Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
8 serii 12 powtórzeń 57,5 kg done, zgodnie z planem, na więcej mi się nie chce bo odjebałem dzisiaj dobre 20 km spaceru.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Dzisiaj w planach treningi izolujące biceps, triceps, barki. Dodatkowo przysiady ze sztangą i może drążek lub wyciąg górny na plecy.
Podsumujmy suple, które biore:
- kolagen - 20 g dziennie
- MSM - 3 g dziennie
- miedź - 4 mg dziennie
- potas - 2 g dziennie
- kreatyna - ostatnio wziąłem 1 gram i nie było migreny, dzisiaj spróbuje 2 i zjem dużo paluszków solonych jak radził Tomakin, zobaczymy co będzie..
- cysteina - 1,2 grama dziennie
- glicyna (jak dojdzie) 3 g dziennie
No będzie trzeba wkrótce przerwać suplementację miedzią i trochę cynk spróbować.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
No muszę przyznać, że Tomakin się zna. Wczoraj 2 g kreatyny i pół paczki paluszków solonych (duża paczka) i zero migreny dzisiaj, dziękuje!
Treningowo wczoraj 4 serie po 55 kg na nogi, no i 4 na biceps, 4 na triceps i 8 na barki, przy następnym treningu zwiększam obciążenie barków..
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No ba, kto ma się znać, jak nie ja.
Ale może być po prostu tak, że organizm wysycił się kreatyną i poziom wody sam się uregulował, bo już nie ciągnie całej do mięśni.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Nie wiem, dzisiaj kolejny trening, zrobiłem 3 dni przerwy, żeby dać odpocząć mięśniom. Potem napiszę jak to wszystko wyszło.
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
8 serii na klatę 57,5 kg i 6 serii przysiadów to samo obciążenie
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze tylko przypomnę, żebyś NIGDY nie robił klaty sztangą bez asekuracji. Nawet niewielkim ciężarem. Jeśli już samemu, to hantle, efekt ten sam, nawet lepszy, a nie ma ryzyka, że chwilowo zasłabniesz i sztanga spadnie na szyję, kończąc karierę... no, wszystko kończąc.