![]() |
|
Leczymy się po raz n-ty - Wersja do druku +- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl) +-- Dział: Schorzenia i przypadłości (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Depresja, nerwica etc (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Wątek: Leczymy się po raz n-ty (/showthread.php?tid=236) |
RE: Leczymy się po raz n-ty - tomakin - 05-21-2022 bardzo mało, ale tu chodzi o uzyskanie bardzo dużego stężenia we krwi, tak, żeby mózg się tym wysycił. Jeśli już koniecznie chcesz wiedzieć, to mięśnie będą z tego stanowić jakieś 30 kg, karnozyny jest w mięśniu około 3,5 grama na kilogram, co daje całkowitą masę karnozyny w mięśniach ludzkich jakoś tak 100 gramów. Ile jest w mózgu i innych tkankach, cholera wie, ale liczmy tak dla pewności drugie tyle, będziesz miał 200 gramów. Teraz jeśli organizm jest "zagłodzony" i ma duże niedobory, powiedzmy brakuje mu połowy tego, to musisz przyswoić 100 gramów. Przyswoić, nie dostarczyć. Jeśli przyswajalność jest w okolicach 10%, a dużo na to wskazuje, to wynika z tego, że trzeba tego cholerstwa zjeść aż kilogram, żeby wyrównać taki niedobór. 3 gramy beta alaniny dziennie, odpowiada to 6 gramom karnozyny, o ile w diecie nie będzie niedoborów histydyny. Pół roku, tyle trwałoby wysycanie organizmu dawkami 3 gramów beta alaniny dziennie, przy założeniu, że przyswajalność jest w okolicach 10% a brakuje 100 gramów. RE: Leczymy się po raz n-ty - Kejs - 05-21-2022 A co sie dzieje jak w organizmie jest 50 g karnozyny i mniej? Umiera sie? RE: Leczymy się po raz n-ty - tomakin - 05-21-2022 Kiedyś na pewno! RE: Leczymy się po raz n-ty - chora_patunia - 05-23-2022 Odczuwam poprawę. Wydaje mi się, że w znacznym stopniu to zasługa witaminy A. Na razie wzięłam ok. 10 dni dawkę 25 000 j.m. i około 10 dni w mniejszych dawkach. Mam kolejne opakowanie, jednak obawiam się tak dużych dawek. Na receptę największa dawka to 12 500 j.m.. RE: Leczymy się po raz n-ty - tomakin - 05-24-2022 A nie myślałaś, żeby zmienić swoje otoczenie? Ogólnie popracować nad rzeczami nie związanymi już bezpośrednio z organizmem? Pamiętam jak raz pojechałaś na jakąś wycieczkę do schroniska psy wyprowadzać na smyczy, inna Patrycja, wesoła, pełna życia, radości, po jednym dniu zaledwie. Zdaje się, że matka to zobaczyła i zabroniła tam jeździć, powrót do depresji. Dobrze kojarzę? RE: Leczymy się po raz n-ty - chora_patunia - 05-24-2022 Niestety po toksycznym domu pozostają toksyczne schematy. Mieszkam w innym miejscu, ale rzeczywistość widzę nadal przez pryzmat świata rodziców. W tym właśnie pomaga terapia poznawczo-behawioralna. To jednak długi proces. Już nawet nie pamiętam czy zabroniła, tak mówilam? Ech ta zawodna pamięć. RE: Leczymy się po raz n-ty - tomakin - 05-25-2022 Nie pamiętam, a na siłowni ćwiczysz? |