This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Coś za mocno zadziałało, znowu zawalona nocka, do tego częstomocz i chyba jeszcze palpitacje. No i teraz pytanie, co ja wywinąłem, czy to efekt witaminy E? A jeśli tak, to jaki mechanizm zadziałał? Jego znalezienie byłoby w zasadzie rozwiązaniem zagadki napadów bezsenności. Ktoś tu pisał, że po E ma podobnie, spać nie może. No dobra, ale czemu? Wysoki poziom wolnych rodników i niski przeciwutleniaczy raczej wywołuje bezsenność.

E bardzo silnie wpływa na gospodarkę magnezem, przenosi go do wnętrza komórki. I tu się częstomocz dopasowuje, bo on często wynika z nadmiaru wapnia, który z kolei wynika z niskiego poziomu magnezu. Mogło być to, co pisałem, odblokowało w końcu serotoninę. Albo w jakiś sposób zablokowało dopaminę, tzn wysoki poziom serotoniny do tego by właśnie doprowadził, miałem znowu zespół niespokojnych nóg, pierwszy raz od bardzo dawna.

Czyli roboczo można przyjąć, że spadła mi dopamina, na skutek odblokowania szlaków metabolicznych do produkcji serotoniny, stąd najpierw mocna poprawa samopoczucia i dużo energii, gdy serotonina wzrosła, a potem zjazd i bezsenność, gdy jej wzrost doprowadził do spadku dopaminy.

Męczennica, B2 (znalazłem to opakowanie co zgubiłem), lit, biotyna.

No i rezygnuję póki co z ksylitolu. Ex miała po nim bardzo ostre jazdy z żołądkiem, przestała tym słodzić i znikło. Odstawiam też cysteinę która jest w jednej porcji z inuliną, ziom miał po tym bardzo ostre rozwolnienie, ja też jakoś dziwnie chyba reaguję. Mam NAC w czystej formie, taką będę brał.
Odpowiedz
Inulina mi niedawno rozwaliła trawienie na dobrych parę tygodni. Nie wiedziałem o co chodzi, już kiedyś miałem z tym problemy, więc wiedziałem, żeby unikać. Okazało się, że do B-complexu, który kupiłem, dodali "cichaczem".
Po witaminie E w dużych dawkach miałem bezsenność, zresztą w ogóle źle na to reaguję. Nie mam takich problemów z tokotrienolami.
Odpowiedz
Efekt nocebo
Odpowiedz
Inulina powinna niby na trawienie pomagać, ale po tym NAC ziom miał mocną masakrę, u mnie cholera wie, czy to od tego. Jak pierwszy raz wziąłem to jak z sikawki leciało, ale potem brałem regularnie i nie było rozwolnień. Za to ciągle inne problemy, odbijanie się, bulgotanie, bóle całego jelita grubego. No zobaczymy, ksylitol podobno też w ten sposób działa, super na zęby, ale z jelitami może robić problemy.

Dopiero dziś siłownia, dopiero teraz zeszły zakwasy.
Odpowiedz
Goździki kupiłem, poprzednie były przeterminowane o 10 lat.

Tak jeszcze myślę, że ta bezsenność ostatnio mogła wynikać z selenu, który brałem w większych dawkach. Mógł podkręcić tarczycę. Tej nocy spałem OK.
Odpowiedz
(08-19-2025, 04:44 PM)tomakin napisał(a): No zobaczymy, ksylitol podobno też w ten sposób działa, super na zęby, ale z jelitami może robić problemy.

 To to na pewno... Raz chyba spróbowałem łyżeczkę i wystarczyło, żeby się przekonać ).
Myślałem, że po prostu bardzo małe ilości do tej kawy dodajesz?
Odpowiedz
https://www.nature.com/articles/s41586-025-09263-w
Odpowiedz
Już chyba wklejałeś. 2 sierpnia pewnie, mam w historii przeglądarki.

Jakaś nagła poprawa pamięci. Jak myślę o np jakieś osobie z przeszłości, to pamiętam jej imię, przypominam sobie tytuły utworów. Miałem z tym bardzo duże problemy, ostatnie kilka dni jest dużo lepiej, chociaż to coś, co łatwo sobie można wmówić.

Ostatnio brałem gotu kola, które podobno bardzo poprawia pamięć, MSM, które cholera wie, czy cokolwiek robi, no i witaminę E. Plus mniej lub bardziej regularnie takie rzeczy jak kwercetyna czy kurkumina.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39488067/
Odpowiedz
coś podobnego chyba też wrzucałeś, albo ja wrzucałem, całkiem niedawno.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości