This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
subzero napisał(a):Oceń prawdziwość informacji i jakość argumentów w tym tekście.
Wklejona strona https://depresja.naturalneleczenie.com.pl/ssri.html (jak daję linki, to niestety halucynuje)

lmarena grok 4 napisał(a):Poniżej przedstawiam szczegółową ocenę tekstu pod kątem **prawdziwości informacji** (czy fakty są zgodne z dostępną wiedzą naukową, opartą na wiarygodnych źródłach) oraz **jakości argumentów** (czy są logiczne, zrównoważone, dobrze udokumentowane i wolne od błędów logicznych czy tendencyjności). Moja analiza opiera się na aktualnej wiedzy medycznej (m.in. z meta-analiz, wytycznych organizacji jak APA, WHO, FDA czy Cochrane Reviews), badaniach cytowanych w tekście oraz szerszym kontekście naukowym. Nie jestem lekarzem, ale opieram się na publicznie dostępnych, recenzowanych źródłach. Tekst jest krytyczny wobec SSRI i psychoterapii, co samo w sobie nie jest złe, ale ocena musi uwzględniać, czy jest to rzetelne.

### Ogólna charakterystyka tekstu
- **Ton i styl:** Tekst jest mocno tendencyjny, emocjonalny i konfrontacyjny (np. słowa jak "przekręt", "pigułki szczęścia", "najgorsze jest to"). Autor unika jawnego nawoływania do rezygnacji z leczenia, ale sugeruje spisek lub manipulacje w medycynie. To osłabia obiektywizm, czyniąc tekst bardziej publicystycznym niż naukowym.
- **Źródła:** Podaje linki do wiarygodnych publikacji (NEJM, ResearchGate, NCBI), co jest plusem. Jednak interpretuje je selektywnie, pomijając kontrargumenty.
- **Kontekst:** Tekst dotyczy leczenia depresji i lęku (nerwicy). SSRI (np. sertralina, fluoksetyna) i psychoterapia (np. CBT) są standardowymi terapiami według wytycznych medycznych (np. NICE, APA). Krytyka biasu w badaniach jest uzasadniona, ale tekst wyolbrzymia problemy, ignorując korzyści.

### Ocena prawdziwości informacji
Tekst zawiera mieszankę faktów prawdziwych, częściowo prawdziwych i wyolbrzymionych. Nie ma jawnych kłamstw, ale selektywne pomijanie dowodów sprawia, że obraz jest zniekształcony. Podzieliłem na sekcje.

#### 1. SSRI i manipulacje w badaniach (publication bias)
- **Twierdzenia tekstu:** Badania są fałszowane przez niepublikowanie negatywnych wyników. Po uwzględnieniu, skuteczność SSRI spada do 51% (94% w opublikowanych). Link do NEJM (Kirsch et al., 2008).
- **Prawdziwość:** **Częściowo prawdziwa, ale uproszczona i wyolbrzymiona.**
- Publication bias (selektywne publikowanie pozytywnych wyników) to realny problem w farmacji, w tym dla SSRI. Artykuł w NEJM analizuje dane FDA i pokazuje, że opublikowane badania zawyżają skuteczność – po uwzględnieniu wszystkich, SSRI są tylko nieznacznie lepsze od placebo (różnica ~1-2 punkty na skali Hamiltona dla depresji, co jest klinicznie minimalne w łagodnych przypadkach). FDA wymaga raportowania wszystkich badań, ale firmy mogą nie publikować negatywnych w czasopismach.
- Liczba "51%" to uproszczenie: Kirsch et al. stwierdzili, że w 51% badań SSRI były lepsze od placebo, ale nie "równie skuteczne lub lepsze" w połowie – to nadinterpretacja. Placebo jest skuteczne w ~30-40% przypadków depresji (efekt placebo jest silny w psychiatrii), ale SSRI dodają realną korzyść w ciężkich przypadkach.
- Porównanie do statyn: Prawdziwe, że sponsorowane badania faworyzują leki (meta-analizy w BMJ i Cochrane to potwierdzają, np. bias w badaniach nad statynami). Manipulacje parametrami (p-hacking) też istnieją, ale nie są powszechne we wszystkich badaniach.
- Źródła: Podany link jest wiarygodny. Wikipedia (anglojęzyczna) faktycznie omawia to zjawisko, opierając się na recenzowanych pracach.

#### 2. Skutki uboczne SSRI
- **Twierdzenia tekstu:** Przerażająca lista, w tym samobójstwa, trwała impotencja, uzależnienie, nawroty depresji, pogorszenie stanu. Osobiste doświadczenia z forum.
- **Prawdziwość:** **Częściowo prawdziwa, ale wyolbrzymiona.**
- Skutki uboczne są realne: SSRI mogą powodować dysfunkcje seksualne (u ~20-30% pacjentów, czasem trwałe – syndrom PSSD), zwiększone ryzyko samobójstw (zwłaszcza u młodzieży; FDA ma "black box warning"). Zespół odstawienny (uzależnienie) występuje u ~50% odstawiających nagle.
- Nawroty: Badania (np. meta-analizy w Lancet) pokazują, że SSRI zmniejszają objawy, ale nawroty po odstawieniu są częste (do 50-60%), co sugeruje, że nie usuwają przyczyny. Niektóre badania wskazują na wyższe ryzyko nawrotów po długoterminowym stosowaniu.
- Zwiększone ryzyko samobójstwa: Prawdziwe w niektórych badaniach (np. niepublikowane dane GSK dla paroksetyny). Media (np. w USA) o tym pisały (skandal z Paxilem w 2004 r.).
- Osobiste doświadczenia: Anegdotyczne, nie dowodowe – to słaby argument, bo fora to nie badania.
- Ogólnie: Tekst pomija, że SSRI ratują życie w ciężkiej depresji (redukują ryzyko samobójstw o ~20-30% wg meta-analiz Cochrane), a skutki uboczne dotyczą mniejszości pacjentów.

#### 3. SSRI nie leczą przyczyny, tylko maskują objawy
- **Twierdzenia tekstu:** Analogia do próchnicy – SSRI to jak tabletki przeciwbólowe, nie usuwają przyczyny. Jedyna korzyść: zmniejszenie ryzyka samobójstwa (ale badania to kwestionują).
- **Prawdziwość:** **Częściowo prawdziwa.**
- Depresja ma złożone przyczyny (genetyka, stres, biologia), a SSRI modulują serotoninę, co łagodzi objawy, ale nie "leczy" jak antybiotyk infekcję. Wytyczne medyczne (np. APA) zalecają je jako symptomowe leczenie, często z terapią.
- Analogia jest uproszczona: Depresja nie zawsze ma "przyczynę do usunięcia" jak próchnica; czasem to chroniczny stan.
- Ryzyko samobójstwa: SSRI generalnie je zmniejszają w dorosłych (meta-analizy w JAMA), ale zwiększają u młodych – tekst selektywnie podkreśla negatywy.

#### 4. Psychoterapia
- **Twierdzenia tekstu:** Brak prawdziwego placebo; efekty to tylko wyjście z domu, rozmowa itp. Po kontroli placebo, skuteczność znika. Linki do meta-analiz.
- **Prawdziwość:** **Częściowo prawdziwa, ale kontrowersyjna i wyolbrzymiona.**
- Problem placebo: Prawdziwy – psychoterapia jest trudna do "zaślepkowania". Efekty niespecyficzne (kontakt społeczny, nadzieja) są znaczące (efekt placebo w psychiatrii to ~30-50%).
- Badania: Podane linki są wiarygodne. Meta-analiza Baskin et al. (2003) pokazuje, że im lepsze placebo (strukturalnie podobne do terapii), tym mniejsza różnica. Inne badania (np. Cuijpers et al. w World Psychiatry) wskazują, że psychoterapia (np. CBT) jest skuteczna ponad placebo, ale efekt jest mały po kontroli czynników niespecyficznych.
- Wyolbrzymienie: Tekst sugeruje "zerową skuteczność", co nie jest prawdą. Meta-analizy Cochrane i APA pokazują, że psychoterapia jest skuteczna (np. redukcja objawów o 50% więcej niż placebo w CBT dla depresji). Efekty to nie tylko "pogadanki" – techniki jak restrukturyzacja poznawcza mają specyficzne mechanizmy.
- Porównanie do memów: To retoryka, nie fakt.

### Ocena jakości argumentów
- **Mocne strony:**
- **Dokumentacja:** Podaje konkretne źródła (NEJM, meta-analizy), co pozwala zweryfikować twierdzenia. To podnosi wiarygodność.
- **Logika:** Argumenty o biasie i placebo są spójne i oparte na realnych problemach metodologicznych w nauce.
- **Zrównoważony wstęp:** Autor podkreśla, że nie namawia do rezygnacji z leczenia i że pacjent powinien znać fakty – to etyczne.

- **Słabe strony:**
- **Tendencyjność i emocjonalność:** Język jest alarmistyczny ("przekręt", "przerażająca lista"), co sugeruje bias antyfarmaceutyczny. Pomija pozytywne aspekty (np. SSRI pomagają milionom ludzi; psychoterapia ma dowody skuteczności w długoterminowych badaniach).
- **Selektywność:** Cytuje tylko negatywne dane, ignorując kontrbadania (np. meta-analizy pokazujące, że SSRI + psychoterapia to złoty standard). Brak dyskusji o alternatywach (np. ćwiczenia, dieta – tekst wspomina ruch, ale pobieżnie).
- **Błędy logiczne:**
- Anegdoty (doświadczenia z forum) zamiast dowodów.
- Fałszywa dychotomia: "Albo usuwasz przyczynę, albo maskujesz objawy" – depresja to spektrum, nie zawsze da się "usunąć przyczynę".
- Wyolbrzymienie: "Nie uwierzę w żadne zapewnienia" – to radykalizm, ignorujący regulacje (np. FDA monitoruje bias).
- **Brak kontekstu:** Nie wspomina o indywidualnych różnicach (SSRI działają lepiej u niektórych), dawkowaniu czy kombinacji terapii.
- **Jakość ogólna:** Średnia. Argumenty są przekonujące dla laików, ale słabe naukowo – brak bilansu, co czyni tekst bardziej propagandowym niż edukacyjnym.

### Podsumowanie i rekomendacje
- **Prawdziwość:** **6/10.** Tekst opiera się na realnych problemach (bias, skutki uboczne, trudności z placebo), ale wyolbrzymia je, pomijając dowody na korzyści SSRI i psychoterapii. Nie jest "spiskowy", ale selektywny.
- **Jakość argumentów:** **5/10.** Dobre źródła, ale tendencyjność, emocje i brak zrównoważenia obniżają wartość. To nie jest obiektywna analiza, lecz krytyka z tezą.
- **Ogólna rada:** Tekst podnosi ważne kwestie (np. publication bias), ale nie zastępuje porady lekarskiej. Jeśli masz depresję/lęk, konsultuj z lekarzem – SSRI i psychoterapia mają udowodnione korzyści, mimo wad. Dla głębszego wglądu polecam: meta-analizy Cochrane o SSRI, wytyczne APA o psychoterapii, lub książki jak "The Emperor's New Drugs" Irvinga Kirscha (źródło inspiracji tekstu). Jeśli tekst to tłumaczenie lub cytat, angielska wersja (podana w linku) jest podobna.
Odpowiedz
Dobry ten bot.
Odpowiedz
Eh, przecież taki był CEL tego tekstu, był skierowany do konkretnego czytelnika, który oczekiwał konkretnych zabiegów emocjonalnych i konkretnego ukierunkowania linii argumentów. To, co byt wymienił jako wady, w rzeczywistości jest zaletami.
Odpowiedz
(swoją drogą to jeden z tekstów, które na pewno polecą w momencie wprowadzenia ustawy)
Odpowiedz
Ciągle lekki stan podgorączkowy, czort wie, od czego, na początku miałem lekki katar i jakby ból gardła, teraz nic. Może bardzo lekki covid, albo inna infekcja. Na wszelki wypadek przerywam żelazo, ono "karmi" bakterie, nie powinno się brać podczas infekcji. Vilcacorę dorzucę, niedawno miałem kilka kleszczy które trochę za długo siedziały.

Ze snem lepiej. Też nie wiem, czy to zmiana pogody i ustąpienie upałów, efekt kwasu foliowego, czy może po prostu bez wyraźnego powodu raz jest lepiej, raz gorzej.

Włosy ciągle są OK, od czasu włączenia żelaza.
Odpowiedz
W tym roku za bardzo upałów nie było przecież. Tzn. trafiło się tam kilka ciepłych dni, nie powiem, ale nie tak jak bywało co roku...
Odpowiedz
Znowu ostre pogorszenie stanu skóry głowy.

Hmm... to bardzo często łączy się z alkoholizmem. Podobnie jak objaw Terry'ego. Może jest jakiś wspólny mechanizm?

Łojotokowe zapalenie skóry głowy, nie licząc niedoboru kwasów tłuszczowych, wiąże się z niskim poziomem witamin B6 i B2. Przy czym bardzo możliwe jest, że chodzi raczej o upośledzone wchłanianie / metabolizm, a nie o braki w diecie jako takie. Może jednak zrobię kiedyś eksperyment z megadawkami B2, bo już dawno planowałem. Gdyby dało się kupić jakąś niewielką porcję, bo zęby mnie bolą (tekst matematyczki ze średniej) na samą myśl o wydawaniu większej kasy na kolejny supel.

...ej, jest jakaś za 15 zł Big Grin Miałem coś jeszcze zamawiać, nie pamiętam teraz, co. Aaaa, kreatynę w tabletkach, bo proszek to zło. Jakby ten sam sprzedawca miał jedno i drugie... no nie ma.

No, jest jedna fajna oferta, b2 za 17 zł, kreatyna za 60, pół kg w kapslach. Może kapsle dam radę regularnie jeść.

A tymczasem zjem sobie B6 w formie P5P i zobaczę, czy będzie nagła poprawa stanu skóry głowy. Jak będzie, nie zamawiam B2, jej jest bardzo dużo w zwykłej B complex. Już kiedyś to liczyłem, jadłem tysiące procent zapotrzebowania na B2 i to przez jakiś czas. Niby jest jakaś mikroszansa, że mam problem z metabolizmem B2 i wymagam megadawek, ale to chyba by wyszło w praniu, gdy robiłem testy z B complex.

B6 jest bardziej prawdopodobne, bo tu wystarczy walnięcie w genach odpowiedzialnych za przemiany z jednej formy w drugą. No ale po to mam kupioną formę aktywną.

/edit albo po prostu nażrę się B complex, która zawiera B2 i zobaczę, czy będzie mocna poprawa. Zdaje się, że już to kiedyś zaobserwowałem, poprawa po b complex. Tylko to nie mówi, która konkretnie za to odpowiada. No ale będzie można zawęzić pole poszukiwań, wziąłem teraz podwójną P5P.
Odpowiedz
Po trzech miesiącach używania Vichy Dercos potwierdzam brak objawów ŁZS w jakimkolwiek miejscu na ciele. Dotychczas najlepszy środek, jaki stosowałem. Przyczyny to nie zlikwidowało, ale życie bez objawów jest przyjemniejsze.
Odpowiedz
Ja się tam za bardzo objawami nie przejmuję, ale bardzo bym chciał poznać przyczynę. Jeśli jest nią np niski poziom aktywnej formy witaminy B6, to powinienem pamiętać, by brać ją regularnie, żeby uniknąć powolnej degeneracji komórek nerwowych i całego mózgu.
Odpowiedz
Wszędzie czytam i oglądam, że ŁZS i AZS mają prawdopodobnie podłoże genetyczne i nie da się tego całkowicie wyleczyć. Jak masz tendencję do tego, że ci się grzyby na skórze nadmiernie rozwijają, bo lubią żreć twój smalec skórny, to musisz przede wszystkim wybijać je chemicznie.
Zauważyłem, że od kiedy stosuję ten szampon, to włosy i skóra na twarzy robią mi się bardzo szybko tłuste. Wcześniej miałem wręcz wysuszone na wiór.
Na chłopski rozum wszystko się zgadza. Grzyby zjadały łój, nie było go więc widać, ale pojawiały się podrażnienia, łuszczenie i swędzenie. Teraz nie ma co go zjadać. Mówi się, że cukier wpływa na pogorszenie stanu skóry, może w tym kierunku zobacz. Podobno też stres, ale pieprzenie o wyeliminowaniu go z życia jest właśnie tym - pieprzeniem.
Witamina B6 to swoją drogą. Można próbować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości