![]() |
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8) +--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11) +--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293) |
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 04-18-2023 No w sumie, jeśli patrzeć z punktu widzenia biznesu, to jasne, można wskoczyć "klasę" wyżej. Jest taka książka, "hillbilly elegy", gość ładnie tam opisuje jak zły start sprawia, że jest się oddzielonym od wyższych warstw społecznych, bo dane klasy spotykają się we własnym gronie. W ogóle świetna książka, jak się odfiltruje politykę, to otwiera oczy na wiele rzeczy. Natomiast jeśli już o towarzystwo chodzi, ludzi żeby iść gdzieś pogadać, nie wiem, porobić coś razem, to już trzeba szukać pod zbliżonymi zainteresowaniami. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 04-18-2023 Zawieranie znajomości przez Internet jest dość proste, tylko właśnie musi być ten wspólny mianownik. Na żywo bywało gorzej, ale w sumie jak byłem rzucony w jakieś obce otoczenie, choćby zagranicą, to zawsze dobrze się odnajdywałem. Bądź naturalnie miły i serdeczny, nie krytykuj, nie komentuj, nie mów za dużo o sobie, nie dawaj niezamówionych rad. Zacząłem ponownie czytać "Sukces w relacjach międzyludzkich" Alexa Barszczewskiego, to jest to jednak bardzo dobra książka. Człowiek za dużo analizuje i boi się rzeczy, które nigdy nie następują. Nienawidzę tego. Znajomości z kobietami, które czasem się pojawiały, psułem przez swoją niezdarność i bycie zbyt "clingy". Jak już z jakąś złapałem dobry kontakt, to robiłem wszystko, żeby być w centrum jej uwagi, bo się bałem, że odejdzie. I przez to odchodziło. Zgrabnie jest to wyjaśnione na kanale Healthy Gamer. https://youtu.be/ja-hlhtRU7Q https://youtu.be/tvpDLpCf1jU A swoją drogą, to taki prywatny consierge czy zespół asystentek to bardzo dobra sprawa dla osób, które mają trudności w załatwianiu różnych spraw, z dzwonieniem do obcych ludzi itp. Myślę, że już dojrzałem do świadomości, że nigdy nie uda mi się tego lęku pokonać i po prostu muszę umieć żyć z tym dyskomfortem i chęcią ucieczki przed każdą taką sprawą. Częścią bycia dorosłą osobą jest załatwianie spraw. Jeśli się boję, to jest to konsekwencja zestawu genów i wychowania i trzeba z tymi konsekwencjami żyć. Życie nie jest przyjemne. Ale jeśli można czasem skorzystać z usług kogoś, kto za pieniądze wyręczy w naprawdę bardzo stresującej sprawie i że względu na doświadczenie i znajomości załatwi to lepiej, to czemu nie skorzystać. Ja to kiedyś wziąłem po to, żeby matka miała do kogo się zwrócić, jakby coś w domu nagle nawaliło, a ja byłbym zagranicą i akurat w pracy i nie mógł jej pomóc. Ostatecznie przez 5 lat korzystałem jakieś 3 razy, ale umowa nadal jest ważna. Co do inwestycji jeszcze, to warto jak najszybciej założyć kotna demo. Wiem, że na demo każdy może być milionerem, bo to ma działać jak reklama, ale lepiej uczyć się klikania na żywo w te wszystkie rzeczy równolegle że studiowaniem literatury, niż poznawanie samej tylko suchej wiedzy. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 04-18-2023 Ja się boję, że jak spróbuję "na sucho", bez konta demo, to nabiorę złych nawyków. To jak z językiem czy muzyką, jeśli się na początku zrobi coś źle, to potem przez lata będzie się błędy dalej popełniać, ich wyplenienie będzie o wiele trudniejsze, niż nauka na świeżo od początku. Dlatego najpierw lektura. Mam czas, ten miesiąc spokojnie można porzekać. Załatwianie różnych rzeczy to jedna z najważniejszych umiejętności, jasne, że lepiej te najważniejsze zlecić fachowcom, bo po prostu zrobią to lepiej, ale co, gdy znajdziesz się w sytuacji, gdzie żadnego fachowca pod ręką nie ma i MUSISZ sam? Nagle te lata zlecania komuś innemu odbiją dziesięciokrotnie. Na początku tematu dałem parę rad, jak sobie radzić z takimi wyuczonymi schematami, jak uczyć się, programować swój mózg, żeby reagował inaczej. Nigdy pewnie nie będziesz w tym super hiper najlepszy, właśnie ze względu na geny, ale nie ma wyjścia, musisz być przynajmniej przeciętny, jeśli nie chcesz ryzykować spalenia istotnych sytuacji życiowych. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 04-18-2023 I Twoje rady są bardzo dobre. Usługi asystenckie trzeba umieć dobrać tak, żeby sobie pomoc, a nie zaszkodzić. Podam moje przykłady. Parę lat temu chciałem wreszcie spróbować lotu samolotem. Nigdy wcześniej nie leciałem, nie wiedziałem, jak się zachować na lotnisku, gdzie iść, co robić, jak kupować bilety. Chciałem się przelecieć choćby z Poznania do Warszawy i z powrotem. Jak patrzyłem na ceny biletów, to mi wyskakiwały jakieś po kilkaset złotych. No i wpadłem na pomysł, żeby zgłosić to asystentkom. Napisałem, że będę miał wyjazd służbowy tego i tego dnia i potrzebuję szybko się przetransportować ze spotkania na spotkanie, a potem wrócić. Budżet jest ograniczony, więc ma być jak najtaniej. No i w ciągu jednego dnia znalazły mi bilety dosłownie za kilkanaście złotych korzystając ze zniżek oferowanych na forach z jakimiś kartami zniżkowymi czy coś. Dostałem na maila rezerwację, bilet do wydrukowania, linki do odprawy. Mogłem się skupić na tym, żeby przeczytać, jak na lotnisku w ogóle trafić do samolotu. No i miałem na przyszłość wiedzę, gdzie one to kupowały i jak załatwiały. Sam bym w życiu nie wiedział. Cenowo razem z opłatą dla nich wyszło mnie taniej, niż jakbym miał sam kupić bilety LOTu. Czasem po prostu człowiek uczy się przez obserwacje innych. Nie mogłem lecieć z żadną osobą towarzyszącą, więc ktoś mi pokazał wszystko zdalnie. I tak byłem w cholerę zestresowany, ale przynajmniej zrobiłem ten pierwszy krok. Inna sytuacja. Rok temu pojechałem do Warszawy na 3 dni spotkać się że znajomym, z którym utrzymuję kontakt jeszcze z czasów pracy w stolicy ponad 10 lat temu. Nocowałem w hotelu kapsułowy, bo najtaniej (fajna sprawa, ale nie dla osób z klaustrofobią). Nie chciałem siedzieć sam w tej trumnie w sobotę wieczór, a mając olbrzymie problemy z podjęciem decyzji pewnie na łażeniu po ulicach by się skończyło. Asystentki zaproponowały mi galę burleski i załatwiły bilet na ten sam dzień, choć oficjalnie nie były już w sprzedaży. Sam bym nigdy na coś takiego nie wpadł, a bawiłem się przednio. Właśnie w takich sprawach to się może przydać. Bo umawianie się do swojego znanego dentysty, fryzjera itp. przez asystentkę i płacenie za to dodatkowej kasy jest bez sensu. Zastanawiam się też, czy praca jako taki consierge lub asystent terenowy mogłaby pomóc osobom z fobią. Jeśli musisz dzwonić i musisz gdzieś chodzić coś załatwiać, to w końcu się uodpornisz, tym bardziej, że w znakomitej większości przypadków nic się złego nie wydarzy. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 04-18-2023 Strona Bitfilar. pl zaczęła już działać ale e razie gdyby przestała, to wklejam tutaj ostatni post. Gość tylko kupuje krypto za 10 % aktualnej pensji minimalnej i nic z tym nie robi. Całkiem nieźle, jak na pasywny dochód. "Dotychczas zainwestowałem 21.900 PLN. W dniu 01.04.2022 wartość moich oszczędności wynosiła 1.044.411 PLN czyli stopa zwrotu to 4669%. Odkładam 93 miesiące co daje 602% rocznie (średnio). Dokonałem comiesięcznego zakupu za 350 PLN. 0.00127 BTC po kursie 124000 PLN 0.257 LTC po kursie 0.0033 BTC 0.202 DASH po kursie 0.0021 BTC 103 DOGE po kursie 0.00000274BTC Dodatkowo kupiłem (zgodnie z nowymi zasadami w trakcie „bessy”) 0.01582405 BTC za 450 USD 3.2096 LTC za 300 USD 2.5388 DASH za 150 USD 1300 DOGE za 100 USD oraz 0.547516 ETH za 1000 USD" RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 04-18-2023 Jeśli kupił Bitcoin po kursie 124 000 PLN, to jeśli nie sprzedał na górce, teraz jest na minus (Kurs 128 000~ na dzisiaj), jeśli wliczyć inflację i podatek od krypto. A właśnie, Neko - od wygranych na giełdzie płaci się podatek? Nawet nie wiem. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 04-18-2023 No właśnie to jest najważniejsza lekcja, jeśli na giełdzie naprawdę dałoby się pomnażać kapitał w ten sposób, to grupa ludzi zostałaby ultramegaterapetamilionerami. Ludzie pokroju Muska mają jednak dużo lepsze instrumenty, niż my, dużo więcej mogą z tego wyciągnąć. Jakoś nie widzę, żeby co miesiąc podwajali swój majątek grając na giełdzie. I tu wraca temat krypto. Jakby dało się tak o, po prostu uzyskać 4-5 tysięcy procent, to milarderzy staliby się kilkadziesiąt razy bogatsi. Co jak co, ale dodawać i odejmować to oni potrafią. Ja stawiam, że oni owszem, inwestują w krypto i inwestują grubo. Po to, żeby pewnego pięknego dnia wszystko sprzedać. I wtedy okaże się, że krypto były po prostu kolejny sposobem na wyciąganie kasy z kieszeni tych na dole i przekładania jej do kieszeni tych na górze. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 04-18-2023 (04-18-2023, 03:16 PM)munieslaw napisał(a): Ja bym tak to rozegrał. Fajny plan. Może trochę bym go skorygował. Świeżo upieczony junior w IT zarobi 3-4k zł. Dojście do zarobków rzędu 15k zł to zajmie kolejne kilka lat. 50-100k zł miesięcznie to już pensja osiągalna dla bardzo, bardzo nielicznej grupy wąskich specjalistów pracujących dla zagranicznych firm. Ee wizję bajońskich zarobków w IT trzeba studzić. Gdybym mógł sobie pozwolić na niepracowanie przez rok czy półtora i poświęcił ten czas, tak jak mówisz, w całości na naukę i przygotowywanie się do rozmów, siłownię i angielski, to myślę, że w ciągu roku dałbym radę wskoczyć od razu do zawodu. I dalej mogłoby pójść według Twojego planu. Nie bardzo sobie mogę jednak pozwolić na brak pracy i brak zarobków. Po tym miesiącu pracy w Szwajcarii będę miał łącznie 60k zł oszczędności i chciałbym to utrzymać. Myślę że wyjście na zero będzie lepsze, choć trudniej będzie pogodzić naukę i pracę. Na pewno moją przewagą jest to, że ja nic nie muszę. Fakt, że na niektóre rzeczy w pewnym wieku jest już za późno, ale nie mam żony, nie mam dzieci, nie mam alimentów, nie mam kredytów, ani żadnych innych permanentnych obciążeń, a do tego wzrost i młody wygląd bez oznak starzenia. Jedynie z matką muszę się liczyć oraz z własną mentalnością ostrzegającą, w zasadzie bezzasadnie, przed zbliżającą się czterdziestką i niespełnieniu oczekiwań rodziców i otoczenia co do tego, co powinien osiągać mężczyzna w określonym wieku. (04-18-2023, 06:22 PM)tomakin napisał(a): I wtedy okaże się, że krypto były po prostu kolejny sposobem na wyciąganie kasy z kieszeni tych na dole i przekładania jej do kieszeni tych na górze. Dobrze, tylko co ta wiedza nam daje? Grube ryby będą od nas wyciągać kasę na giełdzie, forexie i krypto. Dobrze jest mieć taką świadomość, żeby nie być zbyt naiwnym. Ale co dalej? Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem. Można nic nie robić, ale czy to nie jest wtedy takie samo szukanie wymówek, jak robią przegrywy w temacie wzięcia się za siebie? Wiadomo, że na każdego zawsze znajdzie się większą ryba i niech grubasy i korporacje zgarniają tyle, ile mogą. Moim zdaniem nie zmienia to faktu, że w swojej własnej mikroskali też można coś ugrać. A jeśli stracić, to niewiele. Gość z bloga, gdyby zaczął wyprzedawać wszystkie krypto, zgarnąłby przynajmniej kilkaset tysięcy złotych przy inwestycji 21k zł. Nawet gdyby zgarnął stówę, to już bardzo dużo. Fundusze inwestycyjne kupują setki mieszkań, ale nadal opłaca się być robaczkiem biegającym między nogami słonia i zbierajacym okruszki w postaci jednego czy dwóch mieszkań na wynajem. Kwestia wyboru, co warto się uczyć, w co warto wchodzić i jak zarządzać ryzykiem. Reasumując - obawiam się, że dokręcenie zbyt mocno bezpieczników sparaliżuje jakiekolwiek działanie. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - tomakin - 04-18-2023 No taka wiedza daje dużo, pozwala próbować wybrać te rodzaje inwestycji, które są nieopłacalne dla dużych graczy, zamiast skupiać się na próbie powtarzania tego, co robią ci najwięksi. Pozwala też uniknąć ewentualnych pułapek. RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 04-18-2023 Ok, teraz rozumiem. Na początku pomyślałem, że ostrzegasz przed jakimkolwiek inwestowaniem, co mi się gryzło z tym, że chcesz się uczyć giełdy. |