Podobno dużo ludzi teraz bierze pregabalinę, żeby zmniejszyć lęk i zwiększyć umiejętności społeczne. Dobrze pamiętam, że glicyna daje podobny efekt? Czy jest w stanie zbliżyć się do skuteczności pregabaliny?
Biorę czasem jedno i drugie. Nie odczuwam podobieństwa. Pregabalina działa mocniej, przy wyższych dawkach jest uczucie jak po dwóch lub trzech piwach, czyli rozluźnienie i brak stresu, ale tez trudności w koncentracji. Przy glicynie nic takiego nie czułem.
Dokładnie tak, przy dużo większych dawkach będą też problemy z motoryką, wysławianiem się itp. Glicyna tylko przed snem się bierze, żeby lepiej spać.
Kocham, że zadaję na tym forum teoretyczne pytanie, a każdy to już sam osobiście testował.
Wszyscy tu jesteśmy ćpunami. Ja zaczynalem od Vibovitu.
https://zdrowie.pap.pl/profilaktyka/jak-...o-demencji
z tym że ruch i aktywności społeczne zmniejszają ryzyko demencji to były korelacje czy interwencje? bo jak korelacje to w dupę tylko to wsadzić, osoba z rozwijającą się demencją będzie na pewno sama z siebie mniej społeczna i energiczna
Korelacje. Jedyne interwencje jakie znalazłem nie badały wpływu na przebieg choroby, tylko na aktywność fizyczną. W sensie, ludzie, którym kazano ruszać się więcej, ruszali się więcej.. też nie widzę w tym sensu.
Błękit metylowy. Warto to brać?
metylenowy, to dość... istotna różnica.
Próbowałem, podejrzewam, że jedynym efektem, oprócz niebieskich sików, było mocne przebarwienie kamienia na zębach. Za krótko to brałem, żeby mieć pewność że nic nie dało, no i zacząłem od mikro mikro dawek, ale nie czułem efektów.
Heh, faktycznie metylenowy. To jak z cukrem wanilinowym.

Znalazłem dość tanio, bo 18 USD za 100 kapsułek 20 mg i tak się zastanawiam, czy brać. Wiem, że jest to też w suplemencie z konikiem morskim z ukraińskiej apteki, którą tu niedawno linkowałem. Moja znajoma kupiła, ale też za krótko to bierze, żeby poczuć jakieś rezultaty poza początkowym placebo.