Liczba postów: 12
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
0
Czasami da się kupić surowy suszony bób w paczkach jak fasola itp, możliwe że będzie kiełkował, tak jak większość nasion w paczkach typu fasola mung, soja czy soczewica, znacznie tańsze niż te przeznaczone na kiełki, a kiełkują zwykle tak samo. Chyba tylko raz czy dwa trafiłam na jakąś "martwą" paczkę, chyba że bób jest jakiś bardziej wrażliwy. Te do wysiewu o ile nie są zaprawiane też by się nadawały, ale zawsze jest ryzyko że coś tam było dodane, a i cenowo to raczej się nie opłaca.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Aye, patrzyłem na allegro, ale nie wygląda to za dobrze. Jeden niby do kiełkowania raczej nie zaprawiany, ale podobno nic nie wykiełkowało ludziom, jeden po prostu suszony i to najlepiej wygląda, a tak to połówki. Niedługo sezon na świeży się zacznie, trzeba będzie jeść i obserwować.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Dramat, moja mama była u reumatologa, okazało się, że lekarz nie wie, co to fibriomalgia.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Miałem brać vilcacorę żeby zobaczyć, czy wpłynie na prążki. Takie prążki pojawiają się w reumatoidalnym zapaleniu stawów, które to schorzenie mocno cofa się po zastosowaniu vilcacory. Zaznaczę, że w miarę regularnie biorę, niemal codziennie, ale zmian w wyglądzie prążków za bardzo nie ma. To też nie pojawia się od razu, trochę czasu mija, zanim nowy paznokieć urośnie i zastąpi stary. Zmiany mogą być, ale jeszcze pod skórą - no ale coś powinno być już widać. Nic nie ma... no, jeden prążek przestał istnieć, ale to jeden.
Terapeutka poleciła wizualizację, płynie strumień, niesie liście, na każdy liść nakładamy jakiś problem, strach, tego typu rzeczy, pozwalamy im odpłynąć. Ale myślę, że takie na siłę przywoływanie myśli o problemach może je jeszcze bardziej nasilić.
A gdyby tak wizualizować, a na te liście wrzucać wszystkie myśli, które natrętnie same się pojawiają i przerywają koncentrację?
Nic nowego się nie dzieje, biorę małe dawki noopeptu, biorę te rzeczy, które miałem brać w miarę regularnie, piję męczennicę. Ciągle wrażenie wyostrzenia wzroku, ogólnej poprawy pracy mózgu. Ale nie ma rewelacji.
A może nie wiem, czego oczekiwać, może rewelacja by była, jakbym zaczął robić coś, co wymaga sprawnego działania mózgu? Jakbym w ogóle coś zaczął robić, co wymaga systematyczności, koncentracji i poświęcenia.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Dużo kwasu foliowego. Od dawna nie brałem, a w diecie nie mam ostatnio za dużo. W mojej b complex też go nie ma. Część badań sugeruje, że to własnie kwas foliowy ma związek z zapaleniem skóry głowy, takim jak moje. Ono wynika z niedoboru zaawansowanych form omega 6, ale jeśli po kwasie foliowym jest u pacjentów poprawa, może jest on konieczny do metabolizowania tych kwasów tłuszczowych? Co by oznaczało, że podczas brania oleju z wiesiołka konieczne jest równoczesne branie kwasu foliowego.
Wziąłem 4000 mcg w sumie. Zobaczymy, czy dam radę po tym w ogóle zasnąć.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Ok, ja oleju z czarnuszki w ogóle nie toleruje. Efekty bardzo nieprzyjemne, nie będę opisywał w szczegółach. Nie wiem, czy to alergia - czy on jest faktycznie tak mocny? Zwróciłbym uwagę też u Ciebie, Tomakinie - może mi się wydaje, ale Twoje problemy z trawieniem też mogły się zgrać z piciem oleju z czarnuszki.
Coś z nim trzeba będzie jednak zrobić, spróbuję do twarzy - chyba do celów kosmetycznych też jest polecany?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Stanowczo problemy miałem wcześniej, olej kupiłem, żeby coś z tym zrobić - i pomógł. Niewiele bo niewiele, ale pomógł. Nie masz przypadkiem jakiegoś z konserwantami albo czymś? Jakiś nie do spożycia, tylko do np aromaterapii? Jak nie, to pewnie po prostu jakaś alergia albo coś podobnego.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nawrót palpitacji, CHYBA po wapniu przeszły. Tu nigdy nie wiadomo, mogły akurat przejść same z siebie. Miałem ten wapń brać regularnie, wyszło jak zawsze.
Co tam więcej... a, reakcja na kwas foliowy. Nie zaburzył chyba snu, tzn spałem raczej jak zawsze, dość słabo ale nie tragicznie. Na pewno lepiej, niż poprzedniej nocy. Kiedyś bardzo silnie negatywnie na niego reagowałem, nie tylko bezsenność, ale w ogóle pełnoobjawowa nerwica lękowa.
Co natomiast jest ważne - wydaje mi się, że to właśnie po kwasie foliowym błyskawicznie zregenerował się żołądek, z którym ostatnio znowu miałem spore problemy. Przestało też boleć żebro, czy co tam bolało. Człowiek poczuje się lepiej i ignoruje wszystkie środki ostrożności, 2 litry coli w jeden dzień.
No i to przydałoby się jakoś dokładniej zbadać. Jeśli naprawdę pomógł mi kwas foliowy, to by oznaczało, że mam jakieś problemy z jego metabolizmem, znacznie większe zapotrzebowanie. Miałem w diecie nieco mniej, ale bez przesady, nie aż tyle, by wywołać niedobór, szczególnie że niedawno całkiem sporo wziąłem w tabletkach. Coś może przeszkadzać w jego przemianach. A jako że jest on absolutną podstawą wszystkiego w organizmie, mogłoby być i tak, że przez jego niski poziom nie działały różne rzeczy, które na sobie testowałem.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
(palpitacje zaczęły się przed kwasem foliowym, napiszę żebym potem nie zastanawiał się czy to to)
Kosmicznie się nastrój poprawił. Nie no, chyba faktycznie kwas foliowy tak zadziałał. Teraz widzę, że to metylowana wersja, chciałem kupić zwykłą no ale taka jest nawet lepsza, tylko właśnie ta metylowana powodowała u mnie bezsenność i nerwowość.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, znowu wyraźniejszy objaw Terry'ego zgrywa się z palpitacjami. Dwie rzeczy, które wiążą się z nadczynną tarczycą. Tak myślę, co tu może się dziać, bo wyniki samych hormonów są dobre. Gdzieś na poziomie komórki coś się dzieje, nadwrażliwość na hormon?
Zaczynam też brać większe dawki tauryny.
|