1 godzinę temu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 34 minut(y) temu przez tomakin.)
Mnie bardziej interesuje, czy może chodzić o jakieś konkretne działanie samej witaminy, poza tym, że jest przeciwutleniaczem. Przykładowo, podanie biotyny sprawia, że ludziom wychodzą całkowicie wywalone w kosmos wyniki wątroby, bo biotyna reaguje z substancjami używanymi do pomiaru. Witamina C może coś blokować, albo coś mocno wzmacniać, reagując z jakimiś rzeczami w organizmie. Tam wywołano stężenie pewnie dziesiątki razy większe, niż jest możliwe do uzyskania suplementami, już nie mówiąc o możliwości uzyskania dietą. No i fakt, że zadziałała bardzo szybko - przeciwutleniacze zazwyczaj działają powoli. Własnie ta szybkość działania jest najsilniejszą sugestią, że może chodzić o coś kompletnie innego niż wolne rodniki, że witamina C może np być "podobna" do jakiejś innej substancji, przez co aktywuje taki sam receptor jak ona.
Bot podał kilka możliwości, ale raczej jako ciekawostkę, a nie jako coś, co bezpośrednio może wiązać się z mechanizmem przywracania zdolności obkurczu.
Odnośnie śledztwa, skąd biorą się "lekkie nogi", myślę, że B6 można wykreślić z listy, chyba podobnie można też wykreślić magnez i kreatynę.
Podejrzewam, że to może być łączony efekt wyspania się, chwilowego wyregulowania gospodarki cukrem i może czegoś jeszcze, a nie suplementów. No ale i tak sprawdzę wszystkie po kolei.
Kolejna próba.
Końska dawka benfotiaminy, podobnie wysoka dawka B12, B2, biotyna, kwas pantotenowy, koenzym Q10, niacynamid, kwas foliowy. To wszystko (oprócz koenzymu) są witaminy z grupy B, brakuje tylko choliny, którą przy innej okazji przerobię. Nie jestem pewien, czy mam Q10, ale chyba jeszcze trochę zostało.
Tauryna, z uwagi na wrażenie, że mogą wrócić problemy z wątrobą / pęcherzykiem żółciowym, coś jakby mnie tam gniecie, miałem taurynę brać codziennie, oczywiście olałem. Przy okazji będzie można wykreślić z listy.
Brakuje jakiegoś źródła grup metylowych, zaraz wezmę całą garść substancji, które je zużywają, ale nie mam skąd dostarczyć.
No i do listy rzeczy "do sprawdzenia" dopiszę MSM. I olej z czarnuszki.
...i olej kokosowy, bardzo mało prawdopodobne, bo biorę baaaardzo rzadko i tyle, co nic, ale jak wypisuję wszystko, co stoi na półce, to wszystko.
No właśnie, witamina B5, zapomniałem kompletnie, że kupiłem to matuli na pamięć, a sobie żeby sprawdzić, czy na nadnercza jakoś nie pomoże. Do listy.