This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Wspólny mianownik - wszystkie te rzeczy kontrolują podział komórek i regenerację tkanek, z wyjątkiem naltreksonu, co do którego nikt tak naprawdę nie wie, jak to działa.

Koleżanka z którą ostatnio sporo gadałem na żywo pracuje w szkole, okazało się, że dzieci mają wszawicę i mogła się zarazić. Teraz cały czas mam wrażenie, że coś po głowie mi łazi. Permetryna zabija to cholerstwo, na szczęście mam.

Kupiłem wapń w większej dawce, 500 mg tabletka. Dziś już całkiem sporo tego wziąłem i nie ma efektów ubocznych, które często się po nim pojawiały. No i elegancko, o to chodzi.

Po tych rzeczach, które dziś przeczytałem, chyba muszę zwrócić większą uwagę na kwas foliowy, B12 i kreatynę, a także TMG.

No i najważniejsze, jaka jest u mnie przyczyna objawu Terry'ego? Jeśli to coś z hormonami, to te same hormony mogą blokować procesy regeneracji i podziału komórek. To coś, czego w ogóle nie ruszyłem, znam teoretyczne przyczyny, ale nic, co robiłem, nie dało oczekiwanego efektu, nawet krótkotrwałego. Chyba powinienem przekonać się do testowania normalnych leków, zaczynając od beta blokerów.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39243316/
Odpowiedz
No właśnie, miałem o kwasie foliowym pisać a tu badania o nim konrados wrzucił Big Grin

Chyba nie wapń, spałem jako tako, tylko co godzinę - dwie budziłem się z pełnym pęcherzem. To zazwyczaj sygnał, że organizm wyrzuca w ten sposób nadmiar wapnia z krwi.

Co jeszcze się zmieniło tuż przed tym atakiem bezsenności... nie brałem wtedy piracetamu od 2 dni, zapomniałem w dzień a nie chciałem przed snem, żeby właśnie bezsenności uniknąć. Nie brałem też choliny. Mogłem przyzwyczaić do tego organizm i jak zabrakło, zareagował w ten sposób.

Dwa dni brałem miedź pod język. Poziom we krwi musiał osiągnąć całkiem niezły wynik, a wysoki poziom miedzi jest bardzo silnie związany z bezsennością.

No i najważniejsze, kwas foliowy. Brałem od cholery rzeczy, które go zużywają, a już parę razy zauważyłem, że jak tak robię, pojawia się silna bezsenność. Inna sprawa, że jak go biorę w dużych dawkach, to też są podobne problemy, stany lękowe, nerwowość i brak snu. On powinien być podstawą tego, co teraz robię, jako że jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na regenerację tkanek i podział komórki. No i może powinienem zainwestować w metylowany, bo mam tylko zwykły, w tych badaniach co konrados wrzucił pomagał metylowany. Ale też po metylowanym miałem zawsze problemy ze snem.

No zobaczymy, wracam do piracetamu, choliny i kwasu foliowego.
Odpowiedz
"What does the science say about leucovorin and autism?
This treatment is not supported by evidence from large randomized controlled trials establishing effectiveness in treating autism. I could stop right there, because generally, drugs approved by the FDA, with a few exceptions, require large, randomized, double-blind clinical trials to show safety and effectiveness.

And there are no large, randomized, double-blind clinical trials supporting the use of leucovorin in treating autism. The FDA, Trump, and Kennedy are claiming that the drug is a “cure” for autism in the absence of any persuasive and published evidence.

Public health expert Jessica Steier, DrPH, wrote on Substack that there were only five studies, none with more than 80 participants. Dr Steier stated that the effects were “generally modest.”

The five studies are “suggestive,” though hardly gold standard science. A proper clinical trial, which can be done with this drug, would involve thousands of children receiving leucovorin or a placebo.

Ironically, the data for treating CFD itself is weaker.

Dr Steier makes a more important observation:

The proposal of leucovorin as a treatment would only theoretically work for a small subset of autistic people with an antibody against the folate receptor (but these antibodies are not much more common in autistic people than in close relatives who do not have autism, so their meaning is not yet clear).

Summary
I think the observations that leucovorin can treat autism spectrum disorder (let alone “cure”) are intriguing at best. But most drugs that are “intriguing” in Phase 1 clinical trials fail to show any meaningful clinical effect in subsequent larger studies.

I believe that this FDA “approval,” based on very weak science, does a disservice to parents with autistic children. They believe that Trump and Kennedy are claiming science supports the claim that leucovorin can “cure” autism, when the evidence does not support it at all."

https://www.skepticalraptor.com/skeptica...treatment/
Odpowiedz
Kosmos jak mocno krzem pomógł matuli, no niemal inny człowiek. Z dnia na dzień sił nabrała, po schodach niemal zbiegała. U mnie chyba wzmocnił włosy, ale to zobaczę przy kąpieli. Takie coś najlepiej sprawdzać za każdym razem w tych samych warunkach.
Odpowiedz
Kupiłem duże pudło, na format A4. To będzie ostatnie źródło kurzu i może pleśni w sypialni, nuty na pianino, które leżą porozrzucane i zawsze jest z nimi problem, bo co chwilę jakiejś innej szukam.

Cały dzień żarłem kwas foliowy. Zobaczymy, czy w ogóle zasnę, z jednej strony on mnie pobudzał, z drugiej to jego niedobory podejrzewałem o okresy bezsenności.

No i konrados wkleił te badania nad autyzmem, te dzieciaki miały dobry poziom kwasu foliowego, a suplementacja im pomagała, bo z ich metabolizmem konieczne jest utrzymanie dużo wyższego niż norma. Zobaczymy, najbardziej na krzem liczę, po tym, co dziś zobaczyłem, jak matuli pomógł - no i cały dzień żadnego włosa nie wyczesałem.
Odpowiedz
Tak patrzę, czy kwas foliowy jakoś wpływa na GABA - no i pośrednio wpływa bardzo silnie, jego niedobór sprawia, że receptory nie działają jak trzeba, więc nawet przy dobrym poziomie GABA w mózgu, będą objawy niedoboru. Na tyle silne, że tylko tym mechanizmem medycyna tłumaczy dużo zaburzeń psychicznych, zwłaszcza tych związanych z rozwojem mózgu w okresie płodowym. Tak myślę o tym, bo to jest nielogiczne, kwas foliowy mocno pobudza, on powinien powodować bezsenność, a nie jej zapobiegać. Chyba, że jest jakiś specyficzny mechanizm, tak jak u tych dzieciaków z autyzmem, gdzie dopiero bardzo duże dawki sprawiły, że procesy wymagające kwasu foliowego przebiegały prawidłowo.

Hmm... no nie, badania jasno wykazały, że to osoby z niskim poziomem kwasu foliowego mają poważne problemy z zaśnięciem:

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10551128/

Czemu więc bezsenność jest typowym powikłaniem suplementacji? Szkoda, że nie mam danych z 2020, na pewno nie kupowałem go wtedy na allegro, na pewno nie było go na zdjęciu zestawu supli. W 2010 zaraz po tym, jak napisałem, że go biorę, była mega poprawa. Dosłownie na drugi dzień, co wydaje się niezbyt realne, zresztą już kilka tygodni wcześniej pisałem o zmianach na plus. A już na pewno nie urosłyby mi obłączki na drugi dzień, a też to zapisałem, 5 czerwca zacząłem go brać (no... mogłem trochę wcześniej, 5 zrobiłem o tym wpis), 6 napisałem że się pojawiają. Wcześniejszy wpis był z 3 czerwca, na pewno przed suplementacją kwasem, już wtedy napisałem, że paznokcie jakby zmieniają kolor.

Nie, w 2010 to stanowczo NIE był kwas foliowy, chyba że jako dodatek do multiwitaminy, w żeńszeniu było 100% zapotrzebowania.

Tak patrząc na tamte wpisy, jedyna, dosłownie jedyna rzecz, której efekty naprawdę dało się obiektywnie zmierzyć, to skrzyp, jako źródło krzemu. Po nim wzmocniły się włosy, bardzo szybko i bardzo mocno, co oznacza, że jego niedobory były na tyle duże, by bardzo poważnie zaburzyć funkcjonowanie całego ciała. Tylko za cholerę nie jestem pewien, czy to na pewno po nim. Brałem wtedy bardzo dużo różnych rzeczy, żelazo, suple na działanie tarczycy, końskie dawki przeciwutleniaczy, bor, często gęsto jod.

Zobaczę, jak teraz będzie z włosami.

A, ciągle jest rzut zapalenia skóry głowy i nawet się zaostrzył. Coś jest nie tak, po tej uderzeniowej dawce supli dużo rzeczy się pogorszyło, takie rzuty są zazwyczaj objawem mocnego spadku odporności i czynności skóry. Do tego bezsenność. Coś chyba robię źle. ale co? Wymuszona regeneracja może zużywać niektóre zasoby, jak np właśnie kwas foliowy, albo kwasy tłuszczowe. Powinienem ze 2 razy dziennie pić olej z ogórecznika, piję co 2-3 dni. No i miałem obserwować, czy po beta alaninie nie będzie jakiegoś mocnego, negatywnego objawu, wskazującego, że jestem wrażliwy na spadki tauryny. Są pozytywy, mózg pracuje dużo lepiej, pamięć, świadomość otoczenia, ogólnie samopoczucie, ale są negatywy, ze skórą gorzej, spać nie można przez hiperaktywność.
Odpowiedz
Z innej beczki, w lidlu dziś zakupy robiłem, całkiem nieźle smakuje - pataks tikka masala, jakoś tak, hinduski sos. Do tego tofu wędzone smażone na patelni, krojone w kostkę. Ziom polecał z ryżem, ja sobie machnąłem na makaronie ryżowym. Może ryżowar w końcu kupię, jak znajdę jakiś z ceramiką zamiast z teflonem. Próba znalezienia w opisach urządzeń tej informacji graniczy z cudem.

No ale nie o tym, zakupujemy, matula wybiera sobie mirindę bez cukru, litrowa, matula na to że duża, a na to stojąca obok dziewczynka, tak na oko 5 latek - to jest średnia a nie duża! Trochę się zdziwiłem, sama stała, rodziców nie ma, no ale nic, mówię, dla mamy to duża i zakupuję dalej. Idę do kasy, patrzę, a ten brzdąc sam wszystko kasuje na samoobsługowej, pakuje do torby, jeszcze na dodatek płaci kartą. Pięć lat! Poszła potem z tymi zakupami gdzieś, już nie patrzyłem, jeszcze by się okazało że wsiądzie do samochodu i sama będzie prowadzić, takiego szoku poznawczego mógłbym nie przeżyć.

No i tak kminię, jakiej cholery. Czemu takie dziecko samo idzie robić zakupy i jeszcze płaci kartą? Rodzice uczą samodzielności? Czy leżą zachlani i jakby nie kupiła, to nie byłoby jedzenia w domu?
Odpowiedz
Dwie zmiany, jedna - beta alanina robi out, wchodzi tauryna. Druga, zaraz sobie uprażę całą michę sezamu.
Odpowiedz
(10-01-2025, 09:53 PM)tomakin napisał(a): Zobaczymy, najbardziej na krzem liczę, po tym, co dziś zobaczyłem, jak matuli pomógł - no i cały dzień żadnego włosa nie wyczesałem.

W jakiej formie bierzesz ten krzem i ile?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości