This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Zależy w jakim celu się bierze, w tamtym badaniu 200 mcg kobietom przez 2 miesiące dawali, ale to podniesie poziom sporo ponad normę, co nie zawsze jest zdrowe.
Odpowiedz
A, jeszcze coś - po tym wpisie Krwawnika zacząłem co jakiś czas sobie pajacyki skakać, przez chwilkę tylko, tyle żeby podnieść tętno, jako przerywnik siedzenia przed kompem. Pomoże, nie pomoże, na pewno nie zaszkodzi.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12480426/
Odpowiedz
No, jak zawsze, totalnie z czapy badania jakieś Big Grin
Odpowiedz
O, te badania są o wiele ciekawsze

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3243618/

2 kolesi przeżyło wściekliznę. Podano im... dożylną witaminę C. I co? I nic, słowa o tym nigdzie nie ma, niedługo 40 lat minie od publikacji, dziesiątki tysięcy osób rocznie umiera. I nic. Tu nawet nie chodzi o zarobek koncernów, bo chorym nic się nie sprzedaje, więc witamina C nie byłaby konkurencją.

Może chodzi o to, że ktoś zadałby nie wygodne pytanie "skoro działa tutaj, to może działa też przy...?". A może to zwykła ludzka tępota i chęć trzymania się swojej opinii, nawet jeśli dziesiątki tysięcy ludzi rocznie przypłaci to śmiercią w niewyobrażalnych męczarniach.

Selen na pewno coś robi z organizmem, ale co? Czuję się bardziej energiczny, skóra cieplejsza, no coś tam się dzieje. I to już któryś raz po selenie zauważyłem. Pytanie, czy to, że coś czuję to efekt uzupełniania niedoboru (teoretycznie nie powinienem nic czuć, jeśli niedoboru nie ma), czy może selen pchnął tarczycę za mocno do przodu?
Odpowiedz
W dr House był przez chwilę taki lekarz, co chciał, by skuteczność witaminy C na wściekliznę była badana i wywołał u pacjenta objawy wścieklizny (nie pamiętam czym), a potem podał witaminę C i chciał te fałszywe wyniki ogłosić, ale został zwolniony.
Odpowiedz
No to będę dobrze stawać!

Hummm, odkąd biorę beta alaninę, jest gorzej ze snem. Zapowiadała się paskudna noc, w końcu wziąłem taurynę. I przespałem ile trzeba, jak trzeba. Może gdzieś tu leży problem? W chorobach, gdzie brakuje GLA/DGLA jest jednocześnie bardzo niski poziom tauryny, pomimo dostarczania podobnych dawek w diecie.

No tak czy tak, odstawiam betkę, przerzucam się na duże dawki tauryny.
Odpowiedz
No wykrakałeś z tymi pajacykami, kolano boli. Od nich, bo boli element stabilizujący przy skrzywieniu w bok, jak przy pajacyku, gdzie ląduje się na rozszerzonych nogach.
Odpowiedz
Sprawdziłem w historii, aż zapisałem sobie przy ostatnim okresie bardzo dużej poprawy snu, że to na pewno nie uzupełnienie tauryny, bo jej wtedy nie brałem. I bardzo dobre zrobiłem, bo właśnie zacząłem podejrzewać, że może tauryna mi pomogła, a beta alanina zaszkodziła.

No i dalej nie wiadomo, co się wtedy stało. W zasadzie z dnia na dzień sen się bardzo mocno poprawił, z bardzo złego na bardzo dobry. Jak potem sprawdzałem, wyszło, że było więcej magnezu, dużo n-acetylocysteiny, cholina, kwas alfa liponowy, witamina B1. W sumie głównie rzeczy wyciszające stres oksydacyjny na poziomie centralnego układu nerwowego, gdzie zwykłe przeciwutleniacze nie zawsze docierają, za to dociera na przykład kwas alfa liponowy.

Ale może też być, że poszło o elektrolity na poziomie komórki nerwowej. Albo jakiś banał, typu ile miałem w diecie rzeczy zwiększających poziom kwasu glutaminowego. Był wtedy obecny czosnek, który reguluje gospodarkę wapniem na poziomie komórki nerwowej.

...albo te ćwiczenia relaksacyjne, bądź te z oczami. Tak po prostu. Bo to też była nowa rzecz. Zaraz zrobię z oczami, potem może Schultza.

Do poduszki całkowicie się przyzwyczaiłem, nic już nie boli jak na początku, pewnie teraz nie dałbym rady spać na innej.

Stan skóry na głowie - bardzo dobry. No... dobry. Nie jest całkowicie czysto, ale pewnie nigdy nie będzie, genów się nie przeskoczy. Niemniej w porównaniu do złych okresów, niebo a ziemia.

Objaw Terry'ego raczej bez zmian.

Wczoraj wrócił niezbyt mocny, ale jednak najmocniejszy od kilku miesięcy zespół niespokojnych nóg. I to by się zgadzało z hipotezą, że jego przyczyną może być wywalona tarczyca. Duże dawki selenu, jakie brałem, musiały ją troszkę podkręcić, może właśnie na tyle, by wywołać lekką bezsenność i objawy zespołu. Na dłuższą metę powinno pomóc, ale jeśli miałem nawet lekkie niedobory, to ich uzupełnienie w pierwszej kolejności musiało wspomóc "głodujące" szlaki metaboliczne odpowiedzialne za przemianę hormonów tarczycy w ich aktywne formy.

Trochę mnie to martwi, bo oznacza, że suplementacja olejami z ogórecznika i sezamu nie jest całkowicie skutecznym lekiem. Albo po prostu robię to za krótko. W badaniu nad stwardnieniem rozsianym poprawa po ogóreczniku była stopniowa przez 2 lata.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9599059/

tutaj ta hipoteza, że zespół to tak naprawdę objaw wywalonej tarczycy.
Odpowiedz
...tak myślę, że w tym badaniu rozjechali się nieco. To nie tak, po prostu zarówno zespół, jak i choroby tarczycy mają wspólny mianownik - niski poziom kwasów gamma linolenowego i jego pochodnej, dihomo gamma linolenowego. Suplementacja wycisza choroby autoimmunologiczne, w tym te niszczące tarczycę. Pacjenci z zespołem mieli coś ze 2 razy mniejszą tarczycę, możliwe, że właśnie z powodu chorób autoimmunologicznych niszczących jej strukturę.

Hormony tarczycy oczywiście mogą wpływać na manifestację objawów, ale one wpływają na dosłownie wszystko. Mogą lekko wzmocnić objawy albo lekko wyciszyć, ale te objawy muszą najpierw być obecne, wywołane czymś innym.

Aaaa, bym zapomniał. Efekty lion's mane, czyli soplówki. Oczywiście nie mogę nic powiedzieć, bo wziąłem ją razem z selenem, który mógł mnie totalnie rozregulować. Zasypiałem długo i z dużymi problemami, ale jak już zasnąłem, spałem równo, bez wybudzeń i tyle godzin, ile trzeba. Też pierwszy raz od dawna.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości