Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kwasy tłuszczowe
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6523047135
No i to, co już kiedyś pisałem, bardzo mocno obniżone GLA, DGLA i AA. Niektóre podwyższone, ale to nie jest coś, co można próbować korygować suplami no i nadmiar nie jest tak szkodliwy, jak niedobór. Obniżone też EPA i DHA.
Aminokwasy... tu nie ma opcji, żebym miał jakieś niedobory.
Podniesiona homocysteina, ale też nie na tyle, by tłumaczyć tak powszechny zanik obłączków.
Obniżona biotyna, z tych rzeczy, których nie ma w typowych b complex.
MDA, wskaźnik stresu oksydacyjnego
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4565280/
rósł wraz ze stopniem uszkodzenia wątroby, liniowo.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/core/lw/2.0...7-g001.jpg
tu na obrazku jest selen, który no... skacze, nie ma takiej liniowości, ale z ciekawych rzeczy, jest IL-6, tu jest liniowy wzrost.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12319164/
tu wykazali spadek cynku wraz z postępem choroby.
Nie wiem no, to wszystko czytałem już 200 razy. Jedyne, co wydaje się mieć jakiś sens, a także mieć związek z suplami z 2010 i 2020, to IL-6, wskaźnik stanu zapalnego, a także MDA, wskaźnik stresu oksydacyjnego.
No czyli co... olej z ogórecznika, selen, witaminy C, E, tauryna, kurkumina, NAC. No i cholernie ważne - wysprzątanie pokoju. Może nawet najważniejsze, jak patrzę na wyniki badań, sprawdzali i to rośnie dość mocno, gdy jest grzyb w pomieszczeniu.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i to
https://zumj.journals.ekb.eg/article_273...cc5cb9.pdf
w zaburzeniach tarczycy il-6 skoczyła pod sufit, zarówno w niedoczynności jak i w nadczynności.
No ale... gdyby to od tego zależało, takie zmiany na paznokciach byłyby w chorobach ze stanem zapalnym, jak rzs i toczeń. A nie ma za bardzo, tzn owszem, jakieś są, ale nie takie jakich można się spodziewać w sytuacji, gdy to od tych rzeczy zależy wielkość obłączków.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21775161/
mamy chroniczną niewydolność nerek, gdzie też obłączki zanikają. Które kwasy tłuszczowe się pokrywają?
18:3n6, czyli GLA, jest obniżony tu i tu
20:3n6, czyli DGLA, NIE jest mocno obniżony w niewydolności nerek. Ale trochę jest.
20:4n6, arachidonowy NIE jest obniżony w chorobie nerek
EPA spada bardzo mocno
No i tyle, kwasy tłuszczowe się nie pokrywają.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, nie wiem, czy wklejałem, odnośnie tego, że po B12 czasem ludziom się obłączki pojawiają
https://www.semanticscholar.org/paper/Re...f60d057f64
Hmm... pojawiły się czy nie? Foty takiej jakości, że niewiele widać.
U mnie też po B12 się pojawiły, ale to bardzo dawno temu, jednorazowa akcja no i po zastrzyku. Nie no... to chyba jest klucz. Wielkość obłączków może zależeć po prostu od tego, jak chętnie i łatwo dzielą się komórki. Już o tym nie raz i nie dwa razy pisałem. I w momencie gdy zabraknie któregokolwiek czynnika odpowiadającego za ten podział, obłączki robią się mniejsze.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
09-20-2025, 05:25 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-20-2025, 05:26 PM przez tomakin.)
...piracetam mi chyba podpowiada dobre rzeczy, już miałem spać, ale jeszcze kompa włączyłem i zapiszę.
Wyszukiwanie w google pod "podział komórek" to koszmarne zadanie, jako że wszystkie prawie wyniki będą dotyczyć zmian nowotworowych. Kiedyś pamiętam szukałem pod gojenie się ran, ale to z kolei jest mocno powiązane z kolagenem.
Anemia i tworzenie krwinek, to jest kierunek w którym powinienem iść. Nowa krwinka to podział komórki, taki jak podział keratynocytów w obłączku. Czynniki. które wywołają anemię nie powiązaną z niedoborem żelaza, doprowadzą też do zaniku obłączka, jeśli ta hipoteza jest prawdziwa. Dziś tylko ogólnie zapiszę, jutro się temu przyjrzę dokładniej.
No i zgadza się mniej więcej z 2010 i 2020, wyciszenie stresu oksydacyjnego, wzmocnienie przywspółczulnego przez suple choliny / piracetam, dużo B12, dużo leucyny, pewnie jeszcze jakieś czynniki się znajdą. Urydyna na przykład.
W marskości wątroby jest skrajnie niska podaż surowców do tworzenia nowych komórek i nie ma co wyszukiwać konkretnych, pojedynczych. Tam brakuje wszystkiego, a przede wszystkim brakuje mocy przerobowych do tworzenia bardziej złożonych z tych mniej złożonych, bo za to odpowiada w dużej mierze wątroba.
U mnie wąskim gardłem byłaby przede wszystkim nerwica, nadmierna aktywacja współczulnego, niska przywspółczulnego, a to on odpowiada za wysyłanie sygnału do podziału komórki. No i tutaj powinien pomóc piracetam z choliną, wymuszając niejako jego mocniejszą pracę. Pozostaje zadbać o to, by nie zabrakło surowców (np b12) i by nie było czegoś, co wykolei cały proces, np dużego nadmiaru wolnych rodników.
https://en.wikipedia.org/wiki/Erythropoiesis
pod tym hasłem trzeba będzie szukać. W 2010 żeńszeń mógł być czynnikiem przechylającym czarę, on to wymusza, pytanie, czy jego działanie rozszerza się też na inne komórki - jeśli były badania np dotyczące gojenia się ran, to będzie widać.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
09-21-2025, 04:31 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-21-2025, 04:32 AM przez tomakin.)
No i zgadza się, żeńszeń mocno pobudza tworzenie nowych komórek, nie tylko krwi, ale też przy np tworzeniu tkanki podczas gojenia ran. Czyli to on był odpowiedzialny za obłączki w 2010.
Ale sam żeńszeń nie wystarczy, tam musiało być coś jeszcze, potem go testowałem i nie było takich efektów. Witaminy C i E, cholina, karnityna, może tauryna, gdzieś w okolicy tamtego okresu bor, na pewno B12. To wszystko rzeczy, które mają udowodnione działanie jeśli idzie o procesy krwiotwórcze.
W 2020 sprawa jest bardziej złożona, bo jedyne, co naprawdę wtedy mogło mieć duże znaczenie, to piracetam.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7949967/
no i on też przyspiesza gojenie ran, tylko nie wiem, czy na pewno przez akurat ułatwienie podziału komórki.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8203283/
powoduje też zwiększenie produkcji krwinek, co już oznacza bezpośredni wpływ na podziały komórkowe
Czytam o roli systemów współczulnego i przywspółczulnego, no tu niestety nie ma tak prosto, wygląda to trochę tak, jakby właśnie współczulny, adrenalinowy, pobudzał tworzenie krwinek. Ale już przy gojeniu ran to przywspółczulny pomaga.
No OK, podsumowując - wielkość obłączków zależy od sprawności procesów podziału komórki
Podział ten z kolei zależy od kilku czynników
- obecności substancji koniecznych do jego przebiegu
- obecności stanu odpoczynku
- braku obecności czynników zakłócających
Pierwszy element - po prostu nie może być silnego niedoboru czegoś. I tyle. No i tu uwaga, brak kreatyny oznacza, że słabo przebiegały procesy metylacji, nawet przy w miarę dobrym poziomie B12 czy kwasu foliowego. Możliwe, że mam niedobory np tauryny, bo sporo na to wskazuje, ale wynika to raczej z jakiegoś problemu np genetycznego lub wynikającego z chorób z jej przyswajaniem, a nie z brakiem w diecie. Kwasy tłuszczowe też są konieczne do przebiegu procesów, a mam silne objawy niedoboru GLA i DGLA.
Bor może być niedoborem, może nie być, podobnie karnityna. Mogę mieć ich niski poziom z powodu innych problemów, np nadczynna tarczyca zmniejsza poziom karnityny.
Co jest ważne, nawet gdy zabraknie JEDNEGO niezbędnego składnika, nowa komórka nie może powstać. Muszą być obecne wszystkie.
Drugi - tu piracetam może być rozwiązaniem, przez farmakologiczne wymuszenie takiego stanu. Takie coś wygląda na skuteczniejszą metodę niż próby medytacji czy czegoś takiego. Owszem, medytację czy trening autogenny można dorzucić, ale piracetam daje pewność aktywacji komórek nerwowych.
Trzeci - w moim przypadku chroniczna alergia, wystawienie na zarodniki pleśni i grzybów. Możliwe, że chroniczny stres oksydacyjny. ALE - dalej nie wiem, co konkretnie sprawia, że mam objaw Terry'ego, nie wiem, co odpowiada za nail beading, możliwe, że jest jakaś chroniczna choroba, typu problemy z poziomem hormonów, albo coś genetycznego. To jest czynnik kompletnie nieznany, ale niestety obecny.
No i tyle, przy spełnieniu tych trzech warunków wystarczy dorzucić zioła i suple mające ogólny wpływ na procesy podziału i gojenie ran, jak np kwas alfa liponowy i żeńszeń.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
09-21-2025, 07:37 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-21-2025, 07:53 AM przez tomakin.)
Ło jezu, na to czekałem, sprzed paru tygodni dosłownie
https://acrabstracts.org/abstract/plasma...hritis-ra/
ale tylko skrót. No tak czy tak, pacjenci z RZS mają obniżony poziom podstawowego omega 6 a także kwasu arachidonowego.
Szukam informacji o rzs, bo w tej chorobie występują takie zmiany na paznokciach jak u mnie, a spotykałem się z opiniami, że one mogą zależeć od niektórych kwasów tłuszczowych.
No i git, kwas arachidonowy, zaawansowany omega 6, on jest bardzo mocno obniżony w marskości wątroby (ponad 2 razy mniej niż u osób zdrowych), obniżony w rzs, bardzo mocno brakuje go na diecie wege. Jest mocno zaangażowany zarówno w procesy krwiotwórcze, jak i w procesy gojenia się ran, ma więc silny wpływ na podział komórek. Widzę inne badania, jak już szukam konkretnie pod tą nazwą, gdzie był mocno obniżony u mężczyzn z rzs, ale nie u kobiet.
jest z nim jeden zasadniczy problem, jest NIE DO KUPIENIA.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22370992/
tu 4 miesiące wysokich dawek kwasu arachidonowego bardzo mocno poprawiły stan w autyzmie, z 72 na 38. 240 mg. Można powiedzieć, że 350-400 mg powinno być wystarczającą dawką dla dorosłego człowieka. Robię takie trochę dzikie założenie, że skoro coś pomogło w autyzmie, to oznacza, że taka dawka mocno podnosi poziom we krwi, więc jest odpowiednia leczniczo.
No i najlepsze, zarówno w 2010, jak i w 2020 jadłem dużo arachidonowego, z uwagi na próby uzupełnienia choliny, jajka zawierają jedno i drugie.
No OK, on może być tym wąskim gardłem.
Czyli... muszę zacząć znowu go jeść, przy okazji muszę też ogarnąć astaksantynę, bo ona chroni kwasy tłuszczowe przed rozpadem. No i jest ogólnie zdrowa.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...jezu ile ta astaksantyna kosztuje.
No ale tak, w 2010 miałem tak końskie dawki witamin C i E, że mogły zadziałać ochronnie. W 2020 miałem chyba astaksantynę, a na pewno zeaksantynę.
Te przeciwutleniacze, docelowo stosowane w celu ochrony kwasów tłuszczowych, mogą podnieść ich poziom bardzo mocno. Mogą wręcz umożliwić podniesienie poziomu we krwi do odpowiedniego stanu, jeśli ktoś ma jakieś problemy z ich metabolizmem.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.thieme-connect.com/products/...37-1614038
kwas foliowy nie miał wpływu na ARA. No i git, jedną rzecz można wykluczyć, że ewentualny niski poziom ARA nie wynika z zaburzeń procesów metyacji.
Nie mogę znaleźć, ile mg ARA jest syntetyzowane przez ludzkie ciało, tu u niemowlaków badali
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17991642/
wyszło, że będzie to 11 mg/kg w 7 miesiącu, przy czym spadało, na początku było 26. Nie no, to trzeba u dorosłych znaleźć.
Oooo, tutaj jest odpowiedź
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20580541/
80 mg ARA wystarczyło, by podnieść poziom we krwi. Nie jakoś bardzo dużo, ale wystarczyło. Jakoś tak... 5 razy taka dawka? Powinna wystarczyć, by bardzo mocno wysycić organizm, nawet jeśli w ogóle nie jest wytwarzany.
|