This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
I jak się spało po glicynie?
Odpowiedz
Jak dużo się teraz ruszasz?
Odpowiedz
Po glicynie... bez różnicy, dziś spało mi się bardzo dobrze, a glicyny nie brałem. Jak wziąlem, spało mi się gorzej niż teraz, ale lepiej niż dzień wcześniej.

Są ludzie, którzy na glicynę w ogóle tragicznie reagują, atakami paniki, długą bezsennością. To bardzo indywidualna sprawa, zależy od poziomu hormonów etc. U mnie bezsenność to chyba kwestia GABA, a glicyna pomaga poprzez regulowanie temperatury ciała, całkowicie różne mechanizmy. Oczywiście mi też pewnie trochę pomaga, ale w porównaniu do innych czynników, niewiele zmieni.

A ruszam się hmm... niech ja zerknę na telefon... niecałe 8000 kroków dziennie, nie licząc tego, co nabijam chodząc po mieszkaniu. Często po nierównym terenie, albo wręcz górach. Nie jest to tyle, ile bym chciał, no ale czas nie jest z gumy, a kolano też mocno daje się we znaki.

Biorę drugą tabletkę benfo i obserwuję. Po pierwszej nie jest tak dobrze, jak wtedy. W razie czego zostanie mi tryptofan i lukrecja, bo to też wtedy brałem.

Muszę też jeszcze raz przejrzeć, co ja takiego robiłem, zanim mi się zagoiło to pęknięcie. Za kilka dni dentysta i przydałoby się, żeby było wtedy OK.
Odpowiedz
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...4#pid12474

o, tutaj kombinowałem. Zagoiło się i wypisywałem, co brałem w danym okresie.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...4#pid12524

tu porównywałem, bo była druga poprawa, mogłem eliminować rzeczy, których nie było w obu przypadkach równocześnie. Pokrywała się chyba tylko kreatyna i melatonina.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12502

tu też analiza.

Tauryna. Ona się pojawia w obu przypadkach, razem z kreatyną i melatoniną, ale nie było jej ostatnio, podczas gdy kreatyna i melatonina były, nic nie pomogły.
Odpowiedz
...jeszcze sobie zacząłem to wcierać w tę ranę Big Grin

Hmm... tauryna dość mocno zależy od metylacji, do tego stopnia, że sugeruje się, by niedobory B12 badać nie wprost, bo to daje czasem błędne wyniki, ale właśnie mierząc poziom tauryny, gdyż bardzo mocno wtedy spada. Czyli coś tu może być na rzeczy, skoro kreatyna, będąca końcowym efektem metylacji tak mi pomaga, to by wskazywało na to, że metylacja jest walnięta, a więc i tauryna mogłaby być nisko.

Ogólnie niedoboru tauryny jako takiego nie da się wywołać jej brakiem w diecie, ale co innego, gdy organizm jej z jakiegoś powodu nie produkuje.

No i najważniejsze, czy uzupełnienie kreatyny może sprawić, że tauryna będzie lepiej przyswajana z supli / wykorzystywana gdy już zostanie przyswojona? Bo dużo u mnie wskazywało na jej niedobór (pojawianie się dziwnych objawów po beta alaninie, które to objawy w dużym stopniu zgadzały się z objawami niedoboru tauryny), ale suplementacja niewiele zmieniała. Jeszcze to, że w marskości tauryna cofała zmiany, które prowadziły w tej chorobie do objawu Terry'ego.

No jak zwykle, zobaczymy. Wyłapałem tę zależność, biorę taurynę i po kilku dniach goi się ranka, która potem znowu pojawia się i nie znika przez parę miesięcy. Jeśli zniknie i tym razem, to będzie jasna sprawa.
Odpowiedz
Czosnek zaczynam jeść, jako że podejrzewałem go czasem o duże zmiany w samopoczuciu, zapiszę to.

No i po B1 chyba nie ma takiego oh ah jak wtedy, miałem niesamowite efekty po 1 tabletce, teraz już 2 wziąłem przez 2 dni i nic. Jeszcze jedną wezmę jutro rano i jak nie będzie odlotu, wciągam lukrecję.
Odpowiedz
A w ogóle są skutki uboczne B6, poznaję, bo już kiedyś miałem i to nie raz. Lekkie pieczenie skóry w miejscach, gdzie jest mocniej stymulowana, objawy podrażnienia zakończeń nerwowych.

Trochę głupio wyżej pisałem, że poprawa stanu skóry głowy to dowód na niski poziom B6, bo jednocześnie brałem dużo cynku i piłem olej, co też ma bardzo silne działanie, olej sam z siebie mi kiedyś nie pomógł, ale w połączeniu z cynkiem kto wie.
Odpowiedz
Hmm... może powinienem przejrzeć, kiedy pisałem o podejrzeniu półpaśca. Czy wcześniej nie brałem dużo B6.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid11925

o tu, 5 listopada

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid11845

a tu przestałem brać p5p. 22 października.

Za długi odstęp.

przyszła benfotiamina, ale to nie ona odpowiadała za ten silny dzień poprawy. Jeszcze na wszelki wypadek prześpię się z nią, ale od jutra zaczynam lukrecję.

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...6#pid12696

tu wypisałem wszystko, co robiłem dzień - dwa przed nagłą, mocną poprawą. Póki co żadna z tych rzeczy nie daje takiego efektu. Jak lukrecja nie pomoże, zostanie tryptofan, którego trochę się boję, po ostatnim ataku zespołu. Jak nie on, to chyba tylko elektrolity, wapń i magnez razem z D3.

Jeszcze się oleju z ogórecznika napiję, większą dawkę.

Żeby nie było, cały czas jest dobrze, cały czas mam poprawioną koordynację ruchu, jasność myśli, tylko nie ma takiego odlotu jak wtedy, gdy wyszedłem na te pokrzywy i świat wyglądał inaczej.

Hmm... a może po prostu wtedy zjadłem dużo większą porcję kreatyny... albo najzwyczajniej w świecie miałem okres lepszego samopoczucia bez wyraźnego powodu, ot, hormony sobie poleciały w dobrą stronę, one tak się zmieniają same z siebie.

No to jeszcze zjem większą dawkę kreatyny plus kadzidłowiec, który też może być tu istotny. No i vilcacora.

A tauryna mi cholernie mocno smakuje. Jeśli wierzyć w "mądrość organizmu", to domaga się tego. Ale ja nie bardzo w nią wierzę. No i jak się zje za dużo naraz, to można pęknąć dosłownie od gazów, albo udusić się w nocy. Trzeba drobnymi porcjami, co jest bardzo upierdliwe.
Odpowiedz
Hmm... jeszcze spróbuję więcej wapnia wypić. B1 nie działa, B6 nie działa.

Co tam jest w składzie tej b complex którą brałem...

3 mg b1
5 mg b2
5 mg b6
40 mg niacyny (b3)
5 mg b5

Nie ma b4 (choliny) i dobrze, bo pewnie daliby 3 mg, przy dziennym zapotrzebowaniu 500 mg.

Jeszcze tak na wszelki wypadek wezmę podwójną b2, którą mam oddzielnie w dawce 50 mg (czyli wezmę 100 mg, rozbiję to w czasie), niacynamid, który działa jak b3. Tu też jest opcja, że one wymagają wysycenia organizmu kreatyną do prawidłowego działania, odblokowania szlaków metylowych, uzupełnienia zasobów ATP.

No ale jak do rana nie będzie jakiejś mega mocnej poprawy, trzeba z lukrecją próbować.

Kurcze... nie wiem no, piszę teraz na klawiaturze i jak idiota staram się odczuć, czy jest poprawa, bo w tym najmocniej to czuć, w wykonywaniu takich drobnych, precyzyjnych ruchów. Ale nie, jakby to miała być B1, to byłoby wyraźnie widać już wcześniej, poprzednio była baaaaardzo silna poprawa po kilkunastu godzinach od jednej tabletki.

No i jedna rzecz, czy ja nie wziąłem wtedy podwójnej kreatyny. Bo to byłoby najprostsze rozwiązanie. Bo poprawę teraz czuję, nie aż taką jak wtedy, ale czuję. I jestem pewien, że jest wywołana wczorajszą kreatyną, a nie B1.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32080138/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 4 gości