Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Obłączki - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Cała reszta (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Dział: Pogaduszki (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=13)
+--- Wątek: Obłączki (/showthread.php?tid=86)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599


RE: Obłączki - tomakin - 02-15-2022

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17900981/

Z tym całym zespołem niespokojnych nóg to mogło być trochę jak ze stwardnieniem rozsianym, podobny mechanizm, brak odpowiedniej metylacji sprawia, że zaburzona jest gospodarka żelazem. Ale tu jak sprawdzili, to poziom homocysteiny, która jest wskaźnikiem przebiegu procesów metylacyjnych, był taki sam u chorych i u zdrowych

Z drugiej strony, pacjenci ze stwardnieniem rozsianym też nie mają homocysteiny jakoś mocno podniesionej

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16421120/

Ale gdy dostali suplementy, które miały tę metylację naprawić już konkretnie w mózgu, to po prostu wyzdrowieli

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16729250/

a tu z kolei kwas foliowy niwelował objawy zespołu

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17604457/

Tak się zastanawiałem, czemu miałem pogorszenie objawów zespołu po tych wszystkich suplach, nawet doszedłem wtedy do wniosku, że może mi kwasu foliowego brakować, pisałem o tym parę tygodni temu. Może i miałem wtedy rację, może to się zazębia z grupami metylowymi, odpaliły się w organizmie mechanizmy, które były przez długi czas wyłączone z powodu na przykład nadmiernego stężenia wolnych rodników, albo zbyt niskiego poziomu witaminy A? Odpalenie tych mechanizmów błyskawicznie zużyło zapas grup metylowych?

Trochę by się zgadzało, bo całkowicie wyciszyłem zespół potasem, a potem wrócił, gdy zacząłem brać te nowe suplementy. Wypadałoby by więc jednak wziąć trochę betainy i zwiększyć kwas foliowy. Jak ostatnio robiłem porządki to jeszcze starą fiolkę znalazłem z jego metylowaną wersją, kilkanaście tabletek tylko ale to powinno wystarczyć.

(jeszcze żelazo jest powiązane z zespołem, ale je biorę regularnie w niewielkich dawkach)


RE: Obłączki - tomakin - 02-17-2022

Brrr, jakaś infekcja w uchu, rana na palcu jątrzy się i nie chce goić, do tego przewiało mi albo sobie naciągnąłem coś w karku i nie mogłem głową obracać w jedną stronę. Wszystko po lewej stronie ciała, czuję się jak inwalida, w nocy prawie nie spałem z bólu w tym uchu.Jeszcze brakuje, żeby ząb po lewej zaczął boleć, jak czasem potrafi, niedawno była plomba zakładana i jeszcze są nadwrażliwe nerwy. Zresztą chyba zaczyna, ciężko wyczuć przez to ucho.

I tak myślę, że to wszystko musi mieć coś wspólnego z objawem Terry'ego, który jest niczym innym, jak odcięciem dopływu krwi do samej powierzchni skóry (i pewnie innych tkanek gdzie ukrwienie jest najmniejsze), co jest widoczne pod płytką paznokcia. W efekcie regeneracja w tym regionie nie przebiega tak, jak powinna, stąd kontuzje i drobne infekcje na powierzchni.

Tu jest ciekawy opis przypadku

https://casereports.bmj.com/content/2017/bcr-2017-220921

kolo dorobił się niedoboru miedzi na skutek nadmiernego chlania wódy. W którymś momencie nie był w stanie nawet chodzić, tylko dosłownie pełzał do butelki. Pogotowie go zabrało, gdy nie był w stanie już w żaden sposób funkcjonować. Najpierw zdiagnozowali niedobór B12, potem dopiero, gdy terapia nie przyniosła efektów, zdiagnozowali niedobór miedzi, ale koleś tak szalał w delirium, że nie dało się za bardzo nic z nim zrobić, rodzina poprosiła żeby zrezygnować z ostrych interwencji i po prostu dawać mu czekoladę do picia, ona zawiera miedź. Wystarczyło około 0,5 mg miedzi dziennie, żeby po kilkunastu dniach mógł już siedzieć o własnych siłach, potem stać, chodzić, a w końcu wypisał się ze szpitala.

Niski poziom miedzi wiąże się z ciężkim gojeniem się ran, to na palcu zaczęło się ładnie goić po tym, jak polałem to roztworem z tym pierwiastkiem. Alkoholizm wiąże się też z niedoborem, a właśnie w alkoholizmie najczęściej pojawia się objaw Terry'ego. No i mamy ten film laski, która zaczęła brać miedź i odrosły jej po tym obłączki.

Zawsze byłem przekonany, że w marskości wątroby poziom miedzi rośnie i dochodzi do zatrucia tym pierwiastkiem, ale w alkoholowym zniszczeniu tego narządu spada:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166125/

Ta miedź mi spokoju nie daje i pewnie nigdy nie da, z jednej strony nerwicowcy mają często za wysoki poziom, nadmiar powoduje też bezsenność, z drugiej brałem tyle witaminy C, cynku i żelaza, że mogłem ją sobie wypłukać.

No nic, kilka dni będę brał większe dawki miedzi i zobaczymy, co z tego wyjdzie. W jednym z badań niski poziom miedzi uniemożliwił wykorzystanie BCAA przez komórki wątroby szczura (to w wątrobie aminokwasy są metabolizowane i jak tam nie są wykorzystane, to nigdzie nie będą), witamina A też bardzo ściśle z miedzią współdziała, może to jakoś się zazębia ze sobą. Na pewno krzywdy sobie tak niskim dawkami miedzi nie zrobię. Zresztą już parę tygodni temu pisałem, że chcę zrobić przerwę od żelaza, cynku i witaminy C na korzyść miedzi, tylko że na pisaniu się wtedy skończyło.

Przy tak wysokich dawkach supli, jakie biorę, jest całkiem realne ryzyko, że coś się popsuje. Wysoka dawka magnezu jest niegroźna dla zdrowej osoby, ale może wywołać mocny spadek wapnia u kogoś, kto ma rozregulowaną gospodarkę tym pierwiastkiem. Cholera wie, czy A i E, które biorę w dawkach tysięcy procent zapotrzebowania, na coś nie wpłynęło. Odkąd się nimi bawię, pogłębił się objaw Terry'ego i warto znaleźć odpowiedź "dlaczego". Ta infekcja ucha może być właśnie efektem tego rozregulowania, czort jeden wie jakie mogą być dalsze efekty.


RE: Obłączki - tomakin - 02-18-2022

No i z czytania o obłączkach, składania do kupy tego wszystkiego, co w internecie znalazłem, wyszło takie coś

https://nerwica.vegie.pl/stres-oksydacyjny-i-witamina-a.html

Nie wiem, czy brać lizynę, jej nadmiar może prowadzić do spadku argininy, a to z kolei do problemów z gojeniem się ran. Robię wszystko na ślepo, wiem, że wysokie dawki witaminy A czy E mogą zaburzyć aminokwasy i nawet doprowadzić do spadku groźnego dla zdrowia, ale nie wiem, do spadku czego konkretnie. Równie dobrze może mi lizyny brakować, jak i mogę mieć jej nadmiar.

Kurcze... niedobór lizyny wiąże się z zaburzeniami lękowymi, jej poziom spada w chorobach nerek czy wątroby, czyli wtedy, gdy pojawia się objaw Terry'ego. Po tych dużych dawkach suplementów, które brałem przez ostatnie tygodnie, pojawiło się jedno i drugie, niby powinienem brać, jeśli chcę testować wpływ aminokwasów na objaw Terry'ego. Z drugiej strony, BCAA są bardzo bezpieczne, ale lizyna już nie, jej nadmiar może zrobić kuku. No dobra, trochę przesadzam, nic naprawdę groźnego nie może się stać, nawet jeśli tej argininy będę miał za mało. Zresztą, nawet tego da się całkowicie uniknąć, jeśli dodatkowo bierze się argininę, ale akurat jej nie mam.

Przypomniało mi się, jak kiedyś brałem duże dawki argininy (co musiało obniżyć poziom lizyny) i po tym pogłębił się objaw Terry'ego. Może gdzieś w tę stronę, w końcu lizyna odpowiada w dużej mierze za stan naczyń krwionośnych, a ten objaw to nic innego, jak zaburzenie funkcjonowania żył i tętnic.

No dobra, oprócz BCAA będę też brał lizynę, w niewielkich dawkach. Jakby coś było nie tak, argininę mam w sklepie pod domem. Te trudno gojące się rany trochę mnie przestraszyły, bo to może mieć związek właśnie z niedoborem argininy.

Chyba po prostu za dużo kombinuję, doszukuję się czwartego dna zamiast po prostu trzymać się planu testowania tych aminokwasów, których poziom spada w chorobach powiązanych z objawem Terry'ego.

( w cukrzycy też CZASAMI się ten objaw pojawia, w tej chorobie wszystkie te aminokwasy są w nadmiarze we krwi)


RE: Obłączki - tomakin - 02-18-2022

https://www.gastrojournal.org/article/S0016-5085%2804%2901340-X/fulltext

Lizyna blokuje akcję serotoniny, tym samym regulując działanie przewodu pokarmowego.

Podejrzewałem, że jedna z przyczyn objawu Terry'ego to nadmiar serotoniny w przewodzie pokarmowym, tudzież nadmierna reakcja na serotoninę przez naczynia krwionośne w tamtym regionie. Do tego za każdym razem, gdy brałem suplementy które podnoszą poziom serotoniny, miałem niezłą jazdę z objawami zatrucia serotoninowego.

Może to jakoś w tym kierunku idzie... kurcze no, jak tu brakuje badań, żaden instytut tym się nie zajmuje a to może być przełomowe w leczeniu wielu chorób.

Tyle tu jest pozornie logicznych zależności, na przykład to, że ludzie z nerwicą lękową mają mocno obniżony poziom witaminy A oraz równie niski poziom lizyny. Identyczna sytuacja jest u osób z marskością wątroby oraz tych z niewydolnością nerek. Może przyswajanie / magazynowanie jednej z tych rzeczy wymaga drugiej?

Gdzie tu widzę problem - co prawda u osób z rozwalonymi nerkami czy wątrobą wiadomo, dlaczego nie ma witaminy A i lizyny, to jednak w przypadku nerwicy lękowej tego nie wiemy. Po prostu zła dieta? A może jakieś połączone zależności? Może oksydacja? Z jakiego powodu już konkretnie ja miałbym mieć niedobór lizyny? Witamina A jeszcze jest zrozumiała, słaba dieta, ale lizyna?

Zresztą... za dużo myślę, szukam dziury w całym. Zastanawiam się, czy bezpieczne będzie zjedzenie 3 gramów lizyny podzielone na 2 porcje, podczas gdy zdarzało mi się zjeść 7 gramów w jednym "normalnym" posiłku. To też powód, dla którego sama tylko lizyna nie może być odpowiedzią na pytanie skąd bierze się objaw Terry'ego, za dużo razy zdarzało mi się jeść jej kilka razy więcej, niż wynosi przeciętne spożycie w populacji. Jeśli już, to to musi łączyć się w jakąś sieć zależności z innymi czynnikami, tak dietetycznymi jak i tymi poza dietą, np z chronicznym stresem, albo jakimiś na przykład infekcjami przewodu pokarmowego.


RE: Obłączki - neko1witek - 02-18-2022

Jakiś czas temu zacząłem brać Argininę. Dosyć regularnie, codziennie po 250mg. Po jakimś czasie, około miesiąca zaczęła mi się opryszczka, której praktycznie nie miewam nigdy. Miałem kilka razy w życiu. Ponoć opryszczka to po części brak Lizyny. Więc dokupiłem lizynę i biorę teraz w systemie: Arginina od poniedziałku do czwartku. Lizyna od piątku do niedzieli.
Tak samo robię z cynkiem i miedzią.


RE: Obłączki - tomakin - 02-18-2022

Tak, opryszczka to niejako objaw wypłukania lizyny z organizmu. Oczywiście wymaga też innych czynników, ogólnie osłabionej odporności i tak dalej, ale ten wirus mnoży się, gdy brakuje lizyny. Dziwne tylko, że wystarczyło 250 mg argininy, przeciętny człowiek zjada 4000 mg dziennie, opryszczka pojawiała się ludziom, gdy miesiącami jedli ponad 5000 mg. Zresztą podobnie wysokie jest spożycie lizyny i też 250 mg dziennie wiele by nie zmieniło.

U mnie mała zmiana, witamina A robi póki co wyjazd, jeśli miało się coś uzupełnić, to się uzupełniło. Za to skupię się na magnezie, bo w końcu taki był plan, podnieść witaminę E w organizmie, bo bez tego magnez nie przechodzi do wnętrza komórek i nie można go uzupełnić.


RE: Obłączki - neko1witek - 02-18-2022

(02-18-2022, 02:55 PM)tomakin napisał(a): Tak, opryszczka to niejako objaw wypłukania lizyny z organizmu. Oczywiście wymaga też innych czynników, ogólnie osłabionej odporności i tak dalej, ale ten wirus mnoży się, gdy brakuje lizyny. Dziwne tylko, że wystarczyło 250 mg argininy, przeciętny człowiek zjada 4000 mg dziennie, opryszczka pojawiała się ludziom, gdy miesiącami jedli ponad 5000 mg. Zresztą podobnie wysokie jest spożycie lizyny i też 250 mg dziennie wiele by nie zmieniło.

U mnie mała zmiana, witamina A robi póki co wyjazd, jeśli miało się coś uzupełnić, to się uzupełniło. Za to skupię się na magnezie, bo w końcu taki był plan, podnieść witaminę E w organizmie, bo bez tego magnez nie przechodzi do wnętrza komórek i nie można go uzupełnić.

Być może zjadam argininy więcej niż normalny człowiek, dużo orzechów, migdałów i dodatkowo tabletki, to mogło wypłukać lizynę, której nie suplementuje. Coś zadziałało, bo oczywiście zaraz po lizynie opryszczka odpuściła, która zresztą z reguły mi się nigdy nie rozwijała, miałem jej tylko początki i zawsze sama znikała. Tym razem coś tam małego się wykluło za pierwszym razem i za drugim udało mi się już ją zahamować, niczym rozwinęła się na dobre.

Dodatkowo biorę codziennie zestaw anty: E, A, C i selenit. Obłączków ani widu ani słychu a paznokcie Terriego jak były tak są, może nie jakieś bardzo widoczne, ale zasugerowane.
Choć przyznam, że od jakiegoś czasu te obłączki gdzieś tam na kciukach i wskazujących jakby nieśmiało się wychylały, albo to tylko złudzenie.

Oczywiście oprócz tego biorę około 20 innych suplementów ale codziennie tylko z 10 :-)


RE: Obłączki - tomakin - 02-18-2022

No właśnie to by mogło być wyjaśnienie Twojego przypadku opryszczki, jeśli miałeś w diecie bardzo mało lizyny a dużo argininy, to nawet niewielkie dawki rzędu 250 mg dziennie mogły przechylić szalę. Może też być tak, że lizyna znika z jakiegoś powodu, albo też nie jest przyswajana, jak wyżej pisałem może to być na przykład coś z wolnymi rodnikami. Cholera wie.

Ludzie z niewydolnością nerek i marskością wątroby mają bardzo niski poziom lizyny, ale argininy z kolei (i wytwarzanych z niej tlenków azotu) wręcz za dużo.

To MOŻE być odpowiedź na objaw Terry'ego, ale na pewno nie na obłączki jako takie, bo one znikają też w chorobach, w których poziom lizyny i argininy się nie zmienia. Może też być tak, że to nie aminokwasy jako takie, ale bardziej zdolność organizmu, by je wykorzystać. No i raczej nie jest to cała odpowiedź, bo lizyną i argininą się bawiłem w różnych konfiguracjach i na objaw nie wpłynęło bardzo mocno.

https://www.karger.com/Article/Abstract/26491

tu pacjenci z depresją mieli dwa razy WIĘCEJ lizyny, niż osoby zdrowe. Histydyny 3 razy więcej.


RE: Obłączki - tomakin - 02-19-2022

Tak teraz patrzę, tlenki azotu są podniesione w cukrzycy, są też podniesione w nadczynności tarczycy, czyli w obydwu pozostałych przypadkach, w których pojawia się objaw Terry'ego. To jest nieco bardziej skomplikowane, bo na przykład w marskości wątroby tlenki azotu mocno działają na naczynia centralne, a z kolei obwodowe mają chyba nawet wyciszoną aktywność (to z głowy piszę, mogłem coś pokręcić). Ale sporo wskazuje na argininę i na to, że jej nadmiar / nadmiar produkowanych z niej tlenków azotu może być główną przyczyną tego objawu. Drugi podejrzany to serotonina, która też rośnie w tych chorobach i też mocno wpływa na stan naczyń krwionośnych, rozszerzając jedne, zwężając drugie. Nie zgadza się to jednak z alkoholizmem, w którym poziom tlenków azotu spada, a właśnie w alkoholowym zniszczeniu wątroby najczęściej pojawia się objaw Terry'ego.

Jak już kiedyś pisałem, wszystko wskazuje na to, że mamy tutaj dwa oddzielne mechanizmy.

1. zanik obłączków w chorobach takich jak depresja, niedoczynność tarczycy czy HIV/AIDS, gdzie nie występują zmiany naczyniowe, czyli nie pojawia się objaw Terry'ego. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną będzie stres oksydacyjny i wolne rodniki, a jaki konkretnie za to odpowiada mechanizm to już nie jest takie istotne. Może to być nawet spadek poziomu potasu w komórkach, których błony są uszkodzone wolnymi rodnikami (bo faktycznie tak się dzieje, spada jego poziom)

2. zanik obłączków w chorobach takich jak marskość wątroby czy chroniczna niewydolność nerek, gdzie występują zmiany naczyniowe, czyli pojawia się objaw Terry'ego. Nawet jeśli tu mechanizm będzie taki sami, to już zapewne nie odpowiadają za niego te same czynniki, ale finalny czynnik może być ten sam, czyli jeśli w pierwszym wypadku będą to wolne rodniki i potas, to tutaj będzie to coś innego, ale też finalnie prowadzące do spadku potasu.

Oczywiście to wszystko jest pisane palcem po wodzie i są to mega wielkie niewiadome z setką założeń wziętych z sufitu, ale też nie piszę pracy naukowej tylko post na śmiesznym forum.

Jeśli chodzi o mój konkretnie przypadek, to wydaje mi się, że najważniejsze byłoby ustalenie przyczyny objawu Terry'ego, zostawiając całkowicie takie rzeczy jak depresja czy HIV/AIDS, bo tutaj mechanizm może być kompletnie inny.

Co mi nie daje spokoju, to ta bardzo silna poprawa rok temu. Coś się wtedy stało, ale co? To, co wtedy brałem w żaden sposób nie zgrywa się z żadną znaną mi hipotezą dotyczącą genezy objawu Terry'ego. Melatonina? Ona bardzo mocno wpływa na gospodarkę tlenkami azotu. Leży cały czas w szafie i czeka na swój dzień, aż skończę testować inne rzeczy, żeby nie mieszać jednego z drugim. Tu melatonina w ogóle była odpowiedzialna za jeden z objawów chorobowych związanych z tlenkami azotu:

https://www.jacionline.org/article/S0091-6749(15)02636-6/fulltext

Co więcej, przyczyną był po prostu lekki spadek tej melatoniny na skutek wystawienia na słońce w lecie. Suplementy zwiększają poziom wielokrotnie mocniej, więc mają też wielokrotnie silniejsze działanie. Mogą bardzo dużo zmienić w gospodarce tlenkami azotu, jeśli to one są odpowiedzialne za objaw Terry'ego, do tego stopnia, że teoretycznie mogą go nawet wyleczyć.

No nic, testuję BCAA i lizynę, wysycam organizm magnezem po tym, jak podniosłem poziom witaminy E.


RE: Obłączki - tomakin - 02-19-2022

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1772873/

O proszę. U szczurów niski poziom magnezu zmniejszył przyswajalność leucyny przez mięśnie o ~30%, zaś niski poziom cynku również zmniejszył przyswajanie, ale o 60%.

Badań nad samą witaminą E nie ma, ale skoro ona zaburza funkcjonowanie magnezu, to możliwe, że jej niski poziom pośrednio utrudnia wykorzystanie leucyny. Witamina A z kolei podobnie wpływa na wykorzystanie cynku, ona sama z siebie nie ma znaczenia przy wykorzystaniu leucyny, ale jeśli jej niedobór doprowadzi do spadku stężenia cynku w organizmie, to już może mieć.

Chorzy na marskość wątroby mają dużo niższy poziom cynku w organizmie, może częściowo dlatego tak mocno spada im leucyna. Stosuje się terapię BCAA, co jak wykazano przedłuża chorym życie, jakby jednocześnie dostali suplement cynku i witaminy A, efekt mógłby być spotęgowany. Może nawet doszłoby do częściowej regeneracji wątroby.

Kilka dni temu zacząłem brać miedź, chyba już wystarczy, jej uzupełnianie powinno właśnie kilka dni trwać, w przerwie pomiędzy cynkiem czy żelazem. Wracam do cynku. Jest opcja, że nie mogłem go przyswoić / zmagazynować, zanim nie uzupełniłem witaminy A lub E. Jest też opcja, że przy uzupełnianiu lizyny / leucyny powinno się brać większe dawki cynku, gdyż rośnie jego wykorzystanie przez organizm.