This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Po wapniu nie jest jakoś szczególnie lepiej. No to spróbuję przeciwutleniacze.

No i jeszcze o cholinie myślę. Brałem piracetam, on mocno obniża jej poziom, a główny objaw takiego obniżenia to właśnie odczucie zmęczenia. No, ale na początek przeciwutleniacze.
Odpowiedz
Jakby jakoś prześledzić, co konkretnie jest blokowane przez stres oksydacyjny... bo ogólnie to wolne rodniki nie powinny powodować takiego objawu. Ale jeśli one coś w organizmie zmieniają w niewielkim stopniu, np zmniejszają produkcję jakiegoś hormonu o raptem 10%, ale ja jestem na co dzień na dolnej granicy jego poziomu, wtedy dałoby się dzięki tej reakcji na nie coś wymyślić, z bardzo niską szansą na pewne trafienie, no ale byłaby np podstawa do zrobienia badań.
Odpowiedz
https://zpz.naturalneleczenie.com.pl/jelita.html

a konkretnie to

http://iv.iiarjournals.org/content/23/4/621.full

Te okresy osłabienia chyba pokrywają się trochę z okresami rzutów na głowie, a jeśli to łojotokowe zapalenie, ono bardzo mocno wiąże się z odpornością. Podobnie jak wiąże się z nią zaburzenie składu flory, prowadzące do nadprodukcji substancji odpowiadającej za zmęczenie u części pacjentów z ZPZ.

Spróbuję z cysteiną w dużych dawkach i zobaczę, czy będzie błyskawiczna poprawa na głowie.
Odpowiedz
...bardzo dużo energii w czasie spaceru. Zapomniałem napisać, że z jelitami coś nie tak przez ostatnie dni, stąd moje podejrzenie, że to może być odporność.
Odpowiedz
...nie no, jest lepiej, wyraźnie lepiej. Coś na plus się zmieniło i to przez ostatnie kilkanaście godzin. Jedyne rzeczy, które ostatnio się pojawiły, to

- dużo cysteiny
- oleje, ogórecznik i sezamowy
- dużo słonecznika, który zwiera kwasy LA i oleinowy, ostatnio nie miałem tego w diecie za bardzo.

Były też witaminy C i E, ale czasowo to było: czuję się średnio, biorę C i E, czuję się fatalnie, a potem dopiero, po jednej dobie, jest duża poprawa. Podobnie magnez, po rozpoczęciu jego brania było raczej gorzej niż lepiej.

A w ogóle jak ktoś jeszcze nie czytał, polecam komiks preacher. Wyczepisty.
Odpowiedz
Może cię zainteresują te badania.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6966158/
https://www.sciencedirect.com/science/ar...3504002051
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10381297/
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6623005254
Odpowiedz
...są o obłączkach?
Odpowiedz
Czytam właśnie historię, jak komuś po terapii ogarniającej pracę jelit znikły zmiany skórne. Znikły i nie wróciły, chociaż terapia trwała tylko miesiąc i nigdy jej nie powtórzył.

Cały tajemniczy zestaw to flawonoidy cytrusowe i żółć bydlęca.

https://www.researchgate.net/publication...ia_Oranges

pytanie jeszcze, czy to były flawonoidy z pomarańczy czy grapefruitów, bo to dwie różne rzeczy. Tak czy tak, zawartość to jakieś 700 mg na kilogram. Patrzę na tabletki i kosztują 35 zł, gdzie każda ma tyle, co kilogram pomarańczy. Zanim zdążyłem kliknąć, znikło mi z feedu Big Grin I teraz hgw jak do tego wrócić.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29908580/

tu opisali terapię, która całkowicie leczyła łuszczycę.
Odpowiedz
Do cysteiny i oleju dorzucam karnitynę, jako że coraz mocniej przekonuję się do tarczycy. Ta ostatnia reakcja na aswagandę (czy jak to się pisze) dała mi do myślenia.

A te badania nad czosnkiem, co konrados wrzucił, mają jedną wadę - w Polsce nie kupi się za bardzo tego preparatu, który tam testowali.
Odpowiedz
Podobno mrożone warzywa są nawet zdrowsze od świeżych. Współczesne techniki mrożenia pozwalają zachować większość składników odżywczych, a rośliny do zamrażania są zrywane w pełni dojrzałe, te do konsumpcji są zrywane niedojrzałe i dojrzewają w transporcie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości