This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O żesz w mordę jeża

https://www.biorxiv.org/content/10.1101/...2.full.pdf

Poziom DGLA

Zdrowe zwierzęta - 1.1

Zwierzęta z cukrzycą - 0.13

Zwierzęta które dostały sezam - 1.5

Zwierzęta które dostały... MSM - 1.7

MSM działa tak samo jak sezamina?

No ale, zwierzęta które dostały zarówno sezaminę, jak i MSM - 0.17

I jakim cudem? Czemu podane razem miało odwrotny efekt? Już się na MSM miałem rzucać, a tu takie kwiatki na koniec.

Szukam, jaka dawka sezaminy jest najlepsza, ale ni cholery nie mogę znaleźć wartości dla człowieka.

O, tu chyba najbliżej

https://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1271/bbb.62.1917

5% masy produktów w diecie pochodziło z tłuszczu. Co daje jakieś 10 do 15% kcal. Dla człowieka to będie 300 kcal.

No niestety, sporo. 30 ml dziennie oleju by wychodziło.

Nie gram mi tutaj jedna rzecz, aż taki efekt sezaminy. Ją podawano w naprawdę dużo większych dawkach u zwierząt, 10, a nawet 100 razy większych, niż ja biorę. Zastanawiam się, czy faktycznie łyżka oleju sezamowego mogłaby zablokować rozpad DGLA do tego stopnia, by podnieść stężenie w tkankach.
Odpowiedz
Kurde no wszystko się przez tego zęba rozregulowało. Nie ma za bardzo jak śledzić, co się z organizmem dzieje, skąd mam na przykład wiedzieć, czy słabszy sen nie jest wyłącznie wynikiem bólu języka. Na podróże autobusem też się nie skuszę, póki nie przestanie boleć, nie chcę, żeby mózg zaczął je łączyć z czymś nieprzyjemnym. Na oko jest już lepiej, albo po prostu przywykłem. Niemniej, z rzeczy od tego niezależnych, objaw Terry'ego jest jaki był. Karnityna najwyraźniej na niego nie wpłynęła, będę oczywiście brał dalej. Jeśli olej sezamowy ma przynieść efekty, to raczej nie tak szybko. Z pozytywów, znowu czułem lekkość w nogach podczas spaceru. No i zadziwiająco dobrze psychicznie to znoszę. Podobnie było przy covid, 40 stopni gorączki, chwilami wręcz majaczyłem, a stany lękowe nie istniały. Odnosiłem wrażenie, że jakby było trzeba, wsiadłbym w pociąg i pojechał na drugi koniec świata, bez żadnych objawów agorafobii. Teraz mam wszystkie niby przesłanki, by panikować, na pewno poleci grubsza kasa, być może bardzo gruba, być może poleci ząb, z bólu nie bardzo da się gryźć i przełykać, a psychicznie czuję się lepiej, niż przez poprzednie tygodnie.

Hummm... a może jednak karnityna robi, co trzeba? Naprawia psychikę? Tylko no... przez tego cholernego zęba nie jestem w stanie ocenić. Może bez niej byłbym teraz kłębkiem nerwów, a może ta poprawa psychiki to efekt stresu i wyzwania, przez co trochę się ogarnąłem?

Gadałem z jedną koleżanką, jej z jednego zęba pieniek został, ale do dentysty z tym nie pójdzie, bo się boi. I nie była w stanie zrozumieć, czemu ja się nie boję, w końcu jestem "strachliwy". No kurde, nie jestem. Po prostu mam irracjonalny lęk przed jedną, konkretną rzeczą.

No nic, czekać, obserwować, jak dobrze pójdzie, z językiem za kilka dni będzie już OK, jak źle, przejdę się tam do dentysty żeby mi chociaż przyszlifował wystający kawałek. Póki co już widzę, że instynktownie przełykam w sposób, który nie podrażnia, język nie obciera się o ostre części. Jak dobrze pójdzie, to ta lekkość ruchu, którą czułem, okaże się poprawą krążenia dzięki podniesieniu DGLA. A jak źle pójdzie, to pomimo sezaminy, będę miał pogorszenie stanu skóry głowy i cała hipoteza, że mi DGLA brakuje, pójdzie na spacer.

Z żołądkiem spokój. Czasem bardzo minimalne objawy. Ciągle lecę na omeprazolu plus suplach na regenerację.

A, miedzi pod język nie biorę, no bo niby jak, skoro w języku dziura.
Odpowiedz
Jest w składzie dentoseptu Big Grin Tzn benzokaina, ale to to samo w zasadzie.
Odpowiedz
Wracam pomału do jazdy autobusem, dziś sobie przejechałem połowę trasy. Na spokojnie, bez przepychania na siłę dużych odległości. Afta na języku się powoli goi, nie boli, można jeździć, mózg raczej i tak nie będzie tego kojarzyć "podróż = nieprzyjemnie", to chyba tak nie działa, że po prostu negatywny bodziec coś robi, to musi być konkretnie bodziec powiązany ze strachem.

Na głowie dalej czysto, dosłownie żadnych zmian zapalnych, sen - dziś było po prostu idealnie, szybko zasnąłem, bez wybudzenia około 8 godzin snu. Objaw Terry'ego bez zmian, niestety.

Liczę po cichu na to, że prążki na paznokciach okażą się objawem niedoboru DGLA, ludzie czasem piszą, że właśnie z powodu niedoboru kwasów tłuszczowych takie im się robiły i znikały, gdy uzupełnili. Część źródeł podaje też tarczycę jako przyczynę, tu pomogłaby karnityna. No ale na dobrą sprawę nikt nie wie, skąd się takie biorą.
Odpowiedz
Pamiętam lata temu była zadyma o aspartam i inne słodziki, często można było spotkać uczone opinie półgłówków, że to najbezpieczniejsza rzecz pod słońcem i nie ma prawa zaszkodzić, bo koncerny, które to sprzedają, zapłaciły za badania które nie wykazały toksyczności.

https://pubs.rsc.org/en/content/articlel...53e/unauth

A tutaj jest badanie kliniczne, gdzie sprawdzono, czy rybozyd nikotynamidu potrafi cofnąć upośledzenie umysłowe. Upośledzenie wywołano poprzez... podawanie myszom słodzików. sukralozy i aspartamu. Zwierzęta nie tylko były otępiałe, ale również rozwinęła się u nich depresja i nerwica lękowa. NR je wyleczył.

Serio myślę nad zakupem, no ale to ciągle droga imprezka. Może niedługo potanieją.
Odpowiedz
W kwestii oleju sezamowego - nie martwi cię stosunek omega 3 i 6?
Kiedyś się więcej o tym słyszało, no ale niby ratio powinno być od 1:1 do 1:4. Pamiętam zresztą, jak sam kiedyś zwróciłeś na to uwagę Wodynowi na forum SFD. Ja teraz z trochę drugiej strony mam rozkminkę... bo od jakiegoś czasu zamieniłem oliwę z oliwek na olej lniany i teraz mam ratio mocno wychylone w drugą stronę. 2-1/3-1 w stronę Omega 3 od paru miesięcy.

Zastanawiam się, czy to nie może powodować obniżenia poziomu energii? Może nie chodzi nawet o omega 3, tylko na przykład brak jakichś innych substancji, różnych kwasów tłuszczowych o których Ty tutaj piszesz - a których olej lniany nie zawiera, albo zawiera w niewystarczających ilościach?
Wcześniej jeszcze jadłem czekoladę, tam to jeszcze mogło być, bo to dużo inny "profil" tłuszczowy niż olej lniany - ale teraz nie mam w diecie żadnego innego dużego źródła tłuszczów.
Odpowiedz
No właśnie podejrzewam, że sobie za mocno przechyliłem w stronę omega 3, duuuużo za mocno. Może też kwestia genów, bo każdy ma inne zapotrzebowanie. I trochę wygląda tak, jakbym miał bardzo duży niedobór omega 6.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):Pamiętam lata temu była zadyma o aspartam i inne słodziki
Pamiętam też, że wiele lat mi nie chciałeś powiedzieć, czy aspartam zdrowy. Uznawałeś to pytanie za głupie.
Odpowiedz
...dalej tak uważam
Odpowiedz
Pytanie za 100 punktów, kupować witaminę U z 3 firmy, tym razem polskiej, czy nie kupować? Brałem tę dla koni, brałem ze Słowacji, jeszcze jest z tego całego "yango". W planie zakupów jest AAKG i beta alanina. Co jeszcze może wyglądać na korzystne, tak ogólnozdrowotnie? Myślę nad nowym zamówieniem, kurcze no... ten rybozyd wygląda bardzo zachęcająco. Na pewno nie ma związku z obłączkami, bo o to konkretnie pytałem i gość, który to brał parę lat wprost powiedział, że przez cały czas nie zmieniła się ich wielkość, sprawdzał to. Ale to wygląda na naprawdę skuteczny środek spowalniający procesy starzenia.

No i błony fosfolipidowe, może skuszę się na lecytynę. Co jeszcze może mieć na nie wpływ? Trochę strzał w ciemno z tym, że niski poziom DGLA może upośledzać błony fosfolipidowe, ale no... pasuje.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...3613004070

tu całe opracowanie na ten temat, ale nie ma tam za bardzo informacji, co konkretnie można zrobić.

Samo podniesienie DGLA może nie wystarczyć, jeśli przez powiedzmy 20 lat poziom był za niski, zwykłe usunięcie blokady może oznaczać, że na poprawę trzeba będzie czekać też kilka długich lat.

AAKG jest często dodawane jako składnik suplementów "regenerujących błony", ale nie ma za tym za bardzo żadnej nauki.

Kurde no... trzeba to na spokojnie. Jak się zagoi język, bo myśleć nie daje.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości