![]() |
|
Długi Covid - mój blog - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Schorzenia i przypadłości (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Choroby zakaźne i infekcje (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=7) +--- Wątek: Długi Covid - mój blog (/showthread.php?tid=201) |
Długi Covid - mój blog - NICE - 11-30-2021 Złapałem covid półtora roku temu. Początkowe objawy były umiarkowane - 37,5 C, zapchane płuca, zapchane zatoki, świszczący okropny kaszel. Tlen mierzony pulsoksymetrem zawsze normalny. Jakoś dwa tygodnie od infekcji zaczęły się BARDZO dziwne objawy, które w większości mam do teraz. Uczucie waty i ciśnienia w głowie, trudności w myśleniu, oraz stany jakby mój mózg miał się za chwilę wyłączyć na amen, które trwały średnio kilkadziesiąt minut, 1-2 razy dziennie. Potworne osłabienie mięśni, trudności w chodzeniu, zaburzenia równowagi. Raz dłonią nie mogłem w ogóle ruszyć. Kilka ataków, jakbym nagle został napompowany adrenaliną, za chwilę miał umrzeć. Ataki palpitacji, jakby całe moje ciało miało zaraz rozsadzić, wysokie tętno i ciśnienie. Ostra depresja, apatia, anhedonia. Zatoki i płuca oczyścily się po około dwóch miesiącach, reszta objawów została. Jakieś może cztery miesiące po infekcji temperatura wreszcie spadła mi z 37,5 na 36,4 (każdego wieczora spada zaś do 35,5, spadała też wtedy gdy miałem 37,5). Utrzymujący się wzrost tętna o 20 uderzeń po wstaniu. Choroba jest chujowa do szpiku kości, nie masz energii, motywacji, osłabione odczuwanie emocji, derealizacja. Jakby ktoś cię ciagle podduszal i tlen nie dochodził do mózgu. Do tego każdego dnia coś przewala ci się w mózgu, w klatce piersiowej, jakieś impulsy, napięcia. Co jakiś czas ataki, cały buzujesz, czujesz jak w środku wszystko się przewala, zastanawiasz się czy to tym razem minie. Nie masz siły chwilami nawet mówić. Chwilami nawet myśleć, po prostu jesteś. Lekarze: na początku antybiotyk, nie pomógł, potem dostałem się do psychiatryka, na „hipochondrię”, dostałem SSRI, nie pomogło. Do psychiatryka chciałem iść bo dzięki temu zrobili mi prześwietlenia mózgu i pobranie płynu MR. Płyn w normie, mózg z hiperintensywnościami i zwapnieniem. Od tego czasu nie chodzę do lekarzy bo nie mam energii i pieniędzy a i tak nie pomogą chyba zbytnio dopóki nie poznamy przyczyn syndromu. W międzyczasie robiłem badanie krwi i moczu, TSH, w normie. W wakacje zacząłem znowu podnosić ciężary, masa mięśniowa budowała się co ciekawe ładnie. Teraz zaczęło być zimno, mam pogorszenie objawów i boję się ćwiczyć, wiec znowu mięśnie mi zmalały W wakacje tez jeździłem na rowerze, ciekawe uczucie, ledwo pedałowałem, zastanawiam się czy mi to na złe nie wyszło.Suplementy: jestem na forum od ładnych paru lat więc dużego niedoboru pierwiastków, witamin, prawdopodobnie nie mam. Leci regularnie witamina D, MSM. Niedługo kończę 500 ml oleju z wiesiołka. Wcześniej zjadłem kilogram jego nasion. Więc to będę miał z głowy. EPA/DHA sporo brałem wcześniej. Codziennie teraz 3 g MSM, czasem tauryna, od dziś beta alanina. Lecytyna słonecznikowa. Zaczynam tez znowu cysteinę, tym razem z glicyną i niedługo glutaminą. Dieta - warzywa, warzywa, zdrowe tłuszcze, mięso i ryby. Codziennie czosnek, nasiona czarnuszki, imbir, oregano. Zero nabiału, słodyczy, białej mąki. Myśle nad chondroityną i glukozaminą. Będę tu dokumentował czy czuję się lepiej, czy degeneracja trwa i postępuje. RE: Długi Covid - mój blog - subzero - 11-30-2021 A zaszczepiłeś się? Są pogłoski, że szczepionka łagodzi u niektórych osób long COVID. RE: Długi Covid - mój blog - tomakin - 11-30-2021 Skup się na zestawie cysteina i glutamina, bo to wygląda na dwie najbardziej obiecujące rzeczy. Z drugiej strony, wiesiołek też tak wyglądał, a nic nie dał. RE: Długi Covid - mój blog - NICE - 11-30-2021 Szczepilem się dwoma dawkami, zero jakiejkolwiek reakcji, tylko ból ramienia. Zmian w objawach brak. Dla mnie szczepionka pomagająca na DC to naciągana sprawa, widziałem jakieś badania i ankiety, takie trochę placebo chyba. Cześć osób akurat czuje się lepiej ale myśli ze to dzięki szczepionce. RE: Długi Covid - mój blog - NICE - 12-03-2021 Rozpoczynam w pełni zestaw cysteina glicyna glutamina. O ile tej glutaminy jest w opakowaniu tyle ile piszą bo tyle słodzików i dodatków dodanych ze równie dobrze może wgl jej tam nie być a ja nie zauważę. Dzisiaj fatalne zmęczenie, od dawna takiego nie miałem, zimno, „toksyczne” uczucie ciśnienia w klatce piersiowej RE: Długi Covid - mój blog - tomakin - 12-04-2021 Jaką glutaminę kupiłeś? Ostrovit ma pół kg bez dodatków za 40 zł, widzę jakiś wynalazek pro-active za 26 zł, ale póki nie wprowadzą oferty bezsmakowej to bym się nie decydował, już raz coś musiałem wyrzucić przez "polepszacze smaku" przez które w ogóle nie dało się tego nawet powąchać bez odruchu wymiotnego. RE: Długi Covid - mój blog - NICE - 12-04-2021 Proactive, na smak mam wywalone, byle tam było tej glutaminy faktycznie tyle ile piszą i żebym się nie zatruł ilością tych dodatków jak biorę 30 g dziennie RE: Długi Covid - mój blog - tomakin - 12-04-2021 Też mówiłem, że na smak mam wywalone, do czasu ![]() Glutamina dość szybko powinna działać, jeśli objawy są wynikiem jej niedoboru. RE: Długi Covid - mój blog - NICE - 12-05-2021 Moja mama mówi ze ta glutamina smakuje jak oranżada w proszku. Jak sprawdzić czy to faktycznie glutamina?
RE: Długi Covid - mój blog - tomakin - 12-05-2021 Dawno temu znalazłem sposób na sprawdzenie, czy lizyna to lizyna, podgrzewa się ją w obecności sody oczyszczonej, na przykład na folii do pieczenia. Powinno zacząć śmierdzieć trochę jak trup, trochę jak sperma, lepiej nie robić tego w mieszkaniu. Ale glutamina? Czort wie. |