This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
A magnez i potas też płucze EDTA?

Tak, powtarzam się, ale potwierdzam, że kreatyna dala mi poprawę zdolności kognitywnych chyba nawet większe niż piracetam, tylko że działało to chyba tylko dopóki to brałem. Chociaż naprawdę ciężko powiedzieć czy mi tak zostało czy cofnęło..

EDTA ja brałem jedynie doustnie 3 gramy, ale zdarzało się, że 3-4 x w ciągu dnia, ale nigdy nie byłem nawet bliski śmierci, zasadniczo nic oprócz rozwolnienia się nie działo..
Odpowiedz
(09-02-2025, 08:01 AM)tomakin napisał(a): Hummm, ostatnio prawie całkowicie znikły mi stany lękowe. Bardzo duża poprawa. Może przypadek, może któryś supel. Z rzeczy mogących mieć wpływ, które ostatnio się pojawiły i brałem w miarę regularnie:

- selen
- tryptofan
- B2
- E
- kwercetyna
- biotyna

I chyba tyle, kwercetynę w miarę regularnie już długo biorę, berberynę raz na jakiś czas.

Kreatyna... raczej nie, kilka razy dość dawno temu i dopiero wczoraj znowu.

A, po większej dawce wapnia spało się bardzo dobrze.

Ostatnio miałem "trochę" stresujące dni, ponieważ dzisiaj była rozprawa o wyrzucenie mnie na ulicę :-) 
I teraz o tym jak sobie radziłem, bo niedawno stres mnie zżerał zwykle bardzo łatwo. Ale ostatnie dni trochę się wspomagałem. CBD 3 x dziennie, B1 3 x dziennie, B2, B12 , a rano jeszcze C -1000mg, dodatkowo Lion's mane, oraz rano i wieczorem teanina. Plus tryptophan wieczorem, plus męczennica wieczorem, plus glicyna.
To taki mój wymyślony pakiet uspokajający. Oczywiście dodatkowo inne normalne suple typu cynk, miedź itd.
Ale zestaw uspokajający to właśnie takie coś co chyba mi pomogło. Mówi się, że stres przy przeprowadzce to stres porównywalny ze stratą bliskiej osoby, a stres przy wyrzuceniu na ulicę, to nawet nie wiem w jakiej się mierzy kategorii, ale ja radziłem sobie całkiem spoko przy takim stresie, bo serce w dzień i w nocy utrzymywało mi się w prawie idealnie moim najnormalniejszych granicach. 
Uważam, że to przez mój zestaw, ale może po prostu działało to jako placebo, bo wiedziałem, że się wspomagam.

Piszę o tym, ponieważ piszesz, że ostatnio znikają Ci stany lękowe, więc polecam mój zestaw :-)
Odpowiedz
Pamiętam pierwszy raz prawko zdawałem to miałem takiego stresa, że zapomniałem, w którą stronę kluczykiem w stacyjce kręcić. Przed powtórką ułożyłem sobie jakiś zestaw supli, nie tylko obłączki chyba wtedy się pokazały, ale też byłem najbardziej wyluzowaną osobą wśród zdających. No niestety, nie do końca pamiętam, co tam było.

Człowiek najbardziej boi się nowej rzeczy, zmiany. Jak przez jakiś czas żyłeś ze świadomością rozprawy, to zdążyłeś się przyzwyczaić. Tak po prostu. W ogóle spod mostu teraz piszesz, czy jednak wygrałeś? Big Grin

U mnie stany lękowe mają chyba jakąś konkretną przyczynę w chemii organizmu. To, co mi pomoże, komuś innemu może wręcz zaszkodzić. Myślę, że najlepiej zrobię, jak skupię się na tym, co teraz brałem, skoro odczułem ostatnio poprawę. Najbardziej mi witamina E pasuje, albo tryptofan. Albo jedno i drugie. Męczennica... no to za długo biorę, żeby poprawa pojawiła się tak teraz nagle. O, niacynę ostatnio brałem, to też warto zapisać. Goździki ssałem, to też ma podobno mocny wpływ na dużo rzeczy w organizmie.

Kurcze... żeby się jakoś dało obiektywnie zmierzyć. Niby czuję się spokojny i wyluzowany, jak nigdy, ale to są bardzo subiektywne odczucia. No, perspektywa wizyty u dentysty ostatnio była bardzo dużym stresem, teraz w ogóle się tym nie przejmuję, ale z drugiej strony to jest druga wizyta, więc... przyzwyczaiłem się.

Obiektywnie jeśli chodzi o wygląd paznokci, nie ma zmiany. To jest coś, czego nie da się sobie wmówić, obłączki albo są, albo ich nie ma.

No i właśnie, 2 razy pojawiły się obłączki, 2010 i 2020. I tak myślę... ostatnio o kreatynie pisałem, right? Brałem ją zarówno w 2010, jak i w 2020. Potem wielokrotnie do niej wracałem na jakiś czas, zawsze był jakiś pozytywny efekt jeśli chodzi o mózg, ale to tyle.

ALE

w 2010 i 2020 brałem też końskie dawki przeciwutleniaczy. Może w tym kierunku? Kreatyna działa sama z siebie, ale ma też inne działanie, procesy metylacji przestają być tak obciążone. Kretka nie ma zbyt wielu wspólnych punktów z wolnymi rodnikami, ale metylacja już tak.
Odpowiedz
(09-02-2025, 11:43 PM)tomakin napisał(a): Człowiek najbardziej boi się nowej rzeczy, zmiany. Jak przez jakiś czas żyłeś ze świadomością rozprawy, to zdążyłeś się przyzwyczaić. Tak po prostu. W ogóle spod mostu teraz piszesz, czy jednak wygrałeś? Big Grin

To na pewno nie było przyzwyczajenie. Czułem, że rozprawa się zbliża i stres stawał się ogromny, dlatego zacząłem brać ten zestaw. Dzisiaj sprawdziłem wczorajsze wyniki, na rozprawie serce mi zeszło poniżej 50, tak jakbym spał. Ale wziąłem też więcej CBD niż zwykle, bo aż 5 kropel 2 godziny przed rozprawą.
Co do rozprawy, to po prostu ją przesunęli o miesiąc, bo oskarżenia się nie trzymały kupy. Inaczej byłoby po mnie w 10 minut. Takie rozprawy, to 10 minut i lądujesz na ulicy. Ale przygotowałem dobrą obronę i sędzie musiał przełożyć rozprawę, nawet przy oskarżeniu o dług 15 tysięcy funtów, a przy 4 tysiakach w moim przypadku to ulica.
Jeżeli w miesiąc nie zdobędę kasy, to bez względu, czy landlord jest gwałcicielem, czy mordercą to ja i tak wyląduję na ulicy.
Wracając do środków/supli, to dzisiaj je przestałem brać i momentalnie stres wrócił, więc na pewno to suple robią robotę.
Odpowiedz
Tylko żebyś wiedział na pewno, który to, bo tani taki zestaw pewnie nie jest.

U mnie bardzo, ale to bardzo duży zastrzyk energii, teraz z sąsiadką sobie zrobiliśmy spacer (zamiast biegania, szybki marsz i pogadać można o pierdołach, żeby nie zdziczeń siedząc w domu), różnica była kolosalna, gadałem jak nakręcony i to gadałem z sensem, nie męczyła mnie zmiana tematów jak zazwyczaj się dzieje.

Tylko nie wiem, czy to kreatyna, której wziąłem dziś całkiem dużo, czy jod, którego też trochę wziąłem.
Odpowiedz
Ponawiam pytanie czy EDTA płucze magnez i potas?
Odpowiedz
potasu na pewno nie, magnez... raczej nie, tzn niby powinno delikatnie wiązać, ale magnezu jest tak dużo w organizmie, że nie powinno być problemu.

Co do kreatyny, znowu czuję dużo lepszą kontrolę ruchu, gdy piszę na klawiaturze, czy gdy gram na pianinie. No kretka robi robotę.
Odpowiedz
(09-03-2025, 08:03 PM)tomakin napisał(a): Tylko żebyś wiedział na pewno, który to, bo tani taki zestaw pewnie nie jest.

U mnie bardzo, ale to bardzo duży zastrzyk energii, teraz z sąsiadką sobie zrobiliśmy spacer (zamiast biegania, szybki marsz i pogadać można o pierdołach, żeby nie zdziczeń siedząc w domu), różnica była kolosalna, gadałem jak nakręcony i to gadałem z sensem, nie męczyła mnie zmiana tematów jak zazwyczaj się dzieje.

Tylko nie wiem, czy to kreatyna, której wziąłem dziś całkiem dużo, czy jod, którego też trochę wziąłem.

Podejrzewam, że to raczej wszystko do kupy. B1, B2 są tanie jak diabli, B12 różnie, sporą robotę w ciągu dnia robi pewnie Teanina i CBD, a w nocy męczennica z tryptophanem. 
Tryptophan mi się skończył, jadę teraz na minidawkach wszystkiego i jest w miarę ok. Teraz organizm będzie po prostu akceptował to co się stało i to co się stanie. Jak przyjdzie gorszy okres, to sprawdzę jeszcze raz ten zestaw ;-). Mam ciągle pregalabinę, ale póki co jej nie używam, mam nadzieję, że ma długi okres ważności, bo mam jej sporo :-)
Odpowiedz
O, pregabalinę miałem sobie załatwić i sprawdzić, jak reaguję.
Odpowiedz
Znowu się zasiedziałem, a zamiast iść spać, pisze post.

Kreatyna bardzo fajnie działa, to raczej ona, a nie jod. Nawet sen się chyba poprawił, znowu to wrażenie większej ilości kolorów, gdy patrzę, jakbym więcej bodźców mógł przyjąć. Będę obserwował, czy nie zmniejszy się objaw Terry'ego, jako że on może mieć związek z aktywnością komórek nerwowych, kontrolujących obkurcz naczynek krwionośnych, a kreatyna jest kluczowa dla ich działania.

Z negatywów, lecą włosy. Już od jakiegoś czasu, zaczęły przed zabawą z EDTA, nie wiem, czy to np niskie żelazo, czy może efekt uboczny łojotokowego zapalenia, które też powoduje wypadanie, nie bardzo mocne, ale jednak.

Coś mi mówi, że mieszanka kreatyny i witaminy E może być strzałem w dziesiątkę. Szkoda, że starego bloga nie ma, Pamiętam brałem bardzo dużo kreatyny, co doprowadziło do kontuzji, zapisywałem wtedy też wyniki biegowe. A może wyciągnę tego bloga z archive? Kreatynę kupiłem zaraz na początku stycznia 2010.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości