Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Potwierdzona borelioza
Autor Wiadomość
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-23, 15:54    Potwierdzona borelioza

Na początku chciałbym ci podziękować za to, że stworzyłeś stronę o boreliozie. Cieszę się, że tu trafiłem, bo zwariować można było od tych wszystkich sprzecznych ze sobą informacji w internecie, zwłaszcza że wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, co mi jest.

Niby już mam stwierdzoną boreliozę (lekarz to potwierdził i przepisał mi antybiotyk), ale może i tak warto przedstawić swoją historię.
Zaczęło się od pojawiania się ucisków w głowie (kilka miesięcy temu). Nie był to typowy ból głowy, tylko coś jakby "zaciskająca się obręcz" (spotkałem się z takim określeniem w internecie). Poszedłem z tym do lekarza rodzinnego, ale tam pani nie była w stanie mi pomóc i dała mi jedynie skierowanie do neurologa (jakiś miesiąc oczekiwania).
Po pewnym czasie zacząłem ten ucisk wiązać z alkoholem. W sensie jeśli coś wypiłem poprzedniego dnia, to kolejnego dnia lub przez kilka kolejnych pojawiał się ten ucisk. Moja hipoteza wydawała się być prawdziwa, bo po kilku dniach abstynencji, ucisk już nie występował, a jak po tygodniu wypiłem piwo czy dwa ucisk wrócił. Obecnie od miesiąca już nie piję nic i chyba tylko raz mnie ten ucisk złapał, gdy postanowiłem wziąć zimny prysznic.

Nie mam problemów z piciem (piję od dłuższego czasu raczej okazjonalnie, w tamtym roku więcej), ale postanowiłem przez jakiś czas całkowicie odpuścić alkohol, właśnie ze względu na ten ucisk. Kiedy wydawało mi się, że już jest wszystko w porządku, zdarzył się wypad z kumplami na miasto, podczas którego trochę wypiliśmy (to było jakiś miesiąc temu). Na drugi dzień koło południa ku mojemu niezadowoleniu ucisk wrócił. Od tamtej pory nie piję w ogóle. Jednak dopiero kolejnego dnia zaczęły się dziać dziwne rzeczy.

Wtedy stwierdziłem u siebie jakieś dziwne zaburzenia czucia. Miałem wrażenie, że słabiej odczuwam dotyk. Osłabienie dotyku było raczej na całej powierzchni skóry, ale głównie zwróciłem uwagę na okolicę tricepsa, przedramię i uda. Dodatkowo pojawiły się tzw. parastezje, też raczej na całej powierzchni skóry. Te objawy spowodowały u mnie stany lękowe. Nie potrafiłem normalnie zasnąć i przespać całej nocy.

Z racji tego, że kolejnego dnia mi nie przeszło, a wizytę u neurologa miałem dopiero za kilka tygodni, postanowiłem się wybrać na SOR. Tam przebadała mnie jakaś młoda neurolog i powiedziała mi, że moje objawy nie wskazują na nic poważnego i przepisała mi Neurovit. To mnie trochę uspokoiło, no ale z drugiej strony dalej nie wiedziałem, skąd się wzięły takie objawy.

Zacząłem grzebać w internecie w poszukiwaniu jakiejś wskazówki, co mogłoby mi dolegać. Przez długi czas jedyną chorobą, która wydawała się pasować do moich objawów, była polineuropatia alkoholowa (z racji, że objawy się u mnie nasilały po alkoholu). Poważnie zacząłem się zastanawiać, czy jest to w ogóle możliwe z racji, że jestem młody (20 lat) i nie mam za sobą dużego stażu w piciu alkoholu, chociaż zdarzało się wypić sporo.

Później trafiłem na temat "neuroborelioza". Faktycznie miałem kilka kleszczy w swoim życiu, ale ostatniego, którego pamiętam to przynajmniej dobrych kilka lat temu. No ale zacząłem przeglądać strony, gdzie ludzie opisywali swoje historię, że zdiagnozowali im boreliozę po kilkunastu latach i zacząłem brnąć w tym kierunku. Przeglądnąłem masę sprzecznych ze sobą informacji, aż w końcu trafiłem na twoją stronę. Pamiętam, że moja pierwsza reakcja, to było coś w stylu, że to przecież przeczy wszystkiemu, co do tej pory przeczytałem. Później stwierdziłem, że jednak może to mieć sens.

Zrobiłem na własną rękę badanie ELISA. Tydzień oczekiwania. Wyniki:
Immunochemia
Borelioza IgG - ilościowo (S21)
Wynik w surowicy: 19,669 RU/ml
Komentarz: Zaleca się powtórzenie oznaczenia po upływie ok. 2 tygodni razem testem Western-blot.
Wynik:
ujemny < 16
wątpliwy 16-22
dodatni > 22
Wynik wątpliwy

Borelioza IgM - ilościowo (S25)
Wynik w surowicy - 36,184 RU/ml
Komentarz: Z uwagi na skrynigowy charakter zastosowanej metody zaleca się weryfikację wyniku testem Western-blot.
Wynik:
ujemny < 16
wątpliwy 16-22
dodatni > 22
WYNIK DODATNI


Lekarz rodzinny stwierdził, że nie warto się przejmować i zalecił powtórzyć badanie za kilka tygodni.
Przy okazji robiłem też badanie krwi i wyszło mi, że mam niedobór potasu, dlatego zacząłem brać jakieś tabletki na uzupełnienie go i jakieś elektrolity do rozpuszczania. Jutro idę po wyniki mojego potasu.

Postanowiłem zrobić WB po tygodniu od otrzymania wyników ELISA. Na wyniki WB czekałem prawie 2 tygodnie (otrzymałem je dopiero dzisiaj).

Moje objawy przez ten okres to w skrócie:
-zaburzenia koncentracji
-bóle głowy
-uczucie bycia naćpanym (nie bardzo wiem jak to inaczej określić, nie wiem "mgła umysłu"?)
-ogólne osłabienie i zmęczenie (zdarzało mi się, że budziłem po 10 godzinach snu i czułem, że mógłbym dalej tyle przespać)
-nogi czasami trochę jak z waty
-na końcu pojawiły się też bóle pleców
-stany lękowe (to głównie spowodowane zaburzeniami czucia)

Można powiedzieć, że był to dla mnie miesiąc wyjęty z życia, bo nawet nie miałem ochoty wychodzenia za bardzo ze znajomymi, gdyż bywało, że z trudem się skupiałem na tym, co ktoś do mnie mówi.

Jeśli chodzi Neurovit, który mi przepisała neurolog, to rzeczywiście odczułem poprawę, ale nie do końca. Parastezje zniknęły w ciągu kilku dni, ale utrzymywały się delikatne drętwienia dłoni i stóp (wcześniej nie zwróciłem na to szczególnej uwagi). W ogóle to zacząłem mieć wrażenie, że to jakoś dziwnie na mnie wpływa i się gorzej czuję po tych tabletkach. Odstawiłem je. Później spróbowałem do nich wrócić dwukrotnie, ale miałem dokładnie takie samo wrażenie. Ostatnie moje podejście to dwa dni zażywania leku, ale jak pojawiły się u mnie odrętwienia stopy, odstawiłem go. W internecie przeczytałem, że witamina B6 w dużych ilościach może być toksyczna, a ten lek ma jej sporo.

Na wizycie u neurologa lekarz biorąc pod uwagę wynik ELISA i moje objawy stwierdził, że na 70-80% mam boreliozę i nie czekając na WB wypisał receptę na Doxycyklinę na 21 dni. Obecnie biorę antybiotyk już przez ponad tydzień. Przez pierwsze dni odczułem jakąś poprawę w stosunku do dni poprzednich, kiedy to chodziłem jak naćpany, ale i tak było daleko do normalności. Jednak wczoraj i dzisiaj czuję się podobnie jak tydzień temu.

Dzisiaj odebrałem wyniki WB (zdjęcia w załącznikach). Wygląda, że wynik jest pozytywny. Jutro idę to skonsultować z lekarzem.

Pisałeś, że ważne jest zwiększenie naturalnej odporności i to właśnie chciałbym zrobić.
Obecnie stosuję:
-witamina D3 (50ug 1000% RWS) + K2 (200ug 267%)
-multiwitamina gdzie są wszystkie pozostałe witaminy 100% RWS i sporo minerałów
-tabletki z potasem (raczej nie ma go aż tak sporo w nich)
-dość dziwny specyfik z zagranicy Mumio

Czytałem twoje porady i mam zamiar kupić do suplementacji takie rzeczy:
-D3+K2
-NAC
-Cynk

Czy te produkty to będzie dobry początek lub co ewentualnie mogę jeszcze dołożyć?

Oprócz tego zamierzam rozpocząć jakąś aktywność. Celuję w basen. Wcześniej sporo ćwiczyłem na siłowni, ale skręciłem kostkę i ciągle zmagam się z jakimś naciągnięciem w klacie, więc na razie odpada powrót.

Wiem, że wyszło sporo tekstu, ale chciałem wszystko dokładnie opisać :-)

IgG.jpg
Plik ściągnięto 74 raz(y) 125,23 KB

IgM.jpg
Plik ściągnięto 57 raz(y) 103,33 KB

 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-24, 10:15    

Byłem u lekarza. Potas wyszedł w normie tzn. jest powyżej dolnej granicy. Poruszyłem temat suplementów i kazała mi na razie wszystko odstawić i ewentualnie dopiero po antybiotyku zacząć stosować.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14982
Wysłany: 2018-08-24, 22:23    

Wynik jest jak dla mnie graniczny - takie coś się leczy jeśli są objawy, ale jeśli po leczeniu nie ma poprawy, to szuka się przyczyny dalej.

Objawy mogłyby wskazywać na niski poziom magnezu, a co za tym idzie potasu (te dwa pierwiastki współgrają w organizmie), ale mogą też być od boreliozy. Wybierz terapię na jedną z tych chorób i obserwuj organizm, jak nie będzie poprawy - wtedy spróbuj z drugą. Nie rób obu naraz, bo nie będziesz wiedzieć, co Ci pomogło. Czyli - albo antybiotyk i wzmacnianie odporności (na razie nie bierz D3, bo ona wpływa też na magnez), albo uzupełnianie elektrolitów.

Skoro już bierzesz antybiotyk - bierz go do końca, jak nie będzie poprawy, spróbujemy z elektrolitami.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-25, 10:21    

Ok to skończę ten antybiotyk za jakieś 10 dni i zobaczymy co dalej. Wszystkie suplementy na ten czas odstawiam według zaleceń lekarza (nie wiem, czy do końca słusznie).
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-27, 11:01    

Trochę mam dylemat, bo ty chyba zalecasz wzmacnianie odporności równolegle z antybiotykiem, a lekarz kazał odstawić wszystko przez ten czas. Nie wiem już, co robić.

Jeśli chodzi o antybiotyk to wciąż nie czuję jakiejś rewelacyjnej poprawy.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-28, 19:44    

Czy mogę to stosować jednocześnie, zachowując zalecane ilości spożycia?

-NAC
-D3+K2
-Multiwitamina
-Omega 3
-B12
-Witamina C
-Magnez
-Potas
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14982
Wysłany: 2018-08-29, 04:37    

nikt nigdy nie testował antybiotyków łącznie z tymi rzeczami, więc nikt na świecie nie wie na pewno, co się stanie - może antybiotyk przestanie działać, bo zostanie zablokowany, może będzie działał lepiej, może zmniejszy się ryzyko powikłań po antybiotyku, może zwiększy. Masz jeszcze tylko kilka dni brania leku, więc nie cuduj z suplami i spokojnie poczekaj.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-29, 15:11    

Ok poczekam. Napaliłem się trochę na te suple to fakt, ale to dlatego, że nie czuję się lepiej po antybiotyku, a z twojego artykułu wywnioskowałem, że jak się zrobi 2h przerwy pomiędzy zażyciem antybiotyku i supli, to będzie ok.

http://www.borelioza.vegie.pl/natura.html
Cytat:
Druga ważna rzecz - metody opisane poniżej mają wpływ na antybiotyki. Jednoczesne zażywanie niektórych suplementów oraz antybiotyków sprawia, że te drugie po prostu nie wchłaniają się - w razie wątpliwości trzeba pamiętać o 2 godzinach odstępu pomiędzy nimi.


A czy stosowanie tego wszystkiego jednocześnie po skończeniu antybiotyku samo w sobie ma sens?
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-08-31, 19:55    

Jeszcze jedno pytanie - czy jest szansa, że ten antybiotyk po prostu na mnie nie działa i trzeba zastosować inny?
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-09-04, 00:52    

Nie zauważyłem poprawy po antybiotyku, więc chciałem coś delikatnie pokombinować zanim jeszcze zacznę suple. Postanowiłem pójść lekko w stronę tego magnezu. Przez ostatnie kilka dni nie piłem napoi typu cola, kawy, a herbatę ograniczyłem. Dodatkowo piłem dziennie ok. 2 litry muszynianki, która zawiera sporo magnezu. Postanowiłem też spróbować cysteiny. Zauważyłem, że na forum w jednym wątku napisałeś, że nie powinno być problemów z antybiotykiem także biorę 1 gram dziennie od ok. 3 dni (kilka godzin odstępu od antybiotyku).

Na razie nie chcę zapeszać, ale czuję wyraźną poprawę. Zobaczymy, czy efekt się utrzyma. Do tej pory wątpiłem w to, że to wina magnezu i bardziej wiązałem to z cysteiną (no bo sama ilość magnezu z tej muszynianki nawet nie wystarczała na dzienne zapotrzebowanie, a co dopiero uzupełnienie niedoborów), ale teraz mnie olśniło. W ciągu ostatnich dni jadłem sporo słonecznika (jak się wciągnąłem, to potrafiłem wyłuskać całe to kółko). Jak teraz sprawdziłem, to nieświadomie pochłonąłem ogromną ilość magnezu. W sensie wiedziałem, że ma w sobie jakąś ilość, ale nie sądziłem, że aż tyle. Czyli można by przypuszczać, że tu był problem.

Aktualna sytuacja wygląda tak, że dzisiaj większość dnia czułem się prawie normalnie, chyba najlepszy dzień od prawie 2 miesięcy. Uczucie naćpania praktycznie nie występowało, jedynie lekkie bóle głowy przez krótki czas. Jutro kończę antybiotyk i od środy planuję brać te suple, które wymieniłem wyżej + olejek z ogórecznika/wiesiołka. W środę mam jeszcze tomograf z kontrastem, ale to raczej nie wiążę z tym jakiegoś przełomu. Sam neurolog zapewniał, że to tylko zachowawczo.

Na razie myślę, że to wszystko. Zobaczymy, co będzie za kilka dni.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-09-06, 22:44    

Szkoda, że cię tyle nie ma. No ale nic, pozostaje mi tu tylko aktualizować, jak wygląda sytuacja.

We wtorek rano skończyłem antybiotyk. Dalej stosuję probiotyk.
W środę ten tomograf z kontrastem. Później się trochę gorzej czułem, ale myślałem, że to może być własnie od tego.
Dzisiaj bez rewelacji przez większość dnia, ale nie było źle. Natomiast wieczorem i teraz gdy to piszę znowu osłabienie i "uczucie naćpania".
Zmierzyłem temperaturę i wyszła lekko podwyższona - 37,1, później wróciła do normy. Nie pisałem o tym wcześniej, ale podobne podwyższenia zdażały się czasami przez te ostatnie tygodnie (tak do 37,5).
Zmierzyłem ciśnienie i wyszło mi niskie - 112/66 (najcześniej mam około 125-130/65-70) i też potem wróciło do normy.

Wczoraj wziąłem mniejsze ilości suplementów na początek, a od dzisiaj celuję w takie coś (nie wiem, co o tym myślisz):
-Witamina D3 - 130 µg (5200 jednostek),
-Witamina C - 1080 mg
-Witamina B12 - 500 µg
-Omega 3 - 1980 g EPA
-Olejek z ogórecznika - 10 ml
-NAC - 1 g
-Magnez - 305 mg z supli + z wody i jedzenia dobiję do ponad 500 mg
-Potas - 1350 mg z supli + coś tam z jedzenia (nie wiem w ile celować)
Pozostałe witaminy tak jak w multiwitaminie. Wszystko dzielę na 3 mniejsze porcje w miarę możliwości.

Jak się coś zmieni, to będę aktualizował.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 496
Wysłany: 2018-09-06, 23:38    

uzytkownik100 napisał/a:
Szkoda, że cię tyle nie ma. No ale nic, pozostaje mi tu tylko aktualizować, jak wygląda sytuacja.

Bo tomakin to niestety leń, który woli grać w gry. Gdybym ja miał taką wiedzę, to bym zdecydowanie częściej odpowiadał i zdecydowanie więcej artykułów pisał na blogu.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-09-09, 14:16    

Niestety, ale poprawy nie ma. Było to tylko chwilowe odczucie i teraz czuję się znacznie gorzej.

Czytałem twój artykuł o florze jelitowej

Napisałeś tam między innymi:
Cytat:
Niewskazane są bakterie kwasu mlekowego...


Może tutaj leży problem. Podczas brania antybiotyku stosowałem probiotyk Lacidofil. Jego skład to:
Cytat:
2x10^9 CFU bakterii kwasu mlekowego: Lactobacillus rhamnosus, Lactobacillus helveticus oraz substancje pomocnicze: kwas askorbowy, magnezu stearynian, maltodekstryna, żelatyna.


Od poniedziałku zacząłem stosować inny-Acidolac, bo Lacidofil mi się skończył. Jego skład to (przepisałem z opakowania):
Cytat:
-bakterie kwasu mlekowego Bifidobacterium lactis BS01 2 mld (2x10^9 CFU)
-bakterie kwasu mlekowego Lactobactilus acidophilus LA02 2 mld (2x10^9 CFU)


Co prawda "uczucie naćpania" na pewno występowało u mnie jeszcze zanim zacząłem stosować probiotyk, ale pod koniec stosowania tego pierwszego i pierwszy dzień, może dwa dni stosowania tego drugiego probiotyku czułem się lepiej, jak pisałem wcześniej, więc może zmiana probiotyku jest winna.

Na razie na pewno odstawiam ten probiotyk i podrąże trochę tą florę jeliotwą, bo jest to dość złożony temat, mam wrażenie.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 496
Wysłany: 2018-09-09, 17:23    

Nie rozumiem jak może tomakin tak lekceważyć ludzi oczekujących porady lekarskiej.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 54
Wysłany: 2018-09-09, 21:22    

Idąc dalej w kierunku tych probiotyków, to wpadłem na pomysł. Od razu mówię, że się na tym totalnie nie znam, więc to co napiszę, mogą być jakieś brednie.

Jeśli dobrze rozumiem, to te "bakterie kwasu mlekowego" zamieniają węglowodany na kwas D-mlekowy. Więc... jeśli nie będę jadł węglowodanów, to powinienem po pewnym czasie poczuć się lepiej (?). Jutro na próbę spróbuję dietę 0 węgli i zobaczę, czy będzie jakiś efekt.

Aaa i myślę, że jutro aktualne badania krwi zrobię.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: