This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
No, póki co żyję, jod mnie nie zabił. Objawów też chyba nie ma żadnych podejrzanych. Zobaczymy czy zasnę w nocy.
Odpowiedz
Spałem w miarę dobrze, zresztą od dawna mam bardzo ładnie wyregulowany sen. Póki co jod nie zaszkodził. Ale chyba też nie pomógł. Pamiętam kiedyś, dawno temu, po dużych dawkach jodu dosłownie odetkało mi mózg. Zacząłem przypominać sobie rzeczy z bardzo głębokiego dzieciństwa, już nie pamiętam teraz, czy poprawiła się np zdolność uczenia, wtedy chyba na gitarze próbowałem.

Dużych na pewno nie spróbuję, ale będę jakiś czas brał małe.

Jakaś nowa firma noopept sprzedaje na allegro, cholera, żebym miał pewność, że to to...
Odpowiedz
Kiedyś miałem zrobiony roztwór jodu w lodówce 1 ml = 1 mg jonów jodu. No i stał tak kilka miesięcy, w końcu raz postanowiłem przywalić 1 mg to pamiętam, że spałem po tym jak zabity, taki głęboki, twardy sen, nic więcej.

Oczywiście to było x miesięcy po czasie kiedy go suplementowałem, zdolności kognitywne na oko się nie zmieniły. Kreatyna chyba przebija piracetam, przynajmniej u mnie, tj. pamięć mam ogólnie bardzo dobrą, tylko z koncentracją jest lipa i często uciekam myślami, po kreatynie jakby mniej. No ale o tym już pisaliśmy. Tylko potwierdzam, że coś w tym jest.
Odpowiedz
Jod ogólnie nie jest w żadnym wypadku nootropem, ale wtedy miałem albo wywaloną tarczycę, albo jakieś inne problemy wynikające z niedoboru jodu. Dlatego tak zadziałał. Teraz po prostu obserwuję, czy będzie jakakolwiek reakcja, czy pozytywna, czy negatywna.

Muszę w końcu o tej forskolinie poczytać i zamówić formę, która działa. Póki co nie wiem, czy to może być po prostu susz, czy trzeba jakieś konkretne ekstrakty, a jak już, to jakie stężenia. Ona działała jak noopept, regenerowała uszkodzone czy nawet martwe komórki nerwowe. W przypadku noopeptu jednak po prostu nie wiem, czy to, co kupię, w ogóle go zawiera.
Odpowiedz
Kleszcz się przebił przez permetrynę, muszę nowy roztwór chyba zrobić, bo pryskałem solidnie. Albo po prostu trafił się odporny na to, bo kilkadziesiąt dosłownie zdjąłem ze spodni na spacerze.

Po jodzie jakbym lekko był roztrzęsiony, ale nie wiem, to równie dobrze może być efekt tego, że za dużo o tym myślę i się nerwica pojawia. Chyba nie ma innych efektów.
Odpowiedz
A, wszystko miałem zapisywać to wszystko. Do jodu wziąłem podwójny selen. Nie jestem pewien, czy nie brałem jakoś przed tą poprawą.
Odpowiedz
W nocy częstomocz "bez powodu", w sensie bardzo mało piłem, nic nie brałem, co by mogło to wywołać. Stawiam, że to jod, ewentualnie selen tak działa, podkręca tarczycę i woda schodzi.
Odpowiedz
Czy Herman Ponzer to pseudonaukowiec?
https://en.wikipedia.org/wiki/Exercise_paradox
Odpowiedz
Musiałbym to dokładnie ogarnąć, ale wygląda na wyciąganie bardzo zaawansowanych wniosków z czegoś, co można interpretować na 35 sposobów.

No i ten no, lepiej się chyba czuję po tym jodzie, ciężko powiedzieć, ale jest jakoś inaczej.
Odpowiedz
https://www.sciencedirect.com/science/ar...via%3Dihub
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości