![]() |
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11) +--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293) |
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 11-06-2023 Z trenerem to jak z nauką pianina, póki ktoś nie popatrzy i nie poprawi, nie będziesz wiedział, że robisz źle, bo sam siebie z boku nie widzisz. Problem w tym, że pianina uczą ludzie po szkołach muzycznych, gdzie często ponad 10 lat spędzili na nauce, a na siłowni masz trenera personalnego czasem po weekendowym kursie. No ale jeśli to dostarczyło motywacji i dzięki temu w ogóle na siłkę trafiłeś, to faktycznie najlepiej wydane pieniądze. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 11-06-2023 Komuś trzeba zaufać. Wiem już, co robić po wejściu na salę, a nie kręcę się zestresowany w kółko. A uczy mnie baba. Ta sama, którą zatrudniłem w maju, a potem przez operację przepukliny musiałem odstawić. W zasadzie to były drugie najlepiej wydane pieniądze w tym roku. Pierwsze to prywatna operacja na przepuklinę. Bez tego nadal bym łaził z gulą w gaciach i czekał na termin. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 11-11-2023 Stara kołdra już się rozsypała, więc kupiłem sobie kołdrę obciążeniową. Dziwnie się trochę pod tym śpi, bo to waży 8 kg. Może się przyzwyczaję. Poduszkę ergonomiczną już miałem, to dokupiłem jeszcze klin pod kolana i staram się spać na plecach, bo ponoć tak najlepiej. Chęć przewrócenia się na boki jest jednak silna, bo zawsze tak spałem i rano jak się budzę, to zawsze na boku. Jak kiedyś zakładałem opaskę na oczy, to rano zawsze miałem ją zdjętą i rzuconą gdzieś na podłodze. No ale śpię dobrze, więc bez różnicy. A moja matka od czasu jak zaczęła się leczyć na helicobacter, to czuje się o wiele gorzej, niż przed leczeniem. Dwie kuracje antybiotykami, wymioty, biegunki na przemian z zaparciami, bóle, skręcanie brzucha i nagłe wizyty na SORze co 2 tygodnie. Nic nie może jeść, ciągle płacze, dzwoni do mnie po 5 razy dziennie. Przepisanych leków i priobiotyków nie przestaje brać, mimo iż wyraźnie jej nie służą, no ale to takie pokolenie, co zniesie wszystko, bo lekarz nie może się mylić. W grudniu kolejna gastroskopia. Jestem już tym zmęczony i szczerze mówiąc straciłem jakikolwiek szacunek do lekarzy. Sam bym pewnie lepiej to ogarnął. Albo symuluje lub sama sobie wmawia, żeby ściągać moją uwagę. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 11-11-2023 No skoro dzwoni 5 razy dziennie do syna, zamiast do lekarza, to faktycznie opcja symulacji / wmawiania sobie jest prawdopodobna. Ciężko zresztą jej coś doradzić z rzeczy "naturalnych", bo teraz to już nie helicobacter, ale reakcja na antybiotyk. Ta kołdra nie grzeje za mocno? Myślałem o tym, ale ja muszę pod czymś cienkim spać. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 11-11-2023 Jest dość ciepło pod taką kołdrą. No ale ja mam też dość ciepłe mieszkanie, bo bez grzania przez całą dobę 24 stopnie. Na Allegro za stówkę można taką kołdrę kupić, więc możesz sobie wziąć na sprawdzenie i w razie czego zwrócić. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 11-12-2023 No już bez przesady, nie zwracałbym kołdry, a już na pewno nie takiej za stówę
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 11-14-2023 ChatGPT wystartował ledwo rok temu, a dziś daje już możliwości prowadzenia z nim normalnej rozmowy. Niesamowite. https://www.youtube.com/watch?v=vKST77MSiKI To jest bardzo dobre to treningu mówienia w obcym języku. Funkcja dostępna w płatnej wersji kosztującej 20 dolarów. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 12-07-2023 Niedawno pisałem, że mam obłączki na wszystkich palcach, a teraz widzę, że już nie mam. Schowały się i nawet nie zauważyłem, kiedy to się stało. W sposobie odżywiania i suplementacji nic się nie zmieniło, więc być może wpływ ma na to zbyt mała ilość snu. Jakiś czas temu przeszedłem na system spania co drugi dzień. Nie jest to zbyt zdrowe, ale przez dużą ilość obowiązków nie mam specjalnie wyjścia. Praca w trzech miejscach - jedna główna i dwie dorywcze, w tym także na nockach. Siłownia, boks, joga, angielski z native speakerem, IT na własną rękę, wyjścia do klubu raz w tygodniu. Od lutego zaczynam roczną szkołę na elektryka i technika OZE, żeby przypomnieć sobie to, co robiłem na studiach i wykorzystać jeszcze w przyszłości. Trudno to pogodzić (i zarobić na to) inaczej, niż wycinając nieco snu. Piracetam pomaga, mikrodawki amfy też, ale zmęczenie na pewno wpływa na ogólną kondycję organizmu. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 12-08-2023 Myślę, że obłączki Ci się nie zmieniały, za to zmieniała się z jakiegoś powodu wielkość skórek, przez co były raz lepiej, raz gorzej widoczne. Obłączki raczej nie będą rosły tak szybko, za to skórki faktycznie mogą zmieniać się z miesiąca na miesiąc. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 12-08-2023 Tak, Ja w ogóle nie wiem jak można zauważyć jakieś niewielkie zmiany. Kiedy nie powycinam skórek i paznokcie "zarosną", też nie widzę obłączków na niektórych palcach. Ja bym jednak przyhamował, Temper. Pamiętasz historię, którą opisywałeś - z czasów pracy za granicą - gdy znaleźliście gościa martwego w samochodzie? Jeszcze Requiem dla snu się przypomniało w związku z amfetaminą. Biologii nie oszukasz, możesz oszczędzać czas na śnie w krótkiej perspektywie - ale robisz rachunek, który będzie trzeba zapłacić w przyszłości. A jeśli zajeżdżasz się po to, żeby móc zdobyć coś i cieszyć się czymś w przyszłości, to trzeba też myśleć o tym, że trzeba dożyć do tego w dobrym zdrowiu. |