Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293)



RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-18-2026

Dobry charakter zaprocentował, fajnie to czytać. Trudno mi sobie wyobrazić bogate kobiety utrzymujące mężczyzn w dzisiejszych czasach, chociaż z drugiej strony wciąż zdarzają się sytuacje, że jakaś babka wyśle kupę kasy jakiemuś typowi, który udaje, że jest w niej zakochany i na pewno przyjedzie. Dobrze mieć energię w sobie i bez problemów nawiązywać wszelkie znajomości. I bez kompleksów żadnych. Ja aż takiej energii to nie mam. Znajomości różne to tak, ale w poważnym związku nigdy nie byłem. Może coś się kiedyś ulepi, jak wymyślę, co jeszcze można zrobić i gdzie iść.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 05-18-2026

Jak nawet taki biedny, autystyczny brzydal jak ja potrafił rozkochiwać w sobie laski o urodzie modelek, to każdemu się może udać. Pytanie, na ile można wyćwiczyć bycie "fajnym", a na ile to geny. No ja na pewno nie umiem rozmawiać w klasyczny sposób, nie mam jak to się mówi "bajery", ale zawsze znajdzie się temat w którym można się wykazać, czy medycyna, czy łażenie po lasach, czy dieta wege... no opcji jest nieskończoność, kwestia trafienia na taką babkę, która ma wkręta na podobnym punkcie.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - yugon - 05-19-2026

Neko u Cb raczej wygląd miał znaczenie, wielu facetów nie zdaje sobie sprawy jak fizycznie podobają się kobietom. Tak bym to obstawiał: 70% wygląd, 29% kasa i 1% charakter.
A Tomakin jest mega mózgiem, a są kobiety, jakbym miał strzelać około 10%, które lecą na inteligencję i wybierze nawet najbrzydszego geniusza niż kogoś z wyglądem Di Caprio, a głupiego jak but.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-19-2026

Neko ćwiczył karate, Tomakin ma mega mózg i też coś tam ćwiczy. Ja tam sobie coś ćwiczę i wysoki jestem, ale nie mam mózgu i statusu. No i chudy ze skinny fatem na brzuchu, co widać o tutaj:
https://mega.nz/file/GN8G2QpT#m8SLC7s0wcK9hP2_ub1ubzPeZ7GSubO0svJjvm2TDGM
https://mega.nz/file/iIkiDLxQ#j0gqUKS4OzpCIbiZ3OE9FGw0O5Y5UxyIpbIf9FCZmDk
W sumie normalnie.

Ale to tam w sumie bez większego znaczenia. To nie o wygląd chodzi. Bardziej kompleksy siedzące w głowie związane z osiągnięciami, przeszłością i wiekiem. No i też mi się nie chce latać, ale to też przez to, że libido zawsze miałem niskie. Zacznę sobie chodzić na spotkania dla singli katolickich, bo takie coś ostatnio wyczaiłem. Zobaczę, co tam za ludzie się zjawiają i czy nie są jacyś nawiedzeni. Smile


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 05-19-2026

Chyba głównie chodzi o śmiałość i pewność siebie, przekonanie o własnej wartości. Można jej nabrać ćwiczeniami, można przez bycie dobrym w czymś, co się robi, nawet takim czymś jak altmed, albo byciem adminem różnych społeczności.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - yugon - 05-20-2026

(05-19-2026, 07:01 PM)Temper napisał(a): Neko ćwiczył karate, Tomakin ma mega mózg i też coś tam ćwiczy. Ja tam sobie coś ćwiczę i wysoki jestem, ale nie mam mózgu i statusu. No i chudy ze skinny fatem na brzuchu, co widać o tutaj:
https://mega.nz/file/GN8G2QpT#m8SLC7s0wcK9hP2_ub1ubzPeZ7GSubO0svJjvm2TDGM
https://mega.nz/file/iIkiDLxQ#j0gqUKS4OzpCIbiZ3OE9FGw0O5Y5UxyIpbIf9FCZmDk
W sumie normalnie.

Ale to tam w sumie bez większego znaczenia. To nie o wygląd chodzi. Bardziej kompleksy siedzące w głowie związane z osiągnięciami, przeszłością i wiekiem. No i też mi się nie chce latać, ale to też przez to, że libido zawsze miałem niskie. Zacznę sobie chodzić na spotkania dla singli katolickich, bo takie coś ostatnio wyczaiłem. Zobaczę, co tam za ludzie się zjawiają i czy nie są jacyś nawiedzeni. Smile

A weź zapytaj dla jaj skąd się wziął czyściec, bo nie występuje takie słowo w Biblii, znajdź też i pokaż cytat, że Jezus miał rodzeństwo. Można też zapytać dlaczego każdy kościół ma obrazy/posągi skoro:  "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!". Można też zapytać dlaczego uznali, że jezus urodził się akurat w grudniu, o tym nawet kiedyś Tomakin wspominał. Heh, religia teoretycznie oparta na biblii, a idzie ją obalić w kilka minut. Mnie zawsze wyzywali jak pokazywałem te "drobne nieścisłości". Patrzcie, takie gówno, a 1,4kkk ludzi wiernych.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-20-2026

Nie wiem, czy to jest dobry sposób na poznawanie i zjednywanie sobie ludzi. Smile


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - yugon - 05-21-2026

Na pewno nie jest, ale miło popatrzeć jak komuś się wali wszystko w co wierzył całe życie. Wszystko na świecie jest oparte na kłamstwie to dlaczego by i nie religia.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-23-2026

Eh, wyskoczylem sobie na jeden dzień do Gdańska, bo pogoda ładna. Półtorej godziny w samych kąpielówkach na plaży, potem się okryłem. No i starczyło. Wróciłem jak Indianin, jakaś wysypka i wszystko mnie piecze, ale przynajmniej złapałem zapas witamy D. Wracam do siedzenia w piwnicy. Im starszy jestem, tym szybciej mnie bierze słońce. Za dzieciaka cale lato bez koszulki latałem i byli normalnie.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - neko1witek - 05-24-2026

(05-23-2026, 10:09 PM)Temper napisał(a): Eh, wyskoczylem sobie na jeden dzień do Gdańska, bo pogoda ładna. Półtorej godziny w samych kąpielówkach na plaży, potem się okryłem. No i starczyło. Wróciłem jak Indianin, jakaś wysypka i wszystko mnie piecze, ale przynajmniej złapałem zapas witamy D. Wracam do siedzenia w piwnicy. Im starszy jestem, tym szybciej mnie bierze słońce. Za dzieciaka cale lato bez koszulki latałem i byli normalnie.

Kiedyś jakoś faktycznie się człowiek lepiej adaptował. Pamiętam jak spędzałem 2 miesiące nad jeziorem i codziennie się człowiek leżakował, pływał itd. Godzinami, bez żadnych filtrów, żadnej ochrony. Potem zacząłem łapać oparzenia, raz miałem udar i teraz podchodzę do tego z zegarkiem. Jak się opalam to 10 minut na każdą stronę przez kilka dni. Potem wydłużam.
U nas zaczęły się właśnie upały, więc codziennie to wydłużymy.