This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rumień
#41
Mrowienia to efekt niedoboru wapnia na poziomie komórek nerwowych i akurat magnez może je nasilić. Sporo tego jest i masz opisane na stronce o nerwicy.

Bardzo wiele rumieni wygląda dość podobnie, ten co prawda wygląda jak typowo boreliozowy, ale jest pewnie całe mnóstwo innych chorób / przypadłości które dadzą coś podobnego jako objaw u niektórych pacjentów. Dla pewności możesz jeszcze raz się zbadać, ale w innym laboratorium, tylko też nie bardzo wiadomo, czy ma to sens, bo przeciwciała będą dodatnie nawet po całkowitym wyzdrowieniu. Najbezpieczniej przyjąć, że borelioza była i być może jest, obserwować objawy i wzmacniać organizm.
Odpowiedz
#42
Hej. Kurczę powiem szczerze jestem pogubiona. Szczerze powiedziawszy liczyłam na odpowiedz w stylu: borelioza jest wyleczona- zostaw ten temat. Czytałam co piszecie o boreliozie w Polsce i jakie jest leczenie przez Was rekomendowane to mówicie ze jest ono ok ( Idsa czyli doxycykline przez 3-4 tygodnie 2x100mg) i to powinno być wystarczające i zabić krętki. Ewentualnie mogą być stan poboreliozowy na regenerację organizmu. I przestrzegacie przed ilads jako podejście nie poparte nauka. Teraz mam takie trochę przeświadczenie i strach Ze może borelioza się uaktywni za jakiś czas, ze moje objawy będą gorsze. Co do tych mrowien na głowie rękach nogach twarzy to tez jestem pogubiona. Bo w poście powyżej piszesz ze to brak wapnia. Oraz jest sugestia ze to nerwica która z kolei na blogu podajesz ze najlepiej wyprowadzić suplementując magnez. Ja mam stany lekowe - chodzę na terapie średnio mi pomaga. Chciałabym pozbyć się leków mrowien ale powiem szczerze nie wiem jak mam się za to zabrać, skoro mrowienia to brak wapnia, leki brak magnezu. Ale magnez powoduje wzmożenie mrowien. Jak mam ugryźć ten temat. Będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi bo jestem w tym sama i nie wiem jak mam sobie poradzić. Dziękuje z góry za pomoc
Odpowiedz
#43
W medycynie NIGDY nie ma całkowitej pewności. Teraz u ojca kumpla wykryli nawrót raka nerki, wyleczonego 10 lat temu. Co mieli robić, podawać mu przez 10 lat chemioterapię, bo może coś przegapili i przeżyło leczenie? Nie przeżyłby tego. Podali ile się dało nie zabijając go, a potem czekali czy pojawi się nawrót. Dzięki temu żył spokojnie 10 lat a i teraz jest duża szansa, że leczenie jak nie doprowadzi do całkowitej remisji, to spowolni rozwój na tyle, że zdąży ze starości umrzeć zanim nowotwór go zabije.

W przypadku infekcji jest podobnie. Podaje się dawkę, która wyleczy 95% pacjentów, a pozostałym 5% poda się drugą, jeśli pierwsza nie zadziała. Lepsze to, niż podawać każdemu podwójną, bo wtedy leczenie zabije więcej osób, niż nawroty choroby.

Bez ryzyka możesz wzmacniać odporność, możesz wziąć się za nerwicę, bo na pewno ją masz (wszystko jest na stronce o nerwicy, działy o magnezie i tężyczce, to są skomplikowane rzeczy i nie da się w 2 zdaniach wyjaśnić), ale co do leczenia antybiotykami, wprowadza się je gdy jest to uzasadnione, a nie "bo może za 10 lat mi się choroba uaktywni". Od takich zabaw z antybiotykami za 10 lat faktycznie się może coś uaktywnić, ale dla odmiany nieuleczalnego.

Odpowiedzi "na pewno" usłyszysz od szarlatanów, którzy "są pewni" że zadziała akurat to, co sprzedają i że musisz to kupić. Ludzie oczekują pewności, dlatego szarlatani są tacy popularni. Rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana i zawsze decyzje podejmuje się mając na szali mniejsze i większe zło.
Odpowiedz
#44
Hej. Pozwalam siebie wrócić do tematu. Może podpowiesz jakiś trop. Otóż miałam incydent z borelioza (poprzednie posty)z jestem teraz pod opieka neurologa który stwierdził tezyczka( nie miałam badań)z suplementuje magnez i d3, witaminy z grupy b- neurovit. Mrowienia na rękach i nogach minęły, uczucia lekowe tez. Ale pojawił się bardzo uciążliwy objaw na skórze głowy i brodzie- uczucia palenia mrowienia drętwienia. Czasami boli mnie kark. I czuje ucisk w różnych punktach na głowie.jestem po badaniach eeg emg i rezonans z kontrastem- jest w porządku.
Mam rtg,wynik; Zniesienie lordozy szyjnej z tendencja do ustawienia kyfotycznego na poziomie C5-C6. Wysokość trzonów kręgowych i przestrzeni m-kręgowych zachowana. Zaostrzenie tylnych krawędzi trzonów.
Czy to może dawać takie objawy, czy tez tezyczka takie jazdy na głowie i twarzy? Może podpowiesz jakiś trop? Będę zobowiązana.
Odpowiedz
#45
A spróbuj przez kilka dni brać wapń zamiast magnezu, tak z 800 mg, podzielone na 2 porcje, czyli np rano 400 mg, wieczorem 400 mg. Magnezu przez te kilka dni nie bierz. Jeśli minie, to znaczy, że przegięłaś z magnezem i wypłukałaś sobie wapń z komórek nerwowych.
Odpowiedz
#46
Ok spróbuje i dam znać!
Odpowiedz
#47
Faktycznie pobrałem wapń i jest trochę lepiej. Nie wiem czy to tez nie był skutek uboczny pregabaliny. Nada czuje mrowienia i kłucia na skórze głowy. Są w różnych miejscach. Odczuwam sporadycznie- kilka razy dziennie mrowienie prawej strony twarzy. Taki trochę jak y szarpnięcie nerwy na czole, czasem na policzku. Czy te objawy mogą być związane z borelioza( mimo ze wyniki są negatywne) czy to kręgosłup czy co?
Ostatnio neurolog zapisał mi Low Dose Naltrekson. Ciekawa jestem Twojej opinii.
Odpowiedz
#48
To może być wszystko, w medycynie nie ma prostych odpowiedzi "tak / nie", zawsze trzeba ryzykować. Może być borelioza, może być nerwica która daje takie objawy na skutek zaburzeń elektrolitów, może być powikłanie po jakimś leku, może być coś autoimmunologicznego po infekcji, może być w ogóle jakaś nowa choroba która się przyplątała. Testy robione w polskich laboratoriach bywają zawodne, ale i tak coś powinny jednak wykazać.

Może być tak, że to borelioza i nie leczona da potem powikłania, nawet uszkodzi serce, a może być że to nie jest ona, ale zaczniesz brać antybiotyk i jego powikłaniem może być nawet choroba nowotworowa i za kilka lat usłyszysz od lekarza, że zostało kilka miesięcy życia. Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, bo konsekwencje błędu w każdym przypadku mogą być opłakane.

To co można bez ryzyka doradzić to wzmacnianie odporności i terapię na nerwicę, bo te rzeczy na pewno nie zaszkodzą, nawet jeśli nie pomogą. Ale ewentualne antybiotyki to już musi być Twoja decyzja.
Odpowiedz
#49
Hej.
Jak możesz to zerknij na te wyniki ,wiele osób mówi ,że są zle  a ja się marnie czuje jestem zmęczona i te mrowienia mnie denerwują .A jak kupiłam sobie magne B6 to nie bardzo chce je brać bo po nich czuje się lekko i mnie kołysze takie nie przyjemne uczucie .Coś sobie chyba wyplukalam.

Miałam iść do mojej pani doktor ale jak znów mam usłyszeć że jest ok to aż nie wiem .
Zerknij jak możesz  będę wdzięczna.

Miałam iść do mojej pani doktor ale jak znów mam usłyszeć że jest ok to aż nie wiem .
Zerknij jak możesz  będę wdzięczna.


Załączone pliki Miniatury
                       
                   
       
Odpowiedz
#50
Nic z tych badań nie wynika, poza może niskim wapniem w moczu, ale to może wynikać z tego, jaką miałaś dietę przez ostatnie kilka dni, a nie z tego, jak działa organizm. Tylko że takie ogólne badania wykrywają kilka chorób, podczas gdy człowiek może zachorować na dziesiątki tysięcy różnych.

A może spróbuj wapń przez kilkanaście dni brać? Kup jakieś rozpuszczalne tabletki po 400 mg jedna, bierz 2 dziennie, albo po 300 mg 3 dziennie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości