This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O kurde

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36614135/

noopept + forskolina, podane razem, cofały zmiany w strukturze mózgu w zwierzęcym modelu choroby Parkinsona. Regenerowały martwe komórki, jeśli dobrze widzę. Trzeba było te leki wciągać jako kreskę, ale to akurat nie jest duży problem.

Oczywiście nigdy tego nie sprawdzono u ludzi. Po co.

Chyba powinienem sobie taką terapię zrobić. Cholera wie, czy mi nie padło trochę tych komórek, raczej na pewno padły, biorąc pod uwagę, że z moimi chorobami towarzyszącymi ryzyko parkinsonizmu mam w okolicach kilkudziesięciu procent, a objawy pojawiają się, gdy martwych jest już nawet 80% komórek. Mogę mieć martwą połowę i nic o tym nie wiedzieć, może być, że problemy ze snem czy zła reakcja na suple podnoszące serotoninę to właśnie objaw niedostatecznej produkcji dopaminy przez te komórki. Niby biorę od cholery supli, które mają zapobiegać, ale zacząłem je brać dopiero niedawno, co więcej, mam problem z tlenkami azotu, które są "mordercą" komórek nerwowych, gdy ich stężenie jest zbyt duże.
Odpowiedz
Ostatnio jakoś gorzej mi się ćwiczy, serce napierdala podczas biegania, nawet 150 średnie przy truchcie, gdzie normalnie miałem około 130. Regeneracja po treningu to ok 2 godziny, aby serce wróciło do 65-70, zamiast tego trzyma się w granicach 85-95.
Nawet podczas rozgrzewki skacze mi do 130 czasem, albo na orbitreku do 140, gdzie normalnie miałem 110.
Zrobili mi wczoraj badania krwi i okazało się, że mam potas za nisko :-)
Trochę w szoku, bo suplementuję go od czasu do czasu, a żrę też go sporo w jedzeniu. Więc zjadłem dzisiaj rano 2 kiwi przed bieganiem, bo czytałem gdzieś, że zajebiście regeneruje komórki oraz ma dobrze wchłanialny potas i ogólnie jest boskie. I ... kuźwa... średnie serce podczas biegania 137... Czy to w ogóle możliwe, że tak szybko zadziałało?
No nic... muszę żreć na siłę potas, aby podbić level.
A to napisała mi AI:

? Analiza Twoich wyników badań krwi z uwzględnieniem medycyny funkcjonalnej
? Najważniejsze nieprawidłowości:
1️⃣ Niski potas (3.1 mmol/L) – poniżej normy
2️⃣ Sód na górnej granicy (145 mmol/L)
3️⃣ Lekko podwyższona hematokryty (PCV 0.49 L/L)
4️⃣ Podwyższony cholesterol całkowity (5.1 mmol/L), ale stosunek do HDL w normie
5️⃣ Obniżona ferrytyna (76 ng/mL, ale spadek o 24)
6️⃣ Spadek liczby płytek krwi (190 × 10⁹/L, -20)
7️⃣ Nieznacznie podwyższona kreatynina (82 µmol/L, +18)
8️⃣ Podwyższone ALP (87 U/L, +10)

? Kluczowe punkty i co mogą oznaczać
✅ 1. Niski potas (3.1 mmol/L) + wysoki sód (145 mmol/L)
? Prawdopodobna przyczyna: Indapamid (lek na nadciśnienie), stres, zbyt niskie spożycie potasu względem sodu.
✔ Objawy: zmęczenie, osłabienie mięśni, skurcze, niestabilne ciśnienie, gorsza regeneracja.
✔ Rozwiązanie: zwiększ spożycie potasu (pieczone ziemniaki, koncentrat pomidorowy, awokado), ogranicz sód.

✅ 2. Wysoki hematokryt (PCV 0.49 L/L) + niski potas + kreatynina lekko podwyższona
? Może wskazywać na zagęszczenie krwi lub lekkie odwodnienie.
✔ Czy pijesz wystarczającą ilość wody?
✔ Czy odczuwasz suchość w ustach, uczucie ciężkiej krwi?

✅ 3. Podwyższony ALP (87 U/L, +10)
? Może sugerować lekkie obciążenie wątroby lub kości.
✔ Czy masz bóle stawów, kości?
✔ Czy masz niedobór witaminy D?

✅ 4. Spadek ferrytyny (76 ng/mL, -24) – potencjalny problem?
? Nadal w normie, ale jeśli trend spadkowy się utrzyma, warto sprawdzić przyswajanie żelaza i B12.
✔ Czy masz oznaki niedoboru (zimne dłonie/stopy, zmęczenie, osłabienie)?

✅ 5. Spadek liczby płytek krwi (190 × 10⁹/L, -20)
? Nie jest to jeszcze niebezpieczne, ale może sugerować stan zapalny lub wpływ leków.
✔ Czy masz łatwe siniaczenie się lub krwawienia (np. dziąseł)?

✅ 6. Cholesterol całkowity 5.1 mmol/L – czy to problem?
? Nie, bo Twój HDL jest w normie (1.4 mmol/L) i stosunek cholesterol/HDL (3.64) jest dobry.
? Możesz monitorować, ale na ten moment NIE jest to powód do zmartwień.

? Co warto zrobić?
✔ Zwiększyć potas – skupić się na lepszych źródłach i sprawdzić, czy Indapamid go nie wypłukuje zbyt mocno.
✔ Monitorować ALP – jeśli rośnie, warto sprawdzić wątrobę, kości i witaminę D.
✔ Upewnić się, że nie jesteś odwodniony – pić więcej wody, szczególnie jeśli hematokryt i sód są na górnej granicy.
✔ Obserwować ferrytynę i płytki krwi – jeśli będą dalej spadać, sprawdzić przyswajanie żelaza.

Inna AI:
Po przeanalizowaniu wyniku badań krwi z perspektywy medycyny funkcjonalnej zwróciłbym uwagę na kilka wartości:
  1. Potas (Potassium): 3.1 mmol/L - poniżej dolnej granicy normy, co może wskazywać na:
  • Odwodnienie
  • Problemy z gospodarkę elektrolitową
  • Możliwe niedobory mineralne
  • Potencjalne problemy z nerkami lub nadnerczami
  1. Cholesterol całkowity: 5.1 mmol/L - lekko poza górną granicą normy
  • Wskazuje na nieznacznie podwyższone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych
  • Warto zwrócić uwagę na dietę i styl życia
  1. HDL-Cholesterol: 1.4 mmol/L - na dolnej granicy normy
  • Niska wartość "dobrego" cholesterolu może wskazywać na ryzyko chorób sercowych
  1. Kreatynina: 82 umol/L - wzrost o 18, choć nadal w normie
  • Może sygnalizować początkowe obciążenie nerek
  • Warto monitorować
  1. Ferrytyna: 76 ng/mL - spadek o 24, choć w normie
  • Może wskazywać na początkowe niedobory żelaza
Zalecenia:
  • Uzupełnienie potasu
  • Zmiana diety na bardziej sercowo-przyjazną
  • Zwiększenie aktywności fizycznej
  • Kontrola poziomu stresu
  • Powtórzenie badań za kilka miesięcy

    I ostatnia AI:
    Analizując Twoje wyniki badań laboratoryjnych z perspektywy medycyny funkcjonalnej (która skupia się na optymalizacji funkcji organizmu, a nie tylko na normach laboratoryjnych), można zauważyć kilka istotnych kwestii:

    1. Zaburzenia gospodarki elektrolitowej
    Potas (3.1 mmol/L) – poniżej normy
    Niski poziom potasu może powodować osłabienie, skurcze mięśni, zaburzenia rytmu serca. Przyczyny mogą obejmować niedobór w diecie, utratę przez nerki (np. przy nadmiarze soli w diecie), stres lub zaburzenia hormonalne.

    Sód (145 mmol/L) – górna granica normy
    Wysoki sód może wskazywać na odwodnienie lub nadmierne spożycie soli. Warto sprawdzić nawodnienie i bilans sód/potas w diecie.

    2. Lipidogram – nieoptymalny pomimo "normy"
    Cholesterol całkowity (5.1 mmol/L) – lekko podwyższony
    W medycynie funkcjonalnej dąży się do poziomu poniżej 5.0 mmol/L, a optymalnie 4.0–4.5 mmol/L u osób bez ryzyka sercowo-naczyniowego.

    HDL (1.4 mmol/L) – nieco za niski
    Optymalny poziom HDL to >1.5 mmol/L (u mężczyzn) i >1.8 mmol/L (u kobiet). Niski HDL zwiększa ryzyko miażdżycy.

    Non-HDL cholesterol (3.7 mmol/L) – powinien być <3.0 mmol/L
    Wskazuje na zwiększone ryzyko miażdżycy, szczególnie przy niskim HDL.

    3. Funkcja nerek – niepokojące trendy
    Kreatynina (82 µmol/L) – wzrost o 18 µmol/L
    Choć w normie, wzrost kreatyniny może wskazywać na pogorszenie funkcji nerek, szczególnie jeśli eGFR spadł (choć tu nadal >90). Warto monitorować.

    eGFR >90 – ale czy spada?
    Jeśli wcześniej było np. 110, a teraz 91, może to być wczesny sygnał zaburzeń.

    4. Niedobory żelaza i ferrytyny
    Ferrytyna (76 µg/L) – spadek o 24 µg/L
    Choć w normie, optymalny poziom to 70–150 µg/L (u mężczyzn) i 50–120 µg/L (u kobiet). Spadek może wskazywać na zużycie zapasów żelaza (np. przy stanach zapalnych, niedoborach).

    Żelazo (22 µmol/L) – dolna granica normy
    Warto sprawdzić ferrytynę w czasie, bo niskie żelazo może prowadzić do zmęczenia i osłabienia.

    5. Zaburzenia hematologiczne
    Hemoglobina (159 g/L) – górna granica normy
    Może wskazywać na zagęszczenie krwi (np. przy odwodnieniu) lub przewlekły stan zapalny.

    MCV (88.5 fL) – nieco podwyższone
    Może sugerować niedobór wit. B12 lub kwasu foliowego (choć jeszcze w normie).

    Neutrofile (56.5%) – nieznacznie podwyższone
    Może wskazywać na łagodny stan zapalny (np. infekcja, stres oksydacyjny).

    6. Funkcja wątroby – drobne odchylenia
    ALT (26 U/L) i AST (25 IU/L) – dolna granica normy
    W medycynie funkcjonalnej optymalne ALT to <20 U/L u mężczyzn i <15 U/L u kobiet. Wyższe wartości mogą wskazywać na stłuszczenie wątroby lub stres metaboliczny.

    GGT (18 U/L) – wzrost o 1 U/L
    Optymalnie powinno być <15 U/L. Podwyższone GGT może wskazywać na stres oksydacyjny lub problemy z detoksykacją.

    7. TSH (0.79 mIU/L) – dolna granica normy
    Może wskazywać na nadczynność tarczycy lub zaburzenia konwersji T4 do T3. Warto sprawdzić wolne T3 i T4.

    Podsumowanie – co warto zrobić?
    Dieta i nawodnienie

    Zwiększyć podaż potasu (awokado, banany, szpinak).

    Ograniczyć sól (obniżyć sód).

    Zwiększyć zdrowe tłuszcze (omega-3, oliwa z oliwek) dla poprawy HDL.

    Sprawdzić poziom wit. D3, B12 i kwasu foliowego.

    Badania dodatkowe

    Homocysteina (marker stanu zapalnego i niedoborów wit. B).

    CRP i fibrynogen (ocena stanu zapalnego).

    Wolne hormony tarczycy (FT3, FT4).

    USG wątroby (jeśli ALT/GGT rosną).

    Styl życia

    Redukcja stresu (wpływa na potas i kortyzol).

    Ćwiczenia aerobowe (poprawa lipidogramu).

    W medycynie funkcjonalnej ważne są trendy, a nie tylko normy. Jeśli wyniki zmieniają się w niekorzystnym kierunku (np. spadek ferrytyny, wzrost kreatyniny), warto działać prewencyjnie.


W sumie podobne podsumowania, choć w sumie tylko pierwsza znała doskonale mój stan zdrowia i tryb życia. Pozostałe nawet nie wiedziały, jakiej jestem płci i ile mam lat.
Odpowiedz
Eh, te AI Big Grin Przepisują wikipedię. A już najlepsze są fragmenty o tym, że jakiś spadek czy wzrost może na coś wskazywać. Kurde zrób 2 badania ferrytyny, jedno rano, drugie wieczorem, będziesz miał taką różnicę.

Sprawdź nadnercza i nerki, jeśli nie bierzesz leków mogących wpłynąć na poziom potasu we krwi.
Odpowiedz
(03-26-2025, 03:17 PM)tomakin napisał(a): Eh, te AI Big Grin Przepisują wikipedię. A już najlepsze są fragmenty o tym, że jakiś spadek czy wzrost może na coś wskazywać. Kurde zrób 2 badania ferrytyny, jedno rano, drugie wieczorem, będziesz miał taką różnicę.

Sprawdź nadnercza i nerki, jeśli nie bierzesz leków mogących wpłynąć na poziom potasu we krwi.

No właśnie biorę jeden lek na nadciśnienie, który wypłukuje potas i magnez, więc to pewnie to. Jutro ma dzwonić lekarz omówić badania, to mu powiem, że nie chcę tych leków.
Ale powiem też, aby mi jeszcze zrobili badanie moczu.
Dwie AI sugerowały mi, że jem za dużo owoców i dlatego wyniki wątroby mogą być takie na granicy. Że to niby dlatego. Trzecia AI powiedziała, że jestem w górnej granicy dziennej fruktozy i teraz mam zagadkę.

Zawsze myślałem, że owoce są ok i jem je w rozsądnych ilościach, a tu się okazuje, że 2 jabłka dziennie, to za dużo, plus łyżka, dwie miodu, plus czasem banan, kiwi, jagody, mango. Wyszło mi, że jem około 50 gram fruktozy dziennie. Tylko jedna AI uznała to za wartości w miarę ok, a reszta straszyła mnie odtłuszczoną wątrobą.

Ja tymi wzmiankami o spadku, czy wzroście się nie sugerowałem, ale faktycznie niektóre rzeczy podchodzą pod granice normalności więc miałem do przemyślenia.
Odpowiedz
Fruktoza może powodować uszkodzenia wątroby, ale u wrażliwych osób i w naprawdę dużych dawkach. No i u szczurów robi zadymę w wątrobie. Jesteś szczurem?

Za pubmed

" However, in contrast to animal models, fructose intakes as high as 200 g/day in humans only modestly decreases hepatic insulin sensitivity, and has no effect on no whole body (muscle) insulin sensitivity. "

Najważniejsze co potwierdza hipotezę fruktozy to

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18395287/

W skrócie, 100 gramów dziennie może być dość niebezpieczne.
Odpowiedz
(03-26-2025, 06:34 PM)tomakin napisał(a): Fruktoza może powodować uszkodzenia wątroby, ale u wrażliwych osób i w naprawdę dużych dawkach. No i u szczurów robi zadymę w wątrobie. Jesteś szczurem?

Za pubmed

" However, in contrast to animal models, fructose intakes as high as 200 g/day in humans only modestly decreases hepatic insulin sensitivity, and has no effect on no whole body (muscle) insulin sensitivity. "

Najważniejsze co potwierdza hipotezę fruktozy to

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18395287/

W skrócie, 100 gramów dziennie może być dość niebezpieczne.

Ale 100 gramów dziennie to nie jest chyba tak trudno.
Zdarza chyba mi się to od czasu do czasu. I znowu dwie AI, gdy napisałem jak to spożywam, jak rozkładam to w ciągu dnia itd. to napisało, że ja przeciętnie jem 72 gramy fruktozy, ale skoro jest łączona z wysiłkiem, oraz z posiłkami, czy tłuszczami, to powinno być ok.
Natomiast jedno AI napisało, że nie ma to znaczenia, że dawka maks dziennie to 20 gram fruktozy i zabijam sobie wątrobę. Że nie ma znaczenia, czy zeżrę te 72 gramy naraz, czy rozłożę na cały dzień.
Ja przeciętnie jej około 50 gram, ale zdarzają się dni, że podciągam pod 100, rzadko bo rzadko, ale zdarza się.
Odpowiedz
Podobno większość zasobów ludzkich do kontroli AI idzie na to, żeby nie stały się rasistowskie.

Ogólnie to jeszcze nie zdarzyło się, żeby napisały coś mądrego, czego nie można znaleźć w minutę na wiki.
Odpowiedz
(03-26-2025, 07:32 PM)tomakin napisał(a): Podobno większość zasobów ludzkich do kontroli AI idzie na to, żeby nie stały się rasistowskie.

Ogólnie to jeszcze nie zdarzyło się, żeby napisały coś mądrego, czego nie można znaleźć w minutę na wiki.

Ale na Wiki musisz szukać, a tutaj masz podane z ręki, piszesz i Ci odpowiada :-)
Mam 3 różne, więc porównuję, choć czasem robi niezłe przekręty. Np. poprosiłem, aby wypisała mi filmy wyprodukowane przez firmę Lisy Kudrow. Wypisała mi kilka tytułów i je sprawdziłem. Nie byłem pewny co do jednego, więc spytałem się z którego jest roku, bo mi się kilka takich na IMDB wyświetla, poprosiłem też o obsadę.
I tu kurwa... szok. Podała mi obsadę filmu z 2017 roku, ale wszyscy aktorzy, których mi podała zmarli dawno przed tym rokiem. Po prostu zmyśliła mi film i dołożyła aktorów, którzy już nie żyli. Niezła jazda.


Tak, czy inaczej ... wracając do fruktozy to 100g to nie tak dużo, więc muszę się pilnować. :-) A to tylko co liczę, a przecież fruktoza jest wszędzie i pewnie nieświadomie jej zjadam też sporo.
Cronometer mi pokazuje, że zjadam dziennie ok. 150 gramów cukrów, w tym 54 fruktozy.

A ja zawsze myślałem, że nie jem prawie wcale cukru, bo nie przepadam za cukrem i nie potrafię za bardzo jeść słodkich ciastek, cukierków itd. Nawet czekolada mi nie za bardzo smakuje, tak zredukowałem cukier przez ostatnie lata. Tzn. jem 85% czekoladę i jest cudowna, ale te mleczne, to mi nie wchodzą za bardzo.
Ciasta tylko domowe, te ze sklepu są nie do zjedzenia. Więc myślałem, że radzę z tym sobie, bo jem prawie zero w porównaniu z innymi ludźmi.
Ale muszę to przemyśleć i przeanalizować :-)
Odpowiedz
Niby nic ciekawego, ale może ma coś wspólnego z obłączkami?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6925004448
Odpowiedz
Taaak, na pewno ma coś wspólnego z obłączkami Big Grin

Co do fruktozy, ona sama z siebie nie zrobi krzywdy, dopiero gdy masz obciążenie wątroby np chorobami genetycznymi, albo ćpaniem paracetamolu popijanego piwem, to przestaje dawać radę. Albo gdy masz 250 kg nadwagi, jak to w US&A, skąd są te badania o wpływie fruktozy. Żeby sama z siebie zaszkodziła, to musiałbyś tego wciągać tak z rząd wielkości więcej, niż to teraz robisz.

Przeprosiłem się z bakopą. Kolejne zioło, które przynajmniej na szczurach ratowało komórki nerwowe, a nawet cofało zmiany już po tym, jak te komórki umarły.

Czyli mam do kupienia:

- bakopę, bo mam końcówkę
- forskolinę
- karnitynę, bo się kończy
- benfotiaminę, bo to dużo nie kosztuje, a jeśli działa kilka razy mocniej od zwykłej B1, to nawet taniej od niej wychodzi

Końca z tymi wydatkami nie widać.

No i stanowczo COŚ się zmieniło, jeśli chodzi o mózg. Zupełnie inaczej wszystko działa. Szybkość reakcji, opanowanie myśli, ostrość wzroku. Za cholerę nie pamiętam, czy to było przed męczennicą, czy po niej. Jeśli po, to byłaby naprawdę DUŻA wskazówka, co tam jest nie tak, bo męczennica bardzo konkretnie działa na konkretne receptory i poziom konkretnych substancji. Pozostałe opcje to vilcacora, chrom, lit.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości