![]() |
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11) +--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293) |
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-17-2023 Z niektórymi suplami jest tak, że działają powoli, przez co efektów nie widać. Piracetam na przykład na większość ludzi działa tak pomału, że powiedzą "nic nie poczułem", ale w testach widać, że IQ skoczyło o 5-10 punktów. To trochę na tej zasadzie, na jakiej ludzie duszą się w kopalniach od dwutlenku węgla, ale nie czują, że coś jest nie tak. Zapytasz takiego ile jest 5+3 to się zawiesi, ale będzie dalej twierdził, że z jego mózgiem wszystko jest w porządku i nie ma żadnych problemów. Nie mówię, że to na pewno suple pomogły, tylko zwracam uwagę na to zjawisko. No i skóra głowy, to na pewno nie znikło dlatego, że lepiej się czujesz, coś tam musiało zadziałać. Ale pewnie to olej albo coś podobnego, a nie suple na mózg. No i dalej uważam, że po prostu na tej pierwszej stronie baaaardzo mocno przesadziłeś z opisem swoich problemów. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-17-2023 Pewnie masz rację. Powoli pewnie umysł mi się poprawi. Powtarzam angielski, robię laboratoria informatyczne i jakoś nie mam większych problemów z zapamiętywaniem. Więc zapewne coś pomogło. Od trzech tygodni już nie olejuję skóry głowy. Dobrałem sobie szampon Pharmaceris H do skóry suchej i raz w tygodniu stosuję Nizoral. W tej chwili to wystarcza. (07-17-2023, 12:26 AM)tomakin napisał(a): No i dalej uważam, że po prostu na tej pierwszej stronie baaaardzo mocno przesadziłeś z opisem swoich problemów. Heh, skoro wyszedłem z problemów, to znaczy, że nigdy nie byłem przegrywem.
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-18-2023 No nie byłeś, przegryw to cecha charakteru, a raczej cała budowa psychiczna, nie zmieniłeś przez te parę miesięcy swojego charakteru, nie stałeś się inną osobą z innymi nawykami i umiejętnościami. Nie miałeś takiego czegoś, że nigdy nie zagadałeś do dziewczyny, że masz przed zagadaniem potworny lęk, że w ogóle nie wiesz, co mówić, bo nigdy tego nie robiłeś. Podobnie z pracą, wyjeżdżałeś w przeszłości na zarobek i normalnie regularnie pracowałeś, stawiałeś sobie cele i je realizowałeś. I tak można wymieniać. Te wszystkie umiejętności czy cechy charakteru miałeś, nie musiałeś się tego uczyć. Z pierwszych postów wynikało, że nic takiego nie potrafisz, że musisz nauczyć się życia od zera, stąd moje nieco nietrafione rady. A Ty po prostu za długo zasiedziałeś się w domu rodzinnym i wpadłeś w nieco toksyczną relację z matką, co nie różni się tak mocno od sytuacji 90% ludzi, tylko oni np za długo siedzą w związku z osobą, z którą powinni się rozstać, albo za długo siedzą w starej pracy. Trochę to przypomina historię, jak to sobie wmówiłeś, że masz straszne zakola czy co tam było i dopiero rozmowa ze specjalistą uświadomiła Ci, że sobie wkręcasz ![]() No ale akurat w przypadku tych zmian życiowych na dobre wyszło, bo to wmówienie sobie że jest się na dnie dało motywację do startu w górę. No i to, co powtarzałem nie raz, prawdziwe szczęście w życiu znajdziesz jak będziesz miał jakąś zajawkę, czymś, czym można żyć, plus grono znajomych nie z internetu, z którymi możesz mieć kontakt na co dzień. Trzymaj to w perspektywie, jak będziesz wybory podejmował. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-18-2023 Pewnie mi wpadnie jakaś zajawka. Na razie wszystko wydaje się takie pospolite, normalne i szybko się nudzące. Próbuję ten Farming RPG, ale ciężko się zmusić. Kumpel mnie namawia na Tibię, ale ja nie wiem w ogóle, o co w tym chodzi. Uczenie się jakichś skomplikowanych klikadeł to już chyba nie dla mnie. Mógłbym sobie postrzelać w jakimś Modern Warfare. Albo w te nowe Doomy, bo to fajnie wygląda, a ja pamiętam jeszcze stare Doomy.A co do suplementów jeszcze, to znajoma kiedyś zasymulowała chorobę psychiczną i wymusiła receptę na moklobemid. I teraz ma już fałszywą historię choroby, przez co kolejne recepty dostaje bez problemu. Mówi, że moklobemid zmienił jej życie, jest w stanie pracować i uczyć się na pełnych obrotach (studiuje jednocześnie trzy kierunki, ale wszystkie po łebkach). Jako że to tanie jest, dała mi kiedyś pół opakowania na spróbowanie. Brałem z tydzień czy ze dwa i w zasadzie żadnej różnicy nie poczułem. Ona aż mi nie wierzyła. Cóż, najwyraźniej nie ma magicznych tabletek. No chyba że ktoś ma jakieś duże niedobory i mu nagle wszystko się poprawi po jakimś suplemencie. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-18-2023 No zasadniczo jeśli nie ma problemu (u niej to raczej jakaś wada genetyczna, albo nabyta choroba typu uszkodzenie jakiegoś gruczołu czy coś, nie wygląda to na niedobór ale może...), to ani suple, ani leki niewiele zmienią. Największą różnicę czujesz, gdy coś naprawisz. Inna sprawa, że ciało ludzkie jest "zaprogramowane" żeby funkcjonować tak do 40, a potem naturalna selekcja już za bardzo nie selekcjonowała. Bardzo dużo można poprawić w kwestii procesów starzenia, po prostu wymuszając coś, co normalnie jest "wyłączone" przez organizm, albo uzupełniając rzeczy, których organizm już nie produkuje albo nie oszczędza jak za młodych lat. Tylko tego też raczej nie poczujesz, np zapobieganie osteoporozie to proces, który trwa te powiedzmy 40 lat i wtedy dopiero poczujesz różnicę, wcześniej co najwyżej będziesz mógł ją zobaczyć w wynikach badań. Podobnie zapobieganie miażdżycy, często pierwszy objaw miażdżycy który poczujesz, jest jednocześnie ostatnim. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-18-2023 Jak już o suplach mowa https://www.cambridge.org/core/journals/british-journal-of-nutrition/article/12week-lutein-supplementation-improves-visual-function-in-chinese-people-with-longterm-computer-display-light-exposure/0CF11365B47CE7E7AED933BF4FBB71C5# komputer to kolejna rzecz, do której człowiek nie miał jak dostosować się w procesie ewolucji. W swoim temacie opisałem kilka innych, które warto. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-18-2023 Moklobemid to jest jakiś mózgotrzep typu MAO, a takie rzeczy też nie działają na każdego. Trzeba dobierać indywidualnie. Może na mnie akurat to w ogóle nie działało. W tego typu rzeczy to ja wolę nie wchodzić. Maks co próbuję to DNP, clenbuterol i amfetamina. Reszta to suple, dobra dieta i ruch. Dorabianie w Glovo sprawia, że ciągle jeżdżę na rowerze. No i na gierkach można nawet zarobić. Miałem trochę akcji Activision Blizzard kupionych kilkanaście miesięcy temu za namową jednego streamera. Wtedy firma była w dołku po oskarżeniach pracownic o molestowanie. Teraz, gdy wreszcie została sfinalizowana transakcja przejęcia firmy przez Microsoft, ceny akcji poszybowała w górę. Zarobiłem właśnie 100 %. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-18-2023 Te 100% to po odliczeniu inflacji, czy przed? ![]() Mózgotrzepy są jak chemioterapia, w uj skutków ubocznych i zdrowemu pewnie zrujnują zdrowie, ale chorego czasem uratują. Ja też wolę w takie rzeczy nie wnikać, chociaż akurat niektóre pozwalają bardzo ładnie diagnozować, np jakby po tym czymś było lepiej, to wiadomo, że trzeba w MAO uderzyć. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 07-18-2023 Mówię o twardych liczbach. Gdy kupowałem w dołku, udziały kosztowały 56 USD. Teraz dobijają 100 USD. Kupiłem akcje za 4k USD, teraz wyprzedaję za 8k USD. MAO są chyba nieco lepsze niż SSRI, ale lepiej oba unikać. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 07-18-2023 Już nie pamiętam, czy na tym, czy na poprzednim forum był gość, którego ssri dosłownie wykastrowało, całkowicie stracił czucie w całej okolicy krocza. Jakoś mega krótko to brał, parę tygodni albo nawet dni, ale wystarczyło. |