Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293)



RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-29-2023

Moja matka była u lekarza rodzinnego z opisem gastroskopii. Miesiąc czekania na wynik badania histopatologicznego, więc tylko pogadać na podstawie opisu mogła. Jakaś tam metaplazja wyszła i w cholerę dużo małych polipów razem z ostrym zapaleniem żołądka i dwunastnicy. No ale mniejsza z tym. To, co mnie dziwi, to zalecenia lekarza - jeść czerwone mięso, dużo nabiału, szczególnie kefiry, dużo chudego mleka, ograniczyć mocno błonnik, bo to podrażnia błonę śluzową, a owoce tylko w formie gotowanej, najlepiej musy.

Kurde, serio? Wszędzie się mówi, że ograniczać czerwone miącho i nabiał i mleko, żreć dużo błonnika, owoców i warzyw, a tu coś odwrotnego. WTF? No ale czego się spodziewać od konowała pierwszego kontaktu, który specjalizuje się co najwyżej w wypisywaniu recept.
Witamina U już kupiona, tak samo karnozynian cynku i olej z rokitnika. Dietę biorę na siebie.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-29-2023

Czekaj co? Czerwone mięso, które jest jedną z najlepiej przebadanych rzeczy wywołujących raka żołądka, przepisane komuś, kto ma z tym żołądkiem problemy? Błonnik tak na szybko czytam, ma zerowy wpływ na wrzody, czyli też sobie z dupy wyjąt to że "podrażnia".

No trzeba zmiany w diecie wprowadzić i to poważne, ale tu bym bardziej się używkom przyjrzał.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-29-2023

No tak jej zalecił. Matka powiedziała, że je mało mięsa, a ten jej na to, że powinna właśnie jeść dużo i to czerwonego, żeby "wzmocnić organizm". Tak to właśnie jest z rodzinnymi w małych pipidówach. Nadają się tylko do wypisywania recept i wystawiania L4. Nie dziwota, że lekarze są jedną z najmniej szanowanych grup społecznych, obok sędziów, policjantów, księży i polityków.

Używek to ona nie bierze żadnych. Zero alko, fajek i kawy. Już płacze, że to nowotwór i niedługo umrze, ale mam to w pompie, już mnie nie rusza jej smęcenie. Dietę sam jej poukładam i w nią wmuszę. Wyleczę ją siłą. Wyleczyłem siebie z łupieżu i fobii społecznej, to nie będzie mi żaden konował pierdolił kocopołów. Big Grin


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-29-2023

No ale z jakiegoś powodu ma te zmiany w żołądku, nadżerki, polipy i całą resztę. Może dużo wędzonych, solonych rzeczy?


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-29-2023

Ona zawsze miała problemy. A to zaparcia przez tydzień, a to refluks. Do lekarza ją zaciągnąć się nie dało, więc się przyzwyczaiłem, że narzeka. Teraz dopiero ją zmusiłem do gastroskopii. Odkąd pamiętam je tylko chleb z białym serem, ziemniaki, gotowane warzywa i czasem kawałek ryby lub mięsa. Wszystko inne jej szkodzi. I to zawsze w minimalnej ilości mniej niż 1000 kcal, bo więcej nie przeje. Jak jej zamówiłem dietę pudełkową 1200 kcal specjalnie dla osób po chorobach i z problemami układu trawiennego, to połowy nawet nie mogła zjeść, a większość i tak jej szkodziła. Albo za słone, albo za bardzo przyprawione. A cholesterol ma wywalony powyżej 300 od zawsze, jakby jadła nie wiadomo ile tłustego. Dla mnie to jakaś magia, ale już się przyzwyczaiłem. Upartego człowieka ciężko się leczy i pewnych rzeczy już nie zmienię.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-29-2023

A jaki poziom hormonów tarczycy? Ten cholesterol trochę dziwny, chociaż są ludzie, którzy tak mają genetycznie. No ale warto sprawdzić, czy to nie tarczycowe, bo też jest taka możliwość. Druga opcja to cukrzyca.

Robili jej w ogóle test na helicobacter? Bo czasem wystarczy to wybić i wszystkie problemy z żołądkiem mijają z dnia na dzień.

Tak czy tak, znikąd się te problemy z żołądkiem nie wzięły, można poszukać po podstawowych badaniach (tarczyca, helicobacter), jak nic nie wyjdzie, to próbować tych supli co wymieniłem, przynajmniej nie zaszkodzą, nawet jeśli nie pomogą. Żeby mieć pewność że coś pomoże, najpierw trzeba poznać przyczynę.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-29-2023

Ma guzki na tarczycy, robiła biopsję i badanie histo jakieś 5 lat temu. Myślała, że to nowotwór i że za chwilę umrze. Płacz i histeria. Jak zwykle przy każdej dolegliwości. Coś tam było z hormonami nie teges, ale biopsja nie wykazała poważnych zmian, więc nic nie robi w tym kierunku. Chodzić, obserwować. Powinna robić USG co roku dla kontroli, no ale nie da się namówić.

O helicobacter jej gadałem już, bo wiem, że to może być przyczyną, ale mówi, że skoro lekarz jej tego nie zaproponował, to na pewno nie to. To takie pokolenie, co słucha lekarzy w stu procentach. No ale ja już jej słuchać nie będę. Sam jej załatwię test i zawiozę. Kuźwa, leczenie starych ludzi to jest jakaś makabra. Jak za szmaty nie weźmiesz i nie wetkniesz siłą do dzioba tabletki, to sami prędzej umrą na złość, niż sami podejmą działanie. To samo miałem z ojcem upartym jak osioł. Wszystko na nie, wszyscy chcą go zabić, wszystko mu szkodzi, wszyscy mają się od niego odpierdolić. No i tak sie od niego wszyscy odpierdolili, że zmarł. Matka go wyzywała, że taki jest, a teraz jest taka sama. Big Grin

Ja też niekoniecznie chcę leczyć wszystkie swoje sprawy, ale ja przynajmniej zwracam na nie uwagę, jestem świadomy tego, co może być nie tak i pewną dyscyplinę jestem w stanie wprowadzić, jak choćby z tymi moimi hormonami. Mogę na to nie zwracać uwagi i nie myśleć o tym, ale dyscyplina sprawi, że będę działał. A nie tak jak starzy ludzie zupełnie na odwrót - będą o tym myśleć cały czas, stresować się, panikować, a nic nie robić.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-29-2023

ten test trzeba podczas gastroskopii wykonywać, inaczej jest totalnie niewiarygodny, wykonuje się go zawsze, chyba że lekarz to naprawdę skończony imbecyl. Zobacz czy nie ma go na wyniku, może być pod jakimś skrótem albo coś, np ureazowy.

prawie każdy ma guzki na tarczycy, ale tu chodzi o poziom hormonów, jak jest za niski, cholesterol leci w górę, a w żołądku robi się imprezka.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-29-2023

Kiedyś czytałem, że helicobacter bada się też z kału i z surowicy. Nie widziałem się z matką od 3 tygodni, więc nie widziałem też opisu badania. Na wynik badania histo chyba tylko do miesiąca musi czekać. Próbuję ją namówić na przysłanie mi zdjęcia tego opisu, no ale nie daję rady jej przekonać. Jak wreszcie ją odwiedzę, to sam zobaczę. Badania krwi robiła w maju tego roku, ale czy hormony tarczycy też, to nie mogę się dowiedzieć. Dzięki za zwrócenie uwagi, na co powinienem zwracać uwagę. Smile

Muszę sam zacząć prowadzić jej kalendarz badań profilaktycznych i pilnować potem wszystkich wyników i procesu leczenia. Kuźwa jak z dzieckiem. Serio mnie to wpienia. Człowiek chciałby się uniezależnić jak się da od rodziców, a ci nie potrafią się sami ogarnąć. Jeśli kiedyś zacznie poważnie chorować i wymagać stałej opieki, to nie będę miał życia.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-30-2023

Ja już dawno temu ogarnąłem, że nie można ludzi zmusić do dbania o siebie i leczenia, jedyny efekt to kłótnie.