Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Uzależnienia, problemy ze znalezieniem się w życiu, bezsenność etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? (/showthread.php?tid=293)



RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 03-30-2023

I jak tam, Temper? Można przeżyć? Jak z jedzeniem tam jest to zorganizowane, jest jakaś stołówka czy coś? Łazienka w pokoju, czy jedna na piętro itp?


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

(03-30-2023, 12:32 PM)Nawaphon napisał(a): I jak tam, Temper? Można przeżyć? Jak z jedzeniem tam jest to zorganizowane, jest jakaś stołówka czy coś? Łazienka w pokoju, czy jedna na piętro itp?

Można przeżyć i nawet się przyzwyczaić, ale nie jest łatwo. W Niemczech, gdzie zwykle jeździłem, było chyba nieco lepiej, ale to też przez to, że już mnie tam znali, wiedziałem, z kim zagadać, komu dać w łapę, żeby wkręcić się do lekkiej i dobrze płatnej pracy. Jedzenie trzeba sobie samemu kupować i ogarniać, chodzę z buta do marketu. Jedzenie do pracy też trzeba sobie zrobić. Stołówki nie ma, jest jedna kuchnia na piętro. Talerze, sztućce i garnki trzeba mieć swoje, bo każdy po jedzeniu zabiera swoje rzeczy. Lodówki wspólne, w kuchni, więc zdarzają się kradzieże. Pokoje czteroosobowe. Łazienki z prysznicami są po cztery na każde piętro, a ilość ciepłej wody jest ograniczona więc po pracy jest walka o to, kto pierwszy się umyje, bo potem trzeba czekać, aż się woda znów nagrzeje.

Praca od 5 lub 6 rano, czasem do 14, czasem do 21. 6 dni w tygodniu. Płacą tylko za max 8 godzin, reszta zbiera się w tzw. banku godzin, skąd wypłacają je dopiero osiągnięciu określonego poziomu lub po zakończeniu umowy, a jakby był wolny dzień, to uzupełniają go tymi godzinami. To popularne w niemieckojęzycznych krajach.

Pracuję przy sadzeniu, jest ciężko fizycznie, bo ciągle pochylonym siedząc lub stojąc na maszynie. Albo rzucam na taśmę skrzynie po 15 kg z sadzonkami i po 12 godzinach takiego schylania się i rzucania w szybkim tempie ma się dość. Mobbing duży, szczególnie wobec nowych. Wyzwiska i krzyki. Trzeba mieć stalowe nerwy, albo umieć się odgryźć. Alkoholizm duży, prawie wszyscy faceci tankują ostro po pracy. Życie tutaj jest drogie i w sumie nie wiem, ile na koniec miesiąca zarobię. Zakładam, że w najgorszym wypadku po odliczeniu wszystkich kosztów za miesiąc będzie jakieś 2200 CHF. Dużo, czy nie dużo, to już zależy, jak kto ocenia.

No i roaming w Szwajcarii to są jakieś chore ceny, bo to kraj poza UE. Po 5 zł za minutę połączenia i 30 zł za 1 MB transferu. Jak się nie zwróci na tu uwagi wcześniej, to można ładnie wtopić jednym włączeniem internetu. Trzeba korzystać z wifi w hotelu lub kupić lokalny numer.

Więc da się przeżyć i nawet zarobić, ale generalnie patologia i nie wiem, jak długo tu wytrzymam. W Niemczech, gdzie pracowałem wcześniej, było nieco lepiej, ale też firma o wiele większa, bo w szczycie zatrudnia nawet 800 pracowników sezonowych. Hotele nowe, pokoje czteroosobowe ale z łazienką i dużą lodówką, sklep na terenie firmy, knajpa z żarciem na terenie firmy i umowa nieopodatkowana przez dwa miesiące. Można trafić tam też bardzo źle, ale można też dobrze i dość łatwo zarobić. I chyba nie było aż tak dużej patologii. Albo ja po prostu przestałem ją zauważać po czasie.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Nawaphon - 03-30-2023

Dzięki, ciekawie przeczytać.
Też kiedyś chciałem wyjechać - ale miałem pewne problemy trawienne, przez co właśnie się zastanawiałem, czy będę mógł Sobie jakoś normalnie zorganizować jedzenie.
Powodzenia, sumka jak dla mnie całkiem fajna.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

Jak lubisz gotować, to w Szwajcarii, w Niemczech i w Holandii (w tych krajach pracowałem) kupisz wszystko, co potrzebujesz i zrobisz to, co chcesz pod kątem swoich chorób.

Ostatecznie mogę jeszcze pojechać później do firmy w Niemczech i przesiedzieć tam dwa miesiące na nieopodatkowanej umowie. Chciałbym, żeby to był ostatni raz, bo na dłuższą metę to nie jest życie. Najdłużej byłem tam 5 miesięcy pod rząd i nie miałem żadnego dnia wolnego. Wprawdzie wkręciłem się w dość lekką pracę na hali, ale jak robisz dokładnie to samo każdego dnia przez minimum 12 godzin dziennie, to trudno jest to znieść psychicznie. Przez te 5 miesięcy w ogóle nie wyszedłem poza teren firmy, bo hotel, sklep i bankomat są na jej terenie. To jest jak dać się zamknąć w obozie dla pieniędzy. Na dłuższą metę bardziej się opłaca zarabiać te 1600 euro w niemieckich magazynach w lekkiej pracy, niż cisnąć ostro parę miesięcy w polu czy szklarni, a resztę roku odchorowywać.

Dostałem tu sporo dobrych rad i mam nadzieję, że dzięki nim uda mi się powoli rozkręcić spokojne życie w Polsce.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Bor - 03-30-2023

(03-30-2023, 07:10 PM)Temper napisał(a): Na dłuższą metę bardziej się opłaca zarabiać te 1600 euro w niemieckich magazynach w lekkiej pracy, niż cisnąć ostro parę miesięcy w polu czy szklarni, a resztę roku odchorowywać.

Mądre zdanie!


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

(03-30-2023, 09:27 PM)munieslaw napisał(a): Czyli około 10k zł/miesiąc wychodzi przy aktualnym kursie franka...
Jak to nieopodatkowana umowa? W sensie, że gotówkę dostajesz do ręki i nikt o tym nie wie?

To jest umowa o pracę sezonową. Podpisuję normalną umowę napisaną w języku polskim, mam opłacane jakieś tam ubezpieczenie na czas pracy, kasa jest wypłacana na konto w euro. Kiedyś można było dostać tę kasę do ręki, teraz już tak nie robią. Całą zarobioną kasę dostaję dopiero po upłynięciu tych dwóch miesięcy. Można potem przedłużyć umowę, ale to już dowalają spory podatek i średnio się to opłaca. W zeszłym roku planowałem być trzy miesiące, ale skończyłem dwa tygodnie wcześniej, bo przez upadek prosto na łokieć tak sobie skontuzjowałem rękę, że nie byłem w stanie w ogóle nią ruszać bez ogromnego bólu. Miałem tam wtedy dobrą fuchę, więc przywiozłem 7800 euro oszczędności. 

Niby jest to wszystko legalnie, ale myślę, że jest tu jakiś wałek. Oni tam w biurze sami mówią, żeby tego w Polsce nie rozliczać w US. Żadnego pitu nie dają, więc w zasadzie można to traktować jak lewą kasę. I większość tak tam właśnie traktuje.

Zatem można tam zarobić nieźle, tylko trzeba się przygotować, że fizycznie i psychicznie będzie trudno.

Nawet w ogłoszeniu o pracę piszą otwarcie, że to praca nieopodatkowana: link

Mógłbym tak jeździć rok w rok, ale w pewnym momencie ma się już dość.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

Wiem. Dlatego będę chciał możliwie szybko pracować w Polsce na normalną umowę o pracę i wyrabiać sobie zdolność. Ewentualnie skorzystać z programu kredytowego bez konieczności wpłacania wkładu. Kasa, którą teraz zbieram, jest głównie na moją poduszkę finansową i na sfinansowanie wyuczenia się jakiegoś sensownego zawodu.

A teraz, jak jestem w Szwajcarii, to papiery na wszystko są w pełni legitne, więc będę musiał to wykazać w Polsce przed US.

Ludzie, którzy mają gotówkę na mieszkania, ale niekoniecznie zalegalizowaną, często robią tak, że biorą kredyt jako podkładkę dla US, a potem od razu spłacają prawie cały kredyt zostawiając jedynie 1000 zł, które zostaje rozłożone na np. 20 lat. Kosztuje to prawie nic, a podkładka na wszystko jest. Kuzyn mój tak robi. Ja raczej nie będę miał nigdy takiej kasy, ale metodę mam w świadomości Smile


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

Jak dostałeś kredyt na mieszkanie i masz go cały czas aktywny, to masz też podkładkę. Bank nie zgłasza nadpłat do US, więc US nie wie, ile kredytu jest już spłacone. Serio dużo ludzi tak robi.

Kuzyn jest akurat najbardziej ogarnięty z całej mojej rodziny, jako jedyny przełamał mentalność biedaka nieudacznika. Ma żonę, dzieci, rozkręcił dużą firmę, ma trochę domów, działek i mieszkań, samochody w leasingu. Rzadko się z nim widuję, ale jak już, to zwykle ufam jego radom.

W każdym razie mi nie grozi ani kupowanie mieszkania za gotówkę, ani kombinowanie z umowami, ani nadpłacanie kredytu. Powoli chcę zabezpieczać swoją przyszłość.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - Temper - 03-30-2023

Lepiej wszystko trzy razy sprawdzać, tym bardziej, że jestem tylko randomem z internetu, który może gadać głupoty. Niemniej na swoje potrzeby analizowałem różne możliwości i dowiadywałem się tu i tam, jak robią ludzie, którzy z kasą nie mają problemu.


RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - neko1witek - 04-01-2023

(03-30-2023, 11:50 PM)Temper napisał(a): Lepiej wszystko trzy razy sprawdzać, tym bardziej, że jestem tylko randomem z internetu, który może gadać głupoty. Niemniej na swoje potrzeby analizowałem różne możliwości i dowiadywałem się tu i tam, jak robią ludzie, którzy z kasą nie mają problemu.

Obecnie w czaszach krypto można trochę obejść US. Wystarczy włożyć trochę kasy w krypto, a potem można "uprać" pieniądze zarobione w inny sposób, pokazując, że to dochód z krypto.