![]() |
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11) +--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293) |
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 05-02-2023 Tutaj odpowiem, poszukałem dokładnego cytatu od Taleba: "It was a few years after the beginning of the Lebanese war, as I was attending the Wharton School, at the age of twenty-two, that I was hit with the idea of efficient markets – an idea that holds that there is no way to derive profits from traded securities since these instruments have automatically incorporated all the available information. Public information can therefore be useless, particularly to a businessman, since prices can already “include” all such information, and news shared with millions gives you no real advantage. Odds are that one or more of the hundreds of millions of other readers of such information will already have bought the security, thus pushing up the price. I then completely gave up reading newspapers and watching television, which freed up a considerable amount of time (say one hour or more per day, enough time to read more than a hundred additional books per year, which, after a couple of decades, starts mounting)." Moim zdaniem Twoja argumentacja ZA czytaniem gazem, szczególnie tygodników/miesięczników jak najbardziej ma sens - tym bardziej jeśli nie jest to nakierowane tylko na inwestycję. U niego wiążę się to trochę z jego filozofią i strategią inwestycyjną - wiedza, którą posługują się wszyscy, lub większość - raczej nie pozwoli Ci przygotować się na "Czarne łabędzie". RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 05-02-2023 W ogóle te jego obliczenia, że w 3 godziny przeczyta więcej niż jedną książkę... co on czyta, przygody krasnala Hałabały? Czytanie gazet jak najbardziej ma sens w tematyce inwestycyjnej, co prawda nie dowiesz się dzięki temu czegoś, czego nikt nie wie, ale za to przynajmniej nie będziesz pozbawiony wiedzy, którą mają wszyscy inni. Pozwala też próbować rozkminić co zrobią ludzie, znając podstawy psychologii. Albo co grubas chce, żeby ludzie zrobili, znając bardziej niż podstawy. Jest taka seria Łukanienki, Nocny Patrol i tak dalej. Fajnie tam ujęli jedną rzecz, czytanie gazet używając powiedzmy "magicznego widzenia". Jako tekst pojawia się to, co autor naprawdę myślał, pisząc dane słowa. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 05-03-2023 Też się nad tym zastanawiałem - ale podobno 1% najszybciej czytających ludzi potrafi czytać ponad 1000 słów na minutę. ...robiłem kiedyś test: https://readingsoft.com/ ... Moja szybkość czytania jest przeciętna (Chociaż może w J.Polskim jest lepsza? Myślę, że to dość prawdopodobne) - chociaż z b.dobrym poziomem zrozumienia (Tutaj jeszcze pytanie, na ile taki test jest wiarygodny), a nie trudno jest mi Sobie wyobrazić, że taki Taleb, o wiele ode mnie inteligentniejszy i bardziej pracowity - może czytać 5 razy szybciej. Wtedy takie 3 godziny na książkę już nie wygląda tak nieprawdopodobnie - chociaż też zależy jaka tematyka. Ostatnio w jeden dzień przeczytałem lekką książkę S-F "Klany księżyca Alfy", tak z 220 stron chyba dużym drukiem - ale nie ma szans, żebym przez książkę o podobnej objętości, ale o trudniejszej tematyce, jak ekonomii, filozofii, lingwistyce itp. przeczytał w takim czasie, wtedy to wydłuża się razy kilka... a jeśli mowa o inwestycji, to raczej pożytek nie przyjdzie z przeczytania "Przygód Krasnala Hałabały" , albo nawet "Pustyni Tatarów" - tylko raczej książek bardziej specjalistycznych.
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-03-2023 Chyba bym nie dał rady czytać książki i czasopisma tak szybko. Tym bardziej po angielsku, bo nie jestem biegły i jest to dla mnie większy wysiłek. Wydaje mi się, że w inwestycjach trzeba jednak mieć dostęp do wszystkich możliwych informacji, żeby nie zostać w tyle. I widzieć w tych informacjach manipulację. Przypomniało mi się, że jeśli chodzi o newsy, to jest coś takiego jak infopigula.pl. Zbiór suchych, bezstronnych informacji ze kraju i ze świata podanych w minimalistycznej formie. 9 zł miesięcznie, a przy zakupie na dłuższy okres jeszcze taniej. Też dobra alternatywa dla portali. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-03-2023 Zastanawiałem się intensywnie przez całą majówkę o tym, o czym mówił neko1witek: gdybym był miliarderem i nie musiał martwić się o pieniądze, to co bym robił każdego dnia. Na pewno dopicowałbym się wizualnie treningiem, zabiegami, ubraniami i akcesoriami, żeby wyciągnąć absolutnie maksimum ze swojego wyglądu. Jestem jednak narcyzem i zrobiłbym wszystko, żeby to w sobie zaspokajać. Ale to nie odpowiada na pytanie, co bym robił zawodowo. Pewnie nie wchodziłbym wtedy do IT, bo to nie jest mój numer jeden wśród zainteresowań. Chyba nadal nie odkryłem, co jest moją największą pasją. Trzeba szukać i próbować. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 05-03-2023 No niestety, bardzo rzadko jest tak, że dobrze płacą za to, co jest dla nas przyjemne. Jak to w Sapkowskim było, może co niektóra kurwa ma takie szczęście. Są jakieś kursy szybkiego czytania i to nawet podobno działa, ale... no właśnie, ale. Czy chce się po prostu +/- wiedzieć, jaka była treść? To lepiej streszczenia przeczytać. Naprawdę dobre książki muszę brać na raty, następną część dopiero wtedy, gdy poprzednia się uleży, przemyślę ją, przetrawię. Coś jak z memrise i nauką słówek, pół godziny i trzeba zrobić przerwę, nawet jeśli przełamię się i mechanicznie będę powtarzał dalej, to nic z tego nie zostanie w głowie. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-04-2023 Kursu szybkiego czytania raczej bym nie robił, bo wydaje mi się to niepotrzebne. Też sobie lubię przetrawić spokojnie to, co przeczytałem czy obejrzałem. Wyścig od pozycji do pozycji, byle by poznać jak najwięcej jest niepotrzebny. Może jedynie na studiach do zakuwania na sesję, ale bez wspomagaczy pamięci raczej bym nie dał rady zapamiętać. Kupiłem bilet miesięczny na pociąg do Poznania i od dziś zaczynam jeździć rano i wracać wieczorem. Siedzę właśnie w biurze coworkingowym. Chcę spędzać jak najwięcej czasu wśród ludzi i poza domem, chcę chodzić w miejsca, w które nigdy nie chodziłem i robić rzeczy, których nigdy nie robiłem, żeby sprawdzać się w różnych sytuacjach społecznych. Zaczynam szkolenie IT z mentorem i tym samym próbę przebranżowienia się. Chcę też znaleźć szybko jakąkolwiek pracę w Poznaniu lub ostatecznie jechać do kolegów do Niemiec. Jeśli zostanę, to siłownia 2-3 razy w tygodniu. Myślę, że nie ma tu nic pond siły normalnego człowieka. Mam nadzieję, że najbliższy rok (lub dwa) okaże się najbardziej owocnym w dotychczasowym życiu, tak jak sobie to planuję. Przeprowadziłem spokojną rozmowę z matką, do której się przygotowywałem od dłuższego czasu, na temat jej histerycznego podejścia do życia i naszej zbyt silnej więzi. Nie było łatwo, ale ogólnie oceniam, że poszło dobrze. Tylko zapewne nie na długo, bo stare nawyki wrócą, a raczej nie jest na tyle świadoma, jak ja teraz, że trzeba się zmuszać do określonych zachowań i kontroli własnych emocji. Nie będę już tak szczegółowo pisał tutaj o sobie. Nie ze względu na obawy wystalkowania, bo szczerze mówiąc mam to w pompie, inaczej nie wrzucałbym tu wcześniej swojego ryja. Nie wydaje mi się, żeby te wszystkie informacje były jakąś wartością dodaną dla innych na forum. Będę opisywał to, co udało mi się dobrego osiągnąć i jak do tego doszedłem. Oraz to, co się nie udało i dlaczego. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-05-2023 Wszystko najlepiej załatwia się od strzała. Wczoraj zrobiłem sobie CV, w którym trochę naściemiałem, wydrukowałem kilka egzemplarzy i dziś rano spontanicznie wszedłem z ulicy do agencji pracy. No i od przyszłego tygodnia zaczynam robić w magazynie pod Poznaniem. Mało ambitnie i licho z kasą, ale przynajmniej nie będę już dokładał na swoje utrzymanie z oszczędności. A muszę jeszcze mieć na naukę zawodu. Kusi mnie, żeby skombinować rower i dorabiać na dowozach żarcia. No chyba, że mi ten rower ukradną, wtedy strata. Stres pod kontrolą. Było trudno, ale nic, do czego bym się nie mógł zmusić. Najtrudniej oczywiście było podjąć decyzję. Od strzała też załatwiłem sobie siłownię. Poszukałem na OLX trenera (a w zasadzie trenerkę, bo w sumie, czemu nie) od fitness i kickboxingu, żeby ktoś na miejscu wprowadził mnie w temat. Później już będę ćwiczył sam. Jutro spotkanie zapoznawcze i omówienie. Kiedyś myślałem o tym, żeby sobie skuć dupę i tym samym szybciej nabrać jakąś masę mięśniową, bo przy moich długich kończynach i ogólnej chudości zajmie to długo, ale boję się utraty włosów, więc na razie nie. Muszę wzmocnić ścięgna i stawy. Dobrze idzie. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 05-05-2023 Imponujące, jak się potrafiłeś zmotywować i szybko zabrać za robotę. Dawaj znać jak się dalej będzie "historia" rozwijać. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 05-05-2023 Dam znać. Biorę sprawy w swoje ręce jak najszybciej, żeby nie wpaść w marazm, w który zawsze wpadałem po powrocie z zagranicy. |