This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O, niektórzy moje pamiętają aferę, jak mi forum zajumano. Zadyma ostra, sprawa się na policji nawet skończyła, koniec końców ja dostałem skrypt forum z powrotem, adres, na którym było, został wykorzystany do czegoś zupełnie innego przez właścicielkę adresu, a ludzie, którzy forum przejęli, założyli nowe. Bo to takie proste jest, przecież cała popularność tego zajumanego to była ich praca, PISALI na nim!

Po 3 miesiącach pies z kulawą nogą nie zaglądał na ich forum, nawet im się znudziło, bo ile można pisać w gronie 5 osób? A napływ nowych użytkowników wymaga... no tak, pracy. Ciężkiej pracy.
Odpowiedz
O, jeszcze jedna rzecz. Żelazo. Pamiętam, że mocno łączyło się z bezsennością, tak we wpisach ludzi, jak i u mnie. Zawsze jak zaczynałem brać, z dnia na dzień poprawiała się jakość włosów, w sensie, dużo mniej zostawało na szczotce przy czesaniu, potem poprawiało się samopoczucie, ale koniec końców pojawiały się objawy silnego stresu oksydacyjnego - żelazo we krwi to koncentrat wolnych rodników.

Trochę się go boję, z uwagi na to, co te wolne rodniki mogą z mózgiem zrobić, jeden z mechanizmów rozwoju choroby Parkinsona to akumulacja żelaza, tak dla przykładu, wysoki poziom mocno uszkadza naczynia krwionośne, potęgując przyrost miażdżycy, karmi komórki nowotworowe... no i raczej nie mam niedoboru w diecie, co najwyżej problemy z odpowiednim zarządzaniem żelazem, które już się do organizmu dostanie.
Odpowiedz
(ktoś jeszcze oprócz Muniesława totalnie nie zrozumiał o czym piszę? bo już nie wiem, czy to ja tak słabo przekazuję co chcę przekazać, czy on odbiera na innej częstotliwości...)
Odpowiedz
No cóż, ja swego czasu to zrobiłem. I dzięki temu byłem tak znany ileś lat temu. Nie ma innego sposobu, właśnie w ten sposób zdobywa się popularność - nie przez nagranie filmu z robieniem kupy, nie przez zrobienie fajnej, poczytnej stronki, tylko przez pracę nad zasięgami.
Odpowiedz
Z innej beczki, zastanawiam się, jakiego stężenia użyła ta kobieta, która zabiła się płucząc gardło siarczanem magnezu:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11858925/

a przy okazji, próba samobójcza przez zjedzenie siarczanu magnezu. Kobieta zjadła, uwaga uwaga, DWA KILOGRAMY:

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3030276/

przeżyła, potem dostała sepsy wywołanej zaburzeniami oddechowymi i mechaniczną wentylacją, też przeżyła.

kurde... w internecie każdy podaje inne stężenia tej płukanki do ust, w opisie przypadku piszą tylko, że "zużyła całe pudełko w 2 dni". Cholera wie, czy stosuję odpowiednie, cholera wie, czy w ogóle cokolwiek przechodzi mi do krwi, zwiększając stężenie.

A, lit w końcu rozrobię z wodą. 1 gram chlorku zawiera 166 mg samego litu. Rozrobić w 200 ml wody i pić 4-5 ml dziennie, powinno wyjść OK.
Odpowiedz
(03-13-2025, 05:34 PM)tomakin napisał(a): (ktoś jeszcze oprócz Muniesława totalnie nie zrozumiał o czym piszę? bo już nie wiem, czy to ja tak słabo przekazuję co chcę przekazać, czy on odbiera na innej częstotliwości...)

 Tak, Ja wiem o co Ci chodzi.
 Dzisiaj w internecie naprawdę niełatwo się przebić. Jakbyś wszedł w Youtube w odpowiednim momencie, na pewno byłaby duża szansa... no ale to trochę tak jak z inwestycjami. Gdyby wszyscy wiedzieli, w co warto wrzucać pieniądze, to wszyscy by zarabiali.
Odpowiedz
Nigdy nie było łatwo się przebić, po prostu były inne narzędzia. Dziś używa się floty botów do nakierowania ruchu, sieci witryn do pozycjonowania. Teraz z pewnością jest większa konkurencja, ale też dużo więcej różnych narzędzi, które można wykorzystać, no i dużo, dużo więcej ludzi, którzy na co dzień korzystają z internetu.

Zasada pozostała ta sama, informacja o nowej zawartości musi dotrzeć do x ludzi. I jak ktoś uważa, że to proste, że można na tym zrobić, wejść w spółkę czy coś... no cóż, drzwi są otwarte, wystarczy pokazać, że się potrafi to zrobić.

A, z litem po prostu rozpuściłem 1 gram (czyli 160 mg samego litu) w 160 ml wody. Bardzo ułatwia kalkulacje.
Odpowiedz
Ja mam kilka kanałów na Youtube, prowadzę je chyba od roku, bardzo wolno się rozwijają, ale ciągle mam nadzieję, że coś z tego będzie. Na pewno nie jest to łatwe. Trzeba po prostu pokonać algorytmy. Jeden kanał rozwinął się mi super, ale mi zamknęli konto, bo się przyczepili do copyrights.
Teraz bardzo uważam, ale to naprawdę kupę roboty.
Odpowiedz
Wiecie, bo prawda jest taka, że sukces odniosą osoby, które wytyczne algorytmów i szefostwa google potraktują jako delikatne sugestie. Gdybym robił tak, jak google pisało że jest "uczciwie", to pewnie nie znalazłbym się w pierwszej setce wyników, a tak - byłem w pierwszej dziesiątce, wyprzedzając instytuty, prywatne gabinety sypiące kasą na lewo i prawo, całe firmy prowadzące biznesy internetowe.
Odpowiedz
Wystartowanie na YT od zera bez wsparcia kogoś znanego jest ciężkie. Można próbować jeszcze na innych stronach. Odysee, Rumble. Tam nie ma takich potężnych restrykcji, ale nie ma też dużych pieniędzy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości