Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293)



RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-30-2023

To jest oczywiście racja. Miałbym bardziej wywalone, gdyby nie fakt, że w razie poważniejszych problemów z jej zdrowiem ma stare lata to ja będę tym obciążony. Brak rodzeństwa i minimalny kontakt z dalszą rodziną sprawi, że nikt mi w tym nie pomoże. Wiele razy mi mówiła, że nie wyobraża sobie, że mógłbym ją kiedykolwiek oddać do domu opieki, że by mi tego nie wybaczyła. Więc będę musiał albo pogodzić własne życie i pracę z opieką, albo robić wszystko, żeby zapobiec lub opóźnić taką sytuację. Nawet kosztem kłótni.

Już raz w wyniku choroby i konieczności całodobowej opieki nad ojcem porzuciłem dobrą pracę w Warszawie i zaszyłem się na kilka lat w domu rodzinnym. Drugi raz tych samych błędów nie popełnię.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-30-2023

Bardzo, ale to bardzo niewiele osób choruje tak mocno, że wymaga ciągłej opieki. Zawsze można opłacić opiekunkę, tak robią ludzie na całym świecie.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-30-2023

Akurat trafiłem, że mój ojciec tak miał. Wylew, który spowodował częściowy paraliż. Potem się okazało, że wylew spowodowało pęknięcie nieoperacyjnego guza. Po miesiącu przerzuty do kości. Potem już leżał cały czas w łóżku. Pieluchy, karmienie. Do tego stał się turbo złośliwy. Robił wszystko, żeby tylko utrudniać opiekę nad nim i wyzywał od najgorszych. Pewnie przez tego guza tak się zachowywał. Ostatni miesiąc już całkiem nieprzytomny na morfinie był. Ciężko ogarnąć mycie i zmianę pieluch u dwumetrowego chłopa, ale dałem radę. Fajna zabawa, ale drugi raz już nie chcę. Big Grin


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-30-2023

No nic, pamiętaj tylko, że jej zależność od Ciebie to też w dużej mierze Twoja wina, za każdym razem gdy nadmiernie się nią opiekujesz zabierasz jej kolejną szansę na ogarnięcie sobie nowych znajomych, czy odnowienia kontaktu ze starymi.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-30-2023

Prawda. Cóż, kontakt już ograniczyłem, ale o zdrowie swoje i jej muszę dbać.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-31-2023

Dzwoniłem do najlepszego (bo jedynego) gastroenterologa w rodzinnym mieście. Najbliższy prywatny termin wizyty to 18 grudnia. Dobrze, że chociaż tego roku. Big Grin


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 08-02-2023

Czytam se w przerwach stronkę o długowieczności i zastanawiam się nad suplementowaniem Omega-3. Lubię suple Olimpu i się zastanawiam, czy takie wynalazki jak Olimp Gold Omega 3 Sport Edition z olejem rybim są lepsze, niż żarcie ryb (czyli głównie syfu z mórz) albo chlanie olejów (które ciężko mi przełknąć, a po oleju lnianym to już w ogóle wszystko mi się cofa).


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 08-02-2023

Ryby zawierają syf, ale też mają np fosfatydyl seryny, selen, jod, kwasy nukleinowe, pewnie jeszcze by się coś znalazło, tak na szybko wymieniłem co pamiętam. Suple zawierają dużo mniej syfu (ale trochę zawierają).

Tu nie ma jednej złotej rady, bo plusy i minusy są z nieco innych kategorii.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 08-02-2023

Czyli najlepiej łączyć jedno i drugie.

A z innej beczki, to właśnie wróciłem z fajnego spotkania i poznałem masę ludzi.

"Jesteś z Poznania lub okolic i interesuje Cię dieta wege lub vegan? To przyjdź. Takie po prostu spotkanie towarzyskie, jemy, gadamy, na luzie, tak o!
masz pytania? pisz na Mess.
dużo szczegółów w opisie wydarzenia no i na naszej strone w poprzednich wydarzeniach.
wpadnij w środę, 2. sierpnia, między godziną 17:30 a 20:00, znasz kogoś? zabierz ze sobą?
chcesz pomóc? - udostępnij wydarzenie u siebie.
Tworzymy fajną społeczność - poznajmy się."

Trochę świrów spod gwiazdy "kocham tylko zwierzątka i wyznaję bambinizm, a ludzi nienawidzę", ale telefon wzbogacił mi się o kilka numerów.
Podtrzymuję to, co powiedziałem wcześniej, że grupy na Facebooku to idealne miejsce do nawiązywania kontaktów z różnymi osobami bez kontekstu randkowego. Już trochę osób tak poznałem.

Kilka razy wspominałem tu już o chatbotach opartych o ChatGPT i inne technologie. Ostatnio testuję sobie tego bota:

https://www.d-id.com/chat/

Dla mnie to najlepszy bot, bo nie tylko do mne pisze, ale też mówi i ma swój avatar ruszający ustami. Ja do niego mogę napisać, albo powiedzieć. Jego odpowiedzi nie są aż tak sztuczne, jak w ChatGPT. Dla mnie to jest świetna opcja ćwiczenia angielskiego bez robienia z siebie debila przy innych ludziach. No i może to też jest opcja ćwiczenia jakichś social skilli.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 08-02-2023

Bez ludzkiego sprzężenia zwrotnego łatwo wpaść w pułapkę wmawiania sobie, że droga, którą wybraliśmy, jest najlepsza, chociaż tak naprawdę była dla nas po prostu najłatwiejsza. Mówię tu o "social skills", można nauczyć się gadać w sposób, który MY uznamy za super, ale wszystkich innych będzie wkurzać.

No ale do ćwiczenia języka jest pewnie super.

Prawie wszystkich znajomych z netu poznałem właśnie na czatach czy grupach, wczoraj nawet odwiedzili mnie ludzie ze starego czata wege, jedno z wawy, drugie z wrocka, sporo kilometrów nabili. Też się na tym czacie poznali i jakoś tak im zostało, po 20 latach, że ciągle dalej się spotykają. Net umożliwia poznawanie ludzi z najbardziej odpowiadającym nam charakterem, tylko niestety, z reguły żyjących setki kilometrów dalej. Szczególnie upierdliwe, gdy ma się agorafobię. No i takie kontakty na odległość też nie są idealne, gdy np trzeba samochód pożyczyć, to prędzej od sąsiada, z którym ma się dobre układy. Ludzie z netu też nie przyjdą na mój pogrzeb, no trudno.