Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Chipsy o smaku nerwobólu - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Schorzenia i przypadłości (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Depresja, nerwica etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Wątek: Chipsy o smaku nerwobólu (/showthread.php?tid=184)



Chipsy o smaku nerwobólu - mediapunta - 10-17-2021

Hej!

Wracam po długiej przerwie (jeszcze ze starego forum). I wracam z zagadką.

W trzech zdaniach o mnie: miałem problemy z kłuciem w klatce piersiowej, które zaczęło się od stanów podczas palenia marihuany, a potem sprawiło, że przez kilka lat miałem regularne stany lękowe i ataki ostrych parestezji/drgawek. Odstawiłem MJ na parę lat, wyszła mi też tężyczka, próbowałem różnych suplementacji i wszystko wróciło do normy, czuje się (generalnie) bardzo dobrze.

---

A teraz zagadka.

Mając 12 lat, rodzice zabrali mnie do pewnego, znanego w okolicy, doktora-samozwańca. Był to starszy mężczyzna, który "patrzył i widział". Głównie czytał z oka i na wszystko miał jakieś zioła. Pamiętam, że spojrzał na mnie i powiedział do mojej mamy: "Je bardzo dużo chipsów, ma przepaloną błonę (nie pamiętam jaką, ale wskazwał na klatkę piersiową)".

Dziś, jako dorosły człowiek kierujący się mocnym racjonalizmem, trudno jest mi wierzyć w takie skille, ale z drugiej strony, tak dużo nie wiem, że staram się mało wykluczać. Mówię o tym dlatego, że:
- bóle (nerwobóle?), które mi później doskwierały, dotykają własnie tego miejsca (neuralgia międzyżebrowa dobrze się w to wpisuje, ale to taki strzał z google, pewnie bez wartości)
- moja klatka piersiowa bywa zaczerwieniona i obserwuję to co jakiś czas od około 10 lat
- kiedy jem chipsy, to objawy się nasilają (?)

Piszę o tym wszystkim dlatego, że ostatnio po paru latach zapaliłem marihuanę i czułem dokładnie to samo co kiedyś – kłucie po lewej stronie klatki piersiowej i duży niepokój. Więc o ile mój stan poprawił się, to nie dotyczy to tego "triggera". Tak się złożyło, że w którymś momencie tego stanu siegnąłem po chipsy i objawy się wyraźnie nasiliły. Wtedy przypomniałem sobie o tej historii. Czy możliwe, że to jedynie wytwór mojej głowy i nic tu się nie klei, czy da się jakoś te fakty ze sobą połączyć?

Na koniec wykorzystam okazję, żeby podziękować Tomakinowi, bo trafiłem na to forum parę lat temu i po pierwsze – porady, które tu znalazłem, pomogły mi wyraźnie poprawić stan mojego zdrowia, a po drugie – sporo dowiedziałem się o mózgu/układzie nerwowym i sposobach, w jaki można na to wpływać. Do dziś wpadam tu czasem, jak na wykład do ciekawego i merytorycznego doktora-samozwańca Wink

Zdrowia!
Łukasz


RE: Chipsy o smaku nerwobólu - tomakin - 10-18-2021

Gość ogólnie bredził, tacy "znachorzy" zazwyczaj dają jakąś ogólnie dobrą radę, bo czipsy są dość szkodliwe (puste kalorie, sól i gigantyczny skok insuliny), jak ktoś odstawi poczuje się lepiej. Dobierają do tego ładnie brzmiącą historyjkę i to cała zagadka.

Jeśli już cokolwiek miałoby się "uszkadzać", to błona śluzowa przełyku / żołądka, ale to nie da kłucia w klatce, tylko zgagę i ból żołądka. Kłucie to może być problem z krążeniem, albo nie wiem, uszkodzenie mechaniczne mostka na skutek krzywej pozycji siedzącej przy kompie (garbienie się), ewentualnie po prostu efekt nerwicy, gdzie napinasz wszystkie mięśnie z nerwów, co powoduje naderwania ich przyczepów czy nienaturalną pozycję ciała, dającą w efekcie ból w dziwnych miejscach.