This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Blog treningowy o wszystkim i o niczym
#31
MSM jest ogólnie przeciwzapalne, czasem pomaga jak magia dosłownie, czasem nic nie robi, spróbuj, nie zaszkodzi. Ogólnie jest zdrowe.

Kreatyny kup pół kg może na początek, może się okazać, że smak nie ten albo coś. Z tokotrienolami to sam bym chciał wiedzieć, co jest pewne, kupowałem i nie wiem, czy to w ogóle to.

I nie, "tym razem prawie nie bolało" to nie jest dobry sposób na trening Big Grin Czasem coś musi boleć, ale to trzeba wyczuwać na doświadczenie, kiedy boli bo rośnie, kiedy boli bo się urywa.
Odpowiedz
#32
MSM tak mi się kojarzy, że na kontuzje dobre, tak kiedyś pisaleś.

Kreatynę zeżrę jaki by ten smak nie był.

Nie wiem też czy po prostu nie pieszczę się ze sobą, to nawet ciężko nazwać bólem, bardziej nyciem. Zrobiłem dokładniejszą rozgrzewkę/rozciąganie, trzymałem nadgarstki poprawnie i wolniej podnosiłem sztangę, nie było tych "przeciążeń". I prawie minęło.
Odpowiedz
#33
No mnie MSM wyleczyło z urwanego mięśnia. Długie lata miałem mocno ograniczony zakres ruchów i bolało, gdy coś nie tak zrobiłem, po kilku dniach MSM minęło. I nie wróciło. Tzn mięsień pewnie dalej jest słabszy i dalej w tamtym miejscu są zmiany, ale nie boli i nie utrudnia funkcjonowania.
Odpowiedz
#34
Przyszła kreatyna, smak do zniesienia, to się powinno rozpuszczać czy na dnie zostaje i trzeba zamieszać i dygnąć na raz?

Raczej na 99,999% gość mi sprzedał to co oferował czyli kreatynę, bo jak patrzyłem to coś 1,6k ludzi od niego kupiło, ktoś by się zorientował, jakby to nie było to.

Wczoraj trening na wyciągu górnym 40 kg x 7 serii, więcej nie dałem rady. Dzisiaj 55 kg przysiad 4 serie i 2 serie 57,5 kg na klatę, dlaczego tylko 2? Bo zwiększyłem obciążenie o 2,5k i wolę nie kozaczyć.

O właśnie, muszę MSM dokupić, bo zjadłem tego 1 kg, tak by wychodziło, no coś tam rodzicom dawałem też, a widzę, że się kończy.
Odpowiedz
#35
Przy kreatynie pamiętaj, żeby więcej wody pić. Nigdy nie rozpuszczałem, brałem łyżkę i popijałem.
Odpowiedz
#36
Tak, pamiętam, pije o wiele za dużo hehe, nie alkoholu, rzecz jasna.

A tak poza tym - znacie jakieś fajne ćwiczenia na wyciąg dolny? Podobno plecy też można tak ćwiczyć.
Odpowiedz
#37
Chyba jelitówka u rodziny i u mnie, tj. ojca nie pogoniło, ale matkę tak, do 2 w nocy latała, mnie też coś rozwolnienia męczyły. Nifuroksazyd, smecta, stoperan (który jest opioidem hehe) zastosowane. Suple na razie stop.

Ogólnie coś dziwnego się stało otóż spałem normalnie 9h, po czym funkcjonowałem jakieś powiedzmy 8h, zrobiłem delikatny trening 8 serii po 12,5 kg na biceps i triceps i nagle taka senność mnie złapała, że spałem z kolejne 7~ h, no zajebiście się przestawić na nocny tryb, podczas gdy ostatnio bardziej pasował mi dzienny ;s

A tak długoterminowo, skoro już ponad wszelką wątpliwość nie grozi mi więzienie to pasuje trochę schudnąć, spasłem się do 87 kg przy wzroście 172 cm. Tak do 75 kg na początek, a potem się zobaczy...
Odpowiedz
#38
Ojca też jelitówka dopadła, mnie 2 dni temu złapała migrena, ngidy tak nie miałem, bolał łeb całą noc, rano po ibum trochę przeszło. Później funkcjonowalem w miarę do 14, kompletnie nic nie jedząc przez 15h (nie czułem głodu), po czym zasnąłem na... 16H! Dzisiaj były jeszcze 3 rozwolnienia, ale już wrócił apetyt, ból głowy minął, treningowo jakieś 3 dni zawalone czy to pod względem diety czy treningów, no ale nic, odrobi się, nie pali się przecież.
Odpowiedz
#39
(05-27-2025, 02:23 PM)yugon napisał(a): Ojca też jelitówka dopadła, mnie 2 dni temu złapała migrena, ngidy tak nie miałem, bolał łeb całą noc, rano po ibum trochę przeszło. Później funkcjonowalem w miarę do 14, kompletnie nic nie jedząc przez 15h (nie czułem głodu), po czym zasnąłem na... 16H! Dzisiaj były jeszcze 3 rozwolnienia, ale już wrócił apetyt, ból głowy minął, treningowo jakieś 3 dni zawalone czy to pod względem diety czy treningów, no ale nic, odrobi się, nie pali się przecież.

 Nie brałeś czasem MSM? Ja po tym miałem takie właśnie migreny.
Odpowiedz
#40
Miałem zamiar, ale jeszcze nie wziąłem, więc to nie od tego. Myślałem, że może zaburzyłem coś na zasadzie wapń-magnez i wziąłem 200 mg jonów magnezu i 400 mg jonów wapnia, ale to nie pomogło, najlogiczniejszy wydaje się to po prostu objaw choroby, ale nie ma za bardzo co do tego wracać - było, minęło.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości