasem mam słodki pot, ale to może już sobie wkręcam.
Odpowiedz
Jeszcze myślę o P5P, ona wydaje się najlepszym kandydatem, ale suplementacja niewiele zmieniała. Jej niedobory są we wszystkich chorobach, gdzie znikają obłączki, bardzo mocno spada też w nerwicy lękowej. Ona też jest głównym elementem regulującym gospodarkę magnezem. Jak ktoś ma stany lękowe, to niedobory P5P można zakładać w ciemno.

...wróć, na pewno spada w nerwicy? https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7833426/ tu wyszło, że jednak nie spada. Ki czort, jestem pewien, że czytałem coś odwrotnego i to wielokrotnie w różnych źródłach.

No mniejsza. Na pewno jest podstawą gospodarki magnezem, u mnie to wygląda tak, jakbym tego magnezu nie był w stanie magazynować w komórkach. No i teraz pytanie, czy jest jakiś powód, dla którego miałbym mieć jej za mało? Samej zwykłej B6 biorę dużo, ona zawsze jest w magnezie, zawsze w b complex, nie biorę ich jakoś bardzo dużo i bardzo często, no ale zdarza się na tyle regularnie, że na pewno mam ponad 100% zapotrzebowania z samych supli. P5P jest jej aktywną formą, która musi być wytworzona w organizmie. Sporo osób ma tutaj walnięte szlaki metaboliczne, czasem genetycznie, czasem z powodu jakiejś choroby. Ale oni bardzo dobrze reagują na gotową P5P.

Hmm, czy ja dawno temu nie wyszukałem jakiegoś badania, gdzie właśnie o tym pisali, że B6 nawet w formie aktywnej krąży we krwi, ale w konkretnych chorobach nie jest wykorzystywana? I proponowali jakiś konkretny test, na metabolit który pojawia się, gdy niedobory tej witaminy są na poziomie komórki? Czy tam znika, gdy są te niedobory?

Co mnie tutaj najmocniej uderza, to fakt, że zapalenie skóry głowy takie jak moje tak mocno wiąże się z jej niedoborem, że jest opisywane jako jego objaw. Może to nie o samą B6 w formie aktywnej chodzi, ale o coś, co ona pozwala wykorzystać? Na przykład właśnie cynk? B6 nie jest magazynowana w organizmie, więc jeśli nie bierze się jej dokładnie w te same dni, co cynku, to niewiele to da.

Chyba za dużo o tym myślę.
Odpowiedz
KONRADOS! Znasz na pamięć ten blog, gdzie ja pisałem o tym teście wykrywającym jakieś niedobory w chorobach, gdzie zanikają obłączki? Któraś witamina to była, chyba któraś z grupy B, szło o to, że poziom we krwi był OK, ale wykrywano niedobór dzięki temu testowi?
Odpowiedz
HA, znalazłem

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25542071/

O B1 chodziło. I o jej związek z magnezem.

No git, trzeba w tym kierunku trochę, magnez i B1, skoro już biorę aktywną B6 i cynk. Te rzeczy zdają się wchodzić w silne interakcje ze sobą.
Odpowiedz
Nie wiem, na ile można wszystko tłumaczyć suplami, ale właśnie wymieniłem silikony w łazience, pomalowałem ją i jeszcze pomalowałem kawałek sypialni, tam, gdzie już trzeba było pomalować.
Odpowiedz
No i rozkmina, co ja takiego zrobiłem wczoraj - przedwczoraj, że w nocy i dziś od rana mega gonitwa myśli, bardzo trudno było zasnąć, obudziłem się po 3 godzinach i kolejne 3 próbowałem wrócić do snu. Na pewno nie glutaminian sodu, bo tego pilnowałem żeby nie jeść, no to to wykluczamy. Chrom raczej nie ma wpływu. Cynk plus p5p... no nie wiem, to obniża poziom miedzi, podobnie witamina C, już kilka razy łapałem się na tym, że rzeczy obniżające miedź powodują u mnie okresy bezsenności, ale to też może być zbieg okoliczności, bo ja bez przerwy takie rzeczy biorę. Zwiększone zapotrzebowanie na wapń? Na magnez po p5p? Tryptofan zbyt mocno zbił poziom dopaminy? Może cynk po prostu tarczycę podkręcił, przez co nawet karnityna jej nie uspokoiła?

Męczennica się skończyła, idę kupić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości