02-28-2025, 07:31 AM
|
Obłączki
|
|
02-28-2025, 10:45 AM
W miarę normalne te pączki, no cudów nie ma, wiadomo, ale dużo lepiej, niż można się spodziewać. Dokładają raz w roku do interesu, dzięki temu mają lepszy ruch przez cały czas, dlatego zresztą te pączki nie są jakoś bardzo złe, to po prostu reklama.
Kolejną dziurę w całym znalazłem, a raczej dziurę w błonie komórkowej. Jeśli niski poziom GLA/DGLA niszczy błony komórek (tego nie wiem na pewno, jest w pierwszych wynikach google ale nie bardzo mogę znaleźć potwierdzające to badania), jeśli cholina wspomaga regenerację tych błon (to już pewna sprawa), jeśli stres oksydacyjny uniemożliwia regenerację, a jego wyciszenie pozwala na wznowienie procesu (to też prawda), to chyba najważniejszy tutaj będzie potas. Pamiętam te badania na szczurach, gdzie zniszczenie błon komórkowych stresem oksydacyjnym sprawiło, że potas przenikał przez nie 4 razy mocniej, tzn 4 razy szybciej uciekał z wnętrza komórki. Bardzo ładnie to się uzupełnia z innymi badaniami, też na szczurach, gdzie niski poziom potasu podniósł poziom adrenaliny o jakieś horrendalne wartości. No i to, że po B1 / cholinie mam poprawę jakości snu, a stany lękowe praktycznie całkowicie znikły. Niedobór B1 sprawia, że potas znika z komórek i jest zastępowany sodem. Cholina jest nieco bardziej skomplikowana, ale też wchodzi w szereg interakcji z tym pierwiastkiem. Potasu mi raczej w diecie nie brakuje, ale może przez niedobór GLA / DGLA i wynikające z tego kolejne niedobory (np choliny), nie był on dobrze wykorzystany? Tauryna gra tu szczególną rolę, jako że ona bardzo mocno wspomaga przepływ potasu do wnętrza komórki, ale obecnie jestem w fazie beta alaniny i tauryna będzie obniżona.
02-28-2025, 12:29 PM
http://sciencedirect.com/science/article...4699000364
w marskości wątroby dość mocno spada poziom potasu w organizmie. Spadek jest na tyle duży, że musi zaburzać funkcjonowanie drobnych mięśni, w tym tych odpowiedzialnych za obkurcz naczynek krwionośnych. Może to jest częściowe rozwiązanie zagadki objawu Terry'ego?
02-28-2025, 09:24 PM
Dziś pękła granica - najdalsza możliwa trasa najczęściej jeżdżącym autobusem. Praktycznie zero stresu. Przerobię tę trasę, bo tam jest dużo do zwiedzania, z 5 razy spokojnie można pojechać i za każdym razem coś nowego się znajdzie.
Tylko co dalej? Są dalsze trasy, no, przede wszystkim są inne trasy, ale jak widzę, autobus jeździ tam co godzinę. To już może być spore obciążenie czasowe. Chociaż... może to i trochę dobre dla agorafobika, można będzie zmierzyć się z "uwięzieniem" na drugim końcu miasta, bez możliwości szybkiego powrotu. To jest własnie to, co w agorafobii wywołuje strach - brak opcji powrotu do "bezpiecznego miejsca". Poza tym cisza, spokój. Sen ciągle trochę gorszy, ale bez tragedii, stany lękowe wyciszone. Nie bardzo pilnuję choliny, więc jeśli to ona poprawiła sen, pogorszenie byłoby zrozumiałe.
03-01-2025, 01:36 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2025, 01:38 AM przez tomakin.)
Obejrzałem dokładnie prążki pod szkłem powiększającym, nie ma zmiany. Liczyłem, że to ma związek z kwasami tłuszczowymi omega 6, spotykałem się z opiniami, że jest taka zależność, no ale nie. Dopilnowałem oleju sezamowego, głowa znowu czysta, nie całkowicie i idealnie, ale czysta. Zespół niespokojnych nóg pojawia się bardzo rzadko i bardzo słaby. Czyli można powiedzieć, że wyregulowałem omega 6, przynajmniej do pewnego stopnia. Znikły lub mocno zmniejszyły się 2 objawy niedoboru.
Jest oczywiście możliwość, że prążki są wynikiem konsekwencji niedoboru, np zniszczenia błon komórkowych i znikną, gdy te błony się odbudują. Uzupełnienie omega 6 byłoby tu czynnikiem koniecznym, ale nie wystarczającym. No kurcze... one pojawiają się w jednej, konkretnej chorobie na pewno - reumatoidalnym zapaleniu stawów. I nikt nie wie, dlaczego. Jakiś czynnik ogólnoustrojowy na to wpływa, na pewno nie stan zapalny czy choroba samego stawu, ale coś, co dotyka każdej jednej komórki. Tylko co? https://www.sciencedirect.com/science/ar...9711010345 popatrzmy, poziom pierwiastków we włosach... niższy poziom miedzi, 2 razy niższy poziom manganu, 2 razy niższy poziom cynku, 2-3 razy wyższy poziom kadmu, troszkę wyższy ołowiu. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5442275/ tu w ogóle z kadmem jaja są, 5 razy wyższy w chorobie. https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1....tb02786.x wyższy nikiel, wyższy chrom - to ciekawe, bo w innym badaniu chrom był obniżony. No nic, tu nie ma żadnych przydatnych dla mnie rzeczy. https://link.springer.com/article/10.100...23-01816-3 oooo, tego kiedyś szukałem. Kwasy tłuszczowe w RZS vs zdrowa populacja. A nie... vs inna choroba stawów. Arachidonowy w kosmos wystrzelony. Podobnie dihomo gamma linolenowy. Odwrotnie niż sugerowały wcześniejsze badania. I odwrotnie, niż wskazuje logika - suplementacja leczyła chorobę. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6589104/ prostaglandyny mają podobny poziom w rzs i u osób zdrowych. Kurcze no... jakaś jedna, konkretna rzecz, nie np ogólny stan zapalny, bo ten jest wywaolony w setce chorób, a zmiany na paznokciach są w jednej. A może są też w innych, ale nie opisano tego w literaturze? https://www.sciencedirect.com/science/ar...6618303909 aminokwasy, chorzy vs zdrowi, polskie badanie tauryna 60 vs 150 seryna 100 vs 150 kwas asparaginowy, uwaga uwaga, 3.5 vs 19 alanina 340 vs 490 Kilka innych wywalone, ale no... kwas asparaginowy? https://www.frontiersin.org/journals/imm...61708/full tu twierdzą, że jest podniesiony https://doi.org/10.3109/1354750X.2015.1130746 tu inne polskie badanie, kwas asparaginowy jednak podniesiony i to trzykrotnie. Nic mądrego nie znajdę. Ooo https://doi.org/10.1002/art.1780280211 podniesiony wewnątrzkomórkowy poziom wapnia, obniżony magnezu. No ale też za małe różnice, żeby tłumaczyć tym ten konkretnie objaw, są inne choroby z dużo niższym magnezem, a takich zmian w nich nie ma. Nic mądrego nie wymyślę. /edit jeszcze to https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/ tutaj tauryna jest mocno podniesiona w rzs.
03-01-2025, 02:54 PM
Eksperyment: zeżrę dziś 500-600 mg magnezu. Zobaczę, jaki to będzie miało wpływ na jakość snu. W miarę regularnie biorę cysteinę i przeciwutleniacze, to powinno mocno zwiększyć przyswajalność magnezu na poziomie komórki. Liczę też na to, że cholina + GLA / DGLA wpływają na przyswajanie, chociaż tutaj nie ma za bardzo badań, które to potwierdzają.
03-01-2025, 03:16 PM
Patrzę, co ludzie robili w RZS żeby poprawić stan paznokci. Może ktoś "coś" zrobił, po czym znikły prążki?
Ktoś pisze, że po mieszance kolagen / biotyna / witamina C była bardzo duża poprawa. W ogóle sporo osób pisze o kolagenie. Sporo osób pisze, że keratyna bardzo im pomogła. No właśnie, keratyna... czy ona w ogóle jest przyswajalna w jelitach, czy może zamienia się na aminokwasy? D3 też jest często wymieniana jako coś, co zrobiło dużą różnicę. Żelazo, ale tylko u osób z potwierdzoną anemią. Z tego wszystkiego keratyna brzmi interesująco, ale cenowo zabija. Stówka za miesiąc, albo nawet za 2 tygodnie. Drugie w kolejności to kolagen, który może, mooooże będzie działać jak trzeba dopiero wtedy, gdy nie będzie stresu oksydacyjnego, za to będzie odpowiedni poziom gla / dgla?
03-01-2025, 03:32 PM
Ja mam te prążki/bruzdy odkąd pamiętam. Dużo rzeczy brałem przez lata - chociaż nie z myślą o tym - i nigdy nie zauważyłem najmniejszej zmiany. Zawsze rosną takie. Myślę, że to raczej genetyczne.
03-01-2025, 03:42 PM
Jeszcze zależy jakie, ja mam takie specyficzne jak w RZS, to dość rzadko spotykana odmiana i raczej świadczy o jakimś problemie. Nie przeszkadzają mi w najmniejszym stopniu jeśli idzie o wygląd, ale przydałoby się wiedzieć, skąd się biorą, jeśli biorą się z jakiegoś problemu zdrowotnego. I temu problemowi zaradzić. U mnie zaczęły się pojawiać stopniowo wraz z pogorszeniem zdrowia i stopniowo było ich coraz więcej.
Tylko cholera nikomu nie udało się w żadnym stopniu ustalić przyczyny. Na pewno coś, co występuje w RZS i nie występuje zbyt często w innych chorobach. Jedno badanie kiedyś sugerowało stany zapalne drobnych naczynek krwionośnych i to tyle. Ja podejrzewam, że moje problemy z regeneracją ścięgien mogą mieć podobne źródło, czyli może być np zbyt słaba regeneracja kolagenu, albo problem z produkcją jakiejś jednej substancji koniecznej do prawidłowego działania struktur kolagenowych, coś w ten deseń. Jeśli nie ma prawidłowego budowania struktur w jednym miejscu, to nie będzie ich też w innych.
03-01-2025, 04:16 PM
A może to po prostu objaw wysokiego poziomu tnf-alfa i il-1, dwóch substancji prozapalnych, których poziom w rzs jest wywalony w kosmos? Ale jeśli tak, to czemu tylko w rzs, a nie w innych chorobach z ich podwyższonym poziomem?
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości



