This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
(trzeciego chara prawie dociągnąłem do map w POE, jak zawsze na początku ligi nie śpię, nie jem tylko naiwaniam)

Po namyśle, to musi być kilka tygodni, a może nawet miesięcy, żeby objaw znikł. On częściowo wynika z rozszerzenia naczynek, ale częściowo z przerostu tkanki łącznej pod paznokciem, tam gdzie jest blady kolor. Tak w każdym razie wyszło w jednym badaniu gdzie robili biopsję, o ile nie zmyślili wyników.
Odpowiedz
Wracam do miedzi, jako że ona bardzo mocno stymuluje wzrost nowych naczynek krwionośnych. Jeśli przeciwhistaminowe odblokowały naczynka, to musi jeszcze dojść do odnowienia krążenia pod płytką, tam gdzie jest blado.

Myślę o dodatkowych rzeczach na stymulację angiogenezy (generacji nowych naczynek), ale szkoda mi kasy na kolejne suple i zioła. Póki co miedź.

No i wapń, po antyhistaminie (chyba po niej) wróciły lekkie palpitacje. Ewentualnie po miedzi. Tu można zacząć zastanawiać się, czemu te akurat rzeczy powodują nawrót zaburzeń rytmu serca, ale to trochę za trudne zadanie. Wstępnie mogę podejrzewać, że po prostu miedź, która bardzo, ale to bardzo mocno zwiększa wykorzystanie wapnia, zwiększyła to wykorzystanie. Pamiętam, jak po magnezie miałem w czasie infekcji covid mega silny atak, który znikł chwilę po tym, jak wypiłem wapń.
Odpowiedz
Czytam teraz, że blokery receptorów histaminy mogą wywołać zaburzenia rytmu serca i jest to dość częste. No nie powiem, nie podoba mi się to. Serducho to delikatny organ, łatwo uszkodzić.

https://www.researchgate.net/publication...r_blockers

to chyba o to idzie. Blokery receptora H1 wpływają na poziom wapnia w komórkach serca, przy czym tu jest to analizowane jako metoda lecznicza, jako że histamina podnosi ten poziom zbyt wysoko, a blokery obniżają go do akceptowalnych wartości. Jeśli jednak jest zbyt niski, mogą bo obniżyć jeszcze bardziej. I mamy problem.

No OK, czegoś się dowiedziałem. Zbyt niski poziom wapnia wewnątrz komórek. To jest coś, co zarówno wywoła zaburzenie rytmu serca, jak i może doprowadzić do upośledzenia pracy mięśni obkurczających naczynka krwionośne.

Dlaczego jest zbyt niski? Myślę, że to może być odpowiedź na pytanie, skąd wziął się objaw Terry'ego.

O ile oczywiście nie jest to po prostu efekt tego, że mam tego wapnia bardzo mało w diecie, za to dużo rzeczy, które są jego konkurencją.

Hmm... jak pojawił się objaw Terry'ego, miałem tężyczkę utajoną, tzn nie było badań, ale wszystkie możliwe objawy się zgadzały. Teraz też od kilku dni, czyli zanim zacząłem brać przeciwhistaminowe, mam objawy jakiegoś zaburzenia elektrolitów, wszystkie mięśnie dziwnie spięte. Jak przy tężyczce.

No nic, zwiększę wapń, zrezygnuję z blokerów H1, które najmocniej blokują akcję histaminy na poziom wapnia w komórkach serca. Dalej będę brał H2.

Myślę, że to może być po prostu efekt zbyt niskiego magnezu, zbyt niskiej miedzi i zbyt niskiego wapnia w diecie, nie mający nic wspólnego z objawem terry'ego.
Odpowiedz
szukałem wapnia i znalazłem stare flawonoidy cytrusowe. Są te wpisy gdzieś na fb czy forach, gdzie ludziom po cytrusach odrastały obłączki.

No i teraz są 2 opcje, jedna to to, że konkretne gatunki (grapefruity) blokują rozkład kortyzolu, podnosząc jego poziom (i robiąc 100 innych rzeczy), druga to fakt, że flawonoidy cytrusowe bardzo mocno wspomagają mikrokrążenie i w ogóle stan naczyń krwionośnych.

Jak już biorę escynę i ekstrakt z pestek winogron, to dorzucę też te cytrusy, tam ze 20 tabletek zostało. Powinienem od początku to robić, jako że te rzeczy działają w synergii, a czasem działają tylko wtedy, gdy są dwie równocześnie. Jedna z synergii to jednoczesne stosowanie przeciwhistaminowych, które odblokowują naczynia krwionośne pod paznokciem, a także właśnie ekstraktu z cytrusów, który może ułatwić, albo wręcz umożliwić odbudowę sieci naczyń pod płytką paznokcia.

Wszystko przy założeniu, że te badania nad objawem Terry'ego, w których wyszło, że pod płytką jest przerost tkanki łącznej i zanik drobnych naczynek krwionośnych, nie są zmyślone, jak to często się w publikowanych badaniach zdarza.
Odpowiedz
Szukam dalej powiązań, co u mnie mogłoby wywołać objaw Terry'ego, jakie mogę mieć wywalone hormony. Czytam o poceniu się. Wynika z nadmiernej aktywności współczulnego układu nerwowego, ALE jest kontrolowane przez wydzielanie acetylocholiny, a nie noradrenaliny.

Pocę się dość mocno, tu można podejrzewać, że nie mam zbyt wysokiej histaminy, bo ona dość silnie blokuje mechanizm pocenia się.

Nie wygląda też na to, że brakuje mi acetylocholiny (czy choliny), bo ona jest niezbędna do tego procesu.

Znalazłem takie cudo

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16148476/

wlewy z witaminy C CAŁKOWICIE wyleczyły problemy z przepływem krwi w marskości wątroby. Naczynka zaczęły się zwężać tak, jak powinny. Co więcej, wystarczyło dosłownie kilka minut, wlew zrobili wprost do tętnicy zasilającej przedramię i tam mierzyli przepływy, naczynka od razu zaczęły się normalnie obkurczać.

Może w 2010 jednak witamina C pomogła, poprzez korektę krążenia?

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9453455/

tu z kolei probiotyki może nie całkowicie wyleczyły, ale bardzo wyraźnie to zmieniły.

saccharomyces boulardi - tego użyto. 250 mg, 2 razy dziennie. Preparat enterol, który to zawiera, jest cholernie drogi, ale widzę na allegro identyczny skład za 1/4 ceny.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full...aid2.13390

tutaj melatonina wyleczyła u szczurów zaburzenia krążenia w marskości wątroby, taka, którą brałem w 2020.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10216116/

tutaj u szczurów taki efekt miał kwas alfa liponowy (brałem regularnie w 2020), piszą tam też, że w poprzednim badaniu wykazali identyczne działanie n-acetylocysteiny.

Myślę, że powinienem kiedyś sprawdzić to wszystko naraz. 5 mg melatoniny, kwas alfa liponowy, te drożdże probiotyczne, witamina C.

Na razie obserwuję efekty przeciwhistaminowych, ale wszystko mi się tutaj zgadza. Zaburzenia krążenia, które prowadzą do objawu Terry'ego znikły u zwierząt i u ludzi po tych rzeczach, które brałem w okresach mocnej poprawy.
Odpowiedz
(aż sobie ten powyższy do zakładek dodam, bo cholernie ważne rzeczy tam znalazłem)

Jeszcze jedno, bo zapomnę a to ważne. Ostatnio gdy pisałem, że mam to odczucie mega lekkości przy chodzeniu, brałem wcześniej tyrozynę. Zazwyczaj nie zapisuję, gdy biorę ją pojedynczo, więc jest jakaś tam szansa, że pojawiała się przy tych okresach poprawy.
Odpowiedz
O, konrados, może to bot będzie wiedział, bo co jak co, ale przekopywanie się przez tysiące wyników to coś, co bot robi dużo... może nie lepiej, ale na pewno szybciej od ludzi.

1. czy istnieją jakiekolwiek objawy zbyt wysokiego poziomu wolnych rodników, które można zaobserwować gołym okiem?

2. czy istnieją jakieś choroby, w których poziom wolnych rodników jest mocno podniesiony, ale nie ma innych poważnych zmian, dzięki czemu można objawy w tych chorobach przypisać wolnym rodnikom? Przykładem choroby, w której są poważne zmiany, to marskość wątroby, co prawda wolne rodniki są bardzo mocno podniesione, ale jednocześnie nie działa wątroba, przez co ciężko ocenić, czy objawy wynikają z wolnych rodników, czy z czegoś powiązanego z wątrobą.

Tego mu już nie wklejaj, ale myślę o tym badaniu wczoraj, w którym witamina C "wyleczyła" w kilka minut zaburzenia wazokonstrykcji, które prowadzą do objawu Terry'ego. Jeśli to badanie jest prawdziwe i poprawnie zrobione, to wynika z tego, że wysoki poziom wolnych rodników jest warunkiem KONIECZNYM do tego, by objaw terry'ego był widoczny. Na pewno nie wystarczającym, bo na pewno są choroby z równie wysokim ich poziomem, gdzie objaw się nie pojawia, ale koniecznym, bo nawet w tak skrajnie ciężkiej chorobie jak marskość wątroby, zwykła witamina C całkowicie cofała patologiczne zmiany.

Jeśli to prawda, to oznacza, że mam te wolne rodniki cholernie wysoko.

No ale to nie musi być prawda, bo akurat witamina C może mieć inne działanie, w tak wysokiej dawce jak tam zastosowano. Może po prostu... blokować jakiś receptor. Fizycznie blokować, jako skutek uboczny mega wysokich dawek we krwi, bez żadnego związku z wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym.
Odpowiedz
A w sumie o to też bota zapytaj, jakie receptory, odpowiedzialne za wazodylację, może blokować dożylna witamina C.

Dziś obserwowałem podczas kąpieli. Najpierw objaw zrobił się bardzo wyraźny, z powodu zanurzenia rąk w gorącej wodzie (dolewam zimną i mieszam, zawsze się lekko poparzę przy okazji). Potem stopniowo zanikał, zgadza się mniej więcej z tym co opisywano, że marszczenie się opuszków palców pod wpływem wody wynika z obkurczu naczynek. Ale nie znikł do końca, pomimo obkurczu tak silnego, że aż się skóra pomarszczyła.

No i to by mogło świadczyć o tym, że objaw Terry'ego to efekt rozszerzonych naczynek, ale samo ich zwężenie nie zlikwiduje go od razu, bo zapewne doszło do zmian patologicznych, wynikających z wieloletniego zaburzenia krążenia, czyli zapewne do przeerostu tkanki łącznej, to, co opisano w tym badaniu gdzie robiono biopsję paznokcia u osób z objawem. Doszło zapewne też do przynajmniej częściowego trwałego rozszerzenia naczynek, jak przy "pajączkach" pod skórą.

Hmm, chciałbym zobaczyć zdjęcia paznokci, gdzie opisano zanik objawu Terry'ego, po np przeszczepie wątroby. Ciekaw jestem, czy znikł do końca, czy tylko zrobił się mało wyraźny, ale jednak został.

https://imgur.com/a/Q0hL8jG

właśnie takiego przygotowałem, prawie zero robali, wyszedł wielki gar który gotuję, plus prawie dwa piętra suszarki do grzybów. Gigant po prostu no, spodziewałem się, że całego wywalę, a tu cały do gara poszedł.
Odpowiedz
subzero napisał(a):Czy istnieją jakiekolwiek objawy zbyt wysokiego poziomu wolnych rodników, które można zaobserwować gołym okiem?
meta ai napisał(a):Bezpośrednio wolnych rodników nie zobaczysz, ale skutki ich nadmiaru, czyli stresu oksydacyjnego, tak. Wolne rodniki uszkadzają białka, lipidy i DNA w komórkach, a to z czasem odbija się na wyglądzie.

Żaden z tych objawów nie jest specyficzny tylko dla wolnych rodników, to raczej sygnał, że organizm długo pracuje na wysokich obrotach zapalno-oksydacyjnych. Jeśli utrzymują się u Ciebie przewlekle, warto omówić je z lekarzem rodzinnym.

## Objawy, które faktycznie widać gołym okiem

**1. Skóra - to widać najszybciej:**
* przedwczesne zmarszczki, utrata jędrności i elastyczności - kolagen i elastyna są bardzo wrażliwe na utlenianie
* ziemisty, szarawy koloryt, matowość, sucha i szorstka skóra
* przebarwienia, brązowe plamki posłoneczne, nierówny koloryt
* dłuższe zaczerwienienie po słońcu, łatwiejsze podrażnienia

**2. Włosy:**
* wcześniejsze siwienie
* zwiększone wypadanie, przerzedzenie
* włosy matowe, łamliwe, suche mimo pielęgnacji

**3. Paznokcie:**
* łamliwość, rozdwajanie się
* matowa płytka, podłużne bruzdy, wolniejszy wzrost

**4. Gojenie i stany zapalne:**
* ranki, zadrapania czy wypryski goją się wyraźnie dłużej niż kiedyś
* nawracające stany zapalne skóry, trądzik zapalny u dorosłych
* zaczerwienione, łatwo krwawiące dziąsła
* częste zajady, pękające kąciki ust

**5. Wygląd ogólny:**
* przewlekłe cienie i worki pod oczami, obrzęknięta twarz rano
* wygląd zmęczenia mimo snu - wolne rodniki często idą w parze z przewlekłym stanem zapalnym i gorszą regeneracją

## Czego gołym okiem nie zobaczysz

Samego poziomu wolnych rodników nie da się zmierzyć w lustrze. W laboratoriach bada się pośrednie markery, jak MDA, 8-OHdG czy poziom glutationu, ale to już badania krwi i moczu.

Nadmiar wolnych rodników sprzyjają: palenie papierosów, intensywne opalanie bez ochrony, przewlekły stres i brak snu, dieta uboga w warzywa i owoce a bogata w ultraprzetworzoną żywność i alkohol, zanieczyszczenie powietrza, bardzo intensywny trening bez regeneracji.

Odwrotna strona to nie suplementy na własną rękę, tylko podstawa: kolorowe warzywa i owoce, orzechy, oliwa z oliwek, sen 7-8h, ruch na co dzień, ale z dniami regeneracji, SPF i unikanie dymu papierosowego. To są źródła naturalnych antyoksydantów jak witaminy C i E, polifenole, selen.

Masz u siebie kilka z tych zmian naraz i utrzymują się miesiącami? Zrób przegląd stylu życia i porozmawiaj o tym na wizycie kontrolnej, lekarz oceni czy to tylko efekt stresu oksydacyjnego, czy kryje się za tym coś innego, np. niedobory, problemy hormonalne czy dermatologiczne.

subzero napisał(a):Czy istnieją jakieś choroby, w których poziom wolnych rodników jest mocno podniesiony, ale nie ma innych poważnych zmian, dzięki czemu można objawy w tych chorobach przypisać wolnym rodnikom? Przykładem choroby, w której są poważne zmiany, to marskość wątroby, co prawda wolne rodniki są bardzo mocno podniesione, ale jednocześnie nie działa wątroba, przez co ciężko ocenić, czy objawy wynikają z wolnych rodników, czy z czegoś powiązanego z wątrobą

meta ai napisał(a):Tak, istnieją - ale nie ma żadnej choroby w 100% "czystej" od wolnych rodników. Zawsze jest jakiś efekt wtórny. To co szukasz w medycynie nazywa się "eksperymentem natury" - wada genetyczna tylko jednego enzymu antyoksydacyjnego.

Marskość to zły model, masz rację. To jak próba oceny hałasu silnika w samochodzie, który jednocześnie stracił koła, hamulce i kierownicę.

Najbliższe temu, co opisujesz, są te:

### 1. Niedobór dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej (G6PD) - najlepszy przykład
To klasyk. Człowiek między napadami jest całkowicie zdrowy. Wątroba, nerki, serce - wszystko działa.

Mechanizm: erytrocyt nie ma innego źródła NADPH poza G6PD. NADPH jest potrzebny do regeneracji glutationu, który neutralizuje H2O2.
Kiedy pojawia się wyzwalacz oksydacyjny (bób, infekcja, leki jak prymachina, sulfonamidy) - w czerwonej krwince następuje eksplozja wolnych rodników, utlenienie hemoglobiny do ciał Heinza i hemoliza.

Objawy: żółtaczka, zmęczenie, ciemny mocz - można je w 1:1 przypisać uszkodzeniu oksydacyjnemu błony erytrocytu. Nie ma tu niewydolności wątroby jako przyczyny, to skutek.

### 2. Wrodzone defekty samych enzymów antyoksydacyjnych

**Akatlazja (choroba Takahary)** - brak katalazy, enzymu rozkładającego H2O2. Homozygoty mają poziom H2O2 w tkankach kilkadziesiąt razy wyższy. Jedyna choroba to postępujące owrzodzenia jamy ustnej i zgorzel. Poza tym ludzie są zdrowi.

**Niedobór syntetazy glutationu** - brak glutationu, głównego wewnątrzkomórkowego zmiatacza rodników. Objawy to hemoliza, kwasica metaboliczna i zaburzenia neurologiczne, ale bez pierwotnego uszkodzenia narządów.

To są najbliższe dowodowi, że sam nadmiar H2O2 wystarczy do choroby.

### 3. Przeciążenie żelazem - model reakcji Fentona

**Wczesna hemochromatoza dziedziczna lub hemosyderoza potransfuzyjna.**
Zanim dojdzie do marskości czy cukrzycy, przez lata masz tylko jedno: Fe2+ we krwi.

Fe2+ + H2O2 -> Fe3+ + OH• + OH-

Rodnik hydroksylowy OH• to najsilniejszy znany rodnik biologiczny. Pacjenci w tej fazie mają bardzo wysokie markery stresu oksydacyjnego - MDA, 8-OHdG, izoprostany - a wątroba jeszcze działa prawidłowo. Zmęczenie, bóle stawów w tej fazie są przypisywane bezpośrednio ROS.

### 4. Choroby tkanek izolowanych, bez krążenia i unerwienia

Tu nie ma "niewydolności narządu", który myli obraz.

**Bielactwo nabyte (vitiligo):** w skórze chorych stężenie H2O2 w naskórku sięga milimoli (norma mikromole). Melanocyt ginie od własnego H2O2, bo ma defekt katalazy. Poza białymi plamami człowiek jest zdrowy. To czysty model toksyczności H2O2.

**Niepłodność męska o podłożu oksydacyjnym:** 30-80% przypadków niepłodności idiopatycznej u mężczyzn. Facet zdrowy, hormony ok, jądra ok. W nasieniu 100x podwyższone ROS z leukocytów lub samych plemników. Efekt: utlenienie błony plemnika, spadek ruchliwości i fragmentacja DNA. Objaw jest bezpośrednim skutkiem rodników.

**Zaćma korowa i zwyrodnienie plamki (AMD):** soczewka nie ma naczyń, nie ma metabolizmu wątrobowego. Mętnieje tylko dlatego, że krystaliny są utleniane przez lata przez UV i H2O2 z cieczy wodnistej. Czysta chemia rodnikowa.

### 5. Toksyczność tlenowa u wcześniaków - model zewnętrzny

**Retinopatia wcześniaków i dysplazja oskrzelowo-płucna.** Wcześniak dostaje za dużo tlenu do inkubatora. Nie ma choroby wątroby czy genetycznej. Nadmiar O2 -> nadmiar anionorodnika ponadtlenkowego O2•- w siatkówce i płucach. Skutkiem jest ślepota i zwłóknienie płuc, które można wprost przypisać ROS.

---

### Dlaczego nawet te przykłady nie są idealne?

Bo wolny rodnik nigdy nie istnieje sam. W sekundę po powstaniu utlenia lipid -> powstaje aldehyd, białko -> powstaje karbonyl, DNA -> pęknięcie. Więc nawet w "czystej" chorobie mierzysz już skutek wtórny.

Dlatego w badaniach nie mierzy się samych rodników (żyją nanosekundy), tylko ich odcisków palców: 8-hydroksy-deoksyguanozyny dla DNA, malonodialdehydu dla lipidów, białek karbonylowanych.

**Podsumowując:** Jeśli chcesz choroby, w której możesz z czystym sumieniem powiedzieć "to są objawy wolnych rodników", weź G6PD, akatlazję i bielactwo. To są jedyne sytuacje, gdzie przed wystąpieniem objawów nie było żadnej innej poważnej awarii ustroju.

subzero napisał(a):Jakie receptory, odpowiedzialne za wazodylację, może blokować dożylna witamina C?

meta ai napisał(a):Dożylna witamina C nie jest klasycznym blokerem receptorów naczyniowych, a w fizjologicznych stężeniach wręcz **poprawia** wazodylatację zależną od śródbłonka przez zwiększenie biodostępności NO.

W stężeniach milimolarnych, osiągalnych tylko po wlewie IV - 10-15 g, w badaniach in vitro opisuje się 2 mechanizmy które funkcjonalnie wyglądają jak blokada wazodylatacji:

### 1. Receptory dopaminergiczne D1 i D2 - jedyna udokumentowana bezpośrednia blokada

To są receptory wazodylatacyjne:
* **D1-like** w naczyniach nerkowych, krezkowych, wieńcowych i mózgowych - bezpośrednia wazodylatacja
* **D2-like** presynaptycznie - hamują uwalnianie noradrenaliny, co daje pośrednią wazodylatację

Kwas askorbinowy w tych stężeniach:

* hamował specyficzne wiązanie zarówno agonisty D1 SKF 38393, jak i agonisty D2 N-0437 w fizjologicznie istotnych stężeniach
* wysokie dawki askorbinianu (1 g/kg) blokowały zachowania mediowane przez dopaminę, co można osiągnąć również blokerami receptorów dopaminowych
* opisywany jest wprost jako antagonista receptora dopaminowego, który może blokować receptory dopaminowe
* hamuje wiązanie antagonistów D2 poprzez mechanizmy peroksydacji lipidów

Działanie jest **zależne od dawki**: niska dawka 100 mg/kg i.p. u myszy potęgowała działanie dopaminergiczne, podczas gdy wyższe dawki 400-1 600 mg/kg i.p. je blokowały.

### 2. Receptory histaminowe H1 i H2 - blokada funkcjonalna, nie kompetycyjna

H1 i H2 w śródbłonku i mięśniówce gładkiej to silne receptory wazodylatacyjne.

Witamina C nie jest ich antagonistą jak cetyryzyna. Działa inaczej niż leki przeciwhistaminowe, zmniejszając ilość produkowanej histaminy zamiast blokować receptory histaminowe.

Mechanizm:
* 7,5 g witaminy C podanej dożylnie u 89 pacjentów z alergią spowodowało znaczne zmniejszenie stężenia histaminy w surowicy
* poziom histaminy we krwi był obniżony o 38% po suplementacji VC
* za efekt hamujący może odpowiadać kilka mechanizmów: hamowanie aktywacji mastocytów, zwiększenie degradacji histaminy przez oksydazę diaminową lub zmniejszenie produkcji histaminy przez hamowanie dekarboksylazy histydynowej

Efekt kliniczny jest więc taki jak po blokadzie H1/H2 - mniej wazodylatacji histaminowej, ale bez bezpośredniego zajęcia receptora.

### Czego IV witamina C NIE blokuje

Wbrew obiegowym mitom, nie blokuje receptorów które odpowiadają za fizjologiczną wazodylatację:

* **M3 muskarynowy** (acetylocholina), **B2 bradykininowy**, **IP prostacyklinowy**, **beta-2 adrenergiczny** - ich odpowiedź po witaminie C się poprawia, nie pogarsza.
* beta-adrenergiczna aktywność jest wręcz potęgowana przez askorbinian.

Jeśli pytasz w kontekście spadku ciśnienia / konieczności podawania wazopresorów po mega-dawkach witaminy C - to właśnie D1/D2 są najczęściej przywoływane w literaturze septycznej. Nie jest to efekt który zobaczysz po 1 g doustnie, tylko po stężeniach >1-6 mM, czyli typowych dla wlewów 10-75 g.
Odpowiedz
(za pamięci, bloker H2 nie powoduje zmian rytmu serca, czyli to był problem z H1)

Hemochromatoza to dobry przykład, nawet bardzo dobry. Głównie dlatego, że jest cholernie popularna. Będą pewnie setki zdjęć paznokci. Ale jeszcze sprawdzę, jak mocno jest podniesiony MDA, czy równie silnie jak w marskości wątroby.

Co do witaminy C, hmmm.... histamina by pasowała. Ale witamina C działała tu raczej systemowo, a w tym badaniu chodziło o działanie lokalne, bezpośrednio podano do tętnicy w przedramieniu i tylko tam mierzono, czy coś się stanie.

Co jeszcze jest istotne, u osób zdrowych NIE było zmiany obkurczu naczyń. Tylko u chorych. To by bardzo mocno sugerowało, że wolne rodniki są tutaj mocno zaangażowane, ale przeczy hipotezie histaminy, jako że ona jest obecna tak u zdrowych, jak i u chorych.

...a może jednak nie przeczy? Może zdrowi mają jej tak malutko, że zablokowanie nic nie zmieni, a osoby z marskością mają dużo więcej, więc blokada wpływa na przepływ krwi? Bo mają dużo więcej. Ale tylko około dwukrotnie, więc efekt powinien być u nich dwukrotnie silniejszy, a jest o wiele, wiele większy, w sumie nieskończony, bo u zdrowej osoby efektu nie ma w ogóle.

No, wracając do hemochromatozy, co najważniejsze, tam NIE ma wazodylacji, czyli stres oksydacyjny NIE powoduje rozszerzenia naczynek. Wprost przeciwnie, utrudnia go, doprowadzając do zwężenia.

Szukam zdjęć obłączków, no od cholery zdjęć dłoni, ale na dosłownie żadnym nie widać wyraźnie, czy obłączki są, czy nie ma. Niekiedy są zdjęcia z objawem Terry'ego, ale to w chorobie tak zaawansowanej, że doszło do zniszczenia wątroby.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 15 gości