07-25-2025, 04:12 PM
Nie że tragiczna, ale stoi nie ruszana, bo coś wewnętrznie mnie od niej odrzuca.
 
 
|
Obłączki
|
|
07-25-2025, 04:12 PM
Nie że tragiczna, ale stoi nie ruszana, bo coś wewnętrznie mnie od niej odrzuca.
07-25-2025, 07:26 PM
Ja kreatynę piję normalnie, tzn. w sumie, woda + purdeys + mulitiwitamina rozpuszczalna + kreatyna, + kolagen + C + Betaalanina + potas + magnez, wszystko w proszku oprócz multiwitaminy i purdeysa do smaku. Najgorszy jest chyba potas.
Kiedyś miałem truskawkowy kolagen, zabijał wszystkie inne smaki. To jeszcze mały huj w porównaniu z drinkiem, który piję w parzyste dni: zielona trawa, maca, pieprz cayenne, kurkuma, C, jod, ocet jabłkowy, + powyższe bez mulitiwitaminy i purdeysa. Człowiek może się przyzwyczaić do prawie wszystkiego. C zabija większość smaku kwasowością a cayenne ostrością.
07-25-2025, 11:13 PM
Nie wiem, jak tam u Ciebie, u nas tutaj można kupić askorbinian sodu, który jest taką samą witaminą C, ale nie niszczy zębów. I nie ma kwaśnego smaku.
To nie jest tak, że ta kreatyna jest jakoś szczególnie niesmaczna czy coś. Czuję jakiś taki wewnętrzny sprzeciw jak mam ją jeść czy pić. Pamiętam, jak kiedyś zatrułem się olejem kokosowym, takim wysoko przetworzonym i chyba nieświeżym, potem na samo wspomnienie zapachu prawie rzygałem. To coś takiego, tylko znacznie słabsze, jakiś taki wewnętrzny głos "ten smak to coś, co szkodzi". W połączeniu z moim ogólnym podejściem do systematyczności daje to opłakane rezultaty. Tak naprawdę głównym problemem jest to, że ja w ogóle nie mogę zmusić się do regularnego brania supli, co do samej kreatyny już wielokrotnie zauważyłem, że po niej jest bardzo duża poprawa pracy mózgu. Liczyłem, że kapsle chociaż trochę zwiększą częstotliwość brania tego, zwłaszcza że kretki można zjeść dużo naraz i to się na jakiś czas będzie akumulować. Nie trzeba codziennie. Jem B2 po kilka razy dziennie, 20-30 mg za każdym razem. W tym badaniu, co podawałem, podejrzewali, że jej działanie to może być oszczędzanie glutationu, przez co działa on lepiej na poziomie komórki. Może powinienem połączyć B2 z cysteiną, dla lepszego efektu? Na głowie w tej chwili praktycznie całkowicie czysto, ale zobaczymy, bo to potrafi pojawiać się i znikać samo z siebie. Wróciłem też do dużych, regularnych dawek magnezu. Znowu okres osłabienia. Znowu nie wiem, z czego to wynika. To nie jest po prostu zmęczenie, bardziej coś jak przemęczenie, gdy wymusiliśmy na szarych komórkach zbyt intensywną pracę i zbyt długo.
07-26-2025, 12:06 PM
Zacząłem probiotyki. Miałem czekać, ale strasznie bulgocze w jelitach.
07-26-2025, 10:47 PM
Znowu język geograficzny, pewnie od refluksu po prostu, ale ciągle pamiętam to badanie, gdzie ludzie z językiem mieli w ślinie kilka razy niższy poziom cynku, Odstawiam miedź i wracam do cynku. Kurde, obijam się od jednego supla do drugiego, który już raz zmieniam cynk na miedź i odwrotnie?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9881515/ przy niskim poziomie b2 w diecie, zwierzęta przyswajały 16% cynku z diety, przy suplementach B2 - 33 do 44. Przeglądam teraz i jest bardzo dużo badań, wykazujących dość ścisły związek między B2 a cynkiem, już nie tylko przyswajanie z diety, ale też metabolizm na poziomie komórki i regulacja wydzielania metali przez wątrobę. Może tu jest tajemnica łojotokowego zapalenia skóry głowy, może te dwie rzeczy muszą działać razem.
07-28-2025, 06:37 AM
Wracam do hipotezy histaminy, pamiętam zmiany na skórze głowy, takie jak moje, ojcu przeszły jak ręką odjął, gdy zaczął brać leki przeciwhistaminowe. Tzn nie będę jakoś specjalnie szalał, ale jak już biorę cynk, to dorzucę też kwercetynę, która zwiększa jego przyswajanie na poziomie komórki. No i ogólnie jest bardzo zdrowa, powinno się brać małe dawki całe życie. Kupiłem i leży, kurz zbiera.
Co tam jeszcze było... olej z czarnuszki, cholina. Ale głównie kwercetyna. Do histaminy wszystko niby pasuje, pokrzywki, zapalenie skóry, nadkwasota, bezsenność, stany lękowe. A nawet są badania sugerujące, że to ona może odpowiadać za objaw Terry'ego. Hydroksyzynę miałem brać na sen, żeby sprawdzić, czy mocno pomoże, bo to byłby pośredni dowód na to, że bezsenność wynika z nadmiaru histaminy, ale pamiętam okazało się, że mam jakieś śmiesznie małe dawki, w porównaniu do tych, które są w medycynie używane do korekty stanów lękowych. Nie mam pojęcia, czy B2 działa, nie wiem, czy działają probiotyki, pojawiła się lekka gorączka, ale to chyba nic związanego z ostatnimi suplami. Ewentualnie może być od cynku, on potrafi mocno pobudzić układ obronny, jeśli miałem jakaś chroniczną lekką infekcję, może nagle organizm zaczął ją zwalczać. Ale bardziej prawdopodobne, że po prostu coś załapałem i teraz za cholerę nie ogarnę, czy pogorszenie / poprawa będzie wynikać z witamin, czy może z przebiegu infekcji. Skóra na głowie jest w tej chwili idealnie czysta, dosłownie zero jakichkolwiek zmian.
07-28-2025, 07:30 AM
...mam nauczkę, nigdy, ale to nigdy nie zdejmować poszwy z poduszki wypełnionej łuską. Okazało się, że wszystko się tam w środku wysypało z tego wkładu i było wewnątrz poszwy. Zbieram to teraz, jak wyzbieram to zaszyję. I kupię dodatkową poszwę, tak że poduszka będzie w 2, będę prał tylko tę zewnętrzną.
07-28-2025, 12:31 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2025, 12:37 PM przez subzero.)
tomakin napisał(a):wego czasu było dużo krzyku o to, że dzieci w Afryce potrzebują przede wszystkim jedzenia, a w drugiej kolejności leków przeciw AIDS (swoją drogą, badania nad AIDS i przekręty przy nich to temat na dłuuuuugi artykuł), że ich problemy z odpornością biorą się głównie z głodu. Koszt jednej terapii pozwoliłby wyżywić setkę dzieci, ale nie dałby zarobić producentom leków, więc szarpano się całymi latami co wysyłać. Oczywiście najlepsze wyjście to wysłanie jednego i drugiego, ale jakoś nigdy na obie te rzeczy nie było pieniędzy. gemini 2.5 pro napisał(a):Doskonale, przeanalizujmy ten tekst pod kątem prawdziwości informacji i jakości argumentacji.
07-28-2025, 10:27 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2025, 10:32 PM przez tomakin.)
Kurde no, będziesz bota wrzucał, który sobie wymyśla nie istniejące badania, by poprzeć swoje tezy, a złapany bezczelnie kłamie, że "pomylił linki", chociaż w rzeczywistości po prostu kłamał jak pies.
PYTAJ GO O ANGIELSKIE RZECZY I DAWAJ MU LINKI, może pojawi się gdzieś w wynikach wyszukiwania potem. Tu przykład kłamstwa bota "Zmyślony fakt: Informacja, że "skrajnie niedożywione dziecko bez HIV ma poziom CD4 prawie 1400" nie pochodzi z tego artykułu. Badanie dotyczyło wyłącznie dzieci zakażonych wirusem HIV. Autor wprowadził ten fałszywy "fakt", aby wzmocnić swoją tezę." https://imgur.com/a/WBKQL2l srsly, rozmowa z botem ai to jak rozmowa z upośledzonym dzieckiem, albo gra w szachy z gołębiem. Boty mają swoje zastosowania, szczególnie jeśli idzie o układanie fajnych, ładnie brzmiących zdań nie mających głębokiego sensu, ale to tyle. Jakakolwiek analiza zagadnienia przerasta bota, bo wymaga faktycznie inteligencji. Bot przyjmuje z góry ustaloną tezę, a potem układa ładnie brzmiące, poprawne gramatycznie zdania które ją uzasadniają, ale kompletnie bez odniesienia do tego, jaki jest stan faktyczny. Przykład wyżej to raz, to jak wymyślił badanie o niacynie i nawet podał jego nazwę i miejsce, gdzie niby się znajduje to dwa. Wpisali mu w algorytm, że ma wymyślać sobie badania i układać nazwy publikacji, typu rok wydania i strona, licząc, że nikt tego nie sprawdzi. No i ludzie nie sprawdzają, bo sami mają IQ gołębia. Modele językowe NIE ANALIZUJĄ ZAGADNIENIA, one tworzą artykuły na temat zagadnienia, artykuły które mają ładnie wyglądać i uzasadniać tezę, która jest z góry założona przez autorów modela językowego. Wykorzystaj go zgodnie z przeznaczeniem i wrzucaj mu linki do anglojęzycznych artykułów, niech je zacznie ludziom podsyłać, będzie z tego jakiś pożytek I nie wrzucaj już więcej botowych bredni, bo wątek jest zaśmiecony i nie można znaleźć informacji, jak szukam kiedy jakieś suple zacząłem brać muszę przebijać się przez całe strony bełkotu. Załóż sobie oddzielny temat i tam wrzucaj. Pierwsza od dawna noc przespana od A do Z, bez wybudzania się. Kwercetyna zbiła histaminę?
07-29-2025, 03:33 AM
Mnie już dawno minęła fascynacja tymi modelami językowymi. Wszystko i tak trzeba sprawdzać, bo gdy nie może znaleźć łatwo odpowiedzi - tak jak piszesz - wymyśla, wciąż utrzymując przy tym autorytatywny ton.
To, gdzie wciąż mi się czasami przydaje czy to Grok, czy ChatGPT, to sytuację, gdy nie do końca sam wiem, czego szukam. Wtedy wyszukiwanie przez to narzędzie jest prostsze niż przez googla, bo jakoś łapie mimo mętnych wyjaśnień i potrafi nakierować na odpowiedź. A kondratos chyba znalazł nowego boga .
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|