Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej

Pełna wersja: Pomysły na wpisy na fanpage i twicza
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Trochę spróbuję rozruszać fanpage i może dołożę twittera. Najlepsze do tego są oczywiście memy, ale nie jestem za dobry w memy. Przyceluję w krótkie, rzeczowe wpisy o ciekawych badaniach klinicznych. 

Co z rzeczy, których dowiedzieliście się na forum, czy na blogu, zrobiło na Was duże wrażenie? Było na tyle ciekawe, że warto to będzie przerobić na krótki wpis na fejsa czy inne medium społecznościowe? 

O tiktoku nie myślę nawet, bo tam są przekazy dla ludzi, którzy mają okres skupienia uwagi wyrażony w sekundach i to jednocyfrowo. Poza tym nie mam póki co zbyt fajnych cycków, ćwiczę ale dopiero od niedawna.
Tematy związane z długowiecznością. Nikt nie chce się starzeć ani umierać, więc takie tematy będą przyciągać uwagę, szczególnie kobiet.
O, zachowanie urody etc, no ale jakieś konkretne rzeczy, jakieś badanie które zacytowałem? Bo własnie na pojedynczych badaniach chyba się oprę.
Pisz o skórze, o włosach, krótko w kilku zdaniach. Bez eksponiwania badań na pierwszym planie, bo nikt tego nie będzie chciał czytać. Zachowanie urody i młodości to najlepszy temat na początek, szczególnie jak dasz jakieś proste i nawet znane powszechnie rozwiązania typu Q10 albo kolagen.

Rzuć info o "rewolucyjnych" i obiecujących substancjach, o których może nikt nie słyszał, jak fuleren C60. Wszyscy lubimy proste rozwiązania, a to jest proste. Szczury to jadły, szczury się nie starzały, bądź jak szczur!

Na Tik Toku nie musisz swojej gęby pokazywać i nawet lepiej, żebyś tego nie robił. Nikt nie chce oglądać starych chłopów w internecie, a każdy chłop po trzydziestce jest już stary, szczególnie dla widowni Tik Toka. Lepiej wstawiać jakieś stockowe obrazki i filmiki. Głos może czytać AI, na przykład że strony Eleven Labs, więc mozesz zostać anonimowy. Jak nie umiesz montować takich szortów, to możesz poszukać jakiegoś łebka na Fiverze.

No i nie czarujmy się - jakbyś chciał to naprawdę dobrze ruszyć, to trzeba by zarobić i odłożyć na ten cel kilka czy kilkanaście koła na agencję, która pomoże wystartować. SEO z Google umiera i jest lipa, wiec zostają socjalki, a na nich głównie krótkie formy filmowe.
Nie chcę naprawdę ruszyć, w sensie na dużą skalę, bo nigdy to się nie zwróci, nie zamierzam nic sprzedawać na tych stronkach, zyski z reklam bywają jednocyfrowe, a satysfakcją nie opłacę rachunków za suple.

Kurcze, siłą i niszą w której siedziałem była solidna analiza wszystkiego, rozważanie za i przeciw. Takie rzeczy słabiej się sprzedają, za to mało kto się tym zajmuje i jest szansa na zdobycie trochę widowni. Ludzi oferujących cudowne rozwiązania jest tysiące, ludzi, którzy poprawnie analizują, tylko kilku, a takich, którzy poprawnie analizują akurat medycynę alternatywną... no, bardzo niewielu. Tu nie ma konkurencji, która wydaje kilkanaście tysięcy na agencję. Pięć razy mniej zainteresowanych osób, ale dziesięć razy mniej ludzi tworzących konkurencyjne wpisy. I co najważniejsze, miałbym jakąś satysfakcję.
A co stoi na przeszkodzie byś zaczął sprzedawać jakieś suplementy? W końcu byś nie oszukiwał ludzi co do ich działania, tylko pisał prawdę.
Zasadniczo szkodzi to, że nie miałbym zapewne na tyle dużych zysków, by uciągnąć koszty prowadzenia działalności + koszty stworzenia całej linii produkcyjnej, czy raczej zamówienia produkcji w Chinach, bo tak to się teraz robi.

Z jedną ex kiedyś gadaliśmy na ten temat, ma firmę i mogłaby to dołączyć do już istniejącej działalności, ale to sporo zachodu by było i pewnie nie zarobiłoby na kawę wypitą podczas rozkręcania imprezy.