This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szybkie pytania
Mi chodzi o wolne chodzenie, a nie o jakieś maratony, powiem Ci tak. Raz kupiłem buty za 350 zł riekera i były chujowe, musiałem je do szewca dać i poszerzyć. W innym wypadku kupiłem za 7 zł w taniej odzieży jakieś szmaciane, były genialne, przewiewne, dobre 5 miesięcy w nich chodziłem, aż się totalnie nie rozpadły. Ostatnio w ccc takie za 50 zł kupiłem, były zajebiste, tylko że był śnieg ogromny, przemoczyły się i jak idiota dałem je na grzejnik. Po tym wszystkim lewy but się zrobił za twardy na stopę, no i po trzecim spacerze ten ból jest już dość irytujący, a wiem, że w idealnie dobranych butach to i 13 spacerów z rzędu się udawało i żadnego odcisku ani bólu nie było, więc da się. Cena niekoniecznie ma znaczenie. Nie chodzi mi o to, żeby były wytrzymałe, a wiem już że drogie nie znaczy lepsze. Jak mam wydać 500 zł na buty, które i tak po 3 miesiącach będą do niczego, to wole już kupować szmaciane po 5-7 zł i zmieniać je co miesiąc...

Aha i na wyglądzie, lansie, czy firmie mi nie zależy, chodzę w nocy głównie, nikt mnie tam nie widzi.
Odpowiedz
Buty do biegania mają to do siebie, że są robione na wytrzymałość, są też w miarę "odporne" na możliwość generowania odcisków czy kontuzji, bo biegacz miałby po paru minutach skórę zdartą do kości. Tylko trzeba uważać, żeby nie kupić czegoś "ortopedycznego", niektóre biegowe są specjalnie robione pod to, żeby miały ultra wysoką piętę na przykład.

A reszta to kwestia indywidualna, co dla jednego będzie wygodne, innego będzie obcierać, to nawet nie tylko kwestia kształtu stopy, ale i tego, w jaki sposób kto chodzi.
Odpowiedz
(01-12-2023, 04:51 PM)munieslaw napisał(a): Mi chodzi o wolne chodzenie, a nie o jakieś maratony, powiem Ci tak. Raz kupiłem buty za 350 zł riekera i były chujowe, musiałem je do szewca dać i poszerzyć. W innym wypadku kupiłem za 7 zł w taniej odzieży jakieś szmaciane, były genialne, przewiewne, dobre 5 miesięcy w nich chodziłem, aż się totalnie nie rozpadły. Ostatnio w ccc takie za 50 zł kupiłem, były zajebiste, tylko że był śnieg ogromny, przemoczyły się i jak idiota dałem je na grzejnik. Po tym wszystkim lewy but się zrobił za twardy na stopę, no i po trzecim spacerze ten ból jest już dość irytujący, a wiem, że w idealnie dobranych butach to i 13 spacerów z rzędu się udawało i żadnego odcisku ani bólu nie było, więc da się. Cena niekoniecznie ma znaczenie. Nie chodzi mi o to, żeby były wytrzymałe, a wiem już że drogie nie znaczy lepsze. Jak mam wydać 500 zł na buty, które i tak po 3 miesiącach będą do niczego, to wole już kupować szmaciane po 5-7 zł i zmieniać je co miesiąc...

Aha i na wyglądzie, lansie, czy firmie mi nie zależy, chodzę w nocy głównie, nikt mnie tam nie widzi.

Asics są genialne, używam ich chyba od 10 lat do biegania, ale też do spacerów. Są w miarę tanie. Jak pójdziesz do sklepu to powinni Ci pomóc. Bardzo fachowa obsługa, przynajmniej tutaj w Anglii. Stajesz na takiej płytce i badają Ci stopy, pod tym kątem dobierają Ci obuwie, po prostu widzą, czy masz jakieś zniekształcenia. Robisz przysiad i sprawdzają inne rzeczy itd.
Oczywiście jak chcesz, bo jak powiesz, że wiesz co kupić, to zostawiają Cię w spokoju. Potem masz podzielone buty na dystans jaki chcesz w nich robić i po jakiej powierzchni chcesz biegać. A potem wszystkie są poustawiane cenowo. Ja do chodzenie wziąłem na krótkie biegi, ale są takie sobie. Ale to do maratonów są genialne.
Odpowiedz
(01-12-2023, 05:33 PM)tomakin napisał(a): Buty do biegania mają to do siebie, że są robione na wytrzymałość, są też w miarę "odporne" na możliwość generowania odcisków czy kontuzji, bo biegacz miałby po paru minutach skórę zdartą do kości. Tylko trzeba uważać, żeby nie kupić czegoś "ortopedycznego", niektóre biegowe są specjalnie robione pod to, żeby miały ultra wysoką piętę na przykład.

A reszta to kwestia indywidualna, co dla jednego będzie wygodne, innego będzie obcierać, to nawet nie tylko kwestia kształtu stopy, ale i tego, w jaki sposób kto chodzi.
Jeszcze tego brakuje, żebym przy każdym ruchu nogi się zastanawiał jak ją stawiać i tak przez 30 km. Zwłaszcza, że to zależy od "dyspozycji dnia", jednego dnia idę szybciej, drugiego wolniej. I są takie buty, gdzie po przejściu 1km już masz odcisk, niezależnie od tego jak stawiasz stopę Smile
Cytat:Asics są genialne, używam ich chyba od 10 lat do biegania, ale też do spacerów. Są w miarę tanie. Jak pójdziesz do sklepu to powinni Ci pomóc. Bardzo fachowa obsługa, przynajmniej tutaj w Anglii. Stajesz na takiej płytce i badają Ci stopy, pod tym kątem dobierają Ci obuwie, po prostu widzą, czy masz jakieś zniekształcenia. Robisz przysiad i sprawdzają inne rzeczy itd.
Oczywiście jak chcesz, bo jak powiesz, że wiesz co kupić, to zostawiają Cię w spokoju. Potem masz podzielone buty na dystans jaki chcesz w nich robić i po jakiej powierzchni chcesz biegać. A potem wszystkie są poustawiane cenowo. Ja do chodzenie wziąłem na krótkie biegi, ale są takie sobie. Ale to do maratonów są genialne.
Biegać nie chce i nie zamierzam, tylko chodzić. I nie wiem czy w Polsce takie bajery są możliwe jak płytki do badania stóp.
Odpowiedz
Nie mniej jednak dzięki za radę, spróbuję te Acics
Odpowiedz
But, w którym można biegać to też but, w którym można chodzić. I z reguły wygodniej, niż w zwykłych do chodzenia "po mieście", tylko no uważaj, żeby nie kupić butów które mają ultrawysoką piętę, mającą amortyzować uderzenia przy bieganiu.
Odpowiedz
Te buty Acics są świetne, 3 pary kupiłem sobie. Teraz kolejna sprawa: mam do wyjebania jakieś 13k zł, myślałem, żeby kupić komputer, ale to bez sensu, bo zaraz i tak spadnie wartość, a inflacja żeżre mi po roku 50% tej kasy. Wciągnę się zaraz w jakieś gta 5 etc i będę no lifował 24/7.

Co można kupić do siłowni co ma sens? Słyszałem o takich bajerach jak wyciąg i brama. Mam już kupioną ławeczkę, ale kosztowała ona jakieś 300 zł w 2017 r., podobno przy większych obciążeniach lubi się "gibać" na boki. Gryf, 120 kg obciążeń, drążek już mam. Podpórki do pompek też mam. Mam 3 pokojowe mieszkanie i jeden pokój jest prawie pusty, to bym sobie tam zrobił domową siłownię, zasadniczo jakbym wyjebał 3 bezużyteczne meble to cały mogę na siłkę poświęcić.

Aha i jeszcze kwestia e-papierosów, ja już rzuciłem, ale matka pali 2 paczki dziennie to truje nie dość, że mnie to siebie. To tak 34 zł dziennie wyjebuje w błoto, w ciągu roku robi się ładna sumka. Na którejś stronce Tomakin pisał, że te e papierosy też mają nikotynę, a nie niszczą zdrowia i są tańsze. Jest to jakieś skomplikowane czy obojętne co kupię?
Odpowiedz
na e fajkach się kompletnie nie znam, ostatnio pojawiają się doniesienia, że mogą szkodzić, zwłaszcza te tańsze modele

Z siłką nie ma dużej filozofii, stojak do przysiadów, ławeczka, wyciąg górny, dolny (w jednym elemencie powinno dać się kupić), na ławeczce nie wyciskaj sztangi na klatę bo to niebezpieczne bez asekuracji, rób hantlami, na jedno wyjdzie jeśli idzie o progres. Możesz ławeczkę z regulowaną wysokością i z dobrą prasą do nóg. Gryf zwykły, gryf łamany, hantle na które pasują obciążenia z gryfu. I tyle,
Odpowiedz
Przejrzałem na allegro to do 1k zł wyciąg kupię... a firma wiesz może która dobra?
Odpowiedz
czort wie, na forach dla pakerów o takie rzeczy pytaj, tylko tam z kolei będzie 200 ofert od ludzi, którzy mają zysk z pośrednictwa czy naganiania
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości