This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ma dość nietypowy, silny smak, to w końcu przyprawa. Mi smakuje, biorę małą łyżkę stołową teraz kilka razy dziennie.

Sen był całkiem OK, Na dodatek czuję się dziś lepiej. Dorzuciłbym trzecią rzecz jakąś, która blokuje wydzielanie przez komórki tuczne, albo przyspiesza usuwanie z krwi. Tylko cholera wie, co.

Z tym olejem nie bardzo wiadomo, jakie dawkowanie, na zwierzętach pomagał, ale szczur ma całkiem inny układ pokarmowy niż człowiek, między innymi dużo szybciej to u niego przechodzi do krwi. U ludzi całkiem fajnie działało na inne choroby, ale nikt chyba nie badał konkretnie pod kątem histaminy. No tak czy tak, zakładając optymistycznie, że histamina blokowała mi 20% receptorów, to nie mogło mieć wyraźnego wpływu, czarnuszka u zwierzaków obniżała o ponad 80%. Kwercetyna chyba podobnie (ale też nie ma pewności, czy dobra dawka), razem powinno wyjść grubo ponad 90. I to już powinno ładnie pomóc.

Teaninę polecają na reddicie, ale tu nie ma badań, które coś konkretnego wykazały. Miedź polecają, jak wyżej.

O, kurkumina. To jest to. I tak ją biorę (jak pamiętam).

Czarnuszka, kurkumina, kwercetyna. Berberyna jako czwarta, ją dodaję do zestawu z karnityną, z uwagi na jej efekt blokowania wytwarzania TMAO przez bakterie jelitowe, ale ona też bardzo mocno blokuje wydzielanie histaminy.

Oczywiście cały czas lit i biotyna.

Zioła na żołądek, licząc na to, że to one spowodowały to powiększenie się obłączków.

Karnityna + berberyna + ALA.

Trochę wapnia, trochę miedzi. Chwilowo w ogóle bez magnezu.
Odpowiedz
A, spróbuję... Swoją drogą, tu wracając do monetyzacji Twojej aktywności - może powinieneś się skontaktować z jakimiś producentami suplementów. Youtuberzy zarabiają często na tak zwany "affiliate links", dostając pewien % od każdego zakupu suplementów przez link, który podają w opisie filmów, czy na mediach społecznościowych. Tak czy inaczej na pewno trochę pieniędzy różnym sprzedawcom suplementów przez lata zapewniłeś Swoimi artykułami i wpisami.
Odpowiedz
A propo tych wszystkich supli, chciałbym kupić coś na obniżenie ciśnienia i znalazłem L-citrullinę z argininą i burakiem. Tak poleciła mi AI. Ale jak w końca dotarła do mnie okazało się, że super, że 150 tabletek, że niby najlepsiejsza na świecie, najmocniejsza itd. a okazało się, że tą ilość którą polecają, czyli dawkę, którą podawali, to muszę wziąć 6 ich kapsułek, którą są olbrzymie i da mi to po około 2 gramów cytruliny i argininy, a AI poleca około 6-8 gramów każdego. Więc musiałbym wziąć około 20 kapsułek...
Trochę dupa...
Wyszukała mi inny produkt, który wygląda zachęcająco:


Niacin 16 mg NE 100%
Vitamin B6 (as pyridoxine HCl) 60 mg 3,529%
Vitamin B12 (as methylcobalamin) 200 mcg 8,333%
L-Citrulline 4,000 mg **
Beta-Alanine 2,000 mg **
Taurine 2,000 mg **
Nitrosigine® (Inositol-Stabilized Arginine Silicate) 1,500 mg **
Betaine Anhydrous 1,500 mg **
Caffeine Anhydrous 300 mg **
N-Acetyl L-Tyrosine 250 mg **
Alpha GPC 50% 200 mg **
DMAE Bitartrate 150 mg **
CDP Choline 100 mg **
Theobromine 100 mg **
Huperzine A 200 mcg **
ChatGPT said:
Ten skład wygląda na mocny przedtreningowiec z solidną dawką L-cytruliny, argininy (Nitrosigine®) i beta-alaniny, ale ma kilka rzeczy, które warto rozważyć.

? Co jest dobre?
✅ L-Citrulline – 4000 mg → Całkiem niezła dawka, choć optymalnie byłoby 6–8 g. Poprawia przepływ krwi, wydolność i pompę mięśniową.
✅ Nitrosigine® (1,500 mg) → Zaawansowana forma argininy stabilizowana inozytolem, działa lepiej niż zwykła L-arginina, zwiększając produkcję tlenku azotu.
✅ Beta-Alanine – 2,000 mg → Dobra na wytrzymałość, ale pełna skuteczna dawka to 3,2–6,4 g (możesz czuć mrowienie – to normalne).
✅ Taurine – 2,000 mg → Wspiera nawodnienie mięśni i pomaga w regeneracji.
✅ Betaine Anhydrous – 1,500 mg → Może poprawić siłę i produkcję tlenku azotu.
✅ Cholina (Alpha GPC, CDP Choline, DMAE, Huperzine A) → Dobre dla koncentracji i funkcji kognitywnych.
✅ Theobromine – 100 mg → Delikatny stymulant, działa synergicznie z kofeiną.

⚠️ Co może być problemem?
⚠️ Kofeina – 300 mg → Spora dawka, równowartość 3 espresso. Może powodować skoki ciśnienia, niepokój i problemy ze snem, zwłaszcza jeśli jesteś wrażliwy na stymulanty.
⚠️ Brakuje buraka → Jeśli szukasz czegoś na ciśnienie, ekstrakt z buraka byłby mile widziany, ale Nitrosigine® i cytrulina już dobrze wspierają produkcję tlenku azotu.
⚠️ Brak elektrolitów → Dobrze by było dodać sód, potas lub magnez dla lepszego nawodnienia.

? Czy warto?
Jako przedtreningówka – TAK, skład wygląda solidnie, choć można by dodać więcej cytruliny i beta-alaniny.
Na ciśnienie – Może pomóc przez wsparcie tlenku azotu, ale kofeina może podnosić ciśnienie, więc jeśli masz nadciśnienie, warto zachować ostrożność.
Na skupienie – Tak, bo ma dużo składników nootropowych (cholina, hupercyna A, tyrozyna).
Jeśli masz nadciśnienie, to może lepiej poszukać wersji bez kofeiny albo uzupełnić to osobno cytruliną i burakiem.




Pytanie... bo nieraz czytałem, że kofeina wcale nie powoduje wzrostu ciśnienia, czy nie kupić tego mimo tej dawki kofeiny?
Odpowiedz
@Nawa - mam za małe zasięgi, w zasadzie w ogóle ich nie mam teraz. Nic kompletnie nad tym nie pracuję. I nikt mi nie dałby kasy za coś, co kiedyś zrobiłem, nawet jakbym udowodnił, że dzięki mnie się dorobili, co najwyżej wysłaliby jakieś suple w podzięce.

@Neko - takie rzeczy kupuje się na wagę. Wychodzi o wiele taniej, no i nie trzeba jeść 20 tabletek.

Czy pomoże... kwestia tego, czy masz za niski poziom tlenków azotu. Ja na przykład mam raczej za wysoki i mi by pewnie zaszkodziło, może nawet podniosło ciśnienie.

Nie lubię takich miksów, np ten zawiera jednocześnie beta alaninę i taurynę. Tauryna kompletnie się nie przyswoi. Co tam więcej można o tym suplu powiedzieć... chyba nic. Jeśli zadziała, to zadziała. Takie rzeczy indywidualnie się dobiera, a że nie masz raczej opcji zrobienia badań stężenia tlenków azotu we krwi, to musisz brać w ciemno. Lepiej zacznij jednak od jakiejś najtańszej argininy w dużej dawce i zobacz, czy nie będzie pogorszenia. W razie czego oszczędzisz sporo kasy.

Jako że wklejasz cytaty z czata AI, to jest niesamowite, że on w tematach, na których się znam, co chwile się myli i to w dziecinny sposób, za to w tematach, o których nic nie wiem, jego wiedza jest olbrzymia.

No, tak poza tym, jem vilcacorę, efektów na razie żadnych, chociaż nie jestem pewien, czy ten atak bezsenności nie był reakcją na nią. Ona podobno może prowadzić do masowego wymierania bakterii patologicznych, wtedy jest mocne zaostrzenie objawów, które są przez te bakterie wywołane. No ale to bardziej w sferze fantazji, nikt tego nigdy nie udowodnił. Krążą tylko takie doniesienia w internecie.

Piję regularnie wapń, tu też bez sensacji. ALE - wapń się poleca na problemy z histaminą. Sprawdziłem z ciekawości, niektóre badania wykazały jakiś związek, inne żadnego.

czosnku się nażarłem, boję się, że ta wycieczka z sąsiadką może skończyć się jakimś przeziębieniem, dzień przed wizytą u dentysty.

Powinienem zrobić generalne porządki, odkurzyć, wyprać wszystkie poszwy na kołdrę, prześcieradło. Powycierać dokładnie okna, bo znowu czarny nalot gdzieniegdzie. Gdyby mi się chciało, tak, jak mi się nie chce...
Odpowiedz
Machnąłem relaksację Schultza, potwornie jestem zestresowany i napompowany hormonami stresu. Przez pierwszą połowę nawet oddechu nie mogłem uspokoić, ciągle próbowałem go kontrolować. Serducho mało nie wyskoczyło z klaty. Ale działa, uspokaja mnie. Nawet tętno się unormowało pod koniec.

Tak jeszcze myślę... jedyne zioło, które odstawiłem, to lucerna. Ona mocno podnosi kortyzol. No ale może to błąd, może właśnie ona grała pierwsze skrzypce tak w naprawie żołądka, jak i tym lekkim powiększeniu oblączków? No ale właśnie, kortyzol... on wiąże się ze stanami lękowymi i z bezsennością. Na logikę, powinienem unikać wszystkiego, co go podnosi.

Przez wizytą u dentysty nie zaryzykuję, bo jeśli kortyzol miałby pogorszyć jakość snu, pójdę na wizytę po 48 godzinach bez zmrużenia oka. Ale potem wrócę do naparu z lukrecji, chociaż na kilka dni.
Odpowiedz
(03-18-2025, 02:05 AM)tomakin napisał(a): Jako że wklejasz cytaty z czata AI, to jest niesamowite, że on w tematach, na których się znam, co chwile się myli i to w dziecinny sposób, za to w tematach, o których nic nie wiem, jego wiedza jest olbrzymia.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gell-Mann_amnesia_effect
Odpowiedz
No, 3 razy się budziłem, ale z dobrego powodu - 3 różne pozycje snu, 3 razy budził mnie ból z powodu uciśnięcia czegoś, albo wykręcenia jakiegoś stawu.

Dziś zrobię trening mięśni karku, bo może to od tego zależy częściowo.
Odpowiedz
https://www.professionalpt.com/shoulder-...o-do-blog/

A spróbujemy. Najlepiej by było ogarnąć spanie w pozycji "bocznej ustalonej", ale za cholerę w niej nie zasnę, próbowałem.

No i nie jestem pewien, czy to na pewno od złej pozycji przy śnie, może być tak, że to objaw uszkodzenia nerwów, które zresztą cały czas podejrzewam jako przyczynę objawu Terry'ego, no, jedną z przyczyn. Może być, że coś z krążeniem. Cholera wie. Delikatny ogólny trening obręczy barkowej zrobię, ale skupiony na tych drobnych mięśniach, plus kark.
Odpowiedz
(03-18-2025, 02:05 AM)tomakin napisał(a): Jako że wklejasz cytaty z czata AI, to jest niesamowite, że on w tematach, na których się znam, co chwile się myli i to w dziecinny sposób, za to w tematach, o których nic nie wiem, jego wiedza jest olbrzymia.

To co za głupoty napisała AI, żebym przypadkiem nie zasugerował się jakąś bzdurą.

Bo ja jak debil wierzę w większość rzeczy, choć nie jeden raz AI udowodniła mi, że jest takim debilem jakich mało.

Dzisiaj np. rano chciałem aby zrobiła mi rozpiskę supli, które biorę, żeby podzieliła na pory dnia, na to co się gryzie ze sobą itd. Co najlepiej brać rano, co wieczorem itd. Co z posiłkiem, co na czczo itd. No i debil mi za każdym razem robił coś innego, kiedy mu zwracałem uwagę na błędy. Np. pisałem, że nie może łączyć Alaniny i Tauryny, więc AI potwierdzała to i w następnym wrzucie znowu dawała to samo. I tak w kółko, albo w ogóle mi kasowała niektóre suple. Totalna rzeźnia. Muszę jutro przetestować inne pod tym względem, bo fajnie byłoby mieć taką rozpiskę. Jedną kiedyś mi zrobiła, ale jak dodawałem citrulinę, którą kupiłem, to mi znowu namieszała.
Odpowiedz
Tu akurat ciężko powiedzieć, co AI napisała źle, tzn sam widzisz co się stało, gdy jakiś błąd wykazałeś. Główny problem jest taki, że suple poleca się raczej pod kątem historii chorób / badań. Nie masz przypadkiem objawu Terry'ego, delikatnie zaznaczonego? Ktoś na forum miał chyba. W takim przypadku mocno uważa się z argininą.

Bota łapie się na błędach przy konkretnych rzeczach, takich jak właśnie to, że beta alanina całkowicie zablokuje przyswajanie tauryny. Ogólniki to... no, ogólniki. "Trzeba dobrze się odżywiać i dbać o zdrowie", no weź tu znajdź błąd. Ogólnikowe suple "bo są często zalecane" to czasem przepis na katastrofę. A bot właśnie na tej zasadzie działa, wyłapuje co najczęściej polecają w internecie, nie patrząc na zależności między polecanymi rzeczami, ani na historię chorób przypadek danego pacjenta.

Zwróć uwagę, że ja zanim coś komuś polecę, to zazwyczaj wypytuję i staram się ustalić konkretną przyczynę danego stanu rzeczy.

AI to może być naprawdę potężne narzędzie, ale musi być spełnione kilka warunków, takie jak

- pełne dane o pacjencie
- dostęp do historii chorób jego rodziny, lub do profilu genetycznego
- no i najważniejsze, uczciwość karteli farmaceutycznych, tak, żeby faktycznie boty polecały rzeczy zapobiegające rozwojowi chorób, więc tu najpierw trzeba te rzeczy przebadać.

Tak kminię, czy ten brak możliwości znalezienia pozycji do snu, w której nie ugniatam żadnego nerwu, nie wykręcam żadnego stawu, to nie jest przypadkiem objaw neuropatii. Zespół cieśni nadgarstka na ten przykład to głównie objaw tego, że osłonki mielinowe nie działają jak trzeba i nerwy się nie regenerują, przez co są o wiele wrażliwsze na uszkodzenia. To by się mogło zgadzać zarówno z zanikiem obłączków, jak i z objawem Terry'ego, te nerwy kontrolują zarówno wzrost obłączków, jak i obkurczenie naczyń krwionośnych.

Tylko nie mam żadnych innych objawów neuropatii obwodowej, a te które opisałem wyżej jeśli w ogóle występują, to raczej rzadko, nietypowo i w zaawansowanych stadiach.

Co można powiedzieć.. takie uszkodzenia obwodzie są odwracalne, to dobra wiadomość. Ale oznaczają, że nerwy nie są "odżywiane" jak trzeba, to już bardzo zła wiadomość. Czy mogę coś na regenerację nerwów robić? Czy w ogóle powinienem? Czy to nie będzie strata czasu i pieniędzy? Czy to po prostu nie jest wynikiem problemów z krążeniem krwi obwodowej, która nie dociera do tych nerwów tak, jak powinna?

Koniec końców nie poćwiczyłem dziś. Do wizyty u dentysty nic nie robię, co mogłoby narazić odporność, albo zaburzyć sen. Ostatnie czego mi trzeba to przeziębienie i odłożenie wizyty. Myślę, że w dużej mierze mój obecny stres wynika właśnie ze strachu przed dentystą, nie tyle borowaniem, co rachunkiem, jaki potem dostanę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości