Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Długi Covid - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Schorzenia i przypadłości (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Choroby zakaźne i infekcje (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Wątek: Długi Covid (/showthread.php?tid=109)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Długi Covid - tomakin - 12-03-2021

nie kuźwa nie chce mi się, idę grać w path of exile Big Grin


RE: Długi Covid - subzero - 12-03-2021

A jakbym dodał jakieś linki to by ci się chciało?


RE: Długi Covid - Nawaphon - 12-03-2021

Tak tylko dodam na koniec, bo wiem - że subzero jest największym fanem Tomakina - i nie chciałbym tutaj być posądzany o inne intencje niż miałem.
Dla jasności:
1) Nie chciałem tutaj nikogo namawiać do NIE szczepienia, jeśli zastanawiasz się, czy powinieneś się szczepić - słuchaj Tomakina, nie mnie. Nie chciałem tutaj "wygrać" dyskusji, tylko przedstawić Swój punkt widzenia - bo na dobrą sprawę od paru miesięcy ciągle słucham wszędzie o tym jaki jestem nieodpowiedzialny i "podły" bo się nie szczepię (To że mnie nazywają idiotą to mnie nie rusza Smile ), więc się nie mogę powstrzymać.
2) Zupełnie szczery też jestem - bo wiem, że w internecie czasem trudno odczytać intencje - mówiąc, że rozumiem, jeśli Tomakinowi nie chcę się odnosić do wszystkiego co piszę. To zabiera czas i energię, nie każdemu się musi chcieć to robić, szczególnie gdy nie ma do tego motywacji.

Dla mnie to bardziej kwestia filozoficzna. To, czy mam rację - czy nie (W kwestii ryzyka dla osoby w moim wieku, w moim stanie zdrowia), jest tak na prawdę nie istotne. Śmierć to nie tragedia - wszyscy umrzemy - tragedia to nie móc żyć tak, jak się chce.
Uważam, że ludzie powinni mieć prawo uprawiać sporty ekstremalne, sporty walki, zażywać narkotyków, pić i palić - i na tej samej zasadzie uważam, że każdy powinien mieć prawo do podjęcia ryzyka przechorowania Covid - i poniesienia konsekwencji (Nie mam na przykład nic przeciwko propozycji, by ludzie nieszczepieni którzy lądują w szpitalu na covid, płacili za własne koszty leczenia - tylko oczywiście chciałbym, żeby ta logika była rozciągnięta na wszystkich - Palaczy przy raku płuc, Otyłych przy chorobach serca, cukrzycy itp. itd. - żeby było to logicznie spójne).

Największa różnica to taka, na ile koszty zewnętrzne mojej decyzji do tego, by się nie szczepić są większe niż koszty zewnętrzne wielu innych zachowań które są społecznie akceptowane (Nawet jeśli nie chwalone), jak palenie, picie, niezdrowe jedzenie, złe wychowywanie dzieci (Lub nie wychowywanie ich w ogóle).
Moim zdaniem nie różni się to znacząco, uważam nawet że ludziom pozwala się robić wiele rzeczy o większym koszcie zewnętrznym (Koszcie dla reszty społeczeństwa) - i nie widziałem nigdzie przekonującego argumentu na to, że jest inaczej.

To też jest kwestia indywidualizmu przeciwko kolektywizmowi.
Czy uważam, że obowiązek szczepień uratował by życie - i zdrowie - ludzi, patrząc na to przez pryzmat populacji? Jak najbardziej, więcej jest osób które są w grupie ryzyka, a szczepić się nie chcą, które dzięki temu uniknęłyby śmierci - niż ludzi których dotknęłoby to negatywnie, czy to przez negatywne skutki poszczepienne (Bardzo rzadkie oczywiście według wszystkich dostępnych danych - ale jednak na kogoś "padnie"), czy powiedzmy skutki psychologiczne takiego przymusu.
Po prostu bardziej cenię jednostkę - bo co można powiedzieć osobie która się nie zaszczepiła i umiera na Covid? Cóż, zagrałeś i przegrałeś - Twój wybór. A co powiedzieć komuś, kto jest inwalidą po zmuszeniu go do szczepienia? Przepraszam? A co mnie Twoje przepraszam obchodzi, Twoja arogancja zabrała mi życie.

Tutaj też przytoczę mój ulubiony cytat z Archipelagu Gułag, ku "pokrzepieniu serc" - i by pokazać, dlaczego dla niektórych jest to tak ważna kwestia Smile

"I tu zrozumiałem, co to jest polska duma - i na czym polegał sekret polskich powstań. Polak, inżynier Jerzy Węgierski (...), odsiadywał ostatni, dziesiąty rok swojej kary. Nawet gdy był kierownikiem robót, nikt nie słyszał od niego ostrego słowa. Był zawsze cichy, uprzejmy, wyrozumiały. A teraz - twarz mu się zmieniła. Z gniewem, pogardą i męką odwrócił oczy od żebraczego orszaku, wyprostował się i krzyknął ze złością, donośnie: - Brygadzisto, mnie proszę na kolację nie budzić. Ja nie pójdę! Wdrapał się na górne nary, odwrócił się do ściany i nie wstał. Myśmy w nocy poszli jeść - a ten nie wstał. Nie dostawał paczek, był zupełnie sam, nigdy nie bywał syty, a nie wstał. Para unosząca się nad gorącą kaszą nie mogła mu przesłonić obrazu bezcielesnej Wolności. Gdybyśmy wszyscy byli tak dumni i nieustępliwi - to jaki tyran by się ostał?""


RE: Długi Covid - subzero - 12-03-2021

A ja bym chętnie poczytał waszą dalszą dyskusję, dlatego rozważam dodanie jakichś linków w zamian za to, że tomakin będzie dyskutował.


RE: Długi Covid - NICE - 12-03-2021

„Śmierć to nie tragedia”

- Mówi każdy komu śmierć nie zagraża w bliskiej perspektywie


RE: Długi Covid - Nawaphon - 12-03-2021

Zależy jak na to patrzeć, nigdy nie wiesz na pewno kiedy przyjdzie na Ciebie pora - a tym bardziej jeśli się mylę i źle oceniam ryzyko Covid.

Na pewno brzmi to źle wyjęte z kontekstu, pewnie nawet w kontekście nie jest najbardziej fortunnym sformułowaniem - ale koniec końców punkt jest taki, że wszyscy umrzemy, więc celem życia nie powinno być uniknięcie śmierci - tylko samo życie (A tutaj już każdy Sam musi zdecydować co jest dla niego ważne).
 
 Czytałem trochę Twojej historii, trzymam kciuki, że się z tego wyciągniesz.


RE: Długi Covid - neko1witek - 12-03-2021

(12-03-2021, 01:26 PM)subzero napisał(a): A ja bym chętnie poczytał waszą dalszą dyskusję, dlatego rozważam dodanie jakichś linków w zamian za to, że tomakin będzie dyskutował.

Ja również posłuchałbym tej pogawędki, ponieważ Nawaphon ma chyba identyczne poglądy do moich, ale ja nie umiem ich tak łagodnie wyrażać :-)...


RE: Długi Covid - Nova6 - 12-03-2021

(11-28-2021, 11:48 PM)tomakin napisał(a): To się nazywa efekt potwierdzenia. Poszła plota, że po szczepieniu się choruje, nagle wyszukujesz w otoczeniu i zaczynasz zwracać uwagę na wszystkie te przypadki, gdy ktoś po szczepionce choruje częściej, ale nie widzisz tych, gdy ktoś choruje rzadziej. Statystycznie połowa zaszczepionych będzie chorować częściej, połowa rzadziej.

Trzeba też uwzględnić efekt wyjścia z lockdownu i poluzowania reżimu sanitarnego, w zeszłym roku nikt nie chorował na grypę i przeziębienie, bo lockdown zabił te choroby. Ludzie nie mają na nie odporności, teraz roznoszą się i powodują infekcje o wiele ciężej.

Tak, szczepić się, z tego chociażby powodu, że nikt obecnie nie wie, na ile poważne i długotrwałe są konsekwencje przejścia covid. Są choroby wirusowe, które zabijają z wieloletnim opóźnieniem, na dodatek wcale nie takie rzadkie - mononukleoza, opryszczka, odra... może się okazać, że za kilka lat ozdrowieńcy zaczną padać jak muchy na serce czy nowotwory.

Dzięki za odpowiedź. A jak się sprawa ma z zaszczepieniem się podczas zachorowania? Nie mając o tym pojęcia, że jest się chorym czy np nie ma się jeszcze objawów, a wirus już się rozwija.


RE: Długi Covid - tomakin - 12-04-2021

Ciężko wyczuć co będzie, gdy weźmie się szczepionkę podczas covid, tak na chłopski rozum to powinno zwiększyć reakcję na szczepionkę, a jednocześnie zmniejszyć ryzyko powikłań samej choroby.


RE: Długi Covid - Temper - 11-02-2024

Trochę ze mnie złota łopata w tej chwili, ale myślę, że temat pasuje i warto odnotować.

Kiedyś COVID upośledzał węch, teraz wychodzi na to, że również i słuch.
https://www.thelancet.com/journals/eclinm/article/PIIS2589-5370(24)00338-9/fulltext
https://www.medonet.pl/koronawirus-pytania-i-odpowiedzi/objawy-koronawirusa,nieodwracalny-skutek-covid-19--zbadali-7-mln-osob-i-nie-maja-zludzen--to-alert-dla-mlodych,artykul,78253404.html