Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293)



RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-06-2023

A, jakbyś chciał się za seo złapać, możesz poćwiczyć na moich stronkach anglojęzycznych. Odpalę Ci połowę zysku Big Grin


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - dechdaro - 06-07-2023

(06-06-2023, 02:28 PM)tomakin napisał(a): W 3 miesiące masz opanowane całe niezbędne słownictwo na C1.
To jest totalna bzdura, C1 to poziom native, i mają go zwykle (ogarnięci) ludzie którzy byli jakiś czas w kraju anglojęzycznym, gdzie już znając reguły gramatyczne, konkretne słownictwo itp, doszlifowali język. Albo w pracy przez lata zbierali doświadczenie i obycie z klientami/współpracownikami których rodzimy język to angielski.
W korporacjach czy innych firmach robiących na rynki międzynarodowe tak na prawdę używa się B2, a nawet czasem B1 wystarczy jako poziom komunikatywny. Znajomość na poziomie C1 to lata nauki i praktyki, też talentu do zrozumienia języka. 

C2 to już kosmos bo większość nativów nawet nie ma tego poziomu, to jest język rozbudowany, bogata znajomość synonimów, kontektstów lingwistycznych czy kulturowych, których typowy rdzenny Bob z przedmieścia Peterbough za pewne nie zna.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-07-2023

Żeby znać język na poziomie C1, trzeba zdać egzamin na poziomie C1, a nie spełnić wyobrażenia dechdaro o tym, jak poziom C1 powinien wyglądać. Na poziom native nie ma egzaminów, co prawda wielu nativów nie zdałoby egzaminu na C2, ale różnica pomiędzy C2 a native jest bardzo mocno widoczna w rozmowie. W sensie, native to DUŻO wyższy poziom od C2.

https://www.examenglish.com/CEFR/C1.htm

tu są przykładowe pytania na C1, a jak już mowa o słownictwie

https://www.examenglish.com/vocabulary/academic_word_list_group1.htm

tu inny test słownictwa

https://www.educaplay.com/learning-resources/4363789-vocab_revision_c1.html

https://imgur.com/a/HxgOKkl

/edyta w tych 3 miesiącach na opanowanie słownictwa C1 uwzględniłem, że Temper zna już tak lekko licząc z 10 000 słów, więc musi opanować tylko te bardziej zaawansowane.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-07-2023

A, jak o nauce słownictwa mowa, duolingo to naprawdę bardzo zły sposób na ogarnięcie tego tematu. Duo jest świetne, jeśli idzie o wyszlifowanie podstaw, wyłapanie podstawowych błędów, jakie się robi, osłuchanie ze strukturą zdania, utrwalenie zasad gramatycznych przyswojonych z innych źródeł. Ale słownictwo czy zasady gramatyczne do wbicia na pamięć - tylko memrise lub anki.

Pamiętam pierwszy raz dorwałem się do duolingo, lata temu, to kurs angielskiego chyba do połowy zrobiłem w jeden dzień. A potem jakiś czas męczyłem się z zapaleniem ścięgien od tego klepania przez x godzin pod rząd Big Grin


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - dechdaro - 06-07-2023

Raczej piję do tego absurdu, że jakoby poziom C1 można byłoby zrobić w 3 miesiące.
Czasem mam wrażenie, że z Twoich postów przebrzmiewa megalomania połączona z jakimś odrealnieniem.

Tworzysz sobie różne teorie, gdzie i tak masz ten "luksus" że i tak ich ostatecznie, twardo, życiowo nie zweryfikujesz.

Bo czy rzeczywiście nauczyłbyś się/nauczyłeś tego C1 w 3 miesiące? A jeśli już umiesz, to czy pracujesz zawodowo albo szukasz pracy gdzie rzeczywiście sprawdzisz swoje lingwistyczne zdolności, a przede wszystkim przyniesie Ci to konkretną pensję, bo za dobry angielski firmy na pewno zapłacą zdecydowanie powyżej minimalnej.

Ale kiedyś ktoś tu sam określił to forum jako "kłótnie autystów" więc może po prostu taki to ma mieć urok.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 06-07-2023

(06-07-2023, 12:57 PM)dechdaro napisał(a): Czasem mam wrażenie, że z Twoich postów przebrzmiewa megalomania połączona z jakimś odrealnieniem.
(...)
Ale kiedyś ktoś tu sam określił to forum jako "kłótnie autystów" więc może po prostu taki to ma mieć urok.

 A jednak czytasz i nie możesz przestać!  Big Grin

 3 miesiące na na dojście do poziomu C1 - nawet zaczynając z jakąś bazą - faktycznie raczej przesada dla przeciętnego człowieka, ale też jest różnica między znajomością języka na poziomie C1 i znajomością słownictwa na poziomie C1.

 Zauważyłem to ucząc się rosyjskiego. Słownictwo znam nieźle i dlatego mogę słuchać podcastów, czy oglądać ich TV i bardzo rzadko zdarza się, że czegoś nie rozumiem - ale formułowanie własnych myśli i tworzenie wypowiedzi przychodzi mi już trudniej.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-07-2023

(06-06-2023, 09:57 PM)tomakin napisał(a): A, jakbyś chciał się za seo złapać, możesz poćwiczyć na moich stronkach anglojęzycznych. Odpalę Ci połowę zysku Big Grin

SEO niedługo przestanie istnieć, jak AI przejmie na dobre obowiązki wyszukiwarki. Trzeba być więc miłym dla AI. Smile

(06-07-2023, 12:57 PM)dechdaro napisał(a): Ale kiedyś ktoś tu sam określił to forum jako "kłótnie autystów" więc może po prostu taki to ma mieć urok.

To jest najlepsza rzecz, jaką dzisiaj przeczytałem. Smile I w zasadzie pełna prawda. Też się do szacownego grona autystów zaliczę. Jeśli musimy analizować i rozbijać na atomy zachowania podczas spotkań z ludźmi, co normalnym ludziom przychodzi zupełnie naturalnie, to diagnoza jest oczywista. Big Grin

(06-07-2023, 01:43 PM)Nawaphon napisał(a): Zauważyłem to ucząc się rosyjskiego. Słownictwo znam nieźle i dlatego mogę słuchać podcastów, czy oglądać ich TV i bardzo rzadko zdarza się, że czegoś nie rozumiem - ale formułowanie własnych myśli i tworzenie wypowiedzi przychodzi mi już trudniej.

Czyli znasz dobrze język na poziomie biernym. Ten się zawsze najłatwiej nauczyć. Ja tak mam z angielskim. Czynną znajomość języka o wiele trudniej nabyć.

Chociaż rosyjski kiedyś przychodził mi bardzo naturalnie, ale od matury go nie używałem, więc już nie pamiętam.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-07-2023

Serio nikt nie zauważył takiej skaczącej wręcz do oczu rzeczy, jak "SŁOWNICTWO na poziom C1", a nie "poziom C1"?
/edit a, Nawaphon zauważył. Propsy.
/edit 2 kurde, tam w dosłownie następnym zdaniu napisałem, że trzeba jeszcze dodać 3 miesiące na wkuwanie zasad gramatycznych, czyli już 6 miesięcy. I nie napisałem, że te 6 miesięcy wystarczą do zdania egzaminu, bo nie wystarczą Big Grin Ale będzie solidna podstawa, opanowana "za darmo", bo memrise to zabawa i można to robić godzinami bez zmęczenia. W sumie to będzie prawie cały materiał "do wkucia" pod C2, dużo nie zostanie z rzeczy, które są na memrise.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 06-07-2023

Luz panowie, wszystko jasne. Bez spiny, długi weekend się zaczyna, otwieram Fortunę Czarne. Wasze zdrowie.

Nie wiem, czy znam 10 tysięcy słów. Coś tam znam, skoro rozumiem prawie wszystko, co słucham lub czytam. Dobrze jest faktycznie podejść do egzaminów i wyrobić sobie uznawane certyfikaty. Jest i motywacja do nauki i konkretne potwierdzenie, na jakim poziomie zna się język.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 06-07-2023

Na pewno znasz coś koło tego, przeciętny człowiek który nigdy się nie uczył zna parę tysięcy, a jak czytasz swobodnie teksty to pewnie tyle znasz. Są testy online które oceniają ile mniej więcej zna się słówek, sprawdzają ile procent znasz z danej bazy i ekstrapolują to na całość języka. W miarę dokładne to jest.

No ale słownictwo to tylko jeden z elementów, najważniejszy, na którym buduje się wszystko inne, ale jak Nawa napisał, same słówka pozwalają jedynie rozumieć. Dołożenie znajomości zasad gramatycznych też nie wystarczy, pomimo tego, że w teorii znasz wszystko, co trzeba. Jak ze wszystkim, tak i tutaj trzeba to po prostu jeszcze wyćwiczyć, gadać, gadać, gadać, nawet z ludźmi z gier na czatach, byle tych rozmów było dużo i byle były w żywym języku. Bez słownictwa w ogóle nie porozmawiasz, to wiadomo, ale gramatyka to kolejna ważna rzecz, dopiero po opanowaniu teorii zaczynasz dostrzegać, jak te "suche" zasady układają się w głowie podczas rozmów. Do tego czytanie ze skupieniem się na strukturze tekstu, co tez jest możliwe dopiero po opanowaniu zasad gramatycznych.

Pamiętam jak po niby dobrym opanowaniu słownictwa podszedłem do "ogrodów księżyca" Eriksona w oryginale, słucham tego audiobooka, słucham... ni uja, nic kompletnie nie rozumiem, chyba lektor bełkocze. Ściągam ebooka, czytam... no nie, dalej nic nie rozumiem. Nawet próbowałem kurs na memrise zrobić, "słówka z księgi poległych", ale się poddałem. Niby proste fantasy, a bez słownictwa c1-c2 nie podchodź. Podobno cykl Kane'a (krwawnik etc) jest podobnie odjechany.