08-19-2025, 02:45 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-19-2025, 02:48 AM przez tomakin.)
Coś za mocno zadziałało, znowu zawalona nocka, do tego częstomocz i chyba jeszcze palpitacje. No i teraz pytanie, co ja wywinąłem, czy to efekt witaminy E? A jeśli tak, to jaki mechanizm zadziałał? Jego znalezienie byłoby w zasadzie rozwiązaniem zagadki napadów bezsenności. Ktoś tu pisał, że po E ma podobnie, spać nie może. No dobra, ale czemu? Wysoki poziom wolnych rodników i niski przeciwutleniaczy raczej wywołuje bezsenność.
E bardzo silnie wpływa na gospodarkę magnezem, przenosi go do wnętrza komórki. I tu się częstomocz dopasowuje, bo on często wynika z nadmiaru wapnia, który z kolei wynika z niskiego poziomu magnezu. Mogło być to, co pisałem, odblokowało w końcu serotoninę. Albo w jakiś sposób zablokowało dopaminę, tzn wysoki poziom serotoniny do tego by właśnie doprowadził, miałem znowu zespół niespokojnych nóg, pierwszy raz od bardzo dawna.
Czyli roboczo można przyjąć, że spadła mi dopamina, na skutek odblokowania szlaków metabolicznych do produkcji serotoniny, stąd najpierw mocna poprawa samopoczucia i dużo energii, gdy serotonina wzrosła, a potem zjazd i bezsenność, gdy jej wzrost doprowadził do spadku dopaminy.
Męczennica, B2 (znalazłem to opakowanie co zgubiłem), lit, biotyna.
No i rezygnuję póki co z ksylitolu. Ex miała po nim bardzo ostre jazdy z żołądkiem, przestała tym słodzić i znikło. Odstawiam też cysteinę która jest w jednej porcji z inuliną, ziom miał po tym bardzo ostre rozwolnienie, ja też jakoś dziwnie chyba reaguję. Mam NAC w czystej formie, taką będę brał.
E bardzo silnie wpływa na gospodarkę magnezem, przenosi go do wnętrza komórki. I tu się częstomocz dopasowuje, bo on często wynika z nadmiaru wapnia, który z kolei wynika z niskiego poziomu magnezu. Mogło być to, co pisałem, odblokowało w końcu serotoninę. Albo w jakiś sposób zablokowało dopaminę, tzn wysoki poziom serotoniny do tego by właśnie doprowadził, miałem znowu zespół niespokojnych nóg, pierwszy raz od bardzo dawna.
Czyli roboczo można przyjąć, że spadła mi dopamina, na skutek odblokowania szlaków metabolicznych do produkcji serotoniny, stąd najpierw mocna poprawa samopoczucia i dużo energii, gdy serotonina wzrosła, a potem zjazd i bezsenność, gdy jej wzrost doprowadził do spadku dopaminy.
Męczennica, B2 (znalazłem to opakowanie co zgubiłem), lit, biotyna.
No i rezygnuję póki co z ksylitolu. Ex miała po nim bardzo ostre jazdy z żołądkiem, przestała tym słodzić i znikło. Odstawiam też cysteinę która jest w jednej porcji z inuliną, ziom miał po tym bardzo ostre rozwolnienie, ja też jakoś dziwnie chyba reaguję. Mam NAC w czystej formie, taką będę brał.




