This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ale ja nie raz brałem przez długi czas dawki dosłownie setki razy większe, niż biorą wszystkożercy. Coś musi być na rzeczy, pamiętam, że po zastrzyku obłączki zaczęły mi rosnąć. Ale to nie jest takie proste.

Odpisał mi znowu ten gość (czy tam panna), nic nie było zmieniane, tylko więcej kwasu foliowego i B12. No i trochę witaminy A, też wezmę.
Odpowiedz
No i jeszcze był ten wpis, gdy gościowi znikły obłączki po B12, ale wróciły i urosły większe, gdy dołożył kwas foliowy.
Odpowiedz
A, z uwagi na tego kleszcza, co go wyłapałem i chyba siedział ponad 24, zacząłem brać vilcacorę.
Odpowiedz
Po tym kwasie foliowym znowu mam wysokie natężenie strachu, dawno temu czytałem mądrości jakiejś lekarki, co się tym zajmuje i ma w cholerę popularną stronę o tym, wg niej idzie o to, że podczas takiej suplementacji jest wysysany magnez. Nigdzie w badaniach nie było potwierdzenia, ale kto wie.

No tak czy tak do magnezu muszę się przytulić, w większych, dużo większych dawkach. Podejrzewam, że to jednak może być coś na rzeczy, z uwagi na pojawiające się ostatnio lekkie zatwardzenia - w przypadku stanów lękowych powinno być odwrotnie. Chyba, że mają silny związek z niedoborem właśnie magnezu.
Odpowiedz
Hmm no nie wiem, jakoś tak... dużo lepiej się grało teraz na pianinie. Jakby mózg się trochę nastawił na lepsze obroty. To czynność, przy której bardzo dobrze widać jakiekolwiek zmiany na plus czy na minus, tak o normalnie w życiu codziennym człowiek za cholerę nie zorientuje się, na ile ma sprawny umysł, dopiero próba zrobienia jakiegoś angażującego zadania pokazuje prawdę.

No to dalej lecę z b12. Pod język, mam tabletki 100 mcg, biorę ich jakoś 8.

...albo kreatyna, tylko jej brałem ostatnio niewiele. No ale... ona może w bardzo silną synergię wpaść z B12 i kwasem foliowym. Nic innego poza tym ostatnio nie robiłem, no... berberyna i magnez. I skończyłem brać metforminę.

...a wezmę jeszcze parę tabletek.
Odpowiedz
Haaa mam piracetaaaaam. Lekarz przepisał mamie, obiecał też, że przepisze mi jak przyjdę.

https://brieflands.com/articles/jcp-69219

dawka 40 mg na kg masy ciała raz dziennie rano była o wiele skuteczniejsza, niż 2 dawki po 20 mg rano i wieczorem.

2400 albo 3200 mg rano, tyle powinienem brać. No spróbujemy.
Odpowiedz
Może mi też neurolog przepisze piracetam, mam iść, by wyjaśnić to, co mi wyszło w badaniach psychologicznych wielokrotnie, że mam upośledzoną analizę i syntezę wzrokową.
Odpowiedz
No i działa, cały dzień uśmiecham się bez powodu. Czy coś się zmienia w procesach poznawczych ciężko powiedzieć, wyjdzie przy grze na pianinie pewnie.
Odpowiedz
...lepiej lotkami rzucam. Duuużo lepiej po piracetamie.
Odpowiedz
Piracetam wysysa z mózgu cholinę, ale zwiększa też wykorzystanie acetylocholiny. Tak zastanawiałem się, czy te moje okresy skrajnego zmęczenia nie wynikają z zaburzenia właśnie jej, bo to takie właśnie daje objawy. Teraz jestem nieźle padnięty, muszę to obserwować.

Może też być tak, że piracetam po prostu wymusił pracę mózgu ponad limit i mnie za bardzo tym tylko zmęczył.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości