This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6422000928

Tu sprawdzali, jakie czynniki w rzs zwiększają ryzyko pojawianie się takich zmian. No i dość ciekawie wyszło, oczywiście aktywność choroby była największym, ale z tych z krwi - nic. Zależało od tego, jakie zastosowano leczenie, ale to raczej skutek niż przyczyna.
Odpowiedz
No z tym najgorzej, sam nie mam żadnej systematyczności, nawet nie że słabą, żadnej.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5686305/

Jeszcze raz przejrzę. Dokładne, mikroskopowe badanie naczynek krwionośnych pod paznokciami chorych na RZS. Jeśli jest coś, co wpływa na pojawienie się tych prążków, to własnie te zmiany.

No i są zmiany, ale... jaki z tego w ogóle można wysnuć wniosek? Że chorzy mają kręte, rozdzielające się naczynka włosowate? No super, ale co z tego wynika?

No wiadomo, że istnieją jakieś czynniki, które sprawiają, że struktura naczyń włosowatych pod paznokciami w reumatoidalnym zapaleniu stawów różni się od tej u zdrowych ludzi.

Ooo, badanie z Polski

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16247585/

VEGF 4 razy wyższy, ET-1 też około 4 razy wyższy.

https://en.wikipedia.org/wiki/Vascular_e...wth_factor

https://en.wikipedia.org/wiki/Endothelin_1

te substancje odpowiadają za wzrost nowych naczynek krwionośnych oraz za ich obkurcz. No... to by nawet mogło pasować. Ale dalej niewiele z tego wynika jeśli chodzi o praktyczne wnioski.
Odpowiedz
80 powinno szybko pójść, jeszcze zależy, z jakiego poziomu startujesz, ale dla znakomitej większości facetów to jest do zrobienia w parę miesięcy.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...8103003772

totalnie wywalony poziom przeciwutleniaczy w RZS, terapia witaminami A, C i E nie tylko poprawiła poziom glutationu, ale też znacznie zmniejszyła intensywność choroby, może nawet skuteczniej od konwencjonalnej terapii.

To jest coś, o czym powinienem ciągle pamiętać, chociażby z tego powodu, że niski poziom przeciwutleniaczy, zwłaszcza glutationu, to najsilniejszy czynnik ryzyka chorób, na które jestem szczególnie narażony. Szkoda, że dawkowania tam nie podali.

No i ciągle jest otwarta hipoteza, że obłączki (i może nawet prążki na paznokciu) zależą własnie od poziomu wolnych rodników.
Odpowiedz
Noc bez glicyny, bez melatoniny, po zeżarciu dużych dawek magnezu i sporych cysteiny, bardzo dobry sen.
Odpowiedz
Cysteina chyba jednak pomaga na ogólne samopoczucie i chęci do działania. To mój największy problem, anhedonia, brak chęci do czegokolwiek. Ostatnio gdy grałem na pianinie, ale nie żeby sobie coś tam pograć, tylko faktycznie poćwiczyć, co nie jest przyjemne i wymaga wysiłku do przełamania się, trochę wcześniej zacząłem brać duże dawki magnezu i cysteiny. Tak jak wczoraj i dziś znów nieco lepiej się czuję.

No to cyk, znowu 2 tabletki NAC i 2 tabletki magnezu.
Odpowiedz
No i delikatny powrót do siłowni. Na dwa podzielę, w jeden dzień nogi i brzuch, następny - tylko ręce, potem dzień lub dwa przerwy, aż zakwasy znikną.
Odpowiedz
tzn nie wiem, czy zniszczyli, ale fakt, że po operacji prostowania przegrody miałem jakieś problemy, infekcje wewnątrz nosa. Równie dobrze mogły brać się z czegoś innego, bo wtedy ogólnie zdrowie siadło i dlatego szukałem przyczyny. Chyba bym teraz nie robił, jakby mi zlecili, ale czy na dobre by mi to wyszło czy nie, ciężko powiedzieć.

Może po tej operacji przegrody lepiej mi się śpi, bo rzadziej mam bezdech? cholera wie, bo nie mam drugiego siebie, który jej nie miał zrobionej.

A cysteina to cudo.
Odpowiedz
A, kolana. No trzymają się, ciężko powiedzieć, czy jest lepiej, ale na pewno nie jest gorzej. Kupiłem ławeczkę z prasą, żeby spokojnie wzmacniać czwórki bez obciążania powierzchni stawu, ale efekty tego będą widoczne jak spróbuję kiedyś robić przysiady ze sztangą.

Od daaaawna już nie miałem bólu kolana przy schodzeniu z górki, to pozycja, w której coś się tam przestawiało i zaczynało boleć no... naprawdę konkretnie. Pamiętam jak raz zlazłem do jakiegoś takiego komina skalnego, 3 czy 4 metry w dół się schodzi jakby studnią. Na dole po prostu siadłem, bo nie byłem w stanie stać. Całe szczęście, że po kominie jest dalej tunel, którym można iść i koniec końców wyjść z tego, dosłownie na dupie szorowałem, bo nie byłem w stanie chodzić. Potem jakoś dałem radę wstać i już doszedłem do domu, ale jakby tam nie było tunelu, to bym pewnie w tym kominie został. Wyjście jest proste dosłownie jak wchodzenie i schodzenie po drabinie, dzieci tam łażą, a ja nie widziałem żadnej opcji, żeby to zrobić, bo każdy ruch nogą to ból w kolanie, jakby ktoś gwoździa wbijał.

Ale nie licząc tej jednej pozycji, nie było tak źle, bez problemu mogłem biegać sprinty, podnosić ciężary... chociaż niezbyt duże. Tylko przy schodzeniu bolało, to podobno typowe przy krzywym prowadzeniu rzepki, co właśnie można korygować tymi ćwiczeniami, co teraz robię.

Inna sprawa, że jeśli są aż takie objawy, to powierzchnia stawu musi być mocno zniszczona. Ale to akurat miałem całe życie, już w podstawówce po lekarzach z kolanami chodziłem.
Odpowiedz
...jeszcze dodam, że kolana się poprawiły zapewne w dużej mierze dzięki temu, że codziennie, od wielu już lat, rozciągam przed snem mięśnie kluczowe dla wyprostowania miednicy. Dosłownie kilka razy przegapiłem, np jak miałem covid.

Oprócz tego powinienem w miarę regularnie robić jeszcze 2 ćwiczenia - brzuszki z tym moim kółkiem do jeżdżenia po podłodze, oraz siad wykroczny. Dziś robiłem te siady z 5 kg w każdej łapie, tyle co nic, a efektem były skurcze mięśni że nie dokończyłem nawet jednej serii. Potwornie słabe są przywodzące, pośladkowe pewnie też, a to wszystko trzyma kolana w kupie.
Odpowiedz
Tylko to troszkę inaczej obciąża, no i 2x25 to trochę malizną pachnie, jeśli o przysiad chodzi. Jak dobrze pamiętam, najlepszy dla kolan jest "front squat", jest też w miarę bezpieczny, bo nie masz na plecach tylko przed sobą i łatwo odrzucić, no i też mniejsze obciążenie się używa dla podobnego efektu.

Poza tym ćwiczenia ze sztangą bardzo ładnie rozwijają ogólną koordynację. Przysiad jak przysiad, ale taki np zarzut olimpijski to już coś. Trochę to porobiłem kiedyś i bez problemu byłem w stanie podnosić naprawdę duże ciężary z ziemi na wysokość barków, tak żeby je potem nieść. Takie coś nie tyle wzmacnia siłę, co ogólną dynamikę. Zresztą starczy popatrzeć, jak kosmiczne wyniki w skoku wzwyż czy w sprincie mają sztangiści olimpijscy.

Eh, znowu się zasiedziałem, kupiłem na jakiejś hiper wyprzedaży odnowioną wersję secret of the monkey island, kiedyś to były gry, teraz już nie ma takich gier...

I już widzę, że jutro będą naprawdę niezłe zakwasy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości