Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ponad 2 lata bez diagnozy :D
#11
Szczerze to mam poważne wątpliwości nie tylko co do trafności diagnozy, ale nawet co do tego, czy takie coś istnieje jako jasno zdefiniowana jednostka chorobowa, gdzie naukowiec jest w stanie jasno i wyraźnie wskazać konkretne zmiany w organizmie chorego.
Odpowiedz
#12
SCT nie jest nigdzie na świecie diagnozowane, ale z tego co kojarze rozważali wprowadzenie takiej możliwości. Z kolei ADD juz tak, mama ma podobny ale sporo mniejszy problem z brain fogiem - jakis czas po niej dostalem diagnoze po podejrzeniu odziedziczenia zaburzenia.

Wracając do ferrytyne gastrolog nic nie wykryła i tez nic z wielu lekow przez rok nie pomoglo, uwaza ze za wzdecia i gazy rowniez moze odpowiedzialne byc ADD

Dlaczego wątpliwości co do diagnozy?
Odpowiedz
#13
Wątpliwości do diagnozy, bo ciężko powiedzieć, czy w ogóle istnieje taka choroba, czy może to kolejne co wymyślili, żeby móc zarabiać na sprzedaży dziwnych proszków. Nazwij kaszel zespołem gwałtownego wydechu i już możesz sprzedawać ludziom psychotropy.
Odpowiedz
#14
U mojej mamy lekka poprawa po leku na noradrenaline i dopaminie. U mnie brak reakcji na atomoksetyne wpływającą na poziom noradrenaliny - profesor uważa, że w takim przypadku diagnoza jest błędna. No cóż nie jego wina jest po prostu kolejnym lekarzem, który zbytnio nie wie skąd ten problem.

Sam będę musiał popróbować dostępne na rynku nootropiki - jakiś pomysł od czego zacząć? Piracetam, tyrozyne, tryptofan już brałem z odwrotnym skutkiem.
Odpowiedz
#15
To bardzo dobry sposób jest, diagnoza przez terapię. Nie ma za bardzo opcji, żeby "zajrzeć" do mózgu i zobaczyć, którego neuroprzekaźnika brakuje, ale można obserwować stan pacjenta po podaniu leku zmieniającego poziom jakiegoś neuroprzekaźnika.

Tu jest tyle możliwości, że za bardzo nie wiadomo, w którą stronę w ogóle ruszać. Może być tak, że w ogóle NIC Ci nie dolega tylko po prostu "takie masz geny", a próba wyleczenia tego to jak próba leczenia piegów czy wysokiego / niskiego wzrostu.

Gdyby taki problem pojawił się nagle, to wtedy jasne, szuka się do oporu, ale Ty najzwyczajniej mogłeś urodzić się z na przykład mniejszym obszarem w mózgu odpowiedzialnym za skupienie uwagi.

Po KAŻDEJ z tych rzeczy miałeś odwrotny skutek? Bo to byłoby dziwne, tryptofan i tyrozyna działają przeciwstawnie, jedno przeciwdziała drugiemu, przynajmniej w ogólnym sensie. Przypomnij, brałeś alpha gpc, prekursor acetylocholiny? Coś kojarzę że ktoś z forum brał i opisywał efekty.

a, jeszcze mi się historia z netu przypomniała, laska miała ciągle problemy ze skupieniem uwagi, wyszło, że miała dietę zbyt "alkaliczną" i dopiero zakwaszenie jej pomogło. W sensie, zaczęła białko żreć kilogramami. Pytanie, czy faktycznie pomogło zakwaszenie białkiem, czy może brakowało jej jakiegoś konkretnego aminokwasu?
Odpowiedz
#16
Zakladajac, ze SCT istnieje jako dziecko bylem raczej bardzo wysoko funckjonujaca osoba z tym zaburzeniem. Dopiero dosc dlugie epizody zamartwania sie i marihuana pogorszyky sprawe i dodaly z 30 objawow wystepujacych raczej przy bardzo mocnej nerwicy lekowej - derealizaca, snieg optyczny itp. Wiekszosc minela, niestety jakis czas potem atak paniki podczas palenia sprawil ze mysle z 20% predkosci.

Przez jakis czas mieszanka tych nootropikow sprawila, ze myslalem z 150% predkosci przez miesiac, , wzyscy wydawali mi sie byc w tyle, potem przestalo dzialac. Takze u mnie jakas szansa jest.

Z nootropami jak wspomnialem obydwa tylko pogarszaly sprawe. Z kolei antybiotyk dlugotrwale pogorszyl sprawe jak marihuana.

Zdadlem lacznie cale opakowanie Alpgha Gpc bez zadnego efektu. Od jutra wezme beta alanine bo mam pod reka. Jak dawkowac? Big Grin
Odpowiedz
#17
Opowiedz lepiej dokładnie KTÓRE nootropy brałeś tak, że miałeś poprawę. Konkretnie, jakie dawki, co rano, co wieczorem.

Teraz na przykład eksperymentowałem z piracetamem, on podnosi poziom tryptofanu, a także serotoniny w mózgu. Dość szybko przestał działać, wziąłem tyrozynę i było jeszcze gorzej, bo najwidoczniej znikł cały zapas tryptofanu z organizmu i spadł poziom serotoniny. Jakbym brał to razem, to nic bym nie poczuł, bo tyrozyna dalej blokowałaby tryptofan.

Kiedyś z kolei zabawa z tryptofanem i piracetamem prawie skończyła się zespołem serotoninowym, bo jedno potęgowało działanie drugiego, do tego miałem zablokowaną syntezę dopaminy, bo nie uwzględniłem tyrozyny.

Do czego dążę - czasem to wszystko jest mocno zakręcone i trzeba dobrze wiedzieć, co się robi, bo efekty będą odwrotne od zamierzonych.

A beta alaninę jasne, bierz, 2 gramy rano, a potem co jakiś czas 1 gram. nawet 5-6 razy dziennie. Co powiedzmy 10 dni rób przerwę i bierz taurynę, 2-3 razy dziennie po 1-2 gramy albo nawet trochę więcej, przez kilka dni. Beta alanina mocno obniża poziom tauryny w tkankach.
Odpowiedz
#18
A co ze zużyciem choliny przez nootropy? Fakt, czy mit?
Lepiej mi powiedzcie skąd bierzecie piracetam Smile Bo jak parchy z drmax kupili aptekę docsimon, to nie mam taniego sposobu Macie jakąś sprawdzoną aptekę?
Odpowiedz
#19
Może być ciężko powiedzieć, co pomogło, bo brałem kilka rzeczy
-,,Dynabiane'' 2 tabletki na czczo - L-tyrozyna - 500mg, witaminy: C - 12mg, B12 - 0,6 µg, B6 - 0,35mg i kwas foliowy - 50 µg, wyciąg z żeń-szenia Panax - 100mg, wyciąg z guarany Paullinia cupana - 83mg 
-donapezil 5 mg rano
-b3 500mg rano
- co jakiś czas glicyne 5mg na noc




Obecnie dynabiane i donapezil działają odwrotnie niż bym chciał.

(02-13-2021, 10:25 AM)TakNie napisał(a): A co ze zużyciem choliny przez nootropy? Fakt, czy mit?
Lepiej mi powiedzcie skąd bierzecie piracetam Smile Bo jak parchy z drmax kupili aptekę docsimon, to nie mam taniego sposobu Macie jakąś sprawdzoną aptekę?

Ja osobiście opowiedziałem o problemach ze skupieniem zaznajomionemu lekarzowi 1 kontaktu i poprosiłem grzecznie o piracetam to wypisał receptę
Odpowiedz
#20
O kurde, faktycznie piracetamu już nie ma, kupiłem tuż przed przejęciem.

Dziwne tam miałeś dawkowanie, glicyna 5 mg? W badaniach stosowali dawki nawet rzędu 5 GRAMÓW na noc, tysiąc razy wyższe.

Tyrozyna też tak trochę mało, 500 mg? Tyle masz w np 2 jajkach.

Trochę ostatnio czytałem właśnie o neuroprzekaźnikach, ogólnie, jak chcesz je testować, to musisz stosować wysokie dawki NA CZCZO, bez posiłku zawierającego inne aminokwasy, tak, żeby zalać mózg tylko jednym z nich. Teraz testuję na sobie tryptofan to biorę 3 razy dziennie po 2 gramy. Wcześniej brałem tyrozynę to dawki też były podobne, czytaj - sześć razy wyższe niż Twoje. Powinno się też stosować tylko jedną substancję naraz, może być tak, że masz czegoś za mało albo za dużo, w grę wchodzi tyrozyna, tryptofan, GABA.

Ale pamiętaj też, że w temacie neuroprzekaźników dalej jestem raczej zielony i mogę wprowadzać w błąd.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości