![]() |
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11) +--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293) |
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-17-2023 Certyfikaty chciałbym zrobić, żeby się sprawdzić i mieć jakieś mierzalne potwierdzenie tego, czy faktycznie się nauczyłem. Z tego samego powodu zdaje się egzaminy na certyfikaty w IT. Nie wyznaczam sobie już terminów, np. rok czasu, żeby nauczyć się na poziom FCE. Regularna nauka - codziennie angielski i codziennie coś z IT plus giełda, kiedy będzie okazja. Wszystkie 3 Murphy już ogarnięte na zapas. Kończę z Duolingo, zaczynam Memrise. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-17-2023 I pamiętaj o tym "tipie" z sąsiedniego wątku. Wciągasz 25 czy 50 nowych słówek, odpoczywasz, powtarzasz je po godzinie. Potem powtarzasz te na liście trudnych, wpadną tam wszystkie, które pomyliłeś podczas tej powtórki. Przynajmniej u mnie takie coś dało znacznie lepsze efekty, niż czekanie 4 godziny aż memrise odpali domyślną powtórkę nowych słów. Oczywiście wszystkie nowe słowa z kursu, które już znasz, odznaczasz jako znane, żeby nie zaśmiecały, chodzi zarówno o pisownię, jak i o wymowę. A, trochę tam wyżej się pomyliłem, do duolingo nie potrzebujesz oczywiście słówek, sam Murphy wystarczy. Ważne, żeby utrwalać tam zasady gramatyczne, kolejność słów w zdaniu etc. Dopóki tego nie wbijesz na pamięć z Murphy'ego, samo duolingo będzie tylko bezmyślnym klikaniem schematów. Z kolei sam Murphy bez jego przećwiczenia niewiele da, sucha wiedza o strukturze zdań niewiele przyniesie, jeśli nie przećwiczysz ich w praktyce. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-17-2023 Przez pracę nie zawsze mam możliwość powtarzania po godzinie. Na przerwach prędzej, a tak to głównie rano i wieczorem. Tipa z drugiego wątku pamiętam. Zapisuję sobie co ważniejsze rzeczy z całego forum, żeby ich potem nie szukać. Poza ćwiczeniami z Murphy'ego można wykorzystać np. tę stronę: Advanced English Lessons (englishpage.com) Ma sporo ćwiczeń w każdym możliwym temacie. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-17-2023 Myślę, że nawet bez tego "tipa" będziesz się uczył o wiele skuteczniej ode mnie, ja mam dosłownie dziury w bani, jeśli o pamięć chodzi
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-17-2023 Ten magiczny mix supli, który biorę, chyba wreszcie zaczyna działać, bo odczuwam wyraźną poprawę koncentracji, zapamiętywania, ogólnego uspokojenia myśli i pojawiło się jakby widzenie w większym POV. Wcześniej miałem wrażenie, że mam jakby widzenie tunelowe, że widzę tylko jeden obiekt bezpośrednio przede mną, a nie zauważam niczego dookoła. Teraz zaczynam widzieć to wszystko szerzej i jakby bardziej w HD. Może to wpłynie na poprawę jakości uczenia. Szkoda, że nie odczułem takiej gwałtownej zmiany stanu umysłowego z dnia na dzień, tylko musiałem łykać ponad miesiąc. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-18-2023 A nie jest tak, że dopiero teraz zwiększyłeś dawkę piracetamu do takiej, która ma prawo działać? Dobra wiadomość jest taka, że piracetam podobno daje trwałe efekty poprawy, w sensie jak podniesie IQ, to to już zostanie, oczywiście nie aż takie duże jak w czasie jego brania, ale będzie wyższe niż przed. No i ciągle jest ta historia z longecity, gdzie kobieta brała bardzo duże dawki bakopy, a efekt był taki, że przeszła na jakiś wyższy stan świadomości, jakby jej ze 40 punktów IQ doszło, nie tylko zwykłego, ale też emocjonalnego. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-18-2023 Od dwóch tygodni biorę 3 x 1200 mg piracetamu. Może z czasem spróbuję 4 x. Od tygodnia bakopa z Ostrovitu 1 x 200 mg oraz MCT razem z kolagenem w jeden ta kapsułce też z Ostrovitu i też 1 x dziennie. Plus cholina, wapń, B12, D3, Q10, cytrynian magnezu, dużo zwykłej wody z kranu i zielona herbata rano. Mikrodawki amfetaminy odstawiłem w tym tygodniu, żeby dać odpocząć organizmowi. Po Pyrkonie zacznę przeglądać znowu Longecity, to może coś znajdę jeszcze ciekawego. Ta historia z babką brzmi trochę jak boska tabletka na wszystko. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-18-2023 No ta historia mogła zostać zmyślona, widziałem tylko info o niej w innych miejscach, a samego wątku na longe nigdy nie znalazłem. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-18-2023 A, jak już dzielimy się nie chcianymi radami ![]() Memrise czy duo mają swoją własną technikę wymuszania powtórzeń, ale z murphym jest gorzej. Wiadomo, że po każdej przeczytanej lekcji trzeba ćwiczenia zrobić, sprawdzić czy dobrze, ale to dość słabo utrwala materiał. Co mi bardzo pomagało - na początek oczywiście przerabia się cały tom, wypisuje na kartce te lekcje, które sprawiały jakąkolwiek trudność. Pewnie połowa będzie. No i masz te 50 lekcji, co dalej? Po prostu czytać je codziennie czy co kilka dni, robić ćwiczenia? Trochę bez sensu, u mnie przynajmniej nie dało zbyt dobrego efektu. A potem ogarnąłem, że można dzielić lekcje na grupy, np czas present continuous, powiedzmy że 3 rzeczy z nim związane sprawiają problem, forma pasywna, odróżnienie od present perfect i jakaś nie wiem, mowa zależna (nawet nie jestem pewien, czy coś takiego tam jest i czy tak się nazywa, z bani piszę, chyba pasywnego nie ma nawet dla continuos). Czytasz te lekcje, przerabiasz, zapisujesz na kartce że tym konkretnie chcesz się zająć i... co jakiś czas próbujesz to zastosować w odniesieniu do otaczającego Cię świata. Czekasz sobie na pociąg, układasz w głowie zdania dla dwóch form, jedna dla continuous (teraz czekam), jedna dla present simple (często jeżdżę pociągiem). Potem zdania w formie aktywnej i pasywnej, potem w formie zależnej, jakby ktoś opisywał co robisz. I tak przez cały dzień, kartka ma zawierać tylko kilka zdań przypominających, co dziś masz powtarzać, jakbyś zapomniał (no ja niestety zapominałem nawet tak podstawowe rzeczy). Po jednym dniu takiego czegoś powinieneś mieć ogarnięte te trzy lekcje na tyle dobrze, że prędko z głowy nie wylecą. Na drugi dzień bierzesz inne, sam ogarnij, ile naraz możesz tak przerabiać. Do tych trzech wróć po jakimś czasie. Przy założeniu, że już teraz znasz podstawy gramatyki, po kilku dosłownie tygodniach pierwszy tom powinien być przerobiony, prawie bez wysiłku. W ogóle cholernie mocno motywujesz tymi wpisami, właśnie siedzę nad Murphym. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-18-2023 Podziwiam, że masz tak dobrze zorganizowaną swoją naukę angielskiego. Wszystko krok po kroku. |