<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej - Choroby zakaźne i infekcje]]></title>
		<link>https://zdrowiej.vegie.pl/</link>
		<description><![CDATA[Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej - https://zdrowiej.vegie.pl]]></description>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2026 03:19:04 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Pierwiastki śladowe a grzybica, wirusy, PSSD, choroby skóry, stawów, itd.]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=405</link>
			<pubDate>Mon, 10 Aug 2026 20:58:32 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=287">grego0712</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=405</guid>
			<description><![CDATA[Temat o zakażeniach, które moim zdaniem należą do najtrudniejszych w leczeniu, czyli grzybica. Choroby grzybicze i wirusowe to choroby do siebie podobne. Pleśnie i drożdżaki atakująkomórki i zmieniają ich funkcje, podobnie robią wirusy. Wiele osób opisuje w internetach, że to bakterie i pasożyty są trudne w leczeniu, np. borelioza, gronkowiec, itp. Moim zdaniem to grzybica jest najwyżej, jeśli chodzi o choroby zakaźne i ich trudność w leczeniu.<br />
<br />
Dlaczego uważam, że grzybica jest trudna w leczeniu? Moim zdaniem przynajmniej z pięciu powodów:<br />
<br />
1. Pierwsze to oczywiście te ćwoki, które produkują warzywa, owoce, itd. Fungicydy w produkcji roślin należą do tej samej grupy związków chemicznych co leki na grzybicę używane w leczeniu ludzi, czyli triazole. Oczywiście wiele osób uważa, że nie można zakazić się grzybicą zjadając spleśniałe, np. owoce, w których są pleśnie i drożdżaki odporne na triazole. Moim zdaniem jest to absurd, a najbardziej niebezpieczne jest zjadanie spleśniałych produktów takich jak cebula, czosnek, cytryna, pieprz, ostra papryka. Jeśli pleśnie mogą żyć w tak trudnych warunkach, to takie grzyby mogą mieć bardzo rozwiniętą obronę na warunki, jakie panują w żołądku, dwunastnicy i jelitach. <br />
2. Słaba skuteczność leków. Większość leków na grzybicę działa w sposób, który ma blokować przemiany lanasterolu do ergosterolu (jest to odpowiednik cholesterolu u zwierząt), a skutkiem tego ma być uszkodzenie błony grzybów. Pytanie brzmi, czy w grzybach jest coś szczególnego, że obniżając w nich "cholesterol" można je szybko likwidować? A może jest to tylko wymysł bigpharmy po to, by leczyć grzybicę i jej nigdy nie wyleczyć? Wiadomo oficjalnie, że niektóre oporne zakażenia grzybicze leczy się nawet przez pół roku! A co z wątrobą i wzrostem tolerancji? Im dłużej jest używany, np. flukonazol, tym szybciej wątroba będzie go usuwać z organizmu. Ludzie przez dekady używają leków obniżających cholesterol i nie umierają. Czy mamy uznać, że grzyby są tak delikatne i nie są w stanie uodpornić się na triazole? <br />
3. Czy ten sam typ substancji wykorzystywany w lekach może osiągać odpowiednie stężenie w różnych organach, aby likwidować grzybicę? Moim zdaniem to jest jeden z problemów w zakażeniach grzybiczych. Dobrym przykładem jest brom, jeśli chodzi o pierwiastki śladowe w kwestii zakażeń. Brom w 2014r. został odkryty w kolagenie typu IV. McCall doszedł do wniosku, że jeśli nerki i płuca mają dużo tego typu kolagenu, to powiązał niedobór bromu z chorobmi Z. Alporta (choroby nerek) i Goodpasture’a (zapalenie naczyń włosowatych) . Brom przez dekady był używany jako fungicyd. Dlatego jeśli gromadzi się w dużej ilości w nerkach a także w żołądku (brom jest najbardziej podobny do chloru, podobne do siebie pierwiastki gromadzą sie w tych samych miejscach w ciele: sód-potas, magnez-wapń, itd.) to można przyjąć hipotezę, że brom może być fungicydem, chroniącym nerki i żołądek przed zakażeniami, bo może osiągnąć w tych narządach odpowiednie stężenie.<br />
4. Nadmiar substancji stymulujących rozwój grzybicy. Istnieje prawdopodobnie kilka substancji, które są podstawą stymulującą rozrost grzybicy, są nimi aluminium, krzem i siarka. Tutaj można sobie poczytać jaka jest procentowa zależność między niektórymi pierwiastkami w grzybach <a href="https://www.researchgate.net/publication/378258082_Elemental_Composition_of_A_Cultivated_Mushroom_Agaricus_bisporus_and_Some_Wild_Mushroom_Species" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.researchgate.net/publication...om_Species</a>. Krzem jest bardzo wysoko, porównując go np. z zawartością wapnia i fosforu w grzybach. Stosunek wynosi K-1,05 W-1,00 F-1,02, (u ludzi ten stosunek wynosi około 75000% różnicy, krzem 0.002, 1.5 wapń). Co do aluminium też jest go dość sporo w stosunku do żelaza (0,77-0,64). O aluminium warto sobie przeczytać te info na stronie 31, tam też są opisane grzyby, które na tle innych roślin, też mają potwierdzone wysokie stężenie aluminium <a href="https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=web&amp;rct=j&amp;opi=89978449&amp;url=https://stacks.cdc.gov/view/cdc/184056/cdc_184056_DS1.pdf&amp;ved=2ahUKEwj9i6_RiNSVAxVUFhAIHVQCCiM4ChAWegQIDxAB&amp;usg=AOvVaw2voY73PNW3amQznJPDwOFD" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=w...QznJPDwOFD</a>. Aluminium jest jedną z najbardziej neurotoksycznych substancji w ciele człowieka (pod warunkiem, że uznamy badania o alzheimerze za prawdziwe). Wtedy można założyć hipotezę, że przy zakażeniu grzybicą grzyby będą wpływać na zakażone komórki, by te gromadziły podwyższone ilości aluminium. Co do siarki trudno coś powiedzieć. Rośliny o największym stężeniu krzemu i aluminium to oczywiście zboża, czyli pszenica, kukurydza, jęczmień, owies. Dlatego moim zdaniem osoby z problemami w zakażeniach niektórymi drożdżakami i pleśniami będą mieć najwięcej negatywnych objawów po zjedzeniu zbóż (na drugim miejscu po cukrze).<br />
5. Światło UV (możliwe też  światło niebieskie, to akurat może być szuria, ale kto wie?) pobudza różne grzyby. Podstawową metodą do stymulacji pieczarek w uprawie jest właśnie światło UV. Większość grzybów rozwija się w ciemnych warunkach, dlatego osoby z dermatozami grzybiczymi mogą bardzo negatywnie reagować na światło UV, gdy drożdżaki i pleśnie wytwarzają różne substancje, które zapewniają im ochronę.<br />
<br />
<br />
Można tutaj jeszcze dodać usunięte migdałki, bo istnieje dość duża grupa ludzi, która dała sobie je usunąć. Migdałki to bardzo ważny organ odpowiedzialny za utrzymywanie odporności. Wiadomo, że wytwarzają przeciwciała IgA i IgG, dlatego wszystko, co zjadamy, pijemy a prawdopodobnie także wdychamy, przechodzi przez receptory na migdałkach. Następnie migdałki wytwarzają różne substancje odpornościowe i dostarczają je do śliny, soków żołądkowych i jelitowych. Dlatego ludzie po ich usunięciu mniej chorują, bo organizm nie wykrywa patogenów dostarczanych w jedzeniu, wodzie, itd. Informacje na temat migdałków są bardzo słabo udokumentowane, dlatego nie wiemy jakie naprawdę funkcję spełniają i co w sobie akumulują (każdy organ gromadzi specyficzne dla siebie substancje: tarczyca-jod, przytarczyce-bor, trzustka-chrom, dwunastnica-żelazo, iid.)<br />
<br />
Jakie są objawy, które mogą sugerować o zakażeniu grzybiczym (w zależności od miejsca zakażenia)<br />
<br />
1. Pierwsze to oczywiście różne plamy i zmiany na skórze, czyli dermatozy. Skóra to największy organ w ciele, dlatego zakażenie grzybicą lub wirusami może w dużym stopniu obniżać odporność. Moim zdaniem jest to najbardziej charakterystyczny objaw postępującego zakażenia, gdy drożdżaki i pleśnie wyłączają funkcje odpornościowe skóry. Jeśli przyjmiemy hipotezę, że grzyby żyją w symbiozie z niektórymi wirusami i bakteriami, to zakażona skóra bedzie przepuszczać różnego rodzaju patogeny. Poza tym, tak jak napisałem wyżej, światło UV może pobudzać do rozwoju zakażenie i powodować różne objawy.<br />
2. Przewlekłe zmęczenie i np. mgła mózgowa wynikająca z tego, że grzyby trawią glukozę. Dlatego grzybica może atakować trzustkę, jelita, a następnie glukoza zamieniana jest na alkohol i dwutlenek węgle. Dlatego osoby z coraz większym zakażeniem mogą czuć sie jak pod wpływem alkoholu i mogą też negatywnie reagować na spożycie alkoholu. Grzyby (drożdżaki) wytwarzają różne substancje chroniące je przed wysokim stężeniem alkoholu.<br />
3. Problem ze stawami, jeśli to, co opisałem wyżej, dotyczące dużego zapotrzebowania na aluminium, krzemu i siarki przez niektóre grzyby, uznamy za prawdziwe (aluminium, krzem i siarka akumulują się w dużej ilości w stawach i ścięgnach). Wtedy takie zakażenie będzie niszczyć ścięgna i stawy, a objawem bedzie np. problem z rozciąganiem i relaksem ścięgien, czyli taka osoba będzie rozciągać ścięgna a grzybica będzie je na nowo obkurczać (objaw tzw. sztywnych stawów). <br />
4. Problem z zatokami spowodowane długim wdychaniem pleśni. Warto sobie poczytać o takiej ciekawostce, gdy niektóre stworzenia nie sprzątają swojej meliny <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> Impreza u nietoperza <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/White-nose_syndrome#/media/File:Little_brown_bat_affected_by_white_nose_syndrome.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://en.wikipedia.org/wiki/White-nose...ndrome.jpg</a>  <a href="https://eu.swtimes.com/story/news/nation-world/2017/04/07/deadly-fungus-that-has-killed/21503683007/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://eu.swtimes.com/story/news/nation...503683007/</a> Tomakin jest dobrym przykładem, bo opisywał pleśń w swoim pokoju, a dodatkowo chodzi po lasach, w których są idealne warunki dla wszystkich rodzajów grzybów. Warto też dodać, że palił szlugi, które mogły obniżyć jego odporność płuc. Opisuje różne objawy, jak alergie, problemy dermatologiczne i gastryczne, które można w pewien sposób połączyć z rozwojem wewnątustrojowej grzybicy.<br />
5. Objawy niedotlenienia, jeśli to grzybica płuc. Drożdżaki i pleśnie nie dość, że obniżą sprawność płuc to w dodatku wytworzą dużą ilość dwutlenku węgla.<br />
6. Cały czas utrzymujący się stan zapalny, przez co organizm jest zalany cytokinami, histaminą i in. Ten stan jest oczywiście związany ze wszystkimi zakażeniami, a typ objawów będzie zależny od zakażonego organu w ciele.<br />
<br />
Jeśli są tutaj osoby, które zauważyły u siebie opisane wyżej objawy i lubią testować diety i oczywiście "fajne" niestandardowe rzeczy ( tylko pierwiastki śladowe, których w organizmie jest ponad 20, dlatego warto je sprawdzić wszystkie) takie jak antymon, bar, brom, cer, fluor, to jak coś, piszcie na priv gmail gremicz12. Tutaj warto sobie pooglądać jaki jest poziom p. śladowych w ciele człowieka i zastanowić się, dlaczego rubid, brom, kadm, cer, bar, itd. są tak "wysoko" w organizmie <a href="https://imgur.com/a/f9buGgK" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://imgur.com/a/f9buGgK</a> <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Composition_of_the_human_body" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://en.wikipedia.org/wiki/Compositio...human_body</a>. Może działają jak regulatory lub substancje ochronne tak jak opisany wyżej brom? Wiadomo, że cer jest używany w leczeniu chorób skóry <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2950575525000036" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.sciencedirect.com/science/ar...5525000036</a>. A kadm jest najbardziej podobny do cynku, dlatego może mieć podobne funkcje. Innym ciekawym pierwiastkiem śladowym używanym dawniej w leczeniu żołądka w zakażeniach H.pylori, jest bizmut. Bizmut jest najbardziej podobny do antymonu, a antymon był używany w leczeniu pasożytów leiszmaniozy.<br />
Pozdro dla wszystkich hardcorowych suplemenciarzy <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
<br />
<br />
A ty tomakin jakie masz na dzień dzisiejszy zdanie dotyczące leczenia grzybicy? Kiedyś chyba pisałeś, że rozrost candidy jest wynikiem złej diety i wystarczy zmienić odżywianie i candida sobie "pójdzie". Czy źle pamiętam twoje informacje?<br />
<br />
Minęło już ponad dekada od odkrycia, że brom jest ważnym pierwiastkiem w tworzeniu kolagenu IV typu. Ten rodzaj kolagenu jest odpowiedzialny za tworzenie błony podstawnej, to właśnie do tej błony są ze sobą połączone wszystie komórki nabłonka. Jakie jest twoje zdanie tomakin na temat tych zależności, czy czytałeś coś o tym?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Temat o zakażeniach, które moim zdaniem należą do najtrudniejszych w leczeniu, czyli grzybica. Choroby grzybicze i wirusowe to choroby do siebie podobne. Pleśnie i drożdżaki atakująkomórki i zmieniają ich funkcje, podobnie robią wirusy. Wiele osób opisuje w internetach, że to bakterie i pasożyty są trudne w leczeniu, np. borelioza, gronkowiec, itp. Moim zdaniem to grzybica jest najwyżej, jeśli chodzi o choroby zakaźne i ich trudność w leczeniu.<br />
<br />
Dlaczego uważam, że grzybica jest trudna w leczeniu? Moim zdaniem przynajmniej z pięciu powodów:<br />
<br />
1. Pierwsze to oczywiście te ćwoki, które produkują warzywa, owoce, itd. Fungicydy w produkcji roślin należą do tej samej grupy związków chemicznych co leki na grzybicę używane w leczeniu ludzi, czyli triazole. Oczywiście wiele osób uważa, że nie można zakazić się grzybicą zjadając spleśniałe, np. owoce, w których są pleśnie i drożdżaki odporne na triazole. Moim zdaniem jest to absurd, a najbardziej niebezpieczne jest zjadanie spleśniałych produktów takich jak cebula, czosnek, cytryna, pieprz, ostra papryka. Jeśli pleśnie mogą żyć w tak trudnych warunkach, to takie grzyby mogą mieć bardzo rozwiniętą obronę na warunki, jakie panują w żołądku, dwunastnicy i jelitach. <br />
2. Słaba skuteczność leków. Większość leków na grzybicę działa w sposób, który ma blokować przemiany lanasterolu do ergosterolu (jest to odpowiednik cholesterolu u zwierząt), a skutkiem tego ma być uszkodzenie błony grzybów. Pytanie brzmi, czy w grzybach jest coś szczególnego, że obniżając w nich "cholesterol" można je szybko likwidować? A może jest to tylko wymysł bigpharmy po to, by leczyć grzybicę i jej nigdy nie wyleczyć? Wiadomo oficjalnie, że niektóre oporne zakażenia grzybicze leczy się nawet przez pół roku! A co z wątrobą i wzrostem tolerancji? Im dłużej jest używany, np. flukonazol, tym szybciej wątroba będzie go usuwać z organizmu. Ludzie przez dekady używają leków obniżających cholesterol i nie umierają. Czy mamy uznać, że grzyby są tak delikatne i nie są w stanie uodpornić się na triazole? <br />
3. Czy ten sam typ substancji wykorzystywany w lekach może osiągać odpowiednie stężenie w różnych organach, aby likwidować grzybicę? Moim zdaniem to jest jeden z problemów w zakażeniach grzybiczych. Dobrym przykładem jest brom, jeśli chodzi o pierwiastki śladowe w kwestii zakażeń. Brom w 2014r. został odkryty w kolagenie typu IV. McCall doszedł do wniosku, że jeśli nerki i płuca mają dużo tego typu kolagenu, to powiązał niedobór bromu z chorobmi Z. Alporta (choroby nerek) i Goodpasture’a (zapalenie naczyń włosowatych) . Brom przez dekady był używany jako fungicyd. Dlatego jeśli gromadzi się w dużej ilości w nerkach a także w żołądku (brom jest najbardziej podobny do chloru, podobne do siebie pierwiastki gromadzą sie w tych samych miejscach w ciele: sód-potas, magnez-wapń, itd.) to można przyjąć hipotezę, że brom może być fungicydem, chroniącym nerki i żołądek przed zakażeniami, bo może osiągnąć w tych narządach odpowiednie stężenie.<br />
4. Nadmiar substancji stymulujących rozwój grzybicy. Istnieje prawdopodobnie kilka substancji, które są podstawą stymulującą rozrost grzybicy, są nimi aluminium, krzem i siarka. Tutaj można sobie poczytać jaka jest procentowa zależność między niektórymi pierwiastkami w grzybach <a href="https://www.researchgate.net/publication/378258082_Elemental_Composition_of_A_Cultivated_Mushroom_Agaricus_bisporus_and_Some_Wild_Mushroom_Species" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.researchgate.net/publication...om_Species</a>. Krzem jest bardzo wysoko, porównując go np. z zawartością wapnia i fosforu w grzybach. Stosunek wynosi K-1,05 W-1,00 F-1,02, (u ludzi ten stosunek wynosi około 75000% różnicy, krzem 0.002, 1.5 wapń). Co do aluminium też jest go dość sporo w stosunku do żelaza (0,77-0,64). O aluminium warto sobie przeczytać te info na stronie 31, tam też są opisane grzyby, które na tle innych roślin, też mają potwierdzone wysokie stężenie aluminium <a href="https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=web&amp;rct=j&amp;opi=89978449&amp;url=https://stacks.cdc.gov/view/cdc/184056/cdc_184056_DS1.pdf&amp;ved=2ahUKEwj9i6_RiNSVAxVUFhAIHVQCCiM4ChAWegQIDxAB&amp;usg=AOvVaw2voY73PNW3amQznJPDwOFD" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.google.com/url?sa=t&amp;source=w...QznJPDwOFD</a>. Aluminium jest jedną z najbardziej neurotoksycznych substancji w ciele człowieka (pod warunkiem, że uznamy badania o alzheimerze za prawdziwe). Wtedy można założyć hipotezę, że przy zakażeniu grzybicą grzyby będą wpływać na zakażone komórki, by te gromadziły podwyższone ilości aluminium. Co do siarki trudno coś powiedzieć. Rośliny o największym stężeniu krzemu i aluminium to oczywiście zboża, czyli pszenica, kukurydza, jęczmień, owies. Dlatego moim zdaniem osoby z problemami w zakażeniach niektórymi drożdżakami i pleśniami będą mieć najwięcej negatywnych objawów po zjedzeniu zbóż (na drugim miejscu po cukrze).<br />
5. Światło UV (możliwe też  światło niebieskie, to akurat może być szuria, ale kto wie?) pobudza różne grzyby. Podstawową metodą do stymulacji pieczarek w uprawie jest właśnie światło UV. Większość grzybów rozwija się w ciemnych warunkach, dlatego osoby z dermatozami grzybiczymi mogą bardzo negatywnie reagować na światło UV, gdy drożdżaki i pleśnie wytwarzają różne substancje, które zapewniają im ochronę.<br />
<br />
<br />
Można tutaj jeszcze dodać usunięte migdałki, bo istnieje dość duża grupa ludzi, która dała sobie je usunąć. Migdałki to bardzo ważny organ odpowiedzialny za utrzymywanie odporności. Wiadomo, że wytwarzają przeciwciała IgA i IgG, dlatego wszystko, co zjadamy, pijemy a prawdopodobnie także wdychamy, przechodzi przez receptory na migdałkach. Następnie migdałki wytwarzają różne substancje odpornościowe i dostarczają je do śliny, soków żołądkowych i jelitowych. Dlatego ludzie po ich usunięciu mniej chorują, bo organizm nie wykrywa patogenów dostarczanych w jedzeniu, wodzie, itd. Informacje na temat migdałków są bardzo słabo udokumentowane, dlatego nie wiemy jakie naprawdę funkcję spełniają i co w sobie akumulują (każdy organ gromadzi specyficzne dla siebie substancje: tarczyca-jod, przytarczyce-bor, trzustka-chrom, dwunastnica-żelazo, iid.)<br />
<br />
Jakie są objawy, które mogą sugerować o zakażeniu grzybiczym (w zależności od miejsca zakażenia)<br />
<br />
1. Pierwsze to oczywiście różne plamy i zmiany na skórze, czyli dermatozy. Skóra to największy organ w ciele, dlatego zakażenie grzybicą lub wirusami może w dużym stopniu obniżać odporność. Moim zdaniem jest to najbardziej charakterystyczny objaw postępującego zakażenia, gdy drożdżaki i pleśnie wyłączają funkcje odpornościowe skóry. Jeśli przyjmiemy hipotezę, że grzyby żyją w symbiozie z niektórymi wirusami i bakteriami, to zakażona skóra bedzie przepuszczać różnego rodzaju patogeny. Poza tym, tak jak napisałem wyżej, światło UV może pobudzać do rozwoju zakażenie i powodować różne objawy.<br />
2. Przewlekłe zmęczenie i np. mgła mózgowa wynikająca z tego, że grzyby trawią glukozę. Dlatego grzybica może atakować trzustkę, jelita, a następnie glukoza zamieniana jest na alkohol i dwutlenek węgle. Dlatego osoby z coraz większym zakażeniem mogą czuć sie jak pod wpływem alkoholu i mogą też negatywnie reagować na spożycie alkoholu. Grzyby (drożdżaki) wytwarzają różne substancje chroniące je przed wysokim stężeniem alkoholu.<br />
3. Problem ze stawami, jeśli to, co opisałem wyżej, dotyczące dużego zapotrzebowania na aluminium, krzemu i siarki przez niektóre grzyby, uznamy za prawdziwe (aluminium, krzem i siarka akumulują się w dużej ilości w stawach i ścięgnach). Wtedy takie zakażenie będzie niszczyć ścięgna i stawy, a objawem bedzie np. problem z rozciąganiem i relaksem ścięgien, czyli taka osoba będzie rozciągać ścięgna a grzybica będzie je na nowo obkurczać (objaw tzw. sztywnych stawów). <br />
4. Problem z zatokami spowodowane długim wdychaniem pleśni. Warto sobie poczytać o takiej ciekawostce, gdy niektóre stworzenia nie sprzątają swojej meliny <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> Impreza u nietoperza <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/White-nose_syndrome#/media/File:Little_brown_bat_affected_by_white_nose_syndrome.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://en.wikipedia.org/wiki/White-nose...ndrome.jpg</a>  <a href="https://eu.swtimes.com/story/news/nation-world/2017/04/07/deadly-fungus-that-has-killed/21503683007/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://eu.swtimes.com/story/news/nation...503683007/</a> Tomakin jest dobrym przykładem, bo opisywał pleśń w swoim pokoju, a dodatkowo chodzi po lasach, w których są idealne warunki dla wszystkich rodzajów grzybów. Warto też dodać, że palił szlugi, które mogły obniżyć jego odporność płuc. Opisuje różne objawy, jak alergie, problemy dermatologiczne i gastryczne, które można w pewien sposób połączyć z rozwojem wewnątustrojowej grzybicy.<br />
5. Objawy niedotlenienia, jeśli to grzybica płuc. Drożdżaki i pleśnie nie dość, że obniżą sprawność płuc to w dodatku wytworzą dużą ilość dwutlenku węgla.<br />
6. Cały czas utrzymujący się stan zapalny, przez co organizm jest zalany cytokinami, histaminą i in. Ten stan jest oczywiście związany ze wszystkimi zakażeniami, a typ objawów będzie zależny od zakażonego organu w ciele.<br />
<br />
Jeśli są tutaj osoby, które zauważyły u siebie opisane wyżej objawy i lubią testować diety i oczywiście "fajne" niestandardowe rzeczy ( tylko pierwiastki śladowe, których w organizmie jest ponad 20, dlatego warto je sprawdzić wszystkie) takie jak antymon, bar, brom, cer, fluor, to jak coś, piszcie na priv gmail gremicz12. Tutaj warto sobie pooglądać jaki jest poziom p. śladowych w ciele człowieka i zastanowić się, dlaczego rubid, brom, kadm, cer, bar, itd. są tak "wysoko" w organizmie <a href="https://imgur.com/a/f9buGgK" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://imgur.com/a/f9buGgK</a> <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Composition_of_the_human_body" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://en.wikipedia.org/wiki/Compositio...human_body</a>. Może działają jak regulatory lub substancje ochronne tak jak opisany wyżej brom? Wiadomo, że cer jest używany w leczeniu chorób skóry <a href="https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2950575525000036" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.sciencedirect.com/science/ar...5525000036</a>. A kadm jest najbardziej podobny do cynku, dlatego może mieć podobne funkcje. Innym ciekawym pierwiastkiem śladowym używanym dawniej w leczeniu żołądka w zakażeniach H.pylori, jest bizmut. Bizmut jest najbardziej podobny do antymonu, a antymon był używany w leczeniu pasożytów leiszmaniozy.<br />
Pozdro dla wszystkich hardcorowych suplemenciarzy <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /><br />
<br />
<br />
A ty tomakin jakie masz na dzień dzisiejszy zdanie dotyczące leczenia grzybicy? Kiedyś chyba pisałeś, że rozrost candidy jest wynikiem złej diety i wystarczy zmienić odżywianie i candida sobie "pójdzie". Czy źle pamiętam twoje informacje?<br />
<br />
Minęło już ponad dekada od odkrycia, że brom jest ważnym pierwiastkiem w tworzeniu kolagenu IV typu. Ten rodzaj kolagenu jest odpowiedzialny za tworzenie błony podstawnej, to właśnie do tej błony są ze sobą połączone wszystie komórki nabłonka. Jakie jest twoje zdanie tomakin na temat tych zależności, czy czytałeś coś o tym?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wykryta borelioza]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=386</link>
			<pubDate>Wed, 17 Sep 2025 10:31:14 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=36">Kola_Mis</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=386</guid>
			<description><![CDATA[Cześć, <br />
Tomaki i inni, <br />
<br />
U mamy wykryto boreliozę. 1-2 miesiące po ukąszeniu czegoś w łydkę - nie mówiła że wbił jej się kleszcz dostała rumień i pojawił się ból ścięgna Achillesa (niegdyś uszkodzonego). <br />
<br />
Dostała antybiotyk na 20 dni, po 1 zażyciu po 16 godzinach poczuła się jakby miała ciężką grypę. <br />
<br />
Pytanie Tomakin, czytałem Twoje opracowanie, nie wiem na ile jest aktualne, ale czy u zdrowej osoby takie leczenie 20 dni wystarczy? Czy borelioza to dalej tak ciężka choroba w Polsce czy coś się zmieniło? Czy panika na forach to efekt ludzi którzy poza boreliozą są hipochondrykami?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć, <br />
Tomaki i inni, <br />
<br />
U mamy wykryto boreliozę. 1-2 miesiące po ukąszeniu czegoś w łydkę - nie mówiła że wbił jej się kleszcz dostała rumień i pojawił się ból ścięgna Achillesa (niegdyś uszkodzonego). <br />
<br />
Dostała antybiotyk na 20 dni, po 1 zażyciu po 16 godzinach poczuła się jakby miała ciężką grypę. <br />
<br />
Pytanie Tomakin, czytałem Twoje opracowanie, nie wiem na ile jest aktualne, ale czy u zdrowej osoby takie leczenie 20 dni wystarczy? Czy borelioza to dalej tak ciężka choroba w Polsce czy coś się zmieniło? Czy panika na forach to efekt ludzi którzy poza boreliozą są hipochondrykami?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nowa pandemia - jak wzmocnić organizm?]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=379</link>
			<pubDate>Wed, 25 Jun 2025 15:31:25 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=62">Kamikadze</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=379</guid>
			<description><![CDATA[Wiele na to wskazuje, że szykuje się nowa pandemia, tylko tym razem raczej to nie będzie zwykły covid, ale jakiś o wiele groźniejszy wirus lub bakteria, różne portale informacyjne głównego nurtu i naukowcy prawie codziennie już mówią o nowych odmianach covid i nowych wirusach u nietoperzy, którą mogą przenieść się na człowieka, podobno kilka z nich są powiązane ze henipawirusami, które mają wysoki współczynnik śmiertelności i mogą przenosić się nie tylko przez kontakt z nosicielem, ale też przez skażone jedzenie. Inne źródła mówią nawet o zagrożeniu nowymi bakteriami w stylu Eboli lub Marburga, które mogą stać się o wiele bardziej zaraźliwe. WHO niedawno uchwaliła traktat pandemiczny, który ustala nowe reguły w trakcie przyszłych pandemii, więc być może coś jest na rzeczy. Z czasów Covida wiadomo już co będzie, ale tym razem może być o wiele więcej obostrzeń, trzeba zrobić już zawczasu jakieś zapasy konserwowanego jedzenia, wody, ale też należy wzmocnić odporność. Wiadomo, że witamina D, cynk, selen, NAC, czosnek i melatonina może pomóc tak jak pomagała w czasie Covid, ale jak to będzie coś naprawdę mocno śmiertelnego, to i te rzeczy mogą nie pomóc. Można czymś jeszcze się wzmocnić przed lub po potencjalnym wybuchem nowej pandemii?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wiele na to wskazuje, że szykuje się nowa pandemia, tylko tym razem raczej to nie będzie zwykły covid, ale jakiś o wiele groźniejszy wirus lub bakteria, różne portale informacyjne głównego nurtu i naukowcy prawie codziennie już mówią o nowych odmianach covid i nowych wirusach u nietoperzy, którą mogą przenieść się na człowieka, podobno kilka z nich są powiązane ze henipawirusami, które mają wysoki współczynnik śmiertelności i mogą przenosić się nie tylko przez kontakt z nosicielem, ale też przez skażone jedzenie. Inne źródła mówią nawet o zagrożeniu nowymi bakteriami w stylu Eboli lub Marburga, które mogą stać się o wiele bardziej zaraźliwe. WHO niedawno uchwaliła traktat pandemiczny, który ustala nowe reguły w trakcie przyszłych pandemii, więc być może coś jest na rzeczy. Z czasów Covida wiadomo już co będzie, ale tym razem może być o wiele więcej obostrzeń, trzeba zrobić już zawczasu jakieś zapasy konserwowanego jedzenia, wody, ale też należy wzmocnić odporność. Wiadomo, że witamina D, cynk, selen, NAC, czosnek i melatonina może pomóc tak jak pomagała w czasie Covid, ale jak to będzie coś naprawdę mocno śmiertelnego, to i te rzeczy mogą nie pomóc. Można czymś jeszcze się wzmocnić przed lub po potencjalnym wybuchem nowej pandemii?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bakterie]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=333</link>
			<pubDate>Thu, 29 Feb 2024 11:45:27 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=106">Motorek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=333</guid>
			<description><![CDATA[Cześć,<br />
<br />
Otóz zrobiłem sobie ostatnio posiew nasienia (pobolewanie jądra - usg, badanie moczu oraz crp itd wszystko idealnie - bóle mogą być związane również z przepukliną ledźwiową oraz tym, że w młodości przebyłem zabieg usunięcia przyczepka jądra). W tym posiewie nasienia wyszły mi dwie bakterie: Colli oraz klebella oxytoca. Ostatnio również skończyłem bardzo długie leczenie grzybicy odbytu - a na bakterie zapewne tylko może pomóc antybiotyk. Lekarka sama powiedziała, że możemy brać antybiotyk z 6 tygodni a bakterie i tak dalej w nasieniu będą. Czytałem, że wielu mężczyzn robi posiew parę razy i za każdym razem wychodzi inna bakteria, albo i nic.<br />
Czy jakimi naturalnymi metodami jestem w stanie sobie pomóc z tym?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć,<br />
<br />
Otóz zrobiłem sobie ostatnio posiew nasienia (pobolewanie jądra - usg, badanie moczu oraz crp itd wszystko idealnie - bóle mogą być związane również z przepukliną ledźwiową oraz tym, że w młodości przebyłem zabieg usunięcia przyczepka jądra). W tym posiewie nasienia wyszły mi dwie bakterie: Colli oraz klebella oxytoca. Ostatnio również skończyłem bardzo długie leczenie grzybicy odbytu - a na bakterie zapewne tylko może pomóc antybiotyk. Lekarka sama powiedziała, że możemy brać antybiotyk z 6 tygodni a bakterie i tak dalej w nasieniu będą. Czytałem, że wielu mężczyzn robi posiew parę razy i za każdym razem wychodzi inna bakteria, albo i nic.<br />
Czy jakimi naturalnymi metodami jestem w stanie sobie pomóc z tym?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krew utajona w kale]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=325</link>
			<pubDate>Fri, 10 Nov 2023 19:33:53 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=155">wex009</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=325</guid>
			<description><![CDATA[Witam, <br />
<br />
Mam proste pytanie. <br />
<br />
Są testy na krew utajoną w kale metody są dwie, jedna jest ta 'klasyczna', a druga ilościowa itp.<br />
<br />
Które lepsze, jakie ma to znaczenie diagnostyczne <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam, <br />
<br />
Mam proste pytanie. <br />
<br />
Są testy na krew utajoną w kale metody są dwie, jedna jest ta 'klasyczna', a druga ilościowa itp.<br />
<br />
Które lepsze, jakie ma to znaczenie diagnostyczne <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zakażenie boreliozą]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=271</link>
			<pubDate>Tue, 13 Sep 2022 12:14:59 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=175">Darkmoon</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=271</guid>
			<description><![CDATA[Witam wszystkich,<br />
<br />
Od początku sierpnia utrzymywały się: bóle brzucha, brak apetytu, ból w prawym podżebrzu - te objawy w większości minęły po kilkunastu dniach, natomiast pojawił się ból prawego biodra/stawu. <br />
Wykonałem szereg badań, otrzymałem podwyższone wartości bilirubiny 1.95 mg/dL, AST 44.00 U/L oraz żelaza 188.60 ug/dL. Pozostałe parametry (np. próby trzustkowe) w normie.<br />
<br />
W zeszły czwartek otrzymałem dodatni wynik testu ELISA <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">IgM 39,6 AU/mL</span> <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">(IgG &lt;5.000 AU/m</span>L - ujemny).<br />
<br />
W poniedziałek otrzymałem wyniki testu Western Blot <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: sans-serif;" class="mycode_font">Borrelia EUROLINE RN-AT adv IgM</span></span><br />
<img src="https://i.ibb.co/GcXSTP0/Bez-nazwy-1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
Aktualnie, po konsultacji z lekarzem przyjmuję Doksycyklinę (Unidox Solutab) 2x 100 mg w postaci zawiesiny, zlecono na 25 dni. <br />
<br />
Po tym, jak naczytałem się w sieci jaka jest to skomplikowana i ciężka do wyleczenia choroba, objawy oczywiście bardzo się nasiliły - nie śpię lub śpię krótko, odczuwam zimno/gorąco, problemy z koncentracją, strach - czyli można chyba powiedzieć objawy lękowe. <br />
<br />
Nie zauważyłem u siebie rumienia wędrującego, a nawet nie wiedziałem, że ukąsił mnie kleszcz. 27 sierpnia znalazłem na prawej nodze pewną zmianę (wyglądała jak czerwony, mały guzek) i uszkodziłem ją, tak to wyglądało tuż po, a tak wygląda aktualnie (prawe zdjęcie). Czy to może być ślad po ugryzieniu kleszcza? <br />
<img src="https://i.ibb.co/kVnxT81/Bez-nazwy-3.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Bez-nazwy-3.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Moje wątpliwości wzbudzają wyniki testu WB, czy to możliwe, żebym był zakażony aż 4 rodzajami bakterii jednocześnie?<br />
Czy powinienem też wykonać testy na tzw. "koinfekcje" ?<br />
<br />
Dziękuje, jeśli ktoś będzie w stanie pomóc, doradzić, bo ta sytuacja bardzo mnie martwi i czuje się ostatnio, jakbym miał na sobie niemalże wyrok śmierci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam wszystkich,<br />
<br />
Od początku sierpnia utrzymywały się: bóle brzucha, brak apetytu, ból w prawym podżebrzu - te objawy w większości minęły po kilkunastu dniach, natomiast pojawił się ból prawego biodra/stawu. <br />
Wykonałem szereg badań, otrzymałem podwyższone wartości bilirubiny 1.95 mg/dL, AST 44.00 U/L oraz żelaza 188.60 ug/dL. Pozostałe parametry (np. próby trzustkowe) w normie.<br />
<br />
W zeszły czwartek otrzymałem dodatni wynik testu ELISA <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">IgM 39,6 AU/mL</span> <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">(IgG &lt;5.000 AU/m</span>L - ujemny).<br />
<br />
W poniedziałek otrzymałem wyniki testu Western Blot <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: sans-serif;" class="mycode_font">Borrelia EUROLINE RN-AT adv IgM</span></span><br />
<img src="https://i.ibb.co/GcXSTP0/Bez-nazwy-1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
Aktualnie, po konsultacji z lekarzem przyjmuję Doksycyklinę (Unidox Solutab) 2x 100 mg w postaci zawiesiny, zlecono na 25 dni. <br />
<br />
Po tym, jak naczytałem się w sieci jaka jest to skomplikowana i ciężka do wyleczenia choroba, objawy oczywiście bardzo się nasiliły - nie śpię lub śpię krótko, odczuwam zimno/gorąco, problemy z koncentracją, strach - czyli można chyba powiedzieć objawy lękowe. <br />
<br />
Nie zauważyłem u siebie rumienia wędrującego, a nawet nie wiedziałem, że ukąsił mnie kleszcz. 27 sierpnia znalazłem na prawej nodze pewną zmianę (wyglądała jak czerwony, mały guzek) i uszkodziłem ją, tak to wyglądało tuż po, a tak wygląda aktualnie (prawe zdjęcie). Czy to może być ślad po ugryzieniu kleszcza? <br />
<img src="https://i.ibb.co/kVnxT81/Bez-nazwy-3.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Bez-nazwy-3.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Moje wątpliwości wzbudzają wyniki testu WB, czy to możliwe, żebym był zakażony aż 4 rodzajami bakterii jednocześnie?<br />
Czy powinienem też wykonać testy na tzw. "koinfekcje" ?<br />
<br />
Dziękuje, jeśli ktoś będzie w stanie pomóc, doradzić, bo ta sytuacja bardzo mnie martwi i czuje się ostatnio, jakbym miał na sobie niemalże wyrok śmierci.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Neuroborelioza, tężyczka czy nerwica?]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=263</link>
			<pubDate>Sun, 17 Jul 2022 00:05:13 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=167">JohnnyS</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=263</guid>
			<description><![CDATA[Witam<br />
Przeczytałem kilka artykułów i kilka tematów na tym forum odnośnie boreliozy. Mój wujek, który jest leśniczym ma/miał boreliozę, zaatakowane stawy.<br />
Ja to połączyłem z boreliozą ponieważ na przestrzeni 2020-2021 dość sporo chodziłem w lesie i moglem podłapać kleszcza. Jeśli chodzi o stawy to zauważyłem, że są sztywniejsze i często lekko strzelają czego wcześniej nie miałem.<br />
Mam 38 lat, szczupły, nie pijący, nie palący, nie pijący kawy, nie szczepiony na Covida.<br />
W moim przypadku nie ma żadnych zmian skórnych czy rumienia natomiast są objawy neurologiczne.<br />
Z tych które zaobserwowałem i które wprawiają w zdumienie to tiki, spazmy mięśni.<br />
Zupełnie losowo pojedyncze mięśnie kurczą się - te mniejsze i te większe. Ale są też porażenia (jak prądem) na większym obszarze ciała prowadząc do zauważalnych szarpnięć całego ciała, najczęściej w pozycji leżącej.<br />
Co również nowego to często rano, przed wstaniem z łóżka mięsień łydki doznaje takiego skurczu, że ciągnie staw do granic powodując paraliżujący ból - ustępuje po jakichś 5-10 sekundach. To dzieje się od czasu do czasu, może dwa razy w tygodniu.<br />
Do tego dochodzi "latanie" powieki, które pojawia się i znika.<br />
Do tego dochodzą jeszcze sporadyczne bóle w klatce piersiowej, wydaje mi się, że bóle serca.<br />
Aha i w międzyczasie pojawiły się również problemy z przełykaniem z licznymi epizodami dosłownie dławienia się, wiadomo mięso kurczaka znane jest z tego, ale przecież nie od ostatnich dwóch lat jem kurczaka. Odnoszę wrażenie, że przełyk jest również zwężony czasami odpuszcza i mnie nie zatyka przy przełykaniu tych problematycznych pokarmów.<br />
<br />
Może z tego wynikać też otępienie, ale nie jestem w stanie tego potwierdzić.<br />
W 2020 również był okres kilku tygodni traumatycznych co mogłoby to wszystko podpiąć pod nerwicę, ale od tamtego czasu nie było żadnych przeżyć traumatycznych, chociaż całe to Covidowskie wariactwo mogło się do tego przyczynić. Nie wiem. Spekuluję. Pracę którą wykonuję nie jest stresująca więc dlaczego miałaby się ta nerwica utrzymywać.<br />
<br />
Zaznaczam, że nie mam bólów głowy, mrowienia ani problemów ze snem.<br />
Badanie mineralne włosów nie wykazało poniżej normy. Nie ma szału, od tamtej pory podbijam magnez i kilka innych pierwiastków, jem banany, orzechy, nawet mam te brazylijskie bogate również w selen, ale odnoszę wrażenie, że to nie adresuje konkretnej przyczyny tylko kolejny ze symptomów.<br />
<a href="https://ibb.co/d67nTSc" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://ibb.co/d67nTSc</a><br />
<a href="https://ibb.co/5hpvF3Z" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://ibb.co/5hpvF3Z</a><br />
Co jest stwierdzone to zwiększone wydzielanie adrenaliny, a spowolnione wydzielanie hormonów tarczycy, powolny metabolizm jak przy ostrej reakcji na stres.<br />
Ale jest również napisane, że to może być spowodowane jakimś zakażeniem.<br />
<br />
Nie badałem ostatnio krwi, ale z tego co wiem to tych badań krwi jest kilka z różnymi skutkami a do tego badanie neuroboreliozy to pobieranie płynu z rdzenia.<br />
W pierwszej połowie 2020 w szpitalu, ściągnęli ze mnie 3 probówki krwi i nic nie wykryto. To był jakiś kilkudniowy okres osłabienia kilka tygodni po tym jak byłem tam z kamieniem nerkowym, który przeszedł po ok. dwóch tygodniach.<br />
Obecne dolegliwości układu nerwowego pojawiły się dopiero pod koniec 2020, czyli od kamienia, traumy i wizyty w szpitalu upłynęło ponad pół roku ale latem chodziłem po lasach i mogłem przeoczyć kleszcza.<br />
Specjalista z tego forum wspomniał również o tężyczce utajonej, z których rzeczywiście spora część symptomów się pokrywa i gdzieś wyczytałem, że astma oskrzelowa (wysiłkowa) którą mam to nasila.<br />
Jeśli ktoś spotkał się z czymś podobnym to proszę pisać.<br />
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam<br />
Przeczytałem kilka artykułów i kilka tematów na tym forum odnośnie boreliozy. Mój wujek, który jest leśniczym ma/miał boreliozę, zaatakowane stawy.<br />
Ja to połączyłem z boreliozą ponieważ na przestrzeni 2020-2021 dość sporo chodziłem w lesie i moglem podłapać kleszcza. Jeśli chodzi o stawy to zauważyłem, że są sztywniejsze i często lekko strzelają czego wcześniej nie miałem.<br />
Mam 38 lat, szczupły, nie pijący, nie palący, nie pijący kawy, nie szczepiony na Covida.<br />
W moim przypadku nie ma żadnych zmian skórnych czy rumienia natomiast są objawy neurologiczne.<br />
Z tych które zaobserwowałem i które wprawiają w zdumienie to tiki, spazmy mięśni.<br />
Zupełnie losowo pojedyncze mięśnie kurczą się - te mniejsze i te większe. Ale są też porażenia (jak prądem) na większym obszarze ciała prowadząc do zauważalnych szarpnięć całego ciała, najczęściej w pozycji leżącej.<br />
Co również nowego to często rano, przed wstaniem z łóżka mięsień łydki doznaje takiego skurczu, że ciągnie staw do granic powodując paraliżujący ból - ustępuje po jakichś 5-10 sekundach. To dzieje się od czasu do czasu, może dwa razy w tygodniu.<br />
Do tego dochodzi "latanie" powieki, które pojawia się i znika.<br />
Do tego dochodzą jeszcze sporadyczne bóle w klatce piersiowej, wydaje mi się, że bóle serca.<br />
Aha i w międzyczasie pojawiły się również problemy z przełykaniem z licznymi epizodami dosłownie dławienia się, wiadomo mięso kurczaka znane jest z tego, ale przecież nie od ostatnich dwóch lat jem kurczaka. Odnoszę wrażenie, że przełyk jest również zwężony czasami odpuszcza i mnie nie zatyka przy przełykaniu tych problematycznych pokarmów.<br />
<br />
Może z tego wynikać też otępienie, ale nie jestem w stanie tego potwierdzić.<br />
W 2020 również był okres kilku tygodni traumatycznych co mogłoby to wszystko podpiąć pod nerwicę, ale od tamtego czasu nie było żadnych przeżyć traumatycznych, chociaż całe to Covidowskie wariactwo mogło się do tego przyczynić. Nie wiem. Spekuluję. Pracę którą wykonuję nie jest stresująca więc dlaczego miałaby się ta nerwica utrzymywać.<br />
<br />
Zaznaczam, że nie mam bólów głowy, mrowienia ani problemów ze snem.<br />
Badanie mineralne włosów nie wykazało poniżej normy. Nie ma szału, od tamtej pory podbijam magnez i kilka innych pierwiastków, jem banany, orzechy, nawet mam te brazylijskie bogate również w selen, ale odnoszę wrażenie, że to nie adresuje konkretnej przyczyny tylko kolejny ze symptomów.<br />
<a href="https://ibb.co/d67nTSc" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://ibb.co/d67nTSc</a><br />
<a href="https://ibb.co/5hpvF3Z" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://ibb.co/5hpvF3Z</a><br />
Co jest stwierdzone to zwiększone wydzielanie adrenaliny, a spowolnione wydzielanie hormonów tarczycy, powolny metabolizm jak przy ostrej reakcji na stres.<br />
Ale jest również napisane, że to może być spowodowane jakimś zakażeniem.<br />
<br />
Nie badałem ostatnio krwi, ale z tego co wiem to tych badań krwi jest kilka z różnymi skutkami a do tego badanie neuroboreliozy to pobieranie płynu z rdzenia.<br />
W pierwszej połowie 2020 w szpitalu, ściągnęli ze mnie 3 probówki krwi i nic nie wykryto. To był jakiś kilkudniowy okres osłabienia kilka tygodni po tym jak byłem tam z kamieniem nerkowym, który przeszedł po ok. dwóch tygodniach.<br />
Obecne dolegliwości układu nerwowego pojawiły się dopiero pod koniec 2020, czyli od kamienia, traumy i wizyty w szpitalu upłynęło ponad pół roku ale latem chodziłem po lasach i mogłem przeoczyć kleszcza.<br />
Specjalista z tego forum wspomniał również o tężyczce utajonej, z których rzeczywiście spora część symptomów się pokrywa i gdzieś wyczytałem, że astma oskrzelowa (wysiłkowa) którą mam to nasila.<br />
Jeśli ktoś spotkał się z czymś podobnym to proszę pisać.<br />
Pozdrawiam]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lewostronne mrowienia, drętwienia po infekcji wirusowej]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=256</link>
			<pubDate>Tue, 14 Jun 2022 22:57:05 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=163">FlowIrak</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=256</guid>
			<description><![CDATA[Cześć. Od kilku miesięcy po infekcji wirusowej zmagam sie z następującymi objawami:<br />
-lewostronne (twarz, klatka piersiowa lewa strona, reka, noga) uczucie napięcia, mrowienie, drętwienie.<br />
-znaczne pogorszenie stanu psychicznego (ciagle zamartwianie się, wsłuchiwanie w organizm, stany zbliżone do ataków paniki itp) <br />
-uczucie znuzenia, zmeczenia, braku motywacji do czegokolwiek <br />
-sine oczy mimo iż nigdy takich nie miałem <br />
<br />
Wszystko zaczęło sie w lutym i pierwsze kilka tygodni byly bardzo ciężkie ze względu na drętwienie kończyn i bóle serca, wierzyłem że zaraz umrę itp. następnie zaczelo sie poprawiać na wskutek suplementacji i naturalnego procesu zdrowienia. <br />
<br />
-EKG norma <br />
-echo serca norma <br />
-próba tezyczkowa negatywna <br />
-odruchy neurologiczne, czucie, reakcje w normie badane przez dwóch neurologów <br />
-rezonans magnetyczny głowy norma <br />
-morfologia wykonana trzykrotnie pod różnym kątem rozbudowana pod względem tarczycy, neurologicznym,  B12, D3 itp norma oprócz monocytów,  ciagle ponad normą od 4 miesięcy. (załączniki). <br />
<br />
<br />
Jaka suplementacja i w jakich dawkach moze pomoc na te schorzenie? Co mozna zadziałać w tym zakresie <br />
Z góry dziękuję za odpowiedź. ?<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=43" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-222804_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 162.74 KB / Pobrań: 4)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=44" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-224525_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 284.12 KB / Pobrań: 4)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=45" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-224543_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 125.32 KB / Pobrań: 3)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć. Od kilku miesięcy po infekcji wirusowej zmagam sie z następującymi objawami:<br />
-lewostronne (twarz, klatka piersiowa lewa strona, reka, noga) uczucie napięcia, mrowienie, drętwienie.<br />
-znaczne pogorszenie stanu psychicznego (ciagle zamartwianie się, wsłuchiwanie w organizm, stany zbliżone do ataków paniki itp) <br />
-uczucie znuzenia, zmeczenia, braku motywacji do czegokolwiek <br />
-sine oczy mimo iż nigdy takich nie miałem <br />
<br />
Wszystko zaczęło sie w lutym i pierwsze kilka tygodni byly bardzo ciężkie ze względu na drętwienie kończyn i bóle serca, wierzyłem że zaraz umrę itp. następnie zaczelo sie poprawiać na wskutek suplementacji i naturalnego procesu zdrowienia. <br />
<br />
-EKG norma <br />
-echo serca norma <br />
-próba tezyczkowa negatywna <br />
-odruchy neurologiczne, czucie, reakcje w normie badane przez dwóch neurologów <br />
-rezonans magnetyczny głowy norma <br />
-morfologia wykonana trzykrotnie pod różnym kątem rozbudowana pod względem tarczycy, neurologicznym,  B12, D3 itp norma oprócz monocytów,  ciagle ponad normą od 4 miesięcy. (załączniki). <br />
<br />
<br />
Jaka suplementacja i w jakich dawkach moze pomoc na te schorzenie? Co mozna zadziałać w tym zakresie <br />
Z góry dziękuję za odpowiedź. ?<br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=43" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-222804_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 162.74 KB / Pobrań: 4)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=44" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-224525_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 284.12 KB / Pobrań: 4)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/attachtypes/image.png" title="JPG Image" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=45" target="_blank" title="">Screenshot_20220614-224543_Acrobat for Samsung.jpg</a> (Rozmiar: 125.32 KB / Pobrań: 3)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Grzybica - pytania]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=250</link>
			<pubDate>Sun, 15 May 2022 09:51:07 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=106">Motorek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=250</guid>
			<description><![CDATA[Witam. Otóż 3 tygodnie temu pojawiła się u mnie choroba (mocny ból gardła, stan podgorączkowy oraz katar i kaszel), próbowałem jakiś czas leczyć się na własną rękę, lecz bez skutku. Lekarz przepisał mi wtedy antybiotyk, który bardzo mi pomógł, lecz niestety nabawiłem się grzybicy (i tutaj jest moja wina - za dużo słodyczy i tym podobne). Dodam, że stosowałem flucofast oraz nystatyne, które niewiele pomogły. Zastanawiam się co można brać żeby pozbyć się tego z języka oraz trochę z gardła (lekkie naleciałości)?. Słyszałem, że warto płukać szałwią oraz zmienić dietę (zero słodyczy, białego pieczywa czy makaronów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam. Otóż 3 tygodnie temu pojawiła się u mnie choroba (mocny ból gardła, stan podgorączkowy oraz katar i kaszel), próbowałem jakiś czas leczyć się na własną rękę, lecz bez skutku. Lekarz przepisał mi wtedy antybiotyk, który bardzo mi pomógł, lecz niestety nabawiłem się grzybicy (i tutaj jest moja wina - za dużo słodyczy i tym podobne). Dodam, że stosowałem flucofast oraz nystatyne, które niewiele pomogły. Zastanawiam się co można brać żeby pozbyć się tego z języka oraz trochę z gardła (lekkie naleciałości)?. Słyszałem, że warto płukać szałwią oraz zmienić dietę (zero słodyczy, białego pieczywa czy makaronów.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lepsze samopoczucie po antybiotyku]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=233</link>
			<pubDate>Mon, 14 Mar 2022 11:19:23 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=90">simon_se</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=233</guid>
			<description><![CDATA[Jakis czas temu jeszcze przed zdiagnozowaną tężyczka miałem problemy z zatokami / trąbkami słuchowymi. Kilka razy brałem antybiotyk (penicylina chyba) i po nim moje samopoczucie po prostu odwaracało się o 180 stopni, bylo i wiele lepiej, znikały wszystkie "tężyczkowe" problemy. Zatoki wyleczone, tężyczka została jednak zastanawia mnie to ? Flora bakreryjna / stal zapalny - powieniem zrobić jakieś badania np na SIBO ? Możliwe jest to zę antybiotyk mała aż tak duży wpływ na samopoczucie ? <br />
<br />
W tym momencie stanu zapalnego nie ma, crp w normie. Moje objawy w trakcie problemów z zatokami były w zasadzie takie same jak teraz + miałem zatkany nos i niedrożne trąbki (pomogly inhalacje amsa) ... Dziwna sprawa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jakis czas temu jeszcze przed zdiagnozowaną tężyczka miałem problemy z zatokami / trąbkami słuchowymi. Kilka razy brałem antybiotyk (penicylina chyba) i po nim moje samopoczucie po prostu odwaracało się o 180 stopni, bylo i wiele lepiej, znikały wszystkie "tężyczkowe" problemy. Zatoki wyleczone, tężyczka została jednak zastanawia mnie to ? Flora bakreryjna / stal zapalny - powieniem zrobić jakieś badania np na SIBO ? Możliwe jest to zę antybiotyk mała aż tak duży wpływ na samopoczucie ? <br />
<br />
W tym momencie stanu zapalnego nie ma, crp w normie. Moje objawy w trakcie problemów z zatokami były w zasadzie takie same jak teraz + miałem zatkany nos i niedrożne trąbki (pomogly inhalacje amsa) ... Dziwna sprawa]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przeziębienie]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=203</link>
			<pubDate>Fri, 03 Dec 2021 00:45:24 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=119">dsf11</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=203</guid>
			<description><![CDATA[Znacie jakieś skuteczne naturalne terapie na przeziębienie i wzmocnienie odporności? Biorę cynk, witaminę D3, a zdarza mi się łapać infekcje, ostatnio dość często. Jeszcze kwestia taka, że jestem alergikiem- uczulonym na sierść kotów. Może fakt mieszkania na Dolnymśląsku obok Wrocławia, przy głównej ulicy gdzie powietrze jest dosyć zanieczyszczone na pewno sprzyja uczuleniu. Pół roku chodzę praktycznie z katarem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Znacie jakieś skuteczne naturalne terapie na przeziębienie i wzmocnienie odporności? Biorę cynk, witaminę D3, a zdarza mi się łapać infekcje, ostatnio dość często. Jeszcze kwestia taka, że jestem alergikiem- uczulonym na sierść kotów. Może fakt mieszkania na Dolnymśląsku obok Wrocławia, przy głównej ulicy gdzie powietrze jest dosyć zanieczyszczone na pewno sprzyja uczuleniu. Pół roku chodzę praktycznie z katarem.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy koronawirus to światowa ustawka a szczepionki są depopulacją?]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=202</link>
			<pubDate>Thu, 02 Dec 2021 22:12:52 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=119">dsf11</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=202</guid>
			<description><![CDATA[Co sądzicie o popularnym od 2 lat covidzie? Bo osobiście dla mnie to trochę ustawka i chodzi o grubą kasę albo depopulacje. Z reguły politycy nie mają na celu poprawy życia wszystkich ludzi na świecie, bo gdyby tak było to przecież robiliby coś z nowotworami, alkoholizmem, szkodliwym promieniowaniem, skażoną żywnością, konfliktami zbrojnymi itd. Dlatego właśnie coś mi tu śmierdzi. <br />
 Druga sprawa to szczepionki, które też są podejrzane, bo zostały tak szybko wyprodukowane oraz wiele zgonów poszczepiennych o których się słyszy (w moim otoczeniu kilka osób zeszło a wiele miało ciężkie NOPY) i te paszporty szczepienne też dziwna sprawa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Co sądzicie o popularnym od 2 lat covidzie? Bo osobiście dla mnie to trochę ustawka i chodzi o grubą kasę albo depopulacje. Z reguły politycy nie mają na celu poprawy życia wszystkich ludzi na świecie, bo gdyby tak było to przecież robiliby coś z nowotworami, alkoholizmem, szkodliwym promieniowaniem, skażoną żywnością, konfliktami zbrojnymi itd. Dlatego właśnie coś mi tu śmierdzi. <br />
 Druga sprawa to szczepionki, które też są podejrzane, bo zostały tak szybko wyprodukowane oraz wiele zgonów poszczepiennych o których się słyszy (w moim otoczeniu kilka osób zeszło a wiele miało ciężkie NOPY) i te paszporty szczepienne też dziwna sprawa.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Długi Covid - mój blog]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=201</link>
			<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 22:17:25 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=15">NICE</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=201</guid>
			<description><![CDATA[Złapałem covid półtora roku temu. Początkowe objawy były umiarkowane - 37,5 C, zapchane płuca, zapchane zatoki, świszczący okropny kaszel. Tlen mierzony pulsoksymetrem zawsze normalny. Jakoś dwa tygodnie od infekcji zaczęły się BARDZO dziwne objawy, które w większości mam do teraz. Uczucie waty i ciśnienia w głowie, trudności w myśleniu, oraz stany jakby mój mózg miał się za chwilę wyłączyć na amen, które trwały średnio kilkadziesiąt minut, 1-2 razy dziennie. Potworne osłabienie mięśni, trudności w chodzeniu, zaburzenia równowagi. Raz dłonią nie mogłem w ogóle ruszyć. Kilka ataków, jakbym nagle został napompowany adrenaliną, za chwilę miał umrzeć. Ataki palpitacji, jakby całe moje ciało miało zaraz rozsadzić, wysokie tętno i ciśnienie. Ostra depresja, apatia, anhedonia. Zatoki i płuca oczyścily się po około dwóch miesiącach, reszta objawów została. Jakieś może cztery miesiące po infekcji temperatura wreszcie spadła mi z 37,5 na 36,4 (każdego wieczora spada zaś do 35,5, spadała też wtedy gdy miałem 37,5). Utrzymujący się wzrost tętna o 20 uderzeń po wstaniu.<br />
<br />
Choroba jest chujowa do szpiku kości, nie masz energii, motywacji, osłabione odczuwanie emocji, derealizacja. Jakby ktoś cię ciagle podduszal i tlen nie dochodził do mózgu. Do tego każdego dnia coś przewala ci się w mózgu, w klatce piersiowej, jakieś impulsy, napięcia. Co jakiś czas ataki, cały buzujesz, czujesz jak w środku wszystko się przewala, zastanawiasz się czy to tym razem minie. Nie masz siły chwilami nawet mówić. Chwilami nawet myśleć, po prostu jesteś.<br />
<br />
Lekarze: na początku antybiotyk, nie pomógł, potem dostałem się do psychiatryka, na „hipochondrię”, dostałem SSRI, nie pomogło. Do psychiatryka chciałem iść bo dzięki temu zrobili mi prześwietlenia mózgu i pobranie płynu MR. Płyn w normie, mózg z hiperintensywnościami i zwapnieniem. Od tego czasu nie chodzę do lekarzy bo nie mam energii i pieniędzy a i tak nie pomogą chyba zbytnio dopóki nie poznamy przyczyn syndromu. W międzyczasie robiłem badanie krwi i moczu, TSH, w normie.<br />
<br />
W wakacje zacząłem znowu podnosić ciężary, masa mięśniowa budowała się co ciekawe ładnie. Teraz zaczęło być zimno, mam pogorszenie objawów i boję się ćwiczyć, wiec znowu mięśnie mi zmalały <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/sad.png" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" /> W wakacje tez jeździłem na rowerze, ciekawe uczucie, ledwo pedałowałem, zastanawiam się czy mi to na złe nie wyszło.<br />
<br />
Suplementy: jestem na forum od ładnych paru lat więc dużego niedoboru pierwiastków, witamin, prawdopodobnie nie mam. Leci regularnie witamina D, MSM.<br />
<br />
Niedługo kończę 500 ml oleju z wiesiołka. Wcześniej zjadłem kilogram jego nasion. Więc to będę miał z głowy. EPA/DHA sporo brałem wcześniej. Codziennie teraz 3 g MSM, czasem tauryna, od dziś beta alanina. Lecytyna słonecznikowa. Zaczynam tez znowu cysteinę, tym razem z glicyną i niedługo glutaminą. Dieta - warzywa, warzywa, zdrowe tłuszcze, mięso i ryby. Codziennie czosnek, nasiona czarnuszki, imbir, oregano. Zero nabiału, słodyczy, białej mąki. Myśle nad chondroityną i glukozaminą.<br />
<br />
Będę tu dokumentował czy czuję się lepiej, czy degeneracja trwa i postępuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Złapałem covid półtora roku temu. Początkowe objawy były umiarkowane - 37,5 C, zapchane płuca, zapchane zatoki, świszczący okropny kaszel. Tlen mierzony pulsoksymetrem zawsze normalny. Jakoś dwa tygodnie od infekcji zaczęły się BARDZO dziwne objawy, które w większości mam do teraz. Uczucie waty i ciśnienia w głowie, trudności w myśleniu, oraz stany jakby mój mózg miał się za chwilę wyłączyć na amen, które trwały średnio kilkadziesiąt minut, 1-2 razy dziennie. Potworne osłabienie mięśni, trudności w chodzeniu, zaburzenia równowagi. Raz dłonią nie mogłem w ogóle ruszyć. Kilka ataków, jakbym nagle został napompowany adrenaliną, za chwilę miał umrzeć. Ataki palpitacji, jakby całe moje ciało miało zaraz rozsadzić, wysokie tętno i ciśnienie. Ostra depresja, apatia, anhedonia. Zatoki i płuca oczyścily się po około dwóch miesiącach, reszta objawów została. Jakieś może cztery miesiące po infekcji temperatura wreszcie spadła mi z 37,5 na 36,4 (każdego wieczora spada zaś do 35,5, spadała też wtedy gdy miałem 37,5). Utrzymujący się wzrost tętna o 20 uderzeń po wstaniu.<br />
<br />
Choroba jest chujowa do szpiku kości, nie masz energii, motywacji, osłabione odczuwanie emocji, derealizacja. Jakby ktoś cię ciagle podduszal i tlen nie dochodził do mózgu. Do tego każdego dnia coś przewala ci się w mózgu, w klatce piersiowej, jakieś impulsy, napięcia. Co jakiś czas ataki, cały buzujesz, czujesz jak w środku wszystko się przewala, zastanawiasz się czy to tym razem minie. Nie masz siły chwilami nawet mówić. Chwilami nawet myśleć, po prostu jesteś.<br />
<br />
Lekarze: na początku antybiotyk, nie pomógł, potem dostałem się do psychiatryka, na „hipochondrię”, dostałem SSRI, nie pomogło. Do psychiatryka chciałem iść bo dzięki temu zrobili mi prześwietlenia mózgu i pobranie płynu MR. Płyn w normie, mózg z hiperintensywnościami i zwapnieniem. Od tego czasu nie chodzę do lekarzy bo nie mam energii i pieniędzy a i tak nie pomogą chyba zbytnio dopóki nie poznamy przyczyn syndromu. W międzyczasie robiłem badanie krwi i moczu, TSH, w normie.<br />
<br />
W wakacje zacząłem znowu podnosić ciężary, masa mięśniowa budowała się co ciekawe ładnie. Teraz zaczęło być zimno, mam pogorszenie objawów i boję się ćwiczyć, wiec znowu mięśnie mi zmalały <img src="https://zdrowiej.vegie.pl/images/smilies/sad.png" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" /> W wakacje tez jeździłem na rowerze, ciekawe uczucie, ledwo pedałowałem, zastanawiam się czy mi to na złe nie wyszło.<br />
<br />
Suplementy: jestem na forum od ładnych paru lat więc dużego niedoboru pierwiastków, witamin, prawdopodobnie nie mam. Leci regularnie witamina D, MSM.<br />
<br />
Niedługo kończę 500 ml oleju z wiesiołka. Wcześniej zjadłem kilogram jego nasion. Więc to będę miał z głowy. EPA/DHA sporo brałem wcześniej. Codziennie teraz 3 g MSM, czasem tauryna, od dziś beta alanina. Lecytyna słonecznikowa. Zaczynam tez znowu cysteinę, tym razem z glicyną i niedługo glutaminą. Dieta - warzywa, warzywa, zdrowe tłuszcze, mięso i ryby. Codziennie czosnek, nasiona czarnuszki, imbir, oregano. Zero nabiału, słodyczy, białej mąki. Myśle nad chondroityną i glukozaminą.<br />
<br />
Będę tu dokumentował czy czuję się lepiej, czy degeneracja trwa i postępuje.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[WZW B]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=196</link>
			<pubDate>Tue, 23 Nov 2021 21:57:45 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=125">Nova6</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=196</guid>
			<description><![CDATA[Hej! Czy jest możliwość całkowitego pozbycia się wirusa ? Jakie suplementy polecacie? Pozdrawiam ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej! Czy jest możliwość całkowitego pozbycia się wirusa ? Jakie suplementy polecacie? Pozdrawiam ?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przeziębienie.]]></title>
			<link>https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=194</link>
			<pubDate>Tue, 16 Nov 2021 18:19:32 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://zdrowiej.vegie.pl/member.php?action=profile&uid=25">Joadia2028</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=194</guid>
			<description><![CDATA[Hej Tomakin pisze do ciebie i mam nadzieję że szybko postawisz mnie na nogi wczoraj musiało mnie przewiac i dziś mam tylko stan podgorączkowy ,dreszcze i strasznie mi zimno ,bola mnie nawet plecy i uda .Nie wiem ale często nie choruje a jak coś mnie boli to łykam przeciwbólowe i szybko mija tu niestety mnie trzyma.<br />
A chciała bym już wrócić do zdrowia.<br />
Będę wdzięczna za  każda informację .<br />
Dodam że jestem bardzo osłabiona I chciała bym uodpornić się .<br />
Pozdrawiam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej Tomakin pisze do ciebie i mam nadzieję że szybko postawisz mnie na nogi wczoraj musiało mnie przewiac i dziś mam tylko stan podgorączkowy ,dreszcze i strasznie mi zimno ,bola mnie nawet plecy i uda .Nie wiem ale często nie choruje a jak coś mnie boli to łykam przeciwbólowe i szybko mija tu niestety mnie trzyma.<br />
A chciała bym już wrócić do zdrowia.<br />
Będę wdzięczna za  każda informację .<br />
Dodam że jestem bardzo osłabiona I chciała bym uodpornić się .<br />
Pozdrawiam.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>